Psycholog

Czy ze mną jest coś nie tak?

kasiulka 71

kasiulka 71

Witam.Chciałabym zapytać czy faktycznie to moja wina? Wyszłam za mąż mając 20 lat,mając 24 urodziłam pierwsze dziecko a rok później drugie.Mój były mąż jeszcze przed ślubem mnie zdradzał ale myślałam że po ślubie będzie inaczej.W miesiąc po porodzie wyjechałam za namową męża do moich rodziców na miesiąc i niestety wtedy mąż znów mnie zdradził,gdy wypił za dużo to się przyznał a później przepraszał i mówił że więcej tego nie zrobi-uwierzyłam mu.Gdy najstarsza córka miała 2 latka mój mąż za namową swojego ojca wyjechał za granicę na roczny kontrakt i niestety tu zaczęły się schody w naszym małżeństwie bo zarobione pieniądze wysyłał do rodziców na konto a oni wydzielali mi każdą złotówkę na życie-były teść na kartce wypisywał ile i na co mam wydać.Syn miał astmę oskrzelową a córka wciąż się przeziębiała,ja byłam na zasiłku stałym na syna i nie mogłam wrócić do pracy.Brakowało mi na życie ale nikogo to nie obchodziło,taki stan doprowadził mnie do depresji i próby samobójczej.Na szczęście mnie odratowano- w takich chwilach myślałam tylko o tym aby skończyć z życiem i już się nie męczyć,nie miałam nikogo kto by mi pomógł wyjść z tej opresji.Szpital zawiadomił opiekę społeczną która mi pomogła dostałam pieniądze na życie i pomoc psychologa.Z pomocy psychologa korzystałam rok i bardzo mi to pomogło bo zaczęłam myśleć tylko o dzieciach co będzie z nimi gdy mnie zabraknie skoro ich dziadkowie i ojciec wogule się nie interesują czy wszystko mają co potrzebne.Gdy mąż wrócił z kontraktu to znów pił i tak trwało aż do kolejnego wyjazdu i opisywał co robił z kobietami i ile im płacił,wytrzymywałam to wszystko aż córka skończyła 6 lat.Wtedy spakowałam siebie i dzieci i wyprowadziłam się do wynajętego mieszkania,mężowi zostawiłam nasze mieszkanie i postanowiłam ułożyć sobie życie na nowo.Poznałam mężczyznę dużo starszego od siebie,który nami się zaopiekował i dbał o mnie i dzieci.W 2003roku urodziłam mu syna niestety nie nacieszył się synem długo gdyż zachorował na nowotwór i gdy syn miał 2 latka jego ojciec zmarł.Z byłym mężem nigdy mi się nie układało nie płacił alimentów.Trafiłam wtedy do domu samotnych matek i nasze życie musiało się zmienić do tych warunków jakie tam panują.Po 2 latach od śmierci ojca mojego syna poznałam mężczyznę bo przejściach,który jest alkocholikiem,zostawiła go żona z długami i komornikiem.Jesteśmy ze sobą 4 lata mamy 2 letnią córeczkę i planujemy ślub.Mój były mąż w dalszym ciągu nie płaci alimentów,nie zabiera dzieci do siebie na święta i na wakacje.Ożenił się drugi raz i ostatnio za namową swojej żony nastawia dzieci przeciwko mnie a dzieci jego słuchają i ostatnio córka zrobiła mi wielką awanturę o rozwód z ich ojcem że to ja jestem najgorsza że nigdy nie kochałam ich ojca i dlatego nie mogą się widywać z nim.Ja po takiej awanturze z córką napisałam esemesa do żony byłego i opisałam o jego zdradach podałam też imiona kobiet z którymi mnie zdradzał i napisałam też że nie piszę tego w nerwach tylko że tak wyglądało nasze małżeństwo.Były mąż napisał do córki że przeze mnie pokłócił się z żoną i chyba będzie rozwód,córka nigdy nie lubiła jego żony bo przez nią nie mogli jeździć do ojca bo ona powiedziała że on bardzo liczy się z jej zdaniem i ona nie chce ich tam wogule widzieć.Proszę mi napisać czy dobrze zrobiłam z pisaniem esemesa.Pozdrawiam Kasia.

--

23598 kasiulka-71 Kobieta, 48 lat, Nowe Warpno

Odpowiedzi znajdują się poniżej

psycholog Adriana

psycholog Adriana

Pani Kasiu,
pyta Pani o sms-a: nie mnie oceniać, czy coś jest dobrze czy źle dla Pani. Już go Pani napisała i roztrząsanie, czy to dobrze, niewiele tu zmieni. Domyślam sie, że ma Pani pewne wątpliwosci, obawy i trochę żałuje Pani, że jest juz po fakcie. Proszę sie nie zamartwiać, jeśli ktoś chce się z kimś rozwieść, to na pewno nie tylko z powodu jednego sms-a. Pani mąż prawdopodobnie z kolejną żona także nie potrafi się dogadać i dlatego rozpada się jego małżeństwo.
Trudne miała Pani życie, bardzo mi przykro, że tak sie Pani układało. Mam nadzieję, że teraz będzie Pani szczęśliwsza, życzę wszystkiego dobrego!

--

18257 psycholog-adriana Kobieta, 0 lat
~momoi

~momoi

To kobieto w ogóle racjonalnie nie myślisz, nic nie zmądrzałaś, sama pakujesz się w problemy, a teraz na dodatek alkoholik, widocznie faceci są dla ciebie ważniejsi niż dzieci, no cóż niektóre kobiety tak mają.