Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

kats

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Warszawa
  1. kats

    Bunt 2-latka

    Przez bunt 2-latka każdy musi jakoś przejść. ;) Najważniejsza jest chyba konsekwencja w wychowaniu i stawianie dziecku określonych granic. W celu poskromienia jego buntowniczej natury warto zacząć dawać mu możliwość wyboru (tylko nie wtedy, kiedy zaczyna wymuszać). Niech dziecko poczuje, że samo o czymś decyduje. Przykładowo, jeżeli wiemy, że dziecko nie będzie chciało założyć szalika, a jest zimno, to pozwólmy mu wybrać, zielony czy niebieski; jeśli nie chce się kąpać, zapytajmy czy chce do kąpieli statek, czy rybkę. Okres buntu 2-latka to właśnie taki czas, kiedy dziecko nie chce robić tego, co dorosły mu każe, chce samodzielnie podejmować decyzje, więc umożliwiajmy mu to. W końcu nam jest wszystko jedno czy założy koszulkę w auta, czy w dinozaury i tak osiągniemy swój cel, a dziecko będzie zadowolone, że samo dokonało wyboru. Pamiętajmy, że w ten sposób rozwijamy też jego samodzielność i uczymy, że ma prawo do posiadania własnego zdania. Pozdrawiam
  2. W opisanej przez Ciebie sytuacji wina leży po stronie rodziców dziewczynki. Od razu widać, że nie stosują konsekwencji w wychowywaniu córki. Jeżeli dziewczynka raz zachowała się nieodpowiednio i rodzice ją ostrzegli, to za drugim razem powinni ją ukarać, czyli w tej sytuacji zabrać z piaskownicy. Zdarzenie, które opisujesz pokazuje, jak ważna jest konsekwencja w wychowaniu dzieci. Córka Twoich znajomych najwyraźniej sprawdzała na ile może sobie pozwolić, a ponieważ zapowiedziana kara nie nadchodziła, nie czuła, że musi przestać. Może powinnaś porozmawiać ze znajomymi? Może zakończy to Waszą przyjaźń, a może dzięki temu unikną problemów wychowawczych z córką w przyszłości. Pozdrawiam
  3. Musisz stawiać granice takich zachowań i sięgnąć po system kar. Pamiętaj, żeby być przy tym konsekwentną, dziewczynka musi zobaczyć, że to nie są żarty, że jak coś mówisz to dotrzymujesz słowa. Jeżeli przejawia zachowanie trudne to przytrzymaj ją tak, żeby Twoja twarz była na wysokości jej twarzy i powiedz, że jeżeli nie przestanie to, np. nie będzie oglądała bajki. Jeśli zachowanie się powtórzy to zachowaj się konsekwentnie i nie włączaj bajki. Jeżeli zacznie przepraszać powiedz, że cieszysz się, że zrozumiała, ale kara musi być. W wypadku braku konsekwencji córka nauczy się, że nie wywiązujesz się z tego, co mówisz i nie przyniesie to oczekiwanych rezultatów. Warto też dowiedzieć się jak dziewczynka zachowuje się w przedszkolu. Pozdrawiam
  4. Myślę, że bardzo wielu rodziców ma podobny problem, kiedy i jak uczyć dziecko sprzątania po sobie. Jeżeli chodzi o sprzątanie zabawek to tak, jak już przedmówczynie pisały, możesz ograniczyć ich ilość lub wynosić nieposprzątane zabawki. Najpierw uprzedź, że jeżeli nie posprząta pokoju to wszystkie zabawki znikną, daj jej czas na posprzątanie, a potem konsekwentnie je zabierz. Pamiętaj, że jeżeli dojdzie już do tego, że zaczniesz zbierać je do pudła to nie możesz z się z tego wycofać. Nawet jeżeli córka będzie płakała, prosiła i obiecywała, że posprząta. Nie kupuj również w tym czasie nowej zabawki. Oczywiście zabrane przedmioty mogą wrócić, jeżeli dziewczynka zacznie dbać o porządek. Być może to poskutkuje. Możecie też zbierać punkty za sprzątanie pokoju, po tygodniu robicie podsumowanie i dziewczynka otrzymuje jakąś nagrodę. Jeżeli chce gdzieś iść, np. na plac zabaw, to przypilnuj, żeby zostawiła porządek w pokoju zanim wyjdziecie i nie wychodźcie dopóki nie posprząta, np. rozrzuconych ubrań. Będzie Cię to kosztowało sporo cierpliwości, ale pamiętaj, że najważniejsza jest konsekwencja, nie wdawaj się z córką w dyskusje i sprzeczki, bo to na pewno nie poprawi sytuacji, a dodatkowo może pogorszyć Wasze relacje. Pozdrawiam
