Skocz do zawartości
Forum

Regina

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Regina

  1. Witajcie. Ja już nagotowałam pulpetów i zupę dla Młodego, zrobiłam zakupy i siadam do pracy. A ogromną chęcią Miłego weekendu!!
  2. Peg-Perego Pliko P3 A wiesz, co jeszcze dziś kupiliśmy. Trochę na zapas, hihi, ale bałam się, że potem nie będzie. Wspinające się po sznurze trzy Mikołajki z torbami na plecach. Bardzo ładne. Widzieliśmy je na domach w zeszłym roku i strasznie nam się spodobało. Była też wersja - Mikołaj na drabinie, ale to jest śmieszniejsze. Normalnie, Świąt się zachciało.
  3. Jestem jak na razie bardzo zadowolona z tego wózka. Ma fajne głębokie siedzisko. Elegancko i szybciutko się składa (ma pomysłową rączkę do noszenia po złożeniu go). Folię przeciwdeszczową zakłada się kilka sekund bo jest na suwak. Jednym słowem naprawdę super.
  4. MałgosiaOli wracaj!!!!a co tu taka cisza?? No właśnie miałam o to samo zapytać.
  5. Urok przedszkoli. Ale cóż, coś za coś. Niedzielę całą spędzam w pracy.
  6. Cześć. Michał był dziś spokojny, za to wieczorem dał czadu. Właśnie mąż go usypia (czyli siedzi obok łóżeczka), a ten się nadziera. Nie mam pojęcia czemu. Byliśmy dziś w Selgrosie kupić maszynkę do mięsa. Chcę mu robić pulpeciki z cielęciny. Dziś zaserwowałam mu jabłka w cieście, oczywiście smażone na oliwie, nie na oleju. Potem dla nas smażyłam już na oleju i jaki numer. Od razu zawiesina w kuchni i nawet w pokojach. Szkoda, że oliwa jest taka droga. I ta z oliwek i z pestek winogron. No, a teraz siadam do pracy. Mąż na piłeczkę a ja się uczę. I to jest sprawiedliwość??? Przy dwójece dzieci, to jest o tyle źle, że jedno zaraża drugie w tempie błyskawicy, nie?
  7. Cześć! Racja, Filipowi też należą się rodzice na wyłączność, choć przez chwilę. Czasem to najlepiej się rozmnożyć. U nas też zęby idą, dzisiejsza noc była masakryczna. Właśni wydoiłam drugą kawę, a nie zdarza mi się to za często, zwłaszcza, ze jest dopiero południe. Ale co tam. W necie był artykuł, a potem trąbili w Zetce, ze kobietom od kawy maleje biust. Hmmm .... jak tak dalej pójdzie, to przynajmniej na cyckonoszu zaoszczędzę. :36_2_27:
  8. Cisza, śpicie już pewnie. To może i ja się położę, bo roboty jest, ale będę jutro nieprzytomna. Udanego piątku! Właśnie się zaczął.
  9. Jednym okiem oglądałam "Londyńczyków" na Jedynce. Masakra jakaś.
  10. U nas było zimno, ale na pół słonecznie. A teraz humor dnia. Rada będzie 4 listopada. Ja już wymiękam z tym wszystkim.
  11. Spoko, poszłam spać i przeszło. Fakt, ze ostatni raz obchodziłam się ze swoim brzuchem w taki sposób w dziewiątym miesiącu ciąży, kiedy "leżał obok mnie", ale grunt, że nie było ... no ... A teraz gwóźdź programu. Szef do mnie dziś dzwonił z pytaniem, jak mi idą poprawki i poinformować, ze Rada jest ... 4 listopada. Kolejny tydzień. Tu to dopiero można
  12. Pogoda wstrętna, obła, obrzydliwa. Trzeba nadrabiać humorem. Radość, cieszę się, że u Was ciut lepiej. Oby tak zostało! A teraz pora na kawę! Moja dziś już druga. Zapraszam.
