Skocz do zawartości
Forum

Sierpień 2012


Rekomendowane odpowiedzi

:apacz: hej kochane mamuski ja miałam ból i krwawienie dziąseł mój ginekolog mówił ze to normalne i nie które kobiety tak w ciąży mają , ale kupiłam w rossmanie paste do zębów do dziąseł i jak ręką odjął po 4 szczotkowaniach ból ustał krwawienie jeszcze jest ale minimalne ..... mała tubka 15 zł kosztowała ale sie opłaca rezultat widac ... a co u was kobietki ja się dzisiaj troche męcze dziwnie jakos mi sie oddycha ale poza tym oki :apacz:

http://www.suwaczek.pl/cache/b5c8785911.png

Odnośnik do komentarza

Ja czasem mam takie wrażenie. Przy czym moje dziecko preferuje lezenie jedynie na lewym boku. Jak czasem przekrece sie na prawy bok to stanowczo się buntuje;)

U mnie ciepło ale bez upałów. W ogóle wkurza mnie dziś wszystko. Nic nie zrobione. Wczoraj pytałam męża czy się nie stresuje lub tez czy wie jak opiekować sie maleństwem, bo może jakies filmy byśmy obejrzeli o opiece nad noworodkiem to mi odparł że po co ma oglądać ja ja wszystko wiem i ewentulanie go naucze. Powili żałuje żeśmy zrezygnowali z tej SR. Bo tak to by musiał chodzić i już.

Jakbyście miały jakiesś filmiki w zanadrzu o opiece noworodka to z chęcią obejrzę i będę bardzo wdzięczna:D No i piszcie wszystko co wam mówią na tej SR:D

http://www.suwaczki.com/tickers/rfxgyx8dd427qvpr.png

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5efz8a9iub.png

Odnośnik do komentarza

Hej.
Mi dziąsła też krwawią, ale nie bolą. Problemy z oddychaniem mam od miesiąca, lekarz mówi, że to przez niedobory żelaza, które mam mimo stałego zażywania witamin.
Julka nie martw się, jesteś w szpitalu pod stałą obserwacją, a twój maluszek rośnie i jest zdrowy. Nawet, gdyby miał się urodzić troszkę wcześniej, to na pewno sobie poradzi. Ja urodziłam się w 35tygodniu ciąży i jestem całą i zdrowa, a moją mamę wypuścili ze mną po 5dniach pobytu w szpitalu.
Wiecie co mnie najbardziej wkurza...gadanie o tym, jaka porodówka w Tczewie jest okropna. Chłopak mojej siostry i zarazem najlepszy przyjaciel mojego męża co chwilę raczy mnie opowieściami o tym, jak to żona kolegi, kuzynka, itp. omal nie umarły na porodówce. Gdyby tak było w rzeczywistości, to co drugi poród tu kończyłby się śmiercią matki lub dziecka. Szlag mnie trafia, bo nie dość,że to i tak stresujące dla mnie przeżycie, to on mnie jeszcze nakręca.
Ps. Wy tu mówicie o wylatywaniu siary w waszych piersi, a u mnie nic...Już zaczynam się martwić, że nie będe miaął pokarmu...:(

http://suwaczki.maluchy.pl/li-60701.png
http://www.suwaczek.pl/cache/6afb64d460.png

Odnośnik do komentarza

Dzieki welina, te stronke juz obejrzałam:D wszystkie lekcje wziełam, ale i tak czuję sie nieprzygotowana:P

Co do siary ja jej mam bardzo mało czasem jakies kropelki na koszulce i tyle, ale sie tym nie przejmuje, podobno nie ma to jakiegos znaczenia jeśli chodzi o późniejsze karmienie. Moja mama mówiła, ze jej nic nie leciało podczas ciąży a wykarmiła troje dzieci:D I tego sie trzymam.

