-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Wisienka_1
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14
-
Asia gratulacje!!!!!!!! Piękna waga i długość:):) Może jakaś focia?????? Jak się czyjesz????
-
Jeszcze poprawki... NIE pędzę jak wcześniej.... Rok mija za miesiąc... A prezent dla pierworodnej kupiłam od Młodszej siostry..... Takie błedy u zapłakanej ciężarnej wyszły;) Pozdrawiam raz jeszcze gorąco.
-
Hej dziewczyny:):):) Przepraszam was bardzo ale nie mogłam czytać forum... Pewnie rozumiecie. Jak zaglądałam sporadycznie i widziałam jak wstawiacie zdjęcia swoich kruszynek to przed oczami miałam mojego księcia mieszczącego się na dłoni i potem strasznie to znosiłam... Oczywiście serdecznie wam zazdrościłam. Jestem tuż przed terminem porodu:):) Przez wcześniejsze doświadczenia strasznie ciężko psychicznie znoszę ciążę, wciąż się martwię, jeszcze fizycznie jest to naprawdę ciężkie doświadczenie ale trzymam się dzielnie i nie narzekam, chociaż moi i bliscy i znajomi patrzą już na mnie z litością... Nawet w Biedronce ludzie pomagają mi zakupy do siatek pakować... Hmmm....;) W sobotę mija rok jak urodziłam księcia mojego, a tu termin na narodziny Niny ( bo tak nazywać się będzie córcia) Jak zobaczyłam że mnie poszukujecie to się poryczałam i pisząc to też ryczę ... Miałam napisać i przesłać fotkę po porodzie, zapewne tak zrobię:) Ale też miałam muśli że smutno wam się zrobi... To co mnie spotkało staram się przekuć w coś dobrego, poziom empatii wzrósł, bardziej cieszę się drobnymi rzeczami i pędzę jak wcześniej, staram się być dobrym człowiekiem i dobrze wychować moje dziewczyny:):) Uwiłam gniazdko, torba spakowana, kołyska czeka, prezent dla pierworodnej kupiłam od starszej siostry, mam bardzo rodzinne plany na przyszłość ale na razie chcę szczęśliwie urodzić zdrową córcię. Trzymajcie kciuki, nie boję się porodu, boję się że ze wzruszenia zaleje się łzami i nie będę widziała wyraźnie mojej Wisienki:):):);););) Pozdrawiam was serdecznie i niezmiernie dziękuję za pamięć :*:*:*
-
A ja bym chciała urodzić 1.04 :) Na pewno nie mogę urodzić do piątku bo mam notatiusza... i nie mam upoważnienia... Za tydzień wizyta, wszystko gotowe, mąż wrócił wiec jestem spokojniejsza. Mam na plusie 19... I pewnie jeszcze dojdzie przed samym porodem... Ale i determinacja większa na plan PO................ My też bedziemy chrzcić i to szybko, bo potem im starsze dziecko tym gorzej z jego wytrzymałością... I zapewne w piątek lub sobotę. Zakrapiany obiad w knajpie ( nie umiem i nie lubię gotować), a potem dla wytrwałych gril. Ale ciśnienia nie robimy sobie na nic. Najpierw zdrowiuteńką urodzić.... Trzymam kciuki za masaże Zakażona:)
-
Ja dzisiaj też się dziwnie czuje... Kładąc córcię miałam skurcze i to już tak drugi dzień, dzisiaj silne. Teraz przeszło ale jestem lekko przestraszona bo jestem sama w domu z małą... Mam bliskich w pogotowiu telefonicznym, ale wolałabym żeby mąż wrócił... Oby do poniedziałku... Zakażona trzymam kciuki :):):) Zaraz zaczniemy serię rozpakowań:):):)
-
arma piękne zdjęcia i ślicznie wyglądasz:):) Ja ze swojej sesji jestem bardzo zadowolona, jedynie KILOGRAMY nie są przeze mnie akceptowalne na fotach, ale sama go prosiłam żeby było bez foto shopa... - GŁUPIA JA!!!!:);):) Normalnie muszę poczytać o tej białej kresie... Biorę się za siebie tylko urodzę, już mam mały zestaw ćwiczeń w okresie połogu, na pewno mi się uda, tak się zawzięłam ja z papierosami kiedyś i po 11 latach palenia i kilku nieudanych próbach rzuciłam:) To jest ten czas na rozpakowywanie się. Trzymam kciuki, nie obstawiam która pierwsza, bo się zaraz okaże że te 5 cm rozwarcia jeszcze z 2 tygodnie przechdzisz Zakażona - a tak apropo to skąd taki nick??? Wiecie jakieś 2 tygodnie temu kichnełam i coś mi pękło pod piersiami, do dziś mam zdrętwiałą część ciałka w tamtej okolicy, rozsypka normalnie, pierdnę i mi noga odpadnie... ( tak mam dziwne poczucie humoru;)) Jej któraś pytała co do pupy i kąpania - Linomag zielony, awaryjnie Sudokrem ( miałam i nigdy nie użyłam), a do kąpania Oiliatum i mam w zanadrzu lekki krem Oilatum do ciałka. Czyli tak jak karolina pisała.
-
Dobrze że Jaś zdrowy, jeszcze jelitówka przed porodem nie potrzebna mamie dla osłabienia... An13 też zaglądałam wczoraj do marcówek a tam cisza od 2 tygodni... Chciałam poczytać jakie miały symtomy na poród a tam wyprowadzka na FB. Szkoda... Nie pomogą koleżankom z późniejszymi terminami... Ale nasza aktywność jest niczym w porównaniu do ich... Tam bym nie nadążyła;) Dostałam dzisiaj zdjęcia z sesji...Ale ja jestem GRUBA!!!!!!!!!!!!!!!! Zdjęć jest kilkanaście i nawet na kilku akceptuję swoją nadwagę, ale wybaczcie nie podzielę się nimi, może jak schudnę będę w stanie je pokazać ale teraz jestem załamana... Nawet stopy mam otyłe. Strach mi zajżał do talerza. Urodzę i sałata z wiatrem zalana żalem po steku... Ale moja córcia jak jej pokazałam powiedziała " piękna mama z brzuchem" :):):):):)
-
W poniedziałek mam się skontaktować z doktorkiem, bo Ci młodzi u niego w przychodni nie podejmą decyzji bez jego zgody bo jestem pacjętką szefa szefów;) Ale uspakajali że jeśli dojdzie do akcji przed pobraniem wymazu wówczas zapobiegawczo podają penycylinę na te paciorkowce. Ale oczywiście będę w poniedziałek dopytywała. Ja dla odmiany spałam SUPER!!!! Tylko 3 razy na siusiu:) Zaczynam czas pachnienia. Pomalowałam sobie włosy, dzisiaj pazurki na przeźroczysto zrobię i może maseczkę jakąś z córcią sobie strzelimy:):) Pogoda deszczowa więc nie poszalejemy na ślizgawce i podwórku. Domowe spa:) Mam nadzieję że mąż dziś już bedzie się zbierał do nas... Przestraszył się jak mu powiedziałam że położna zakwalifikowała mnie do wcześniejszej rozsypki... Co do oczyszczania to ja miałam jak zaczęły się skurcze w dniu porodu. Na chwilę obecną problem odwrotny do zaparć ( bo te są straszne) wiec nie narzekam:):):)
-
Tak właśnie was zapytałam bo ja i mój długi ciążowy przewód myślowy doszedł do wniosku że może być problem... Zadzwonię jutro do tej przychdni i zapytam innego doktorka jak to jest, bo mój na wczasach... I może zbył mnie kłamstewkiem... Dzięki za odpowiedzi, bo nawet e dni na wynik to w trakcie akcji porodowej mało realny czas...
-
Dziewczyny które miały już GBS ile czekałyście na wynik??? Ja mam mieć dopiero 28.03, doktorek mnie pocieszł że jak wcześniej urodzę to przy akcji zrobią mi w szpitalu... Możliwe??? Hmmmm....
