Skocz do zawartości
Forum

Mały alergik - azs, skaza białkowa i inne uczulenia


Rekomendowane odpowiedzi

Flawia, no rzeczywiście chłopaki są z tego samego dnia :D Na moim lutowym wątku jest troje kawalerów z tego samego dnia. Konrad też ulewał, dłuuuugo. Byliśmy nawet w szpitalu na badaniach pod kątem pylorostenozy, ale została wykluczona. Ojjj,działo się w tych pierwszych miesiącach, działo...

nawiedziły mnie dzisiaj dwie sąsiadki, i obie mnie namawiają na dodatkową konsultację ws. tego kaszlu. Byłam u 2 pediatrów, obie kobiety twierdzą, że osłuchowo jest OK.
A te mnie namawiają na domową wizytę pediatry, który ma bardzo dobrą opinię w okolicy ( za którą kasuje odpowiednio 150 zł), żeby zobaczył co i jak. Poczekam jeszcze kilka dni i jeśli inhalacje nie pomogą, to chyba umówię się na tą wizytę bo już naprawdę nie wiem co robić.

Ja wychodzę z założenia, że komuś zaufać trzeba. i ufam pediatrze, który prowadzi Konrada, ale mimo wszystko mam takie poczucie jak i Wy, że są lekarze są opieszali i trochę " mało decyzyjni". Robienie testów po 2 roku życia, uzasadnia tym, że w kwestii alergii może się sporo zmienić w tym czasie. I to co uczula dzisiaj za rok już nie musi.


Siupka
, a moze synka uczula jakaś chemia w której pierzesz ubranka??? próbowałaś zmiany proszku?

http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Odnośnik do komentarza

Siupka, u nas było dokładnie tak samo! najbardziej drapała się po uszach,główce, karku, tarła oczy, brwi i czoło a nasilało się to wówczas gdy jadła. Odrazu wyskakiwały krostki i wszystko się zaczerwieniało. Ale ona tak robiła nawet gdy już zaczęła dostawać nutramigen. Nie wiem czy wynikało to z tego iż jej organizm się rozgrzewał wówczas gdy piła mleko i wtedy zaczynało ja wszystko swędzieć bo potem właśnie też noce były bezsenne bo jak jej się ciepło zrobiło i dłużej poleżała to się budziła z płaczem drapiąc się. Tak więc zaczęliśmy utrzymywać temp w pokoju ok 21 stopni a czasem to i w srodku nocy sypialnie trzeba było wietrzyć. Wtedy było nieco lepiej

Odnośnik do komentarza

Cerrie - no my spimy przy otwartym oknie, wtedy jest chlodniej i sie nie drapie.
Wrocilismy od lekarza...
I wiecie co? Nic nowego sie nie dowiedzialam. Heh.
Bylismy u innej dr i go poogladala na wszystkie strony. I te miejsca chropowate to jest taka delikatna zaczynajaca sie skaza... tak jej sie wydaje. Ale mowila ze narazie nic z tym nie bedziemy robic, zobaczymy czy sie rozwinie czy tak zostanie. Bo mowila ze skazy to zazwyczaj sie zaczynaja jak dzieci sa mniejsze, i tego jest mnostwo na ciele.
Mam sie nie przejmowac. To ze trze oczka i uszka - to alergia. Wiadomo...
Proszek do prania i plyn do kapieli mam zmienic.
Dawac spokojnie nowe warzywa i obserwowac. Do pupy dostalismy antybiotyk Baneocin ktory mamy wymieszac z Clotrimazolum.
Twierdzi ze ma od pampersow te krosty. Tylko my pampersy zmienialismy juz 3 razy wiec watpie. Kazala go wietrzyc, smarowac. Tylko i tak nie sadze by to bylo od pampersow... Bo slad przeciez mu zostaje.

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kcr69449r.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/042/0420949a0.png?384

Odnośnik do komentarza

Siupka,
i my wczoraj odwiedziłyśmy nową pediatrę i w sumie potwierdziła AZS tak jak reszta lekarzy u których byłam z małą. Nie zmieniała narazie maści ani leków ale maścią Elidel kazała smarowac ją całą 1 raz dziennie aż do całkowitego wygojenia się skóry. Wtedy dopiero tez będziemy mogły zaczac wprowadzać żółtko, gluten czy jakieś inne nowości. Kazała zamienić wszelkie proszki do prania na płatki mydlane, zero płynów zmiękczających, podwójne płukanie. Mówiła że tak na prawde dziecko z tak wrażliwą skórą może uczulac nawet barwnik w kolorowych tkaninach... Kąpiele mają być krótkie, obowiązkowe częste nawilżanie. Tą maść o której pisałam przepisała bez problemu. Reszta zaleceń nic się nie zmieniła. W przyszłym tyg musimy zrobić badanie moczu na posiew i z wynikami przyjść do niej znowu.