http://www.suwaczki.com/tickers/rfxgyx8dd427qvpr.png

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5efz8a9iub.png

Odnośnik do komentarza

Kinia ja też słyszałam dużo dziwnych historii związanych z tczewską porodówką, głównie dlatego, że rządzą tam kiepscy lekarze... Miałam styczność praktycznie z każdym z nich w sensie zawodowym i nie robią wrażenia... Ale nie ma się co nakręcać, myślę, że będzie dobrze :) warto załatwić sobie położną na poród podobno to większa część sukcesu :)
A siary też jeszcze nie mam!

http://www.suwaczek.pl/cache/e949c87793.png

http://www.suwaczek.pl/cache/e0d83a8f9b.png http://s2.pierwszezabki.pl/049/0493279d0.png?6712

Odnośnik do komentarza

KINIA nie stresuj się moja siostra przy pierwszym dziecku też miała dopiero w 38tyg.ciąży także to nie jest powiedziane że musisz to mieć w ciąży, możesz dostać pokarm po urodzeniu...:36_2_25:
U mnie dzisiaj na obiadek spaghetti a do reszty czyli szwagra i teścia naleśniki bo oni nie przepadają za makaronami... teraz trochę ogarnąć podłogi i do wieczora laba... Pogoda u nas ok. Ciepło ale nie za gorąco, tak akurat...
Jutro ma mi przyjść łóżeczko, wczoraj dzwonili że do piątku dotrze, także już coś... Jeszcze wózek i drobiazgi, no i kosmetyki dla maluszka i prawie wszystko mam... Tylko torbę muszę kupić i się zacząć pakować, bo nawet nie zaczęłam...:nie_mam_pojecia:

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5eppfvmpgg.png
http://www.suwaczki.com/tickers/1o4uh4cdj39esl2a.png
http://www.suwaczki.com/tickers/7ux3egz29o7u2tc8.png

Odnośnik do komentarza

Zapisałam się do szkoły rodzenia,którą prowadzą położne z naszego szpitala, więc myślę, że to mi trochę pomoże, bo będę wiedziała,czego się spodziewać. Moja znajoma też rodziła w Tczewie, jakoś specjalnie nie narzeka. Nie ma zastrzeżeń do porodówki, ale do lekarza, na ktorego trafiła. Ja chodzę do Zwirbulisa i jakoś tam na niego nie narzekam...
Kosta ja też jeszcze nie zaczęłam się pakować:) I w dodatku muszę dokupić sobie koszulę i staniki do karmienia, ale czekam na wypłatę, bo jakoś tak konto świeci pustkami...:)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-60701.png
http://www.suwaczek.pl/cache/6afb64d460.png

Odnośnik do komentarza

dziewczyny u mnie tez jeszcze nie leci siara i juz zaczynałam się martwić,że coś nie tak,bo z Olą leciała,ale jak widac każda ciąza jest inna.Z boku na bok przewrucić się to jest dla mnie nie lada wyczyn,czuję jakby brzuch ważył z 1000ton.

Ja juz po zakupach.Kupiłam kocyk w textilu za 9.99zł,miałam nie kupowac ubranek ale nie mogłam się oprzeć i kupiłam bodziaki.zakupy w aptece tez zaliczone,teraz tylko sie spakować i czekać.Dziś jak chodziłam to czułam,że Marysia jest bardzo niziutko i kłuje mnie w krocze jakby chciała wyjść.Nieprzyjemne uczucie a mam tak juz coraz częściej.3 lipca ide do lekarza więc zobaczymy co tam słychać.

http://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9hdklrabz2.png http://s2.pierwszezabki.pl/049/0493779f0.png?9550
http://www.suwaczki.com/tickers/3i49vcqgyyizaqbv.png
http://www.suwaczki.com/tickers/fdqgxzdvxx3xs6iu.png

