Skocz do zawartości
Forum

Regina

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Regina

  1. Witam po wspaniałej nocy! Michałek budził się z 10 razy, w końcu spał nad ranem spał w naszym łóżku. Wczoraj miał 37'2. Ja mam wrażenie, że ten ząb, co to myślałam, że wyszedł, nadal mu się wyżyna. I stąd to całe zamieszanie. Czyli walka trwa LIDKA, jak tam urządzanie mieszkanka?
  2. Witajcie pracujące matki i żony!! Ja od rana ganiam. Ciągle jest coś do zrobienia. JUSTYNA, masz Ty ciężką dolę z takimi osobami. Podziwiam Cię za cierpliwość. A na kawę jeszcze nei znalazłam czasu. Póki co jedynie płatki na mleku zjadłam w przelocie.
  3. Matko, ale mi Mały dał w kość popołudniu. To się nazywa brutalny powrót do rzeczywistości.
  4. Regina

    Żywe srebro

    Andzia, przyłączam się do gratulacji!!!!:36_4_11:
  5. Iwcia, czyżby naciski z tzw. góry to spowodowały? Faktycznie głupia sprawa, zwłaszcza, jeśli ją lubiłyście i jeśli była tzw. osobą przewidywalną
  6. To była siła wyższa. :Uśmiech:
  7. To nie deprecha powakacyjna. Już wcześniej dopadały mnie jakieś smutki ... Starość czy jak?
  8. Michałowi było super. Podobno wcale nie tęsknił. Jak nas wczoraj zobaczył, to zaczął marudzić. Nieźle, co? Ja za to miałam mieszane uczucia, ale tylko czasami. Wiedziałam, z ejest mu dobrze. Z nim nie byłoby tak super.
  9. Ja mam doła jakiegoś. Normalnie łzy w oczach. Wszystko od nowa, nawał roboty. Jakaś czarna ściana.
  10. Witajcie! Ja już w domu. Dom posprzątany, dziecko uśpione, i siadłam do pracy. Czy ja byłam na jakimś urlopie w ogóle?? Było super!! Polecam Barcelonę. Miasto przecudowne. Do tej pory byłam zachwycona Wiedniem, Paryżem czy Rzymem. Ale to po prostu coś wspaniałego i niepowtarzalnego.
  11. Hej! Ja już w domu, przy pracy. Doprowadziłam dom do ładu uśpiłam dziecko i siadłam do pracy. Czy ja miałam jakiś urlop??
  12. Hejka! Mąż się kąpie, więc mama moment. Matko, kiecy my będziemy wykańczać te nasze metry! W Barcelonie były dziś 33 stopnie ciepła. Miasto przeszliśmy już wzdłuż i w poprzek. Wczoraj pojechaliśmy na Camp Nou i trafiliśmy przypadkiem na trening Barcelony. Potem zawodnicy przeszli koło kibiców i udało nam się zrobić im kilkadziesiąt zdjęć z odległości kilkudziesięciu centymetrów.:ok: Dziki fart! Dziś wypożyczyliśmy sobie samochód w Hertz'u i zrobiliśmy objazdówkę po Katalonii. Na pierwszy rzut słynne Costa Brava, szybkie opalanie, kąpiel w Morzu Śródziemnym, , a potem dalej podziwialiśmy widoki. Super extra! Tyle, ze jutro mamy samolot powrotny do domu. Ale za Maluchem się stęskniłam strasznie!!
  13. Witam gorąco! Dziś w Barcelonie były 33 stopnie ciepła. Polecieliśmy samolotem, inna opcja w ogóle nie była brana pod uwagę. Póki co zeszliśmy miasto wzdłuż i w poprzek. Poza tym jacuzzi, sauna. Ach ... Dziś wypożyczyliśmy sobie w Hertz'u samochodów i zrobiliśmy objazdówkę po okolicach Barcelony. Przede wszystkim słynne Costa Brava, opalanie, kąpiel w Morzu Śródziemnym. Niestety, jutro koniec laby. Ale za Maluchem moim się już stęskniłam. Wypoczęłam psychicznie, bo z pewnością nie fizycznie, ale stęskniłam.
  14. Hej! Dopiero wróciliśmy do hotelu. Normalnie padam. Ależ Barcelona jest piękna. Polecam. Raptem 2,5 godziny lotu, a zupełnie inny świat. Dobranoc!
  15. Hejka! Mam neta w pokoju i wzięliśmy laptopa, więc mogę co nieco napisać. Nogi mi włażą w ... nie powiem co. Jakaż Barcelona jest piękna. Złaziliśmy się dziś nieźle. Padam. Dopiero co wróciliśmy do hotelu. My tak zawsze z grubej rury na początek. Ale co tam. Jutro sobie zapodamy saunę i jacuzzi. Małgosia, pewnie, że chętnie się spotkam w Warszawie. Ściskam gorąco.
  16. Witam gorąco, bo tu baaaardzo gorąco. Póki co widziałam niewiele, tyle co z autobusu. Ale już wiem, ze jest zarąbiście. palmy, morze, ło la Boga. Fajnie, że jest internet w pokoju, to będę miałą z Wami kontakt. Póki co chłodzimy się w hotelu, a zaraz ruszamy oglądać itd. Wieczorkiem pewnie się odezwę. Ściskam Dziewczynki!!
  17. Nie śpią. Ja dopiero spakowałam bagaż. Ale lekki, no ale w sumie to upał tam panuje, więc po co dużo ciuchów. Lidka, bo to nie jest klasyczna dobudówka, tylko w zasadzie drugi dom - tam będzie salon, kuchnia z jadalnią, nasza "pracownia" i garaż, no i łazienka. Achai garderoba. W dotychczasowej pozamieniamy pokoje, ale reszta bez zmian, czyli sypialnia, pokój, graciarnia,łazienka, a z kuchni chyba się jakiś hall zrobi, cy cuś. Się zobaczy w ciągu kilku następnych lat, bo póki co kasa się skończyła. :36_2_34: Ściskam Was mocno. Odezwę sie, już z wakacji.
  18. Krótki wypadzik do Barcelony. Wracamy w niedzielę wieczorem. Fakt, zostaje w dobrych rękach. nie wiem,czy bardziej boję się o niego, czy o moich rodziców. :36_4_10: Tak czy siak wyjeżdżamy, najwyżej wrócimy wcześniej. Buziaki! Acha, laptopa bierzemy, maile, skype, kamerka, a więc i na forum może uda mi się wpaść.
  19. Trochę tego znajdziesz w necie.
  20. Regina

    Żywe srebro

    Cześć. Mnie jak dziecię ostro wkurzy, mam ochotę oddać go do żłobka, ale potem mi mija, no i w zasadzie nie mam aż takiego musu, choć przydałoby się więcej czasu na pracę. Jak na razie siedziałam po nocach. Ale póki co, jutro robimy sobie z mężem wakacea, aż do niedzieli, hihi, ale zawsze to coś. Teraz dziadkowie, w sensie moi rodzice, będą się męczyć z wnusiem. A zatem, na razie!!!
  21. Cześć. Basia, wszystko, co wiem o tej chorobie, to w zasadzie z internetu i z tego, co mi lekarka w czasie wizyt mówiła (o tych przysadkach, itp.). Nie pomogę, przykro mi.
  22. Dzięki, Małgosia! W sumie to mam ochotę na chwilę dla siebie. Z drugiej strony, jakoś mi łyso, ze zostawiam dziecko. Co prawda moi rodzice zagłaszczą go na śmierć, ale jakoś mi tak dziwnie w środku ... Może dlatego, ze to pierwsze dziecko, hihi. Potem będzie z górki, ups ...
  23. Może to ciśnienie. U nas zanosi się na burzę. Chmurzyska nadciągają. Ja w zasadzie wszystko poprasowałam. Mały śpi, więc muszę się wstrzymać z robieniem obiadu. Potem pakowanie jego, a potem nas. Jakieś mam mieszane uczucia, że go zostawiam. :(
  24. Właściwa osoba na właściwa osoba na właściwym miejscu, czasem o to trudno. Małgosia, dach powinien zostać skończony jeszcze w tym tygodniu. Jutro wybywamy z mężem na wakacje, więc mam nadzieję, ze jak wrócimy, to już będzie całkowita cisza i spokój. Z drugiej strony nie mogę narzekać, bo wszystkich tych panów można nazwać Fachowcami. Serio serio.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...