Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

nataliaa3g

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez nataliaa3g

  1. Reszta tzn. 520 zł bo całość kosztowała 2220 zł.
  2. Korzystam z okazji, że gotuje mi się zalewa do kompotu więc jestem ;) Wózek kosztował 1700 zł. W necie najtansze są od 1660 więc można powiedzieć, że tak samo. Reszta to nosidełko z adapterami. Emilka, cieszę się, że jest już lepiej. Tylko obiecaj, że będziesz się w domu oszczędzać :) My już od dłuższego czasu tak robimy, że najpierw chodzimy prywatnie a potem nas wciskają :/ i obydwoje do neurologa. W zasadzie trochę to przyspieszyło wszystko z tym że ja teraz stoję w miejscu bo ciąża. Zobaczymy co nam jutro powie. Ja to tylko marzę, żeby to jednak nie było za późno na tą operację, nawet gdyby miała być prywatnie :( trudno, zdrowie najważniejsze. Tylko chore to wszystko że składki człowiek płaci a jak przychodzi co do czego to i tak ratujemy się prywatnie bo kolejki wielomiesięczne albo wieloletnie. Dzięki dziewczyny za słowa otuchy, mam nadzieję, że jeszcze będzie dobrze i że wszystko jest do wyleczenia. Queen, skąd są te ubranka? :) Mam wrażenie, że skądś znam niektóre wzory :) ja ostatnio kupiłam kilka rzeczy w Lidlu, a miałam jechać tylko po polarek ;) U mnie dziś gorąco a ja tu się za przetwory wzięłam i gotuje... A muszę to dziś ogarnąć bo jutro wyjazd do lekarza.
  3. Cześć wszystkim :) Mój Tomek na zastrzykach. Jutro jedziemy do neurochirurga. Prywatnie. Wizyta na NFZ z dopiskiem "pilne" w marcu 2020 (bez tego w grudniu 2020)... Mam nadzieję, że na operację nie jest za późno, nawet gdybyśmy mieli za to płacić... :( po zastrzykach trochę mu lepiej. W dniu kiedy był u lekarza rodzinnego do pracy już nie wracał, więc trochę na spontanie, już po zastrzykach (dostaje 3 na raz:( ), pojechaliśmy oglądać wózki. Powiem Wam, że dobrze odwiedzić kilka miejsc. Widać, że sklepy ze sobą konkurują, każdy mówi co innego odnośnie danej marki. Padło na coś, czego w ogóle nie braliśmy pod uwagę - Roan Bass Soft. Waga ok, cena ok, amortyzatorów pełno (nawet na tyle nie liczyłam biorąc pod uwagę nasz budżet), wizualnie też może być (choć wolałabym coś jaśniejszego, ale to akurat mało praktyczne no i marzył mi się inny kolor stelaża, no ale nie można mieć wszystkiego), przekonało nas też to, że doradzał nam chłopak, który w tamtym roku kupił właśnie ten wózek. Choć oczywiście mógł ściemniać ;) do tego fotelik Maxi Cosi, ale już nie wiem jaki. Taki sensowny, bez miliona dziwnych wkładek. Czas oczekiwania do 6 tygodni, a więc robi się październik... Mam nadzieję, że może uda się mieć to do końca września. Przepraszam, że tak lakonicznie, ale muszę kończyć, za chwilę przyjadą rodzice z toną śliwek i będę robić kompoty ;) Miłego dnia :)