Mam nadzieję że antybiotyk Wam pomoże pozbyć sie tego cholerstwa :/
U nas pod pielucha raz lepiej raz gorzej.

Odnośnik do komentarza

ehhh..tak sobie czytam co u was po wizytach u kolejnych lekarzy......mozna sie zalamać prawda??? czlowiek idzie do lekarza szukać pomocy dla swojego dziecka a i tak wychodzi z taka samą wiedza z jaką przyszedł i tylko nastepnych bzdur wysłuchuje

powiem wam cos o sobie...od 18 roku zycia jestem uczuleniowcem.....ale takim że mam już blizny od ran po wysypkach i mase przebarwien....testy robila nie raz i wychodzilo za każdym razem że mam silna alergie na wszystko dosłownie..nawet na barwniki w tkaninach :P:P:P:P więc powinnam chodzić w nie barwionym płótnie....jak ja kocham takie pieeeee..... alergi nie wyleczysz alergie możan leczyć ale objawowo..ja mimo że jestem na telfaście non stop i maść sterydowa to jeden z moich podstawowych kosmetyków w łazience to i tak mamnp teraz mega wysypkę i rany na stopach i żaden lekarz jeszcze mi nie pomógl...a zaliczylam juz takie miejsca jak klinikę dermatologii MSwia i szaserów gdzie lezalam na dermatologi i mialam biopsję skory co wykazało???AZS.....żyć sie da...uciązliwe i krepujące czasem jest...ale powtarzam..NIC sie nie da zdrobić!!!...jest tyle chemii w żywności a tkaniny sa barwione takim świnstwem że nie daloby sie zyć gdyby czlowiek chcial tego uniknąć

ja podjelam decyzję.... wybrałam jednego lekarza ktory poprowadzi moje dziecko i do jego polecen bedę sie stosować...mam dośc sprzecznych opinii, tysiąca rad i 2 tysięcy zalecen ktore guzik dają

dziewczyny powyższy post jest tylko i wylacznie moja opinia i nie stanowi żadnej krytyki którejkolwiek z was...każdy postepuje wg wlasnego uznania...a moje juz znacie:)

GABRYSIA ur. 18.03.2016r. CC o godz. 13.30.waga 3030g 50 cm.

Odnośnik do komentarza

Flawia, to ogólnie powiem ...przerąbane... naprawdę współczuję. Mnie też ostatnio to uczulenie nie wiadomo na co zaczęło dokuczać coraz bardziej. Pojawiło mi się więcej krostek na łokciach które swędzą no i na karku i szyji też swędzi i skóra jest taka bardzo wrażliwa. Jednak mój problem nawet sie nie umywa do Twojego...Co do zaufania do lekarzy to jasne że masz rację najlepiej trzymac sie jednego. Ja teraz mam nadzieje że trafiłam wreszcie na pediatrę godnego zaufania bo już też miałam dość chodzenia od specjalisty do specjalisty.

Odnośnik do komentarza

Franek ma mieć wprowadzany gluten dopiero ok 1 roku życia a ja od 2 tygodni daję mu codziennie kawałeczek skórki z chleba razowego..on ją uwielbia i wcina aż milo patrzeć....a ja nie zauwazylam żadnych zmian w kupce ani żadnej wysypki.....ale juz sama nie wiem czy dobrze robię.....????

GABRYSIA ur. 18.03.2016r. CC o godz. 13.30.waga 3030g 50 cm.

Odnośnik do komentarza

no niby tak ale zastanawiam się czy tej eksplozji gluitenowej nie powinno sie zaczynac od kaszki mannej o ktorej piszą we wszystkich poradnikach bo tam jest dokladnie okreslone ile gram trzeba dodać na 100ml mleka a ja przeciez nie wiem ile może być tego glutenu w skorce od chleba:)

Margeritka..a Olenska jest bezglutenowa czy już dalaś jej kaszkę manna?

GABRYSIA ur. 18.03.2016r. CC o godz. 13.30.waga 3030g 50 cm.

Odnośnik do komentarza

Margeritka...pytalam o kaszkę manną bo to jest wlaśnie gluten i od jej podania właściwie powinno sie wprowadzac gluten. co do kaszki ryżowej to ryz nie jest glutenem i Franek wcina kaszki ryżowe smakowe od 4 miesiąca życia....ale zdecydowanie woli kaszki nestle niż bobovity...wcia już kaszkę ryżową z malinami, owocami leśnymi, bananami a z bobovity daję mu brzoskwiniową bo gruszkową pluł...myślę że spokojnie możesz spróbowac z innymi smakami kaszek ryżowych...ja sie obawialam malin bo uczulają ale Frankowi nic nie jest

GABRYSIA ur. 18.03.2016r. CC o godz. 13.30.waga 3030g 50 cm.

Odnośnik do komentarza

Co do kaszek to Laurka wcina Sinlac. Ryżowej smakowej do której trzeba dodać mleka mod.nie chciała ostatnio jeść wogóle (choć jak byłyśmy na normalnym mm to jadła ze smakiem )może dlatego że w połączeniu z nutramigenem wychodzi paskudztwo... chodź z drugiej strony do smaku mleka jest już przyzwyczajona więc nie wiem czy to jej różnicę jakąś powinno robić.. ale sinlac uwielbia. Ja z glutenem wstrzymuję się raczej do momentu aż mała skończy roczek tak jak kazała nam gastrolog.

Siupka, co tam u Was?

Odnośnik do komentarza

Cerrie
Flawia, od urodzenia małej prawie wogóle nie noszę biżuterii więc to nie od tego. Mam swędzące krostki na łokciach oraz swędzi czasem w ich zgęciu ale tam krostek nie widać. No i na karku, szyji i dekoldzie tam jest tylko zaczerwienienie swędzące i bardzo wrażliwa skóra jak się trochę podrapę to aż szczypie :/.

Ja miałąm tak przed ciażą i po ciąży, chociażmiałam nadzieje ze to mineło bo jak chodziłam z brzuszkiem to nie miałam uczulenia nia nic

Odnośnik do komentarza

Witaj ona90 :)
a czego używasz do pielęgnacji skóry i kąpieli u Twojego synka? Ja mam wrażenie że wszystkie te płyny dla atopików w naszym przypadku się wogóle nie sprawdzają. ostatnio lekarka bardzo polecała mi emulsję do kąpieli z La Roche droga jak cholera kosztowała prawie 100 zł za średnią butelkę ale się skusiłam i szczerze mówiąc więcej już nie kupię takich drogich kosmetyków. Wypróbowałam już chyba wszystkie dostępne w aptekach specyfiki i nie mogę trafić na nic co by jej fajnie natłuszczało skórę podczas kapieli. Jedyne co nam po kąpieli pomaga to maść robiona w aptece o której wcześniej pisałam.

Odnośnik do komentarza

Cerrie...ja od zawsze kapię malego w Emolium ale strategiczne (raczki, nóżki, paszki, pupcię i siusiaka) miejsca myje mu zwyklym nivea baby tym bialym.a po kapieli smaruję mu tam gdzie ma wysypke a raczej te plamki suche maścia cholesterolowa z cynkiem i powiem tak: lepiej nie jest ale gorzej tez nie wiec nieh na razie tak zostanie

GABRYSIA ur. 18.03.2016r. CC o godz. 13.30.waga 3030g 50 cm.

Odnośnik do komentarza

Flawia, no właśnie u nas po Emolium było jeszcze gorzej ze skórą. Kosmetyki Nivea ją uczuliły. Maści cholesterolowej też używałyśmy ale ta obecna znacznie bardziej nam pasuje. Wystarczyło że przez 2 dni jej nie użyłam bo nam brakło i skóra odrazu zaczęła się robić sucha i wyszły nowe liszaje na nóżkach i rączkach. No i sama juz nie wiem co jej wlewać do kąpieli.. :/

Odnośnik do komentarza

Teraz mnie dopadło to uczulenie jeszcze bardziej niż dotychczas... :( cała twarz mnie aż szczypie nie mówiąc o skórze na szyji ... nawet kiedy włosy dotykają mojej skóry to mnie to starsznie drażni. na twarzy na szczęście nie widac tego aż tak bardzo choć trochę jest zaczerwieniona ale w dotyku skóra nie jest gładka, okolice oczu szczypią bardzo. Co to za cholerstwo... ??? Posmarowałam się już wczoraj maścią od Laurki ale jakos nie bardzo mi pomogła jak narazie. Nie zmieniłam żadnego kosmetyku/proszku itp w ostatnich dniach. Chyba będę musiała ja zrobić testy może to byłby tez jakis trop na dowiedzenie się co uczula moją córeczkę.
Flawia, moja expertko od uczuleń ;) powiedz mi proszę czy to są jakieś ogólne testy z których z próbki krwi wypisza co uczula czy tez lekarz musi jakies konkretne zlecać?

Odnośnik do komentarza

Cerrie...dzięki za ekspertke:0hehehe
uważam że najlepiej by bylo zrobić Tobie testy skorne tzw. wszczepianie alergenow pod skore..nosisz takie plastry na plecach i wychodzi co Cie uczula...muszisz sie wybrać do dobrego alergologa/dermatologa ktory na nfz zrobi tobie takie testy w szpitalu

ja biorę Telfast180 non stop..to taki silny lek przeciwalergiczny

GABRYSIA ur. 18.03.2016r. CC o godz. 13.30.waga 3030g 50 cm.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...