  5. Trudno jest odpowiadać na takie pytania nie widząc dziecka i mając tak szczątkowe informacje. Należy przede wszystkim znaleźć przyczynę agresji. Czy w życiu dziewczynki wydarzyło się coś, co mogło wywołać takiego rodzaju zachowanie? Czy w młodszym wieku przejawiała agresywne zachowania? Od kiedy zachowuje się w ten sposób? Powodów może być wiele, być może poszła do przedszkola, pojawiło się rodzeństwo, ktoś w jej otoczeniu przejawia podobne zachowanie albo wydarzyło się coś, z czym dziecko nie potrafi sobie poradzić w inny sposób. Powinnaś spróbować porozmawiać z dzieckiem, w sytuacji, gdy zaczyna krzyczeć, przytrzymać ją za ramiona, tak, żeby Twój wzrok był na wysokości jej wzroku i spokojnym, ale stanowczym tonem powiedzieć, że nie może się tak zachowywać, wytłumaczyć, że nic złego się nie dzieje. Kiedy się uspokoi porozmawiaj z nią, zapytaj, dlaczego tak się denerwuje. Postaraj się nie pozostawiać takich zachowań bez komentarza, ale rozmawiajcie dopiero jak dziecko jest spokojne. Być może jest to jedynie rodzaj buntu, próba wymuszania, ale nie można wykluczyć, że dziewczynka daje swoją złością sygnał, że dzieje się coś złego, dlatego nie należy takiego zachowania bagatelizować. Pozdrawiam
  6. Zaniepokojona mamo, rzucanie przedmiotami to dla maluchów fajna zabawa. Uczą się one manipulować tym, co mają w dłoni, rzucają, obserwują jak przedmioty spadają na podłogę. W celu zapewnienia bezpieczeństwa proponuję dostarczenie dziecku zabawek, które nie będą wyrządzały szkody, np. pluszaków, miękkich piłek itp. Można również wykorzystać pudełko, kosz, worek, do którego dziecko będzie mogło rzucać różne przedmioty. Dodatkowo wytłumacz synkowi czym nie wolno rzucać, jeżeli rzuci nieodpowiednim przedmiotem powiedz, że tym nie wolno rzucać. Ważne jest, żeby w takiej sytuacji, jak i każdej innej, gdy coś dziecku tłumaczymy, karcimy je lub czegoś zabraniamy, nasz wzrok znajdował się na wysokości wzroku dziecka. Jeżeli sytuacja się powtórzy spróbuj zastosować konsekwencję, np. zabierz zabawkę. Dzieci uczą się i poznają świat głównie przez naśladownictwo. Jak wyglądają Wasze posiłki, czy dziecko je wspólnie z Wami? Ważne jest też, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie – czy synek wcześniej próbował sięgać samodzielnie do jedzenia, chwytał łyżeczkę, wkładał rączki do miseczki? Są to oznaki, że dziecko chce jeść samodzielnie, jak wtedy reagowało jego otoczenie? Spróbuj jeść równocześnie z dzieckiem, tłumacząc mu, że teraz „Ja jem i Ty jesz razem ze mną”, jeżeli trudno jest mu nabrać jedzenie na łyżeczkę podawaj mu już napełnioną łyżeczkę. Można też złapać rączkę synka i pomóc mu w przytrzymywaniu łyżeczki i trafianiu nią do buzi. Oczywiście nie zaczynamy od pokarmów płynnych, niech to będą pokarmy, które nie spadną z łyżeczki w drodze do ust. ;) Tak, jak wcześniej pisałam, dzieci uczą się przez naśladownictwo. W taki też sposób nabywają mowę. Jeżeli uczymy na misiu pokazywać oko, to bawimy się z dzieckiem, np. w taki sposób: bierzemy misia i pokazujemy go dziecku, „zobacz, co to?”, czekamy chwilkę, jeżeli dziecko nie reaguje, odpowiadamy:„to jest miś”, „ooo, a gdzie miś ma oko?”, podobnie jak wcześniej dajemy dziecku chwilę czasu, jeżeli nie odpowiada, wskazujemy i mówimy: „tu ma oko”. Podobnie w odwrotną stronę, czyli pokazujemy oko i czekamy na odpowiedź, ale jeżeli dziecko nie odpowiada to nie naciskamy, mówimy sami, w ten sposób synek się uczy. Podobnie bawimy się oglądając proste książeczki, opowiadając co jest na obrazkach. Staraj się nie zwracać do dziecka: „powiedz, powtórz” bo może je to jedynie zniechęcić. Trzeba dużo synkowi opowiadać, ale używając prostych wyrazów, zdań i komunikatów, mówić troszkę wolniej. Bardzo ważne jest stosowanie wyrazów dźwiękonaśladowczych, więc oglądajcie dużo zwierzątek i wspólnie naśladujcie ich odgłosy. Jeżeli nazywacie jakieś rzeczy na obrazkach to niech to będą krótkie nazwy, np. auto, lala, buda, itp. Polecam również książkę Wczesna interwencja terapeutyczna. Stymulacja rozwoju dziecka od noworodka do 6. roku życia J. Cieszyńskiej i M. Korendo, szczególnie rozdział Rozwój języka w wieku poniemowlęcym. Zawiera on opis rozwoju mowy dziecka w drugim roku życia oraz przykłady ćwiczeń stymulujących rozwój mowy. Książka zawiera też rozdziały opisujące inne sfery rozwoju: motoryczną i manualną, spostrzeganie wzrokowe, słuchowe, zabawę i rozwój społeczny. W każdym rozdziale podane są przykłady ćwiczeń, dopasowanych do wieku i możliwości dziecka. Myślę, że ta pozycja może okazać się przydatna. Problemy w mowie mogą być również spowodowane oglądaniem telewizji, dlatego należy ją ograniczać. Trudno jest mówić o dziecku, którego się nie widzi, więc myślę, że wizyta u specjalisty nie zaszkodzi. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...