  4. Cześć wszystkim :) U mnie dziś, a w zasadzie od kilku dni kiepsko, ale nie przeze mnie czy przez dziecko, a przez męża. Ma problemy z kręgosłupem i z nogą, w kwietniu i maju miał blokady (które kosztowały majątek), a teraz znów wszystko wróciło, nawet poprzednie leki które miał przestały pomagać ;((( dziś był u lekarza rodzinnego, znów ma zastrzyki, tak jak wiosną, skierowanie do neurochirurga i jedyne co mu może pomóc to operacja i to tez najlepiej jak najszybciej, żeby i na to nie było za późno :((( płakać mi się chce, jak widzę, jak się męczy, widzę, że psychika mu siada, bo nie jest w stanie normalnie funkcjonować na co dzień :((( ciekawe kiedy się dostanie do tego neurochirurga w ogóle, nie mówiąc już o operacji :( w takim wieku a takie problemy, a gdzie tu do starości :((( To się Wam pożaliłam :((( Madzia, też kiedyś trafiłam na taką tabelkę z przyrostem wagi i było tam podobnie to rozpisane (zależało to też od wagi początkowej. U mnie waga w pierwszych dwóch trymestrach to około +1,5 i +6,5 kg. Andiama, super brzuszek :) i biust w ogóle nie chcę nic mówić, ale fajne te nasze brzuszki, zgrabne, tak jak pokazujecie to nie ma takiego, ktory by mi się nie podobał :))) Asia, właśnie to co pokazałaś chciałabym zobaczyć :))) bajka :) a powiedz jak sobie radzicie z językiem? bo węgierski skomplikowany jest :) Daj znać po wizycie :) Magda, u mnie z okresem tak samo, zwykłe tabletki nie pomagały, musiałam brać te na receptę (przeciwbólowa i rozkurczowa), nie raz zdarzyło mi się przeholować i chodziłam potem niczym na haju... Dlatego cieszę się, że mam spokój od okresu. A jeśli ktoś twierdził, że poród to podobny ból do takiego mocnego okresu właśnie, to dam radę, bo moje były tragiczne. Mam koleżanki, które w ogóle leków nie biorą, ja przez pierwsze dni te na receptę a potem starcza mi ibuprom i no spa. Agatka, nie przejmuj się. Mam sąsiadkę, szczuplutka dziewczyna, drobnej budowy, w ciążach tyła około 25 kg i wszystko zgubiła, drobna jak patyczek jest teraz. Madzia też mówiła, że szybko wszystko gubiła. Każda z nas jest inna, także póki co nie ma się co martwić :) Natka, w szoku jestem, że w szpitalu Ci go nie założyli! Przecież to parodia, że musiałaś się wypisać i do swojego lekarza iść. Dobrze, że w ogóle poszłaś! Jak się dziś czujesz? Pamiętaj, żeby się oszczędzać! Emilka, trzymaj się. Dobrze, że masz chociaż tę salęsama dla siebie. No i ciekawe kiedy się lekarz zmieni. Kasiek, co do szczepień, to ja się ich boję, zn. nie ja jako dla siebie, ale dla dziecka :((( u nas szczepi się na potęgę, w innych krajach tyle tego nie ma w tak krótkim czasie, a lekarze i pielęgniarki nie chcą za wiele mówić (albo sami nie wiedzą) :((( i ten brak rzetelnie przekazywanych informacji na ten temat mnie przeraża :( nie chce mi się wierzyć, że te zapaście które mają zdrowo rozwijające się dzieci po podaniu szczepionek to przypadek. Jakie macie zdanie na ten temat, bo sama jestem ciekawa. I może macie jakąś fachową wiedzę na temat samych szczepionek?
