Regina
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Regina
-
Szczęśliwego Nowego Roku!!!
-
Melduję się. My dziś byliśmy na "wystawnym" obiadku w Ikei. Lubię te ich pulpeciki. Siadłam teraz na chwilę do pracy, ale tylko na chwilę, bo kumpela zaraz wpadnie na pogaduchy. Moment idealny; mężuś na piłeczce, więc chata wolna. Chyba się starzeję. Znów dziś jakoś niefortunnie dźwignęłam Michała i mi w kręgosłupie łupnęło. Ale tym razem całkiem nieźle, bo boli nawet jak siedzę. O losie!!
-
Witaj. Jak nie urok, to przemarsz wojska, nie? Oj, z tymi dziećmi. :36_8_5: U nas na razie cisza z chorobami. W sumie Michał był uziemiony przez trzy tygodnie. Ja właśnie uśpiłam Michałka i siadłam do pracy. Przygotowuję się do egzaminów. A mam już termin obrony; o ile nic się nie zmieni, to walczę 24 lutego.:36_8_5: Boję się jak jasna cholera.
-
Nie dziękuję, przezornie, hihi. Czarno to widzę. Ślęczę właśnie nad zagadnieniami na jeden z egzaminów. Masakra.
-
24 lutego, a terminów egzaminów oczywiście nie znam. Powiedzą w ostatniej chwili. Kolega bronił się 16 o 10.00, a rano o 8.00 miał egzamin z przedmiotu kierunkowego, bo się komisja nie mogła zebrać. To są dopiero jaja ... kwadratowe.
-
Hejka! Małgosia, Mikołaj się "wykazał". Odpoczęłam przede wszystkim psychicznie. Ale oto głównie chodzi, nie? Tym bardziej, że znam już datę "egzekucji". A w związku z tym ślęczę teraz nad egzaminami. Po cholerę to wszystko????
-
Fajowe te Twoje Aniołki. :36_4_10: A jak zdrówko?
-
Witajcie po Świętach. U nas ani grama śniegu. Podobno jutro m trochę posypać.
-
Witajcie po Świętach. Ronia, po pierwsze gratuluję!! Widzę suwaczek. :ok: Aj, rzeczywiście, chociaż w Święta ciut odpoczęłam. Zwłaszcza psychicznie. A teraz nadrabiam czas i siedzę przy pracy. Miłego weekendu!!!
-
Kasiu, zdróweczka i sił!!!!
-
Kochane Dziewczynki. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyć Wam i Waszym rodzinom zdrowych, pogodnych i prawdziwie rodzinnych Świąt. Dużo radości, miłości i prezentów, rzecz jasna ;)
-
Dziewczynki Kochane. Ja również życzę Wam pogodnych i prawdziwie rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.
-
Hej Dziewczynki!! Marnie coś z nami, niestety. Cóż, pozostaje mi życzyć Wam udanego weekendu. Ja jutro pracuję od 8.00, ale robię kolosa i spadam do domu.Tu dopiero mam roboty bez liku. :36_3_16: A tak poza tym, to u nas sypie śnieg.
-
A ja Ci życzę, by TE Święta przyniosły Ci wiele radości,niech uśmiech zagości w Twoim domu, niech całą Twoją rodzinę ogarnie ciepło wigilijnej świecy, a jej blask zamieni się w żywe iskierki w oczach, niech samotność i smutek odejdą w niepamięć, niech dobry Bóg namaluje szczęście na Twojej twarzy, niech miłość dotyka Twoją Cię delikatnie, lecz bez ustanku, i niech szaleństwo Sylwestrowej nocy nie da o sobie zapomnieć przez kolejny tydzień. :36_3_16:
-
Dzięki Małgosia!! :36_3_16: Piękne życzenia, oby się spełniły.
-
Małgosia, rozumiem, że wybywacie na Święta? Zazdroszczę!!! Mam nadzieję, ze my za rok tak właśnie zrobimy. Może do ciepłych krajów albo po prostu na narty.
-
No część Małgosia!! U nas lepiej ze zdrówkiem. Tfu odpukać. A pogoda extra. U nas pada deszcz.
-
Ile w sumie tych zębów powinno teraz wyjść?
-
Uuuu, a to szkoda. Babci kupiliśmy w zeszłym roku super grubaśny koc, to dalej leży w szafie rozpakowany tylko raz, podczas Wigilii. Na imieniny dostała od nas szklanki, bo używała jeszcze takie komunistyczne w koszyczkach. To wyjmuje je tylko przy lepszych okazjach rodzinnych. Kupiłam jej kiedyś krem AA, taki bezzapachowy, bo ona nie może mieć zapachu przy nosie, to widzę, ze stoi na półce użyty może ze dwa razy. No i weź coś kup!
-
Cześć. Miłego dnia!! U nas chyba zęby, bo noc do bani.
-
Cześć. Kupiłam mu perfumy Kenzo i książkę do angielskiego, bo ciągle powtarza, ze musi podciągnąć ten język, żeby mnie nie nękać, i na obietnicach się kończy. Może go zmobilizuję ... , ale raczej to dla żartu. Dzisiaj wyszliśmy wreszcie z Michałem. Co prawda tyle, co za furtkę do samochodu, a potem do sklepu i z powrotem, ale zawsze to coś. No i mamy prezenty dla moich rodziców. Został tylko jakiś upominek dla babci. Z nią jest ten problem, że czego się jej nie kupi, to odkłada na "po mojej śmierci będzie dla was". Czyli tak naprawdę powinno się kupować coś dla siebie, bo potem i tak się to w nienaruszonym stanie odziedziczy. O zgrozo!
-
Hejka, a ja zajadam się suchą bułą, popijam kawą i szukam dziury w całym, czyli pracuję. A tak naprawdę, to nie bardzo wiem, w co ręce włożyć. Miłej reszty dnia!!
-
justyna@Witam cały czas ciągle w biegu byle by do jutra mamy uroczystą wigilię chorującym zdrówka życze a gdzie reszta kobitek??? No właśnie, gdzie reszta Kobitek??
-
Hejka! U nad dużo lepiej; co najważniejsze, nie ma temperatury. Zaczynam się zastanawiać, czy to jednak aby nie ma nic wspólnego z alergią. Co ciekawe Michał przespał dziś caluśką noc bez przebudzeń. Teraz przebierając go zobaczyłam, ze idą kły dolne; lewy prawie na wierzchu. Mam już dla męża. Ufff ... Miłego wieczorku!
-
Dzięki Radość!! Aż dziwne to wszystko, bo Michał przespał dziś całą noc, caluśką, bez przebudzeń. I prawie całą w jednej pozycji, w takiej, w jakiej zasnął. Pewnie zmęczenie. Jak się wykuruje, to chyba oprócz zleconych badań, zrobię mu testy na alergię. Dziwne to wszystko jakieś i podejrzane. Zasugerował mi to też wczoraj kolega, alergik na maxa. Miłego dnia, Dziewczynki!! A zimno dziś paskudnie i do tego przenikliwy wstrętny wiatr u nas.