Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kwiaciarka

Dylemat, bardzo proszę o radę

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry.
Mam wielką prośbę o szybką odpowiedź i przepraszam od razu za obszerny post, ale wymaga ta sytuacji opisu.
Moja córka jest rocznikiem 2007.
Od lat 3 uczęszcza do przedszkola.
W obecnym roku szkolnym objęta była przygotowaniem przedszkolnym jak 5 cio latek. W przyszłym roku szkolnym, może iść do 1 klasy lub pozostać w przedszkolu w oddziale "o" czyli tzw zerówce, przygotowaniu przedszkolnym.
W diagnozie przygotowania szkolnego otrzymała max ilość punktów i wg Pań, jest jedną z najlepszych w grupie.
Złożyliśmy kartę zgłoszeniową do zerówki w przedszkolu, w którym chodzi od 3 lat.
Ponieważ część dzieci obecnie 4 ro letnich , w przyszłym roku szkolnym jest obowiązana do przygotowania przedszkolnego, tak więc w naszym przedszkolu powstaną 2 grupy takiego przygotowania.
DO podziału dzieci przedszkole użyło " klucza godzinewgo", czyli w zależności w jakich godzinach zadeklarowali rodzice,że będą dzieci przyprowadzać.
Nasza córka miała deklarację od 10-15 ( w tych godzinach wg regulaminu przedszkola jest przeprowadzany program przygotowania).
No i pojawił się problem.
Nasza córka znalazła się na liście z grupą dzieci o rok młodszymi, jako jedyna ze swej byłej grupy została przeniesiona ( oraz jedna dziewczynka, która chodziła z nimi z powodu braku miejsc, ale jest młodsza o rok). Z jej rocznika do tej grupy doszło na listę jeszcze 2 dzieci , które wcześniej nie chodziły do przedszkola wcale no i niestety pochodzą z "trudnych " rodzin. Dzieci z tych rodzin w szkole często powtarzają klasę i są trudne w wychowaniu.
Reasumując 0 w grupie do której trafiła córka jest 15 dzieci i 1 Pani z czego 12 dzieci z rocznika młodszego niż córka. Trzeba też dodać, że Pani przypisana do tej grupy, nie bardzo jest lubiana przez córkę.
W grupie drugiej są wszystkie dzieci, z którymi chodziła przez 3 lata, czyli jej rocznik, jej przyjaciółki i pani, którą córka bardzo lubi, jest tam 27 dzieci, w tym 19 z rocznika córki, a 8 młodszych. Jest dopisana druga pani, którą córka także bardzo lubi.

Córka jest bardzo intelektualnie rozwinięta, czyta i pisze krótkie wyrazy, a dłuższe sylabuje i w ten sposób je pisze, rozpisując sylaby ( pisze pięknie, ma wyszczególnione zdolności i talent manualny w diagnozie, rysuje bardzo starannie, literki i ślaczki pisze bdb). ZNa wszystkiego litery drukowane i cyfry. Liczy do 100 , dodaje i odejmuje w zakresie 10.
Obawiam się, że ten rok, który spędzi z dziećmi o rok młodszymi będzie dla Niej stracony. Widać bardzo różnicę intelektualną dzieci młodszych.
Czy Pani zdaniem, nie lepiej byłoby posłać Jej w takim przypadku do 1 klasy?
Dodam, że córka jest bardzo delikatna emocjonalnie, chociaż bardzo dojrzała ( ma starszego brata). W przedszkolu po nieobecności np. chorobowej rano popłakuje i nie chce iść, ale związane też jest to z tym, że była zmiana nauczycielki , do której córka nie może się przekonać do dziś. Jednak faktycznie popłakuje i tęskni za mamą.
Jednak jest bardzo zdolna, sumienna, diagnoza jest bdb, integruje się dobrze w grupie, przestrzega zasad w niej panujących, współptacuje z nauczycielami, prace doprowadza do końca, jest cierpliwa. Zadane do domu ćwiczenia ( np. gdy nie była w przedszkolu i w książce pojawiają się zaległości) w domy wykonuje chętnie i cierpliwie.
Co robić ? czy zostawić ją z dziećmi młodszymi, czy dać do 1 klasy? Nie wiem co mam robić. CO da jej rok spędzony z młodszymi dziećmi, gdy rok przygotowania przedszkolnego ma za sobą?
Będziemy walczyć o powrót jej do byłej grupy, ale nie wiemy czy się uda.
OD jakiegoś czasu sama mówiła, że woli iść do szkoły ( szkołę zna, bo dość często ją odwiedza ze mną - gdy odbieramy syna itp).
Jednak widzę, że gdy usłyszałam, że w szkole są lekcje dość długie, a przerwy na zabawę krotkie, to już nie chce tak bardzo iść do szkoły.
Lubi się bawić, ale też lubi uczyć się.
Bardzo proszę o poradę co robić?
Jesteśmy w kropce a dyrektorka przedszkola jest głucha na nasze argumenty, powtarza ciągle o kluczy godzinowym. Chcieliśmy więc te godziny zmienić, ale podobno już nie można...


http://www.suwaczek.pl/cache/a58d0abe3d.png
http://www.suwaczek.pl/cache/7f7b513cb8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze dodam tylko, że oprócz obaw, że córka będzie chodziła cały rok z dziećmi o rok młodszymi, to pojawia się obawa, jak Ona przyjmie taką rewolucję? Ona bardzo ciężko przyjmuje zmiany, a jeszcze za rok przecież kolejna zmiana - szkoła. A teraz zobaczy dzieci "obce", młodsze ( w zachowaniu na prawdę widać różnicę) oraz Panią , której nie lubi to się gotów przerazi. A w grupie obok będą jej koleżanki i Pani którą lubi.


http://www.suwaczek.pl/cache/a58d0abe3d.png
http://www.suwaczek.pl/cache/7f7b513cb8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Panią serdecznie,
przede wszytkim bardzo przepraszam za długie oczkiwanie na odpowiedź (niezależne ode mnie problemy techniczne). Porusza Pani bardzo ważny i aktualny problem, który od kilku lat w różny sposób dotyka rodziców 6-latków - problem okoliczności towarzyszących, które pojawiają się właściwie zawsze i często mają większy wpływ na podejmowaną przez rodziców decyzję: "0" czy klasa I, niż sam aspekt gotowości szkolnej dziecka. Oczywiście jasne jest, że najlepiej dla Pani córki byłoby, aby mogła realizować "zerówkę" z tą samą grupą dzieci i lubianą panią. Myślę, że przy podejmowaniu ostatecznej decyzji należy mocno wziąć pod uwagę aspekt dojrzałości emocjonalnej dziewczynki - dziecko niedojrzałe w tej sferze, może zniechęcić się do szkoły, co trudno będzie później naprawić. Warto byłoby, niezależnie od pisemnej diagnozy, porozmawiać z dotychczasową nauczycielką, czy znając funkcjonowanie córeczki na codzień, widziałaby ją w klasie I jeśli chodzi o emocje. Wzięłabym także pod uwagę fakt, iż pod pewnymi względami oba rozwiązania niosą ze sobą podobne wyzwania: nowa grupa, nowa pani (nie wiemy, jaka pani będzie w klasie I). Warto również podeprzeć się opinią psychologa z rejonowej poradni psychologicznj (poradnie zazwyczaj pracują w wakacje). A po podjęciu decyzji bardzo ważne, aby pozytywnie się nastawić i wesprzeć córeczkę! Trzymam kciuki, życzę wszystkiego dobrego!
Joanna Matanowska


mgr psychologii, terapeuta integracji sensorycznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...