Odnośnik do komentarza

ja też się martwię. Pojawiła się na chwilę i dalej się nie odzywa. Mam nadzieje, że u Cassie wszystko ok. Ja dzisiaj jakaś taka pełna chodzę. Jeść mi się nie chcę. Zjadłam duże śniadanko i obiad chyba zjam o 15-16. Biorę się za odkurzanie. Jeszcze wizyta u weterynarza mnie czeka, bo z psa się strasznie sypie, uszy ma znowu chore. Już mnie normalnie trafia wszyscy chorują ;/

http://www.suwaczek.pl/cache/4c0fae3448.png

http://www.suwaczki.com/tickers/17u9upjy0ssn67e7.png

Odnośnik do komentarza

aniag
Dziś jak chodziłam to czułam,że Marysia jest bardzo niziutko i kłuje mnie w krocze jakby chciała wyjść.Nieprzyjemne uczucie a mam tak już coraz częściej.3 lipca idę do lekarza więc zobaczymy co tam słychać.

Ja też coraz częściej mam takie uczucie, ale nie podczas chodzenia, ale wieczorem, gdy kładę się do łóżka zmęczona po całym dniu.
Wstawiłam sobie zupkę pieczarkową, została mi od wczoraj:) i zaraz zjem obiadek. potem trochę się pokrzątam, a na 18:15 Szkołą Rodzenia. Idę sama, bo mój mąż jest dziś do 20:00 w pracy.
Na weekend chciałabym sobie znowu pojechać do mamy (mój brat ma urodziny), ale Tomek nie chce mnie puścić. Twierdzi, że nie mogę już jeździć tak daleko pociągiem. Mógłby jechać ze mną, ale on przecież tyłka z domu nie ruszy.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-60701.png
http://www.suwaczek.pl/cache/6afb64d460.png

Odnośnik do komentarza

Mojego Tomka też gdzieś nosi, ale mi się za bardzo nie chce nigdzie ruszać, tym bardziej że nogi mi puchną a do tego ta złamana noga od czasu do czasu boli to już wogóle nic się nie chce...
Też mam teraz wizytę 3lipca, miałam mieć 4 ale zadzwoniła kobitka z rejestracji i mi przełożyła... Ciekawe jaki duży już mój maluda, troche mnie przeraża to że może być naprawdę duży... :uff2:
Faktycznie Cassie jakoś się ostatnio nie odzywa, szkoda...:whoot:

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5eppfvmpgg.png
http://www.suwaczki.com/tickers/1o4uh4cdj39esl2a.png
http://www.suwaczki.com/tickers/7ux3egz29o7u2tc8.png

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewuszki :)
Ja dzis znów wybywam - mamy korone.. :D jutro obiadek zakupy sprzątanie a w sobote znów weselicho.. :D
Zdjęcia bardzo chciałabym jakieś wrzucić -ale mój aparat odmówił posłuszeństwa.. :( Całkiem się rozklekotał.. :( Musimy kupić nowy.. :(

Współczuje tym dziewczynom które są uzależnione od chłopów- bo to najgorsze co może być - ja mojego już wykorzystuje do robienia zakupów bo samej mi ciężko - poza tymon też je - więc nie będę sama nosić tych ciężarów.. Ale i tak z nim nie lubię jeździć na zakupy - namarudzi się jak nie wiem.. :( Szkoda nerwów..

Ja dziś wściekła bo urząd się do naszego domku zaś doczepił - i powiem Wam dziewczyny -że to jakaś tragedia jest - nie dość że człowiek się namęćży przy budowie, pieniędzy tyle idzie wysiłku czasu pracy - a te urzedy wykańczają dosłownie - latać po nich trzeba jakby nie wiem co to było - jedna literka komuś się pomyli i już wszystko jest do bani.. ach - szkoda słów.

Moja gwiazdeczka to wogóle nie lubi jak mamusia się obraca ... ona woli żebym już spała w jednej pozycji - w tej której sobie wybiorę pierwszą - a jak się obracam to się wściekam i i tak muszę wrócic do poprzedniej.. :D

Cassie - mam nadzieję że u ciebie ok, i że maluszek też cały i zdrowy skoro znów się nie odzywasz to pewno znów zawitałaś do szpitala.. :(

http://www.suwaczek.pl/cache/02953dc74c.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...