Regina
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Regina
-
Rany, jak smok. Poszłam spać o 1.00, a o 2.00 Michał zaczął się drzeć, bo chciał do nas do łóżka. I tak się darł do 4.00, bo my zaparliśmy się, ze jednak wolimy spać bez niego. Już drugą noc nasze dziecko jest 'na odwyku' od naszego łóżka. Czyli spałam dziś całego cztery godziny. Te bachory ...
-
Zadufaniec
-
Na youtubie jest sporo Wojewódzkiego (mój mąż zagląda tam czasem). Pewnie i Majewski się znajdzie.
-
Że niby ploty. A ile, kurde, można pracować, prasować i dzieckiem się zajmować. Aż mi się zrymowało. Majewskiego nie oglądam za często. W zasadzie w zależności od gości. Tak samo jak Wojewódzkiego. Pierwszy chyba już za bardzo jest świrnięty, a drugi cham
-
Kożuchowskiej lepiej w krótkich włosach. Nie jest taką mamazelą. Ładnie wyglądała w krótkich ciemnych włosach z grzywką w "Teraz albo nigdy". Naprawdę mi się tam podobała. Co do Cichopek.... Ładna, ale przesłodzona. Fajnie parodiuje ją aktorka u Majewskiego.
-
:ok: hmmm, Małgorzata Kożuchowska to też dla mnie nie cud świata, a trąbią o jej urodzie wszędzie.
-
Niby gust nie podlega dyskusji ...
-
Kobyła - dokładnie. Śmiać mi się chce, jak jakiś projektant mody wynajdzie gdzieś w buszu jakąś paskudę i mówią na nią ciemnoskóra piękność. Broń Boże nie jestem rasistką, mam znajomych o ciemnym kolorze skóry i bardzo się lubimy, chodzi mi tylko o paradoks. Czasem ma się wrażenie, że ci ludzie nie wiedzą, co to piękno. A Anita Lipnicka podoba Ci się?
-
Mój na nią mówi - marmolada. Ale szczytem było, jak magazyn People za najpiękniejszą osobę uznał kumpelę Diaz, Drew Barrymore.
-
Zaczęłam z tą myszką i nie skończyłam. Michał podszedł, uderzył w nią i cały tekst zniknął. Nowego już mi nie dał napisać ... :36_8_5:
-
Małgosiawypozyzczyłam wczoraj sobie "Co się zdarzyło w Las Vegas" z Cameron Diaz o matko- masakra - głupi film strasznie widziałyscie??? Hejka! Ja nie widziałam. A co do Cameron Diaz, to nie kapuję, czemu została okrzyknięta pięknością. Taka przeciętna mamazela. Na dodatek ma straszne problemy dermatologiczne i żeby wyglądać jak wygląda w TV, musi mieć niezłą tapetę na buzieńce.
-
Cześć. Kurcze, Dominika, straszni mi przykro z powodu Malutkiej. Męczy się, Biedna, a Ty razem z nią. Wracasz do pracy, czy wolisz być z nią przez najbliższe dni? Fakt, nasz wątek ma się marnie. Mało nas i nie zaglądamy jakoś szczególnie często. Dziś rano, co prawda, zaczęłam pisać, ale podszedł Michał i złapał myszkę (ostatnio jest nią zainteresowany, bo ona świeci). Jutro oddaję pracę do Dziekanatu i czekam na uchwały w sprawie składu komisji na egzaminach. Okazuje się, ze termin samej obrony ustalą w tzw. między czasie. Przypuszczam, ze będzie to pewnie przełom stycznia i lutego. Ale, co ma wisieć, nie utonie. Od 4 listopada w Selgrosie znów będą dobre ceny na niektóre zabawki Fishera. Wykorzystam to chyba i kupię Michałkowi prezenty urodzinowe, a może i gwiazdkowe. Reklamują m.in. gąsienicę gawędziarkę i robota Tobi (o ile dobrze pamiętam). Ależ dziś była super pogoda. I ma się taka utrzymać. Dominika, zdrówka dla Córci!!!!!!