-
U mnie była dziś położna i powiedziała że wyglądam już na poród... Fakt jestem spuchnięta, brzuch nisko ale czekam aż mąż wróci... Może przesadziłam z porządkami i spuchłam... Ludzie żeby zdążył!!! Trochę mnie zestresowała... U mnie w szpitalu też brak znieczulenia... W okolicznych miejscowiściach ponoć też " nie praktykują"... Wiec ie mam wyjścia. Ach położna zasugerowała żeby zaznaczyć położnej odbierającwj że wyrażam zgodę na nacinanie ale że to kolejny poród i żeby była oszczędna. Asiu o rozmiarze pod brzuchem nie pomyślałam :):):)
-
Ja mam +18, jakoś rosło rosło i się zatrzymało od jakiś 2 tygodnie to samo. Też dostaję bencki z lewej strony i wygodniej mi spać na prawym boku. Chociaż biodra strasznie po leżeniu mnie bolą. Jestem spuchnięta strasznie, rano nawet pięści nie mogę zacisnąć takie mam bohny chleba... Nawet pisać ciężko. Siadam jak pokraka brzuch nawet na udach się nie mieści, zawsze zastanawiam się jak faceci z takimi bębnami sobie radzą, przecież nam wróci do normy a im raczej nie... Kalectwo normalnie, nawet ptaszka nie widzą... Miłego dnia:)
-
Ja przy pierwszym porodzie miałam wręcz rwany lakier ze stóp jak zrobiło się nieciekawie, ręce miałam zmyte, dlatego teraz nie maluję na rękach i nogach, chociaż mam świra na.punkcie pomalowanych paznokci na nogach...Już od 4 w tygodni mam zmyte... Nie dosięgam i nie widzę stóp jak stoję... Nie nie, nie narzekam, wychowam świetne dziewczyny i będę wyglądała super;) Jutro mam położną, posłuchamy serduszka, a wizyta dopiero 28.03...Ciekawe czy dotrwam.
-
Ja też polecam baaaardzo lateksowe i podobnie jak Asia1608 odradzam ze względu na robale. Wpisz Cleow google " robaki w materacyku" na pewno bedzie co czytać;) Witam nową mamusie, późno;) Ja dziś właśnie kończę porządki i resztę ciąży leżę, pachnę i szukam treningu PO PORODOWEGO. Bo postanowienie na ten rok mam do listopada schudnąć z wszelakich dodatkowych kilogramów!!!!!! Umówiłam się z moją Ninką że czekamy aż tata wróci z schopingu zagranicznego i miże wychodzić;) Dla pocieszeniaAsiu ja też od dłuższego czasu czuję się jak Ty;)... Dodałabym "rozlazła"... Lecę po.małą do.żłobka i na podwórko. Na Mazurach pięknie:)
-
Ja też polecam baaaardzo lateksowe i podobnie jak Asia1608 odradzam ze względu na robale. Wpisz Cleow google " robaki w materacyku" na pewno bedzie co czytać;) Witam nową mamusie, późno;) Ja dziś właśnie kończę porządki i resztę ciąży leżę, pachnę i szukam treningu PO PORODOWEGO. Bo postanowienie na ten rok mam do listopada schudnąć z wszelakich dodatkowych kilogramów!!!!!! Umówiłam się z moją Ninką że czekamy aż tata wróci z schopingu zagranicznego i miże wychodzić;) Dla pocieszeniaAsiu ja też od dłuższego czasu czuję się jak Ty;)... Dodałabym "rozlazła"... Lecę po.małą do.żłobka i na podwórko. Na Mazurach pięknie:)
-
Ja też polecam baaaardzo lateksowe i podobnie jak Asia1608 odradzam ze względu na robale. Wpisz Cleow google " robaki w materacyku" na pewno bedzie co czytać;) Witam nową mamusie, późno;) Ja dziś właśnie kończę porządki i resztę ciąży leżę, pachnę i szukam treningu PO PORODOWEGO. Bo postanowienie na ten rok mam do listopada schudnąć z wszelakich dodatkowych kilogramów!!!!!! Umówiłam się z moją Ninką że czekamy aż tata wróci z schopingu zagranicznego i miże wychodzić;) Dla pocieszeniaAsiu ja też od dłuższego czasu czuję się jak Ty;)... Dodałabym "rozlazła"... Lecę po.małą do.żłobka i na podwórko. Na Mazurach pięknie:)
-
Dziewczyny ja już 9 miesięcy bez papersa:):) Wszystko pewnie indywidualnie. Nocki też:):) Ale zaczęłam sadzać na nocnik jak zaczęła samodzielnie siedzieć. Mam nadzieję że z drugą będzie też dobrze:) Trzymam kciuki za wasze powodzenia.
