Skocz do zawartości
Forum

Regina

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Regina

  1. Głupio to zabrzmi na kilka miesięcy przed obroną, ale nie, nie przepadam. Dwa razy chciałam odejść, ale wracałam. I teraz żałuję, bo miałam już inną pracę, i ją rzuciłam.
  2. Cześć Dziewczęta! Małgosia, dziękuję za życzenia. :36_3_16: Torcik wczoraj dojedliśmy, za to to inne ciasta jeszcze są. Kawa dziś też była, to teraz czas na herbatkę. Na szczęście pogoda dopisuje. Ładne słoneczko świeci. Byle już tak zostało. To tyle na razie, lecę dalej Buziaki i miłej reszty dnia!!!
  3. Hejka! Justyna, łączmy się w bólu. W ten weekend pracuję całą niedzielę. Teraz siadam do nauki. Ależ mi się nie chce. Ale najbardziej cieszę się, że imprezka za nami. Obleciało się urodziny Michałka z moimi imieninami. No właśnie. Zapraszam na torcik urodzinowy Miśka i moje imieninowe wypieki.
  4. Cześć Dziewczęta. Mam moment, więc piszę. Sobotę spędziłam w pracy, bo był weekend zjazdowy zaocznej administracji. Potem do niedzieli wieczorem mieliśmy z mężem "ciche dni", więc ani mi się, przyznam szczerze, pisać nie chciało, a i lepiej, że mnie nie było, bo nastrój bojowy. Dziś robimy Michałkowi urodziny, bo co prawda, on jest z 19-go, ale mąż wyjeżdża. Ja mam te weekendy w kratkę w pracy, raz sobota raz niedziela, więc wyszłoby, ze zrobilibyśmy mu urodziny dopiero w grudniu. A wtedy to każdy już myśli o świętach. Do tego, może mnie wyznaczą jakiś egzamin, to kto by myślał o ciastach itd. Właśnie robią mi się już dwa ciasta, trzecie zaraz zacznę. Tort (boisko z piłkarzami) trzeba odebrać, mieszkanie przygotować i jazda. Oj, mogłoby już być tak po 20.00 ... :36_2_46:
  5. GABRYSIA :36_4_12: RADOŚCI, SZCZĘŚCIA, POCIECHY Z RODZICÓW I BRACISZKA, ZDRÓWKA I W OGÓLE WSZYSTKIEGO, CO W ŻYCIU NAJLEPSZE I NAJPIĘKNIEJSZE życzy ciotka Renata
  6. Cześć. Życzę miłego weekendu, mimo aury mało sprzyjającej.Ja póki co w pracy kibluję.
  7. Hej! U nas też noc nie była zla. Szkoda, że taka zimnica na zewnątrz. i pracować się nie chce. Miłego weekendu!!
  8. Radość, przywykłam. Co roku jest to samo. Ale mi się marzy Justyna, cieszę się z dobrych wieści razem z Tobą.
  9. Mój wczorajszy dzień skończył się dokładnie o 1.00 w nocy, a dzisiejszy o 5,15. O 6.20 byłam już w pracy i drukowałam. Potem gonitwa z papierkami itd. Radość, recenzuję za swojego szefa swoje własne badania za 2008 rok. Uwielbiam to
  10. Jak nie urok, to przemarsz wojska, co? Plusy posiadania jedynaka - nie ma od kogo się zarazić. Rodzice nie przyniosą z pracy tylu świństw co rodzeństwo z przedszkola albo ze szkoły. Moja kumpela ciągle się z tym boryka. Córcia łapie w przedszkolu wszystko, a potem choruje ona i jej półtoraroczny braciszek. Masakra.
  11. Ja też jestem. Po ciężkim dniu (oj, bardzo) i znów przy pracy, zamiast z winkiem i mężem przed TV. Męża brak, wino co prawda jest, ale recenzję trzeba napisać. I jutro raniutko do pracy ... bleee
  12. Jutro robię sobie wolne. :36_1_13: Wieczór z winkiem, TV i .. bez męża, bo ten na piłeczce. Sobota w pracy, ale może popołudniu ... :36_1_13:
  13. U mnie dziś wariactwo. Cały dzień mama siedziała z Małym, a ja siedziałam w bibliotece (jeszcze innej niż zwykle). Jutro oddaję do introligatora i do dziekanatu. Niech już się dzieje, co chce. jestem wypompowana.
  14. Ronia, a ja bym powiedziała tak - Nie samą pracą żyje człowiek.
  15. Witaj Ewa Dominika, współczuję Wam bardzo i jednocześnie bardzo mocno ściskam kciuki. Będzie dobrze!!! Szkoda mi bardzo Filipa. Biedny Maluch, pewnie się boi? Ściskam Was mocno!!
  16. Witajcie! Tak jak przypuszczałam, dzisiejsza noc była "rewelacyjna". Pobudki, pobudki, pobudki. Oj, Małgosia, ja już tak chcę oddać te wersje dla recenzentów i zrobić sobie wolny weekend (w połowie wolny, bo pół soboty na uczelni). Jutro ściągam do mnie mamę, tzn. do Michała, ja muszę jeszcze zaliczyć jedną bibliotekę (może dwie), wydrukować te bazgroły i obłożyć. Chyba zdecyduję się na introligatornię. Drożej o 25-30zł od sztuki, ale chyba jednak lepiej. Boże, jak mi się marzy wolny wieczór na kanapie z winkiem w łapie i TV. No i z mężem obok.
  17. Nie daję już rady. Oczy się kleją na maxa. Nie wiem, co czytam. Idę . Buziaki, Kochane!!
  18. Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Najgorsze są dni, kiedy mam szczególną ochotę tak zrobić, a wiem, ze to niemożliwe i kiedy nie daję już rady, a wiem, ze nic albo niewiele mogę zrobić, zeby coś zmienić (na lepsze). No i płaczę sobie pod nosem, klnę i tak na zmianę. A potem płaczę, żeby byłam niedobra dla własnego dziecka, a on przeciez Bogu ducha winien. Błędne koło., jak Boga kocham. :36_2_49:
  19. Nie wytrzymałam. Właśnie przeczytałam. Część mogę przypisac do siebie. Artykuł w dziesiątkę.
  20. Dobranoc Radość, odpoczywaj Kochana. Malgosiu, nie czytałam. Przeczytam chętnie, tylko dokończe jeszcze parę rzeczy.
  21. Ja generalnie jestem non stop z Michałkiem. Jedyne "samotne" momenty mam wtedy, gdy idę do pracy (aż dwa razy w tygodniu). Robię z ni zakupy, obiady, itd. Jedynie nie pracuję, bo mi nie pozwala. Robię to jak śpi. I szczerze mówiąc, czasem mam tego dość.
  22. Małgosia, to Ty do brzydkiego chodzisz? Co tam jego wiedza!! :36_2_27:
  23. Żeby każdy dzień był taki jak dzisiejszy (i nie chodzi o to, ze pół dna spędziłam w pracy). Michał grzeczny. Absorbujący, bo taka jego natura, ale grzeczny. A doba zdecydowanie za krótka.
  24. Ekstra!! Ja jak się obronie (mam nadzieję, że się uda), to może znów będę chodzić na aerobic z sauną. Albo coś innego się wymyśli. Tylko kiedy to będzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...