-
Tak, Małgosia, masz rację. Już i tak z tym za długo zwlekałam. O kilka miesięcy za długo. Tak to jest, czasu brak, i zawsze znajdzie się coś ważniejszego. Rany, za trzy tygodnie minie rok walki.
-
RADOŚĆ, trzymam kciuki z całych sił!!!!! Będzie gites!!!!!!!!!!!!
-
Zadawałam identyczne pytania. Podobno..., bo też nie pamiętam. Może mi synuś przypomni, hihi. A ja znów zasiadłam do pracy, a mąz poszedł na piłeczkę. Nie wiem, czy Wam pisałam, ale mimo, że od porodu minął w zasadzie rok, ja mam paskudne bóle w dole brzucha, ja coś trzymam 'centralnie', np. dziecko. Dziś jest w ogóle jakoś dziwnie. Nie mogłam nawet za długo stać. Taki, kurde, ból, jak po porodzie, kiedy miało się wrażenie, ze wnętrzności wypadają. Najśmieszniejsze, ze do ginekologa zapisałam się na ... 4-go grudnia. Nie wiem, czy nie pójdę do niej prywatnie, bo zaczynam się tego obawiać.
-
hejka! Małgosia, moja mama tez lubi prasowanie. Mnie jakoś szczególnie to nie kręci, ale da się przeżyć. A dociekliwość synka pierwsza klasa. Podobno ja byłam dzieckiem wiecznie o coś pytającym. Strach pomyśleć, co to będzie, jak Michał tę cechę przejmie po mnie.
-
Musze jeszcze głowę wysuszyć. Kurcze, świetny układ, praca tak blisko domu. Idź, kładź się i niech Ci się aniołki przyśnią.
-
Moja rodzina pochowana jest tylko na cmentarzach warszawskich. Jeden to sobie w ogóle zawsze odpuszczamy. Lepiej tam jechać później albo wcześniej. A propos korków, jutro znów ponad godzinę będę brnąć do pracy rano. Dopóki nie wybudują mostu, to ciągle będzie koszmar.
-
Co zrobić, pracować trzeba. Przy moim dziecku w ciągu dnia nie jest to możliwe, chyba że śpi. A dziś spał prawie dwie godziny jednorazowo. Tylko, ze to wcale, w przypadku pracy, nie jest dużo. Na szczęście, najbliższy weekend wolny. Z drugiej strony te tłumy na cmentarzach...
-
radość sercaBiorę się za prasowanie...Pewnie już nie zajrzę, oczka się lepią Dobrej Nocy Mnie też, tym bardziej, że noc była super, bo Mały się uparł, ze chce spać z nami, a my sie uparliśmy, ze go nie weźmiemy. No, to siadam do pracy ... Wszystkim, którzy mogą się położyć, życzę dobrej nocy!
-
Witaj Lidka. Dominika, jak nie urok to przemarsz wojska, nie? Nam Michał ciągle daje w kość, więc już nawet nie ma sensu pisanie o jego humorach. Trójki, w każdym razie, jeszcze się nie przebiły. Ja muszę jakoś teraz zapisać Małego pediatry, bo po skończonym roku, będą kolejne szczepienia. Jednym słowem, czas szykować kasę. Matko ...
-
Witam poniedziałkowo. Iglesias najczęściej jest w czapeczce. Tym razem, o dziwo, z daszkiem a nie dzianinowa. Śliczniutki, słodziutki i pewnie głupiutki. czapeczka niezbędna, żeby mu resztki rozumku nie wyparowały. sorka, ale śmieszą mnie takie lalunie w męskim wydaniu.
-
Dziś dzieciątko znów dało w kość, tym razem jednak, głównie tatusiowi. Może to i dobrze, bo przynajmniej zobaczy jak to z nim fajnie. Małgosia, UKSW. Dziś w Tańcu z gwiazdami Iglesias młody. Ciekawe, czy będzie w czapeczce.
-
Mnie niedziela minęła pracy. Ufff ... Już po wszystkim. Tylko gardło znów zdarte :36_2_46:
-
Uff, ja już wróciłam z pracy. Gardło boli zdarte ...:36_2_46: