-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Wisienka_1
-
mOniik przepraszam pisałam do Moniek :):):)
-
Monik jesteśmy na tym samym etapie i ja też słabo czuję maleństwo.Mam w poniedziałek wizytę i mam nadzieję odetchnę. U mnie dalszy ciąg rewolucji jelitowych...Co zjem to Meksyk w brzuchu...
-
Powiem wam że ciąża zawsze wpływa na mnie mega mobilizująco. Zakończyłam już edukację (jeszcze mam w dla ich planach malutką podyplomówkę),ale teraz pisze projekty.W pierwszej ciąży napisałam dwa duże,a teraz taki niewielki na szybko dla męża bzyknęłam i jadę we wtorek do stolicy bo przeszedł...Zawsze sobie tłumaczę,że to dla dzieci piszę,a jak urodzę nie będzie czasu bo się maleństwem zajmę i tylko nadzór pozostanie.Najważniejsza motywacja:) Myślę że jak przyjdziesz do promotora z okrąglutkim brzuszkiem to będzie łaskawy i nie będzie cię stresował zbędnymi poprawkami;) Trzymam kciuki żeby się udało:) Idę w piątek na imprezkę...Mam już na prawdę duży brzuszek,ale kiecki mam.Kupowałam w normalnym sklepie,nie dla ciężarnych tyle że modele trapezowate,lub z podatnego na rozciąganie materiału i są super.Po ciąży też w nich śmigałam.Wiem że zaraz święta i będziecie poszukiwać a mogę polecić De facto-u mnie olbrzymi wybór i bardzo rozsądne ceny.
-
Cziki witamy w naszym gronie :) Już nie raz pisałam o tym, ale myślę z takich samych względów jak Twoje jest czytających i nie ujawniających się jest więcej. Dodaj suwaczek będzie nam łatwiej:) Herbata gdzie TŁUSZCZ;)!!! Super ujęcie:)
-
Dzięki dziewczyny za uspokojenie.Dotrwam do poniedziałkowej wizyty i na pewno wyjdę uśmiechnięta:) Będę was podglądała:) Termin mam na 4-8.04.2017 ale jak się pospieszy to nie wykluczam marca 2017:) Pozdrawiam:)
-
Cześć dziewczyny. Tak pozwolę sobie się wtrącić z pytaniem... Jestem zmartwioną Kwietniową 2017 mamą,a moje pytanie: kiedy zaczęłyście odczuwać ruchy? Ja już zaczęłam 19 tydzień,to moja kolejna ciąża,myślałam że może jakoś prędzej a tu NĘDZA!!! Wizyta w poniedziałek ale to jeszcze tydzień!!!Już jem batony i czekam a tu słabiutko...
-
Hmmm.... Ja musiałam przesunąć wizytę dzień wcześniej,mam 14.11 mam nadzieję że spokojna wyjdę i uspokojona jak Ty:) Mam na 15 11 ważne spotkanie i zamierzam tam pojechać w skowronkach :) Zamierzam się też zapytać czy w ramach wielkiej wątpliwości mogę między wizytami zajść do położnej na ktg.
-
Wiecie dziewczyny z tą krwią pępowiną też nie jest do końca tak różowo. Owszem bardzo przydatna,ale zależy od ilości pobranego materiału(czasami bywa krótka pępowina)pozatym taka krew nie pomoże już nastolatkowi bo jest jej za mało.Znajoma się tym zajmuje i tłumaczyła że pomaga owszem dziecku i rodzeństwu ale do określonej wagi.Nie zagłębiałam sie szczegółowo w temat ale ona jakoś mnie zniechęciła... MamaTymona miałaś wizytę i mówiłaś że ruchy słabo wyłapujesz??Skomentował to jakiś doktorek???
-
O proszę... Ktoś nas podczytuję i się irytuje... Od tego jest forum do dzielenia sie opinią i tą pozytywną i negatywną. Ale że się chciało prześledzić forum i znaleźć i odnieść do postu...To podziwiam.
-
Ja już po tej nieszczęsnej jelitówce,całe szczęście była łaskawa i tylko 1 dzień,a jaka dziś głodna się obudziłam... Trzymam kciuki za dzisiejsze badania. Ja strasznie zaczynam świrować jeżeli chodzi o ruchy,może pamiętam takie mocne i bolesne kopniaki od córci ale to była znacznie bardziej zaawansowana ciąża.I ciągle doszukuję się mojej "złotej rybki"(swoją drogą genialne porównanie).Idę zaraz zjem coś słodkiego i zobaczę jak efekty... Pojawia mi sie ta ciemna linia,już widoczna nad bikini,biust żylasty wiec mam nadzieję że jest dobrze...
-
Ja też polecam aptekę Gemini, nie tylko leki ale kosmetyki i dużo dla dziecka.Ceny duuużo niższe. Zawsze robię z koleżankami i wysyłka jest gratis. Dla przykładu biorę vitaminer mama w tej aptece 18,00 a stacjonarnie 32,00 różnice są na wszystkim. Moja mała wymiotował,myślałam że to zatrucie z żłobka,ale to wirus.Teraz ja biegam do łazienki...Masakra... Jeszcze 9 dni do wizyty.... Trzymam kciuki za wasze spotkania i czekam na relacje:)
-
Mój ma 190. Nawet stojak na wanienkę kupowałam "dla wysokich",takie bzdety ale jaka wygoda... Ale dokopałam się właśnie gwarancji... Bebe confort Troohy Air 4- to taka podstawa plus gondola windoo,wkładka samochodowa creatis i spacerówką opera ale ona była beznadziejna i kupiłam inną spacerówkę.Ale może teraz czasem ją odpalę,bo ona ma taki podnóżek dla starszego dziecka. Model starszy ale może używany ktoś sprzedaje.Musisz popatrzeć w necie.
-
Halszka to jak dotrę na strych to napiszę jaki ja mam wózek,gondolę dla wysokich (mam 175) a spacerówkę opisywałam wcześniej i jest super.
-
ona tak właśnie miałam napisać,że może szczerą rozmowę załatwisz sprawę,zwłaszcza jak nie miałaś umowy podpisanej. Zarejestruj się szybko w UP to po porodzie dostaniesz 1000. U mnie mała zatruła się w żłobku zupą i biedna wymiotowała od 14...Teraz jest ok,śpiurka sobie grzecznie.
-
Powiem wam że z niektórych rzeczy z pepco byłam bardzie zadowolona niż coccodrillo.I pozatym pepco zaczęło małpować ostatnio h&m z wzornictwem wiec obecnie dla dwu latki też ciekawe ubrania kupuję.Jeśli chodzi o inne tekstylia to nie mam zdania bo nie kupowałam. A wózek gondolę miałam spadkową 3w1 ale mała szybko zaczęła siadać a tamta spacerówka była mega płytka,pożary potrzebowałam spacerówki "do zadań specjalnych" i kupiłam baaaardzo fajną spełniającą moje potrzeby (pogłębiany daszek,wentylowany i zabudowany,rozkładany do spania,amortyzowany z dmuchanymi kołami i dużym koszem)Canarelo Eos.Aż poszłam do garażu po nazwę;)Służy mi jeszcze i łatwo się czyści.
-
Ach i luteinę miałam ze wskazań lekarza,trudna historia i pozatym miałam na początku dwa pęcherzyki ale niestety jeden się nie utrzymał. Leże po śniadaniu i czekam na ruchy........
-
Ja jak już zaczęłam użytkować te wszystkie piękne ciuszki,wypracowałam sobie to co jest praktyczne dla mnie i dla małej - jak bodziaki to z napami lub guzikami przy szyi na ramieniu(zdecydowanie łatwiej mi sie ubierało i nie rozciągało się przy szyjce),pajacyki rozpinane z przodu od góry do dołu z długimi nogawkami(niektóre miały mega nie proporcjonalne nogawki),skarpetki bez ściągaczy,i nie spodnie a leginsy( mała była chudziutka i spodenki mocno odstawały.Pozatym pamiętam że jak dokupowałam ciuchy to patrzyłam żeby nie było dużych i niewygodnych ozdób na plecach,bo dzidzia przede wszystkim leży na pleckach.A świąteczne kreacje też wybierałam pod względem wygody,nawet do chrztu w Boże Narodzenie ubrałam w czerwoną kieckę i czerwone emu;) Stylowo z białym futrem;) I ledwo zdążyłam na kulminacyjny moment,bo się zafajdała i tuż po tym zgłodniała;) U mnie pada śnieg i to grubo!!! Jeśli chodzi o zakupy chętnie obejrzę linki jak macie coś ciekawego.A jak ja coś wychaczę też podeślę:)
-
Tak pytam o te leki,bo brałam luteinę od początku i jakieś 1,5 tygodnia temu przestałam według zaleceń lekarza i od tamtej pory często boli mnie podbrzusze,raczej nie skurcze a ciągnienie czuje,albo już sobie wkręcam... Ja przekonana że będzie dziewczynka mam prawie wszystko,na pewno dokupię jakieś nowe bodziaki,rożek,na pewno muszę pomyśleć o przeorganizowaniu mieszkania,bo z dwiema małymi córami w sypialni będzie ciasno,pewnie mąż przejdzie do drugiego pokoju;) Sama nie wiem,może mnie natchnie jeszcze na coś wyjątkowego.
