Regina
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Regina
-
Najbardziej to przegięła z ta czapeczką. Ach, szkoda nawet komentować. Mój mężuś na piłeczce, a ja "dopracowuję" ten bełkot. Aha, Rada Wydziału przyjęła moja pracę. Chyba Wam nie mówiłam ...
-
Jak dla mnie, to ta kobita jest lekko szurnięta. W jakiś sposób sprofanowała zwłoki, na dodatek własnego dziecka. Szok! Wariatów na świecie nie brakuje.
-
Małgosia, spałam, ale tylko do 4.30, bo potem były już tylko nerwy. A szkoda, bo Mały wstał o 7.30. Coś mi się wydaje, że dziś już nie będzie tak słodko. http://www.papilot.pl/diety-zdrowie/news/2008/11/2007-matka-przetrzymuje-martwy-plod.html Wejdźcie na tę stronę. Szok!!!!!!!!!!!
-
justyna@ReginaDałby Bóg. moja Gajka właśnie koło roku zaczęła całe noce przesypiać Oj, chciałabym tak, chciała ...
-
Dałby Bóg.
-
Czasem tramwaj jest dobrym rozwiązaniem. Ale tylko czasem, bo nie wszędzie jeżdżą. Ach, co zrobić. Rany, moje dziecię poszło spać o 12.00. A już która godzina. Wróciłam z pracy, siadłam do pracy w domu a ten śpi. Miałam nie robić kawy, bo sądziłam, że zaraz wstanie, ale chyba się przejdę do kuchni.
-
Warszawa i bez korków to istna masakra. Ja nie wiem, czy to się kiedyś zmieni. Żeby tak mieć metro jak np. w Paryżu czy Barcelonie. Samochód poszedłby do lamusa od razu.
-
Hejka! Dziś Michał przespał całą noc bez przebudzeń. Wiekopomna chwila!!! Dziś też moja Rada. Tzn. już po niej. Ciekawe, co i jak ... Wieczorem zdzwonię się z szefem. Oj ... zaczyna się jazda ...
-
SŁUCHAJCIE SŁUCHAJCIE!! TO WIEKOOMNA CHWILA (i pewnie jednorazowe zdarzenie). Mój syn przespał dziś calusieńką noc. Przebudził się tylko raz o jakiejś 23.00, a potem spał aż do 7.30. Szkoda tylko, ze mnie nerwy i @ obudziły o 4.30 i już nie mogłam zasnąć. A co do korków na ulicach, to idzie zwariowac. dziś przejechał w niecałe 40 minut! Krótko bardzo jak na te porę. I weź tu człowieku coś sobie wylicz, czy zaplanuj.
-
Szmery o celnym wyborze tematu, wnikliwej analizie źródeł, oryginalnych wnioskach. Z jednej strony człowiek się cieszy jak coś takiego czyta, ale z drugiej ..., co niby miał napisać o własnym asystencie. Idę spać, jutro trzeba z samego rana przebić się na drugą stronę Warszawy w superzastych koreczkach. Już się cieszę. Dobranoc Dziewczynki!!
-
MałgosiaRegina a do lekarza sie zapisałas??? Aaaa, właśnie mi przypomniałaś. U mnie lepiej z nastrojem. Nieco. Mąż "naprawił" mi maila. Uff ... Przeczytałam opinię od promotora na jutrzejszą radę. Hmm ... Uff ... Szkoda tylko, że Mały, mimo Paracetamolu (daliśmy mu profilaktycznie na noc) właśnie miał przebudzenie z wrzaskiem. Ło matko!!
-
Dominiś, będzie dobrze. Trzymam kciuki!! Fakt, czasu bak. U mnie był dziś sądny dzień. Michał był przekoszmarny. Marudny, wrzaskliwy itd. Po spaniu w ciągu dnia dałam mu Viburcol i Paracetamol. No i się uspokoiło. Czyli jednak zęby. Niech je gwizdek!!