  13. Ja to tak "pojawiam się i znikam". Znów zasnęłam na kanapie nad papierami. Mąż cudem mnie "docucił". Ado tego chyba mi coś zaszkodziło, bo żołądek pobolewa i mdli mnie paskudnie. Dzisiaj był zwariowany dzień. 6 godzin siedziałam u męża w firmie z jego wspólnikiem robiąc za tłumacza przy jakiś Niemcach. Zmarzłam straszliwie i jak wpadłam do domu to na rozgrzewkę zrobiłam sobie zupkę z torebki zamiast zjeść normalny obiad. No i pewnie teraz muszę odpokutować.
  14. Ten happy father's day to przypadek, przepraszam.
  15. Kurcze, Radość, straszni mi Was żal. Trzymam kciuki z całych sił. Będzie dobrze. Ja wiem, ze to wiesz, ale nerwy nie odpuszczają. Ja czułabym to samo. Kochana, ściskam mocno! Na listopadowych 2007 była kiedyś Emilia (już od miesięcy się nie odzywa). Jej synek też urodził się z sześcioma paluszkami. Pamiętam, że pisała, iż zabieg się szykuje, ale co i jak nie wiem, bo straciłyśmy kontakt całkowicie.
  16. Fajny słodziak. Od wczoraj przyrzekłam sobie, że będę się pilnować. I swój język. To dopiero się szykuje wysiłek z mojej strony.
  17. To tak jak u nas. Pierwsze były dolne jedynki, potem górne dwójki, a następnie górne jedynki, i wreszcie dolne dwójki. Nasz też robił za wampirka. :36_1_19:
  18. Wygląda na trójki, ale może masz rację. Dziąsełka ma tak spuchnięte, że trudno mi ocenić. o by to nie było, masakra jakaś.
  19. Korzystaj z chwili i wypoczywaj, ile się da. Dobrej nocy!!!
  20. justyna@Małgosia kawunia chętnie jeszcze z tobą ja się ciesze że wiem co jest malej i jak to leczyć narazie bez antybiotyku i mam nadzieje ze nas on ominie ( jestem przeciwniczka podawania antybiotyków na wszystko i odrazu) Justynka, jak też uważam, ze antybiotyki są ostatecznością. Tym bardziej, ze ja mam pozostałości po przedawkowaniu antybiotyków w dzieciństwie w postaci wykończonej trzustki. Trzymam kciuki za szybki powrót Malutkiej Gajki do zdrowia!!
  21. Witajcie! U mnie noc w miarę, choć przebudzenia z wrzaskiem z wieczora. Małemu idą górne trójki, lewa jest już tuż tuż. Co za los ... Na szczęście w pracy pociecha, bo miałam dziś fajne grupy, myślące. Ekstra. A teraz mocna herbatka i siadam do dalszej pracy. Miłego wieczorku! Radość, strasznie współczuję Tobie i Piotrusiowi. Katar u Malucha to maskara. Duuuużo zdrówka!!! Oby jak najszybciej opuścił go ten paskudny katar, a Ty się wyspała. Ściskam mooocno! Małgosia, a Ty i Twoja, ze tak powiem jama? Justynka, podkradłam ze dwa ciacha. Boskie były.
  22. To współczuję Wam. I zdrówka życzę!! Ja dziś na uczelni byłam. Świetne grupy dziś miałam. Chyba jakiś kryzys przechodzę. Niewiele mi trzeba, żeby iskrzyło (w tym negatywnym znaczeniu tego słowa) między mną a mężem.
  23. Współczuję Bidusiu! Ja już wymyta, wyczesana, wyprasowana idę się położyć. Oby ta nocka była dla Ciebie, Małgosiu, lepsza. Bezbolesna ... Ależ to zabrzmiało. :36_2_27:
  24. Właśnie nastawiłam telefon na ranne budzenie. Do jutra Dziewczynki! Dobrej Nocy? Małgosia,z tego, co piszesz wynika, ze z zębem lepiej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...