  5. Cześć dziewczyny :) Pisałam tu już jakiś czas temu, ale że co jakiś czas dołącza tu ktoś nowy, to postanowiłam się odezwać. Obecnie jestem w 8 miesiącu ciąży. Nam udało się w szóstym cyklu. Na zdecydowanej większości też były po 2-3 pęcherzyki (w cyklu kiedy zaszłam w ciążę były 2). Po cichu liczyłam na bliźniaki, ale jest ciąża pojedyncza, z której ogromnie się cieszę. Do tej pory zachodzę w głowę, jakim cudem jestem w tej ciąży, bo wcześniej współżyliśmy tuż przed i w czasie owulacji i nic, a teraz to był jeden raz 3 czy 4 dni przed owulacją. Nie mam zatem pojęcia, czemu wcześniej się nie udawało... Rozumiem Wasze emocje doskonale. My na ciążę czekaliśmy prawie 3 lata... Miałam żal do losu, że dlaczego ja czekam tyle czasu i nic, a inni paplają dookoła, że zaczynają się starać i za chwilę już jest ciąża... Czułam się jak idiotka w kolejce, przed którą wiecznie ktoś się wpycha... :( w ostatnim cyklu z monitorowaniem (to ten, w którym zaszłam w ciążę) lekarz kazał mi odstawić leki (pomijam przyczyny), dlatego do tej pory się dziwię, jakim cudem udało się po jednym razie, w cyklu w połowie bez leków (brałam jeszcze Bromergon). Mam nadzieję, że będzie u Was podobnie jak i u nas, tzn., że max po kilku miesiącach leczenia zobaczycie upragnione dwie kreski na teście :)
  6. Witam się po weekendzie. U nas sporo się działo, każdego dnia coś i nie dałam rady odezwać się wcześniej. Emilka, źle to pewnie zabrzmi, ale cieszę się, że jesteś w szpitalu, tym bardziej że masz jednoosobową salę. Nie dziwię się, że lekarzowi jest głupio... Tu jednak chodzi o życie człowieka... Najważniejsze, że wszystko się skończyło dobrze i jesteś na takim a nie innym etapie. Kiedy będzie inny lekarz? Po 19:00? Natka, wróciłaś do domku? Widzę, że wiele z nas ma jakieś różne dolegliwości... Jak nie na początku, to na finiszu, albo nawet przez całą ciążę. U mnie początek był pod znakiem zapytania, przez długi czas drżałam o Maleństwo, zwłaszcza, że wiecznie oś było "do obserwacji". Teraz jest wszystko ok, a najgorsza jest zgaga, a więc i tak do przetrwania. Mam nadzieję, że każda z nas dotrwa przynajmniej do tego 35 tygodnia. Kaśka, co do win, to my pijemy tylko słodkie, ale to dlatego, że mąż innych nie lubi a ja sama innego przeież nie opanuję ;) więc ze słodkich mogę polecić Carlo Rossi, te z biało-fioletową etykietą, te takie musujące (chyba półsłodkie?) też z Carlo Rosssi (ta seria jest od około roku), są różne smaki, mi pasują, bo są orzeźwiające. Lubumi też Mogen Davis, to o prawda nie jest typowe wino tylko ma na etykiecie napis, że napój na bazie wina, ale jest pycha (ja najbardziej lubię ten z granatem chyba, ciemnoróżowy kolor). W ogóle alkoholu to mi brakuje... :P nie to żebym piła nie wiadomo ile, ale czasem napiłabym się tak z kieliszek wina właśnie, albo z pół piwa, do chipsów ;) :P Kołyska super, lubię takie kształty, bez wydziwiania :))) Madzia, super ten album! :) i oczywiście w stylu marynarskim mi się takie albumy podobają, ale o ile nie dostanę nic takiego, to sama się chyba na to nie zdecyduję, bo musiałabym wybrać zbyt mało zdjęć ja lubię mieć dużo wywołanych, a do tego zwykłe są najlepsze :) A Filipkowi widzę, że pozostała i czupryna, i niektóre pozycje w łóżeczku Dorota, ja już pisałam, że humorów w ciąży to nie mam, przed było o wiele gorzej w trakcie cyklu, ale też się potrafię do swojego przyczepić o różne rzeczy ;) to po prostu kobieca cecha raczej, a ciąża być może ją uwypukla Asia, super wyglądasz, ciąża Ci służy :) no i u Ciebie już 35 tydzień! :))) super :) moja Mała też po środku norm póki co :) A w ogóle jak długo jesteście na Węgrzech i jak to się stało, że akurat tam się znaleźliście? :) jesteś w Budapeszcie? To jedno z miast, które bardzo chciałabym kiedyś odwiedzić :) Magda, co do porodu, to ja o dziwo z dnia na dzień zaczynam coraz bardziej oswajać się z myślą o porodzie SN. Tłumaczę sobie, że skoro inne kobiety tak rodzą, to i mnie się uda i (mam nadzieję) nie trafię na zły personel (bo