-
Zęby, zęby, zęby. Niech je jasna cholera. Jak nie w nocy, to za dnia. Dziś by sądny dzień. Koszmar. Dopiero Viburcol z Paracetamolem dały jakiś rezultat. Do tego jestem poddenerwowana pracą, @ tuż tuż (powinien być dziś), więc nie trzeba nic więcej. Rano gotowanie zupek i innych pulpecików, sprzątanie chałupy. Michał niedobry jak jasny gwint, że wszystko z rąk leciało. Poszedł spać (chwała Bogu spał długo, bo aż 2,5 godziny), to nie mogłam odsapnąć, ale musiałam zasiąść do roboty. I weź tu człowieku nie narzekaj. Że o dennej pogodzie nie wspomnę. Aaaa, i jeszcze mi się ważny mail nie chce dać odczytać. Teraz trzeba by się przygotować na jutrzejsze zajęcia.
-
Póki co padam na pysk. Może wieczorem uda mi się wpaść do Was na moment.
-
Kolejny super dzień jeśli chodzi o pogodę. Dziś zaliczyliśmy cmentarz z moją rodziną Ale tylko jeden, bo dojechać na drugi to masakra. Chyba pojedziemy tam jutro, jak wszystko przycichnie. Właśnie, LIDKA, co u Was? Jak studia?
-
Michał już od paru miesięcy śpi raz dziennie. Tyle, ze krócej - 1,5-2 godziny. Ja dziś przesuwam Małemu kolację, bo obiad jadł godzinę później; przespał, hihi. Z tymi dziećmi to się człowiek ma. Jak nie urok to przemarsz wojska. U nas na razie bez chorób, ale zobaczymy jak długo. A pogoda rewelacyjna!!
-
Nie wiem, co to się dzieje, ale Michał śpi już trzy godziny. To ja mogę spokojnie Pogoda cudna. Dominika, bardzo się cieszę, że Malutka zdrowieje!!!!!!!! :36_1_13:
-
Hej! Dziś Michał spał 3,5 godziny. Rekord!! Ostatni raz spał tyle chyba zaraz po porodzie. Bo potem już nie. Kurcze, mało sympatyczne są pobudki o takiej porze. Może to jednak tylko chwilowe. Dziś mieliśmy gości i Mały dopiero zasnął. Budzi się między 7.00 a 8.00, więc nie mam powodu do narzekań. Za to budzi si,ę w nocy i marudzi, ze chce do nas. Dzisiejszej nocy na szczęście się nie nadzierał już z tego powodu. Może uczy się, że nie da rady i jego lamenty na nic się zdadzą.
-
Ty tez śpij dobrze.
-
Jasne, masz rację. Tylko pytanie, czy nie mogli tego wcześniej jakoś sprawdzić ustalić. A tak, niepotrzebny Wasz stres, bieganina, pakowanie itd.
-
Oż kurde! Współczuję. Paskudny falstart.
-
Byłam dziś w Bibliotece Narodowej. Mam kolejną bibliografię ... Najpierw trzeba złożyć trzy egzaminy. Obrona na deser. Byle nie zaszkodził.
-
Hejka! Wiecie jaki problem z obłożeniem ponad dwustu stronicowej pracy? Jeździłam dziś z nawigacją. Czyli ja za kółkiem,a mąż w domu w necie i dzwonił po punktach a potem do mnie, gdzie mam jechać. Jakby co służę namiarami. Radość, mam nadzieję, że u Was nic poważnego się nie wydarzyło. Daj znać, jak będziesz miała chwilę, co i jak. Ależ dziś była pogoda
-
Widzisz ją? Jak dla mnie katastrofa.
-
Aaaaaaaaa, to poważna sprawa. Właśnie zaczął się shaw "You can dance". Ta Pazurowa, chyba myśli, że jest piękna. Taka fryzura. Nie dość, ze hełm, to jeszcze on a w nim. Masakra jakaś