Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Linusia

Szpital Inflancka - proszę o opinie i pomoc! :)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Sylkaj

Polecam poród w tym szpitalu, bo: sa pojedyncze sale porodowe,toalety w salach poporodowych, bardzo mile i uprzejme położne i pielęgniarki(po porodzie,który miał miejsce w nocy,położna przyniosła kanapki i goraca herbatę), dbalosc o czystosc w salach i lazienkach,smaczne posiki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasik42

Pamiętam, jak ja szukałam przed porodem info na ten temat, więc trzeba się wypowiedzieć po. Urodziłam 2 miesiące temu. Trafiłam na patologię w 41 tygodniu na Inflancką, bo 7 dni po terminie. Bardzo bałam się tego, że muszę leżeć w szpitalu. Byłam zła, że nie chcieli wywołać porodu od razu i nie przedstawili żadnego planu, jak to będzie i kiedy. Założyli mi cewnik Foleya dopiero po 3 dniach, a potem zrobili indukcję z oxytocyny i urodziłam. Niestety nie dostałam znieczulenia. Nie dlatego, że nie chcieli, poprostu było dużo CC i porodów i anestezjolog nie dał rady wszystkich obskoczyć w jednym czasie. Za to mam żal do tego szpitala, bo głównie o znieczulenie pytałam i niestety nie polecam porodu bez. U mnie była masakra z tym bólem, a to drugi poród (pierwszy też tu ze nieczuleniem - polecam).
Ogólnie wszystko ok. Położne miłe. Kontrola KTG na patologii 3 razy dziennie, aparat KTG każda miała swój przy łóżku. Opieka super. Czyściutko. Jedzenie rewelacja. Nie będziesz głodna (obsługa przemiła).
Na sali przedporodowej (trafiłam na nią, bo miałam indukcję - tam bez męża się niestety idzie) położne z sercem na dłoni. Bardzo opiekuńcze i zabawne.
Sale porodowe pojedyncze. Czyste. Z łazienką do dyspozycji i wszelkimi pomocami, które znasz ze szkoły rodzenia.
Urodziłam SN, bez znieczulenia z pomocą Anioła. Tak pokierowała moim porodem, żeby było jak najszybciej i jak najmniej strat (bez nacinania - ochrona krocza). Potem szybciutko ważenie, mierzenie, podanie witaminy K dziecku itp (wszystko to, to był moment na naszych oczach), a potem kangurowanie 2h. Zostaliśmy sami we 3 z naszą córką, żeby się sobą nacieszyć. Później wpadł ten mój Anioł z obiadkiem dla mnie. Pomógł mi się wykąpać i ubrać, mężowi pomógł ubrać dziecko i zawiózł nas na salę poporodową.
Sala poporodowa 2-osobowa. Z łazienką i kącikiem dla maluszka. Znów położne miłe. Położne laktacyjne doradziły mm na dokarmianie, bo dzidzia płakała (z głodu), a ja byłam zmęczona i marzyłam tylko o tym, żeby się przespać. Oczywiście odmówiłam , ale po 2 godzinach poszłam z małą jednak po mleko. Wytłumaczyły mi, że b.dużą córkę urodziłam i poprostu moje ciało jeszcze się nie wyrabia z produkcją, ale bedzie lepiej.
Ogólnie opieka super. Nie przypadł mi do gustu jedynie ordynator (buc) i jego pomocnik (także opiekował się patologią - buc do kwadratu). Reszta personelu na 6. Nawet panie salowe (mimo niewdzięcznej pracy) kulturalne i przemiłe.
Polecam szpital na Inflanckiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12.04.2019r. dostałam skierowanie do szpitala z powodu wielowodzia, ułożenia miednicowego i dużego dzidziusia w 35 tyg. ciąży. Zgłosiłam się na inflancką aby tam ustalić datę cesarki i kontroli wód płodowych. zostałam przyjęta do szpitala. Personel pielęgniarski był bardzo miły i uprzejmy. Od poniedziałku zaczął się mój koszmar przy pobyciu w szpitalu inflancka. Pan ordynator położnictwa, stwierdził, że z powodu mojej wagi nie mogę u nich mieć cięcia cesarskiego, w izbie przyjęć ani na internecie nie zostałam o tym poinformowana, że powyżej 100 kg nie robią cesarki . Pan doktor wymyślił, że mam cukrzycę ciążową ponieważ jestem gruba i dziecko jest za duże, nie miałam nawet konsultacji z diabetologiem i nie przeprowadzili żadnych badań na cukrzyce, stwierdzili moją cukrzyce po badaniu glukozo metrem , na czczo mam więcej a po posiłkach jestem w normie(tak stwierdził lekarz). Pan ordynator jest człowiekiem służbistą, pierwszy raz się z tym spotkałam, że osoba która jest przy tuszy jest potraktowana jak śmieć w tym szpitalu, na nic nie dostałam skierowania ani do diabetologa ani na kontrole USG i KTG ani nie jest to napisane . Wyszłam ze szpitala z męczona fizycznie i psychicznie przez pana ordynatora nie mam ani ustawionej daty cesarki znowu mnie czeka bieganie po szpitalach. Dla mnie to jest bardzo duży stres a powinna być przyjemna ciąża i czekać na rozwiązanie . Piszę tą opinie o tym szpitalu by ostrzec kobiety które ważą powyżej 100 kg by nie przychodzili tam ponieważ zostaną wysłane z kwitkiem. Powiem Tak Szpital piękny pielęgniarki uprzejmie ale pan ordynator który zarządza nie powinien być lekarzem. Uważam że mógłby ustawić mi datę cesarki i mnie wypuścić i zlecić dodatkowe badania, ale jeśli pojawią się skurcze, plamienia lub odejdą wody to zapraszają nie bardzo chętnie, ale to chyba normalnie, że przy takich zdarzeniach trzeba się zgłosić do szpitala. Na pewno tam się już nie zgłoszę. Nie polecam tego szpitala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja siostra rodziła 2 razy w tym szpitalu, jej szwagierka też. Bardzo były zadowolone z personelu i warunków. Obu towarzyszyli mężowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja urodziłam synka w styczniu tego roku.Na izbę przejęć trafiłam ok 22 ponieważ miałam skurcze i zaczęły mi odchodzić wody, na izbie badała mnie bardzo miła, młoda położna która zrobiła mi usg, potem panie zaprowadziły mnie na ktg i po paru minutach przyszła po mnie położna pani Ewa Klik i zaprowadziła nas(był ze mną mój mąż) na salę porodowa, pani Ewa była bardzo miła, cały czas z nami rozmawiała a różnych rzeczach, zaproponowała znieczulenie, skorzystałam mimo że już poród się zaczynał naszczescie zaczęło działać w ostatniej chwili, poród przebiegał bardzo szybko, o 1 w nocy synek już był z nami.Na sali po porodowej moim zdaniem bardzo dobra opieka, panie przychodziły co jakiś czas pytały czy może w czymś pomóc. Obiady jak dla mnie super. Ja jestem bardzo zadowolona z porodu na inflanckiej i jeśli miałabym rodzic to bez zastanowienia się wybrałabym znów ten szpital,moze to zależy na kogo się trafi, u nas było szybko i bez komplikacji dlatego ja poród wspominam bardzo dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kate

Przyjechałam do tego szpitala z martwą ciążą. Czekałam ponad 3 godziny na jakiekolwiek  informacje, przyjęcie. To co usłyszałam od pielęgniarki i położnej to gburowata odpowiedź: jeszcze nie wiemy, Kiedy się Panią zajmiemy. Jedna wielka znieczulica...  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...