-
Agata dobrze że jesteś pod opieką lekarza. Oby wszystko było dobrze. Trzymam kciuki i pisz jak sytuacja u Was:) Moniek liczę ruchy, ale kazał mi doliczać do 10 i pisać czy powyżej ( a zawsze jest) czy mniej. Bo na początku pisałam 58 rano, 49 połódnie i np 200 wieczorem bo była czkawka:) Pierwsza córa też miała bardzo często czkawkę w brzuchu:) Trochę te liczenie a zwłaszcza pisanie jest upierdliwe, ale jeszcze trochę... Ja już spakowałam się i Ninę dziś do szpitala, w domu mam wielkie sprzątanie, szafa, ciuszki i wszelkie akcesoria gotowe. Zostało mi na jutro umówione czyszczenie auta mycie podłóg kurze i gotowe. Do porodu nic nie robię!!!!!
-
Zakażona ja jak miałam niepokojące mnie kołatania, zmierzyłam sobie ciśnienie było w normie ale puls 200, czułam ucisk w klatce liersiowej jakby mi ktoś między piersi ucisną i trzymał z 20 min, przy drugim zadzwoniłam na pogotowie i przyjechali z ktg do domu, zmierzyli zaproponowali obserwację na IP ( sama mogłam zdecydować czy jadę czy nie) może i Ty zadzwoń na pogotowie, siłą Cię nie zabiorą a może uspokoją. U mnie było od czosnku i zgagi... Jednodniowy incydent ale mocno mnie zaniepokoił. Cleo ja po pierwszym porodzie wyjeżdżałam z sali i krzyczałam do zobaczenia za rok, było super... I ciążę znosiłam bosko i bardzo miło ją wspominam i obyło się bez większych dolegliwości ciążowych. A teraz NIGDY WIĘCEJ... To moje ostatnie brzuchowe doświadczenie, gdyby pierwsza ciąża była taka to wątpliwości poddałabym kolejne. Ale dla pocieszenia ZARAZ KONIEC:):):) I bedziemy z naszymi dzidziusiami cieszyć się macieżyństwem:):)
-
Sesja naprawdę bajkowa... Super pamiątka będzie:) Ja będę rodziła na NFZ, bez położnej wykupionej bo u mnie nie ma takiej możliwości. A dziewczyny rodzące w prywatnych klinikach pytałyście się jak jest w razie "awarii" , krwotoku i uzupełnianiem niedoborów krwi w razie czego??? Tak mnie przy pierwszej ciąży odwiedli od prywatnej kliniki ale może są jakieś ustawowe zmiany??? U mnie kręgosłup, miednica i krocze to nędznie nędznie... Miałam dziś pierwszy raz KTG i jest ok. Szyjka długa ale już nie do końca zamknięta... Lekarz powiedział że mam ekstra skarpety ( takie sportowe) ze sportu to mi już jedynie skarpety zostały... Pozdrawiam:)
-
A ja pochwalę się dzisiejszą sesją z brzuszkiem:):) Nie lubię przebieranek i zależało mi żeby mieć profesjonalny portret z big brzuchem. Fotograf przyszedł do domu i zrobił kilka ujęć, zobaczymy co z tego wyjdzie. Wierzę w niego bo ma doskonały warsztat i techniki. Najbardziej umęczyło mnie przygotowanie do zdjęć... Co do ubrań dla niemowlaczka to ja długo rozmyślałam przy pierwszej córce nad niedogodnościami i tu moja lista na NIE: guziki i napy na plecach (dzidzia ciągle leży) , przy szyjce napy w body nie wciągane bo nie będzie rozchlastane pod szyjką, jak gumka w spodniach to delikatna, sztywne portki odpadają, a na TAK: pajacyki zapinane po całości, pierwsze bodziaki najlepiej zapinane kopertowo, pajacyki i śpiochy z długimi nogawkami bądź bez stópek. Oczywiście mam piękne i mocno niepraktyczne rzeczy. Rodziłam na koniec sierpnia i potem było coraz zimniej,teraz bedzie na odwrót więc na pewno body z krótkim i długim rękawem, leginsy i skarpety, pewnie opaski bawełniane. Kocyki też uwielbiam:):) Ale tak dla nowych mam ciężko poradzić,jeśli dostałyście jakieś "spadkowe" ciuszki to trzymajcie nawet jeśli początkowo wydają się niefajne bo może akurat będą dla was i dzieciaczków wygodne. Piszę ten post od 3 godzin... Ciągle coś przerywa...