-
Moniek jak to twoja pierwsza ciąża to warto wiedzieć na co zwracać uwagę, potem dopytać lekarza czy wszystko gra bo niestety lekarze są różni i czasami bagatelizują i pacjentka leci taśmowo. Ja pierwszą ciążę przeleciałam na "nieświadomce", nawet kilku istotnych rzeczy nie wiem i nie pamiętam,a szkoda(np kiedy były pierwsze ruchy,czy przezierność karkowa była w normie,jak ułożone miałam łożysko...)teraz przydała by się ta wiedza...Ale z drugiej strony psychicznie lepiej mi zleciała...Ale u mnie to inna historia. I pytanko mam. Czy któraś przyjmuje jeszcze Luteinę lub Duphaston?? Ja się dziś trochę podłamałam moją wagą i rezygnuję ze słodyczy,już kupiłam torbę owoców...
-
karolina gratuluję synka:) Chłopcy szybciej rozpoznani;) U mnie ruchy nadal sporadyczne,ale ostatnio widziałam nawet wypięcie:):) Może te "lenistwo" naszych pociech będzie znakiem rozpoznawczym nowego pokolenia...
-
Dziewczyny jest wino bezalkoholowe:):) Po długiej przerwie to i po takim w głowie szumi;) Ja teraz chodzę tylko z mężem na wizytę,ale zazwyczaj on na korytarzu czeka,jak jest ważniejsze badanie to doktorek prosi go z poczekalni po badaniu ginekologicznym.Ale i był kiedyś na dopochwowym usg i jak to on z tekstem do doktora "Mogę teraz ja??" i doktor mi się speszył;)
-
Zakażona ja mam 15.11 wizytę ale już od jakiegoś czasu myślę jak by tutaj szybciej chociaż serduszka posłuchać bo z ruchami kaszana!!! Tak jak wy myślałam że kolejna ciąża i szybciej będzie można wyczuć ruchy,i tak się doszukuję ruchów i sama nie wiem... Powodzenia na wizytach i dajcie znać:)
-
Hej dziewczyny. Jakoś w weekend nasze forum cichnie:) Ja właśnie czekam na zmianę gości... Jedni przed godziną wyjechali,drudzy za godzinę będą, w miarę sił ogarnęłam i w ramach relaksu czytam;) Miink już dalekie te nasze suwaczki:) Ja wciąż jestem zaniepokojona ruchami i staram się wsłuchiwać i wyszukiwać i baranieję czy oby na pewno to ruchy... Chyba pod koniec tygodnia pójdę do położnej,żeby chociaż posłuchała bo do 15.11 nie wytrzymam. Współczuję Tyniaa Twojemu mężowi, niech szybko wraca do zdrowia.
-
A ja znowu nie chciałam męża,wizja granata między nogami mnie przerażała i nie chciałam żeby to widział...Ale mnie przekonał,że jak będzie kryzysowo i z bólu nie będę mogła nic powiedzieć ani zrobić to poleci o pomoc,albo jak będą coś partolić i szeptać że jest źle to ja nie zdołam zareagować a on opierdzieli.Miałam tylko warunek że jak go poproszę to wyjdzie,myślałam że przy nim będę się bardziej rozczulać nad sobą a plan miałam WCHODZĘ-RODZĘ - WYCHODZĘ!;) Wyszedł dosłownie na chwilę a jak kładli mi małą na brzuch to już był.A tak był technicznie przygotowany,miał stoper do mierzenia skurczy,drobne na automat...Och aż się wzruszyłam jak sobie przypomniałam... Ci partnerzy co nie chcą niech przemyślą(bo faceci mają dłuuuugi przewód myślowy)czy jednak nie warto,a w razie co ewakuacja na korytarz...Tylko trzeba też im powiedzieć żeby przemyśleli bo nie wpadną na to;);)A jak nadal stwierdzą że nie to branie na siłę mija się z celem moim zdaniem.
-
Monieksuper:) Teraz będziesz spokojniejsza;) I gratuluję synusia:) Trzymam kciuki za wizytę Mink Asia moja mała już jest od 5 miesięcy bez pieluchy:) I siku na nocnik a kupka do kibelka i woła,ale też właziła na skrzynię z zabawkami i lała z premedytacją,jak ja krzyczałam że nie wolno to się śmiała...Aż ją mąż dorwał na "sytuacji"i dostała od niego klapsa psychicznie bolesnego i od tamtej chwili luzik.Pewnie każdy musi znaleźć swój złoty środek,obyś nie oszalała do tego momentu;)