to tego obawiam się najbardziej). Ktoś kiedyś porównał poród do bardzo mocnego okresu, a że ja przez okres niemal mdlałam, potrafiłam wymiotować z bólu i moje jedyne wolne na żądanie w pracy było właśnie z tego powodu, to myślę, że pod tym względem dam radę. Tak samo jak chodziłam na masaże, miałam ponoć bardzo bolesne, przy których faceci nie wytrzymywali, a ja co najwyżej czułam jakiś tam ból i dyskomfort. Boję się bardziej tego, na co nie mam wpływu, zwłaszcza, że będę sama. Dziś nawet rozmawiałam o tym z lekarzem chwilę, kazał mi się zastanowić gdzie chcę rodzić. Mówił, że tam, gdzie on pracuje, to położne są właśnie bardzo dobre. Ja jestem po wizycie, Helenka waży niecałe 1800 g :) wszytsko jest ok, kolejna wizyta dopiero po 20 września, bo lekarz ma urlop. A ile Wasze dzieci przybierają tygodniowo, miesięcznie? Wiem, że kiedyś o tym pisałyście. U mnie wychodzi z ostatnich wizyt jakieś 200-210 g na tydzień. Co do wymiarów to nie wiem, ile jest na dziś, ale w tamtym tygodniu brzuszek miał 96 cm. Biustu w ciąży nie mierzyłam, więc nie wiem, waga za to pokazała 10 kg na plusie. Ciekawe ile mi doleci do czasu rozwiązania. To prawda, że teraz kilogramy przybywają najszybciej? Trzymajcie się, udanego tygodnia :)
  7. Witam się w piątek :) ja tak dziś na szybko, bo po południu mamy gości, więc czeka mnie stanie przy garach i sprzątanie ;) Madzia, mówisz, że mam mały brzuszek, a mnie on przeszkadza i jednak już trochę mi ciężko ;D a najgorsze jest to, że wiem, co będzie po schyleniu - zgaga, bo naciska mi na żołądek... Ale głupio, żeby nie naciskał, skoro zaczyna się pod biustem Fajne to łóżeczko, wizualnie mi odpowiada (lubię kanciate kształty, bez zaokrągleń), tylko szkoda, że wersja tapczanikowa nie ma żadnej barierki. Mój pierwszy typ (wizualnie najlepsze) właśnie też takie było i niestety je odrzuciłam. Daj znać co tam u Kamilka po wizycie ;) Asia, bardzo ładny masz brzuszek, taki kształtny :))) super :) i sukienka też piękna, uwielbiam takie wzory :) Fajnie macie dziewczyny z tą świadomością, że dziecko urodzi się najpóźniej w terminie :) ja mam termin na 25.10 i nie ukrywam, że chciałabym urodzić tak między 10 a 25.10 właśnie. Agatka, Kaśka, gdzie Wy oglądałyście te wózki? Widziałyście je na żywo? Ja byłam w kilku sklepach i nigdzie Jedo nie mieli. Wkurzam się na to, bo naprawdę miałam kilka typów, a na żywo zobaczyłam może ze dwa... Wy piszecie o czkawce u dziecka a ja nie wiem co to moja chyba nigdy nie miała, bo raczej bym poznała, że to to ;) za to brzuch też mnie swędzi, więc pewnie rośnie. Musiałabym się zmierzyć, ostatnio było coś koło 92-93 cm. Emilka odezwij się... Natka, a co dziś u Ciebie? Trzymajcie się dziewczyny, udanego piątku :)
  8. Oczywiście "miesiąca" a nie "tygodnia" nie sposób zliczyć tych moich ciążowych gaf i roztargnienia ;) wyjście na zakupy bez jakiejś wtopy to nie wyjście ;) dosłownie jakby mi ktoś pół mózgu wyciął. Ech... ;)
  9. Teraz się będę bić z myślami - kupować czy nie... Byłam święcie przekonana że kombinezony w żaden sposób nie wpływają na zapinanie w foteliku... :/ Kaśka, ja tu nic słodkiego nie jem od dwóch dni bo zgaga, a Ty tu kusisz ;) Pokazywałyście brzuszki więc i ja pokażę. Tak wyglądam na przełomie siódmego i ósmego tygodnia :)
  10. Basia, widziałam te śpiworki, w Lidlu nawet coś takiego jest (w sklepie internetowym) i teraz serio się zastanawiam czy brać. Nie myślałam, że takie zwykłe średnio się nadają do auta :/ Teraz mam dylemat bo mam już kombinezony dla Małej woasnie... Kurde tam, zawsze coś... Hehehe no to nie odczujesz, że przetworów nie robiłaś, rodzinka na pewno Cię zaopatrzy Madzia, bardzo ładne łóżeczko, w moim stylu ;) poproszę o namiary ;)
  11. Dzięki Madzia :) a ja się zastanawiałam po co te krzyżyki jak i tak zawsze na środku wychodzą przy tej grubszej linii To może dobrze, że masz CC, skoro Kamilek ma dużą główkę ;) Natka, fajnie, że Cię chcą wypuścić. Tylko się oszczędzaj! :) Dobrze by było jakbyś do 35 lub 36 tygodnia dotrwała
