Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Aby Maluszek poczuł się lepiej...

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie drogie Mamusie i drodzy Tatusiowie,
Nowy Rok już trwa, a wraz z nim nadeszły nowe obowiązki dla każdego Rodzica!
Z dnia na dzień i z miesiąca na miesiąc nasi Milusińscy odkrywają świat a co za tym idzie - mogą pojawić się, niestety, pewne dolegliwości, bo który rodzic nie miał choć jednej nieprzespanej nocy z powodu bólu brzucha Maluszka, wzdęć lub kolki?

Jak pomóc naszemu dziecku, gdy nie może zasnąć? Czy aby na pewno wiemy jak łagodzić u dzieci stres, jak walczyć z nieśmiałością i zapewnić mu radosne dzieciństwo bez lęków?

W tym miesiącu, pragniemy porozmawiać z Wami o wszystkich kwestiach dotyczących zdrowia i samopoczucia dzieci, bo czy na pewno wiemy jak sobie radzić w takich sytuacjach? Wspólnie postaramy się znaleźć najlepszy sposób na szczęście naszych Maluchów!

Drodzy Rodzice - jesteśmy ciekawi Waszych najlepszych, sprawdzonych i przede wszystkim skutecznych sposobów na kolkę Waszych Dzieci. Co polecacie?

Zapraszamy do dyskusji na forum w trosce o nasze Pociechy, aby czuły się lepiej, oraz do zapoznania się z artykułami na temat gazów i wzdęć u dzieci, kolki lub pasożytów:

Aby Maluszek poczuł się lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja miałam to szczęście, że u nas kolki nie było, kupi i siku jak zawsze i naprawdę dla mnie kolka to obcy temat, ale nie wiem, jak to będzie przy drugim dziecku, więc chętnie posłucham sprawdzonych sposobów na kolkę, ostatnio znalazłam taki otulaczek i zastanawiam się czy kupować go czy rożek, podobno jest dobry dla dzieci z kolką, może ktoś taki ma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właściwie moi milusińscy kolki nie mieli, najstarszy syn czasem miewał bóle brzuszka, wtedy pomagała herbatka plantex o ile pamiętam nazwę dobrze i kładliśmy na brzuszek ocieploną na kaloryferze pieluszkę, masaż tez robiłam ciepłymi rękoma i używałam oliwki bambino do tego masażu. Karmiłam piersią, więć dbałam tez o odpowiednią dietę.


http://fajnamama.pl/suwaczki/7zx85kc.pnghttp://emotikona.pl/gify/pic/10zyrafa.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja z Mikim średni problem z brzuszkiem miałam- całą ciążę piłam rumianek, podawałam też małemu, bujałam go na brzuszku na moich udach, robiliśmy co wieczór takie słabe ćwiczenia nóżek które pomagały też na brzuszek


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak dbać o samopoczucie naszego dziecka? Jak mu pomóc np. w stresie? Np. przykład z życia wzięty - płacz, gdy zostawia się Malucha w przedszkolu - jak mu pomóc? Jak przygotować, aby mógł spać spokojnie bez stresu, że jutro znowu zostanie sam?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Redakcja
A jak dbać o samopoczucie naszego dziecka? Jak mu pomóc np. w stresie? Np. przykład z życia wzięty - płacz, gdy zostawia się Malucha w przedszkolu - jak mu pomóc? Jak przygotować, aby mógł spać spokojnie bez stresu, że jutro znowu zostanie sam?

trudne pytanie, my jeszcze nie jesteśmy w wieku przedszkolnym, ale wydaje mi się, że stres związany z przedszkolem zależy też od atmosfery jaka panuje w placówce, nie tylko od nastawienia rodziców, choc do przedszkola u nas jeszcze trochę czasu, to ja już teraz, jak jesteśmy na spacerze przy przedszkolu, to mówię Oli, że to jest przedszkole, są tam dzieci, bawią się, Ola sama często widuje przedszkolaków na spacerach i na przedszkolnym placu zabaw i jest nimi zainteresowana, widać, że ma ochotę się z nimi bawić, chciałabym ją zabierać na takie zajęcia oswajające z przedszkolem, że idziemy tam razem na jakiś czas, a potem zostawiam samą, ale to jeszcze przyszłość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiem szczerze, że chyba nie ma takiego jednego sprawdzonego sposobu, ja preferuję zostawianie dziecka w przedszkolu bez przedłużania tego w nieskończoność, bo wiem, że dziecko się wreszcie przyzwyczai, a w domu nie kłamać że nie pójdzie jutro bo o nie fair - ja w pierwszych chwilach zrobiłam z dzieckiem kalendarz wspólnie z nim by wiedział kiedy chodzi do przedszkola, rysował tam buźki uśmiechnięte, potem dzieliłam na pół dzień i przy każdym dniu rysowaliśmy co będziemy robić jak wróci, koncentrowałam uwagę na powrocie z przedszkola i chodziliśmy weekendami np. na basen, etc. jak dla mnie dziecko jak mu się tłumaczy wiele to zrozumie że mama z tatą do pracy a on do przedszkola


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dokąd karmiłam piersią(22 miesiące) to cycuś był najlepszym pocieszycielem,czy to w czasie bólu,szczepienia,czy po prostu z powodu smutku
teraz pomaga przytulanie i głaskanie po główce,po pleckach
wiadomo czasem uspokoi sie szybciej czasem trwa to dłużej


Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tak jak Ulla jest zwolenniczką tłumaczenia, tłumaczenia i jeszcze raz tłumaczenia. Rozmowa bez bagatelizowania jego lęków i bez okłamywania. Jak idziemy na badanie krwi czy na szczepienie, to nie mówię nigdy, że nie będzie bolało, tylko że poczuje delikatne ukłucie. Przy okazji demonstruję mu na łapce, co może poczuć.
Co do przedszkola też podobnie. Przygotowywałam go do tego już wcześniej, byliśmy tam na dniu otwartym. I co najważniejsze starałam się nie okazywać mu swoich lęków i rozterek, żeby wiedział, że jestem w 100% przekonana do swoich decyzji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas problemów z pójściem do przedszkola na szczęście nie było... Koleżanka doradziła, żeby oswajać małą z nowym otoczeniem, dlatego na początku poszłam z córcią do przedszkola na godzinę, ona poznawała nowe miejsce, ale byłam niedaleko, więc czuła się pewnie. Przez trzy dni chodziłyśmy do jej przyszłej grupy, każdego dnia siedziałyśmy tam coraz dłużej. Trzeciego dnia po powrocie do domu Helcia sama spytała, czy mogłaby spędzić następny dzień w przedszkolu, bo poznała fajne koleżanki i chciała się z nimi pobawić trochę dłużej. Stresu więc w ogóle nie było. Teraz córka tak lubi przebywanie w grupie, że czasami aż nie chce wychodzić ;)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamaHelci
U nas problemów z pójściem do przedszkola na szczęście nie było... Koleżanka doradziła, żeby oswajać małą z nowym otoczeniem, dlatego na początku poszłam z córcią do przedszkola na godzinę, ona poznawała nowe miejsce, ale byłam niedaleko, więc czuła się pewnie. Przez trzy dni chodziłyśmy do jej przyszłej grupy, każdego dnia siedziałyśmy tam coraz dłużej. Trzeciego dnia po powrocie do domu Helcia sama spytała, czy mogłaby spędzić następny dzień w przedszkolu, bo poznała fajne koleżanki i chciała się z nimi pobawić trochę dłużej. Stresu więc w ogóle nie było. Teraz córka tak lubi przebywanie w grupie, że czasami aż nie chce wychodzić ;)

to super, ze tak bezstresowo poszło, mam nadzieję, ze podobnie będzie i u nas, też bym chciała tak stopniowo dziecko oswajać z przedszkolem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak wychowanie bezstresowe. Bezstresowe może być jedynie chowanie dziecka. Samo słowo wychowanie kojarzy mi się z czymś co ten tytułowy stres generuje. Uczymy dziecko dostosowania się do pewnych norm, życia w grupach społecznych, akceptacji zasad. Nie spotkałam jeszcze dziecka, które tym zabiegom podporządkowałoby się bez słowa i z największą przyjemnością :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Yvone

wychowanie bezstresowe jak najbardziej, bo dlaczego mamy wychowywać w stresie dziecko. ale trzeba się zastanowić co to znaczy bezstresowe?
jak dla mnie oznacza to że dziecko zna normy i zasady, ma określony plan dnia, ma jasno wyznaczone granice.
tylko brak jasnych reguł i zasad, powoduje chaos, a to powoduje stres u dziecka.
takie wychowanie bezstresowe ma sens;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Yvonne a nie masz wrażenia, że właśnie to o czym piszesz nie jest takie bezstresowe?
Bo mnie bezstresowość kojarzy się z brakiem reguł i zasad, a przez stresowość absolutnie nie rozumiem stania nad dzieckiem z batem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Yvone

Daffodil
Yvonne a nie masz wrażenia, że właśnie to o czym piszesz nie jest takie bezstresowe?
Bo mnie bezstresowość kojarzy się z brakiem reguł i zasad, a przez stresowość absolutnie nie rozumiem stania nad dzieckiem z batem :)

no nie. bezstresowe dla mnie to właśnie takie które nie daje okazji do stresu. dla mnie brak zasad i reguł byłoby stresujące- nie wiesz co wolno, czego nie, co jest dobre a co nie..
kiedy mam to jasno określone nie powoduję sytuacji stresujących.
to takie moje rozumienie. niestety pojęcie wychowania bezstresowego właśnie najczęściej rozumiane jest w sposób , ze dziecku wszystko wolno, że się na niego nie krzyczy, że jest rozpieszczone i wchodzi na głowę rodzicom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Yvone

Daffodil
He he myślimy mniej więcej o tym samym, ale inaczej to nazywamy :)
Definicja książkowa by się przydała :)

może lepiej nie:Oczko: bo ja tak sobie na swój własny rozum wytłumaczyłam, jeszcze się skompromituję :sofunny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Redakcja
Drodzy Rodzice, a co sądzicie o wychowywaniu bezstresowym? Czy takie wychowywanie w ogóle istnieje? Czy nie jest krzywdzace dla dziecka?

ja myślę, że bez stresu nie da się wychować i w sumie dobrze, bo dziecko ze stresem spotyka się już w zasadzie w przedszkolu i szkole, sami wiemy ile mamy stresu w pracy, moim zdaniem dziecko trzeba nauczyć, aby radziło sobie ze stresem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Redakcja
A jak dbać o samopoczucie naszego dziecka? Jak mu pomóc np. w stresie? Np. przykład z życia wzięty - płacz, gdy zostawia się Malucha w przedszkolu - jak mu pomóc? Jak przygotować, aby mógł spać spokojnie bez stresu, że jutro znowu zostanie sam?

Najpierw zabawa w domu w przedszkole, oglądanie np jedyneczki ( nie wiem, czy jeszcze takie są programy), tłumaczenie co i jak, potem pobyc z dzieckiem dzień czy dwa razem w przedszkolu, następnie zostawić go na kilka godzin, codziennie dłużej. Tak robiłam, gdy syn awansował na miano przedszkolaka, ps no i jeszcze były dni otwarte w przedszkolu, też byliśmy razem.


http://fajnamama.pl/suwaczki/7zx85kc.pnghttp://emotikona.pl/gify/pic/10zyrafa.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...