-
Gosia Mama Tymona ucichła, podobnie jak kreseczka i kilka innych loginów, których już nie przytoczę. Jak czytacie to napiszcie cokolwiek. Agata jsk już arma wzywała daj znać. Tak im bliżej rozwiązania tym bardziej rozmyślam o tych co " opuściły" nasze forum, pewnie teraz one też myślą o nas... Mnie Nina tak ugniata boleśnie aż mam łzy w oczach. I autem mi się dziś fatalnie jechało, brzuch na udach się kładzie... Jak otyli dają radę???? No i stanęłam na wagę i dobija mnie ona... Pierścionków już nie noszę, buty cisną, kurtki dziś nie zapiełam... Jakoś latem mi się super w ciąży chodziło. Jakbym miała pierwszą ciążę taką to nad kolejnymi bym się mocno zastanowiła... A mamusie dwulatków jak z nastawieniem waszych pociech do rodzeństwa??? Ja te zakupy które robię Ninie pozwalam oglądać, testować starszej. W wanience już któryś dzień pływa po pokoju... A ostatnio podeszła do brzucha i mówi do swojej maskotki " to moja siostra" Sweet:):) Jutro kołyska przychodzi... Ciekawe czy tam wejdzie... Pozdrawiam mamcie:)
-
Miink ale po którym porodzie... I współczuję porównań, stwierdzam że jak partner chce kłótni to najszybsza droga przez porównania bo nic tak nie jest w stanie ugodzić jak "fantastyczność mamusi" czy wytykanie defektów rodzica u partnera. U mnie się tak zaczyna i kończy. Taką mam Italiańską naturę;) Ale przeprosić i przyznać się do błędu też potrafię. Więc balans mam;) A co do karmienia to z opowieści znajomych stwierdzam że im większy biust tym gorzej w tym temacie. Ja mam małe "sportowe" cycuchy i karmienie nie było dla mnie problemem. Nawet miło wspominam.
-
O i badanie od Marty dla mnie skrojone ;);)
-
Ja też czuję że się sypię... Zamówiłam wszystko i się szykuję bo na mojego Wiśnię to nie mam co liczyć. Pozatym to tak mnie wnerwia (bardzo delikatnie mówiąc) że będzie poród z rozwodem. Nie jest dla mnie pomocny w niczym, ludzie pracują,mają dzieci i się nimi zajmują, wychowują i mają jeszcze czas "wolny" a jego to widzę przerasta a ja mam nerwa bo Nina zaraz przyjdzie na świat a ja nie dam sobie sama rady. Też smęcę;( Moja lekarz rodzinna zaleca mi "bycie blądynką" w ramach kuracji:):) Śmieszna kobieta,zna mnie i moją rodzinę od bardzo dawna i wie że z moją mamą jesteśmy jak torpedy i zaleca nam wciąż " bycie blądynką". A ginekolog od początku ciąży mówi " wyjąć petardę z tyłka i zwolnić!". Fajne mają porównania:):) Pozdrawiam weekendowo. Niemcy w domu wiec mam nos w komórce... Piszcie ;)
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14