  12. To duży chłopak :) super, niech się trzyma tego brzuszka jak najdłużej :) a który to tydzień u Ciebie?
  13. Dorota, masz akcję z papryką jak ja z pomidorami no i też byłam umęczona, zawsze kończyłam koło północy. Madzia pochwal się łóżeczkiem :) Basia, pewnie, oszczędzaj się. Nie ma się co forsować. Przetwory może od kogoś dostaniesz, ja w tym roku też już dostałam trochę od teściowej i pewnie od mamy coś skapnie ;) sama też robię ale dostaje to, czego akurat nie miałam :) kiedy masz następną wizytę? Natka, Emilka, dajcie znać co u Was.
  14. To jak dziecko ubrać zima do auta i bezpiecznie zapiąć? :/ mam je ubrać na drogę, rozebrać w aucie i czymś przykryć, potem znów ubrać na wyjście? Dziwne to wszystko :/ się zirytowałam :P Mam takie wykresy, dwa pierwsze z wizyty w lipcu, ostatnie z sierpnia. Nic mi to nie mówi ;) :P Ktoś pytał o wizyty. Ja w ostatnim trymestrze mam co 2 tygodnie. Wrzesień będzie wyjątkiem i przerwa będzie dłuższa bo lekarz ma urlop.
  15. Oczywiście miało być "z Kamilkiem"
  16. Madzia, super, że z Kamieniem wszystko ok :) a gdzie widać te centyle o których mówisz? ja nie kojarzę czegoś takiego Ej a czemu kombinezon jest zły do nosidełka?! Za gruby czy jak? Kurcze w życiu bym nie pomyślała, że to nie jest ok... :/ O co w tym chodzi? W ogóle mojego kuzyna córka jest z lutego tego roku i nosi już rozmiar 74 a nawet 80... A ja dla mojej październikowej panny mam trochę takich ubrań ale na lato... Póki co nie jest duża, ale zastanawiam się, jak to będzie z rozmiarami... Córka kuzynki z listopada miała 74 na przełomie wiosny i lata, teraz to pewnie 80.
  17. Kurde mialam już prawie cały komentarz i wyszłam z neta :/ no nic, spróbuję odtworzyć. Natka, a tak się zastanawiałam ostatnio, co u drugiej Natalii na forum :( jesteś pod fachową opieką, trzymaj się tam dzielnie. Na pewno dotrwasz do września. A który to teraz tydzień u Ciebie? Emilka, ja na Twoim miejscu już dawno byłabym u lekarza albo w szpitalu :( to co się dzieje nie jest normalne. Jak się teraz czujesz? Jak dziś będzie bez zmian to zadzwoń chociaż do lekarza albo jedzcie do szpitala. Trudno, Lilka najważniejsza. Magda, to się nameczyłaś przez tą podróż. Mam nadzieję, że szybko wrócisz do lepszej formy. Mnie też męczy zgaga i skurcze ostatnimi czasy. Zgaga to niemiłosierna, choć staram się brać tabletki tylko w ostateczności. Przez to okropnie nie mam humoru, bo nie mogę robić dosłownie nic, co wymaga schylania, chociażby wkładania naczyń do zmywarki :/ :( ale zauważyłam, że jak nie jem w ciągu dnia nic słodkiego, to jest lepiej. Skurcze też mnie co jakiś czas budzą, potem aż mam takie jakby zakwasy przez dwa dni w łydkach :/ a co najlepsze przecież biorę magnez od samego początku ciąży. Moja Mała ważyła na wizycie podobnie jak Twoja, z wymiarów i wagi jest kilka dni mniejsza niż termin porodu wskazuje. Lekarz mówi, że jest ok i tego się trzymam. Nie martwię się tym, pocieszam się, że może poród będzie łatwiejszy. Bo chyba jednak się zdecyduje na ten SN, choć to dla mnie nadal jakaś abstrakcja... Mam tylko nadzieję, że jednak przyjdzie na świat w terminie albo trochę przed. Nie chce czekać do listopada... Ostatnio coraz częściej bolą mnie plecy tuż nad pośladkami. Podejrzewam, że środek ciężkości mi się przesuwa przez rosnący brzuszek i to dlatego. Ostatnio w ogóle coraz szybciej się męczę, chociaż nie rezygnuję ze spacerów. Tylko muszę chodzić bardzo powoli, bo inaczej twardnieje mi brzuch w miejscu gdzie jest Mała :/ muszę uważać... Wczoraj przyszły pierwsze rzeczy typu kocyk, pościel, przewijak na łóżeczko, rożek itp., choć jestem średnio zadowolona z jakości tego, co dwustronne (rożek i kocyk). Dobrze, że nie zamówiłam większego kocyka, tylko taki do wózka, pewnie też byłby średni. W planach kolejne zamówienie (komplety pościeli, ochraniacz na szczebelki plus coś tam jeszcze). Fajnie, że wrzucacie swoje listy zakupów higienicznych. Sprawdzałam tak na szybko i większość rzeczy też mam dodanych do koszyka, ale pojawiły się też jakieś inne, dlatego muszę popatrzeć jak będę zamawiać kolejną paczkę. Trzymajcie się dziewczyny i dbajcie o siebie i maluszki :) :*
  18. Madzia, dzięki za info. A zdjęcia przycinasz sama czy zostawiasz to im? Emilka, ja mam zwykłe zdjęcia w zwykłych albumach, zwykle wywołuję zdjęcia raz na rok. W tym roku dodatkowo wzięłam się za skanowanie starych zdjęć żeby stworzyć albumy z dzieciństwa moje i męża. Tzn. ja swoje to miałam ale te albumy były stare, porozrywane wiec też już zamówiłam nowe.
  19. Queen, ale cuda, fotki za darmo nieźle ;) mnie się na dzień dzisiejszy około 300 zdjęć zebrało. I uważam, że to mało wszystko dlatego, że na wakacjach nie byliśmy ;) Madzia, jak wywołujesz u nich te zdjęcia to bierzesz z korekcją czy bez? I jaki rodzaj przesyłki?
  20. Madzia, muszę obczaić ceny tej firmy, o której mówisz. Ja już wiele razy zamawiałam odbitki przez internet i powiem tak, do empiku nie mam większych zastrzeżeń. Zamawiam tam od kilku lat. Albumy mam standardowe, dla mnie najwygodniejsze, no i w razie czego można coś poprzekładać :) Kaśka, to możesz iść spać ja korzystam, że jeszcze nie mam zgagi i robię ile mogę ;)
  21. Cześć dziewczyny :) Magda, tak się właśnie zastanawiałam, co tam postanowiliście :) daj znać jak już będziecie w drodze :) Madzia, dziwny ten deszcz u Ciebie, ja nie wiem, w każdym oknie pada Też "walczę" ze zdjęciami i albumami, albumy muszę zamówić a zdjęcia dać do wywołania, ale najpierw muszę je przyciąć. No i czekam na promocję w Empiku, koniec wakacji więc pewnie coś się prędzej czy później pojawi ;) Basia, KasiaAsia, nie ogarniam terminów, o których mówicie :) a już tym bardziej, gdyby któraś z nas miała urodzić w sierpniu, choć mam nadzieję, że pierwsze porodu to jednak we wrześniu dopiero. U mnie jeszcze 2 miesiące, choć powiem szczerze, że chciałabym, żeby Mała urodziła się trochę przed terminem. Zgaga nie daje mi żyć, mało przez to jem bo się boję, źle śpię, Mała cały czas pcha się na lewą stronę, aż czasem nie wiem jak chodzić i siedzieć... A tu tyle czasu jeszcze. Dorota, naprawdę super warunki tam macie. Mój umysł też nie ogarnia jeszcze porodu także spoko ;) przeraża mnie ostatnio i ta męcząca końcówka, i poród, i nowa rzeczywistość... Jak my się w tym odnajdziemy to nie wiem... Kaśka, Ty to chyba najwięcej km autem zrobiłaś w ciąży forumowy driver jesteś
  22. Hej dziewczyny :) Oj widzę że nieciekawie zaczął się tydzień dla niektórych. Magda, dobrze że nic Ci się nie stało i nie upadłaś na brzuch! Mnie też się często słabo robi podczas pobierania, ale nie aż tak żeby zemdleć. A nie masz możliwości załatwienia tych swoich spraw w innym dniu? Jak tak to z czasem na styk będziecie a to pewnie stresujące będzie. Madzia, mi się spać po glukozie nie chciało ale było mi niedobrze. No i Mała szalała jak nigdy na tym etapie, widać że energii dostała ;) a niewyspana to może przez tą ciężką noc byłaś? Dorota, głowa do góry. Wierzę, że Ci ciężko, ale siostra na pewno Cię rozumie i nie ma pretensji. Fajnie tam u Was porody wyglądają, jest szansa na intymność. A ja nadal nie wiem gdzie pojadę ;D Agata, śliczny pokoik! Cudo! Jak ja bym chciała móc tak urządzać nasz pokój... Nie wiem kiedy coś się zmieni w tej kwestii.
  23. Kaśka, rzeczywiście dużo tego u Ciebie... Dobrze, że możesz prowadzić normalny tryb życia w ciąży. A kawę pijesz? Może przed wizytą piłaś i ciśnienie miałaś podniesione? U mnie było widać, gdy byłam po kawie. Albo jak mi ktoś ciśnienie podniósł ;) Madzia, ja tam nie wiem jak to z wpływem zwolnienia jest, nie dopytuję w pracy o to ;) Co do chodzenia to właśnie w tym tygodniu zauważyłam, że zaczyna mnie bujać i chodzę tak trochę jak kaczka no i dziecko czasem dziwne pozy obiera. Podejrzewam, że gdyby była na środku to byłoby ok, ale pcha się na tą lewą stronę tak, że aż dyskomfort czuję. Ciekawe czemu sobie tak jedną stronę upodobała, skoro ma jeszcze tyle miejsca po drugiej.
  24. Hej dziewczyny :) witam się weekendowo :) faktycznie cicho się tu zrobiło, ale pewnie większość korzysta z wolnego czasu :) Nam udało się w końcu wyskoczyć nad morze, tzn. nad zatokę :))) cieszę się, bo od początku wakacji na to czekałam :) mieliśmy jechać wczoraj, ale jednak pojechaliśmy dziś, bo pogoda była lepsza. Skóra nas trochę piecze więc chyba się odpaliliśmy ;) Wczoraj oglądaliśmy kolejne wózki, choć słowo "oglądaliśmy" to za dużo powiedziane, bo wybór był bardzo mały. Nadal stoimy więc w punkcie wyjścia. Choćbym chciała obejrzeć wózki, o których mówiłyście lub które sama znalazłam, to nie mam gdzie, a w ciemno takiego zakupu nie dokonam.
  25. KasiaAsia, trzymaj się. Za 3 tygodnie to już będzie 35 tydzień. Oszczędzaj się kochana, na pet wszystko będzie ok :* Faktycznie Lilka ma loczki na czole ale czad! kurcze że też nie zwróciłam uwagi na głowę mojej na USG ;) Dziewczyny co do zmiany płci to moja koleżanka ze studiów do samego porodu była przekonana, że będzie dziewczynka a tu chłopiec! :O aż pytała lekarzy, czy na pewno dobrze sprawdzili, bo uwierzyć nie mogła ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...