-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez dorotea72
-
ninnare witaj po podróży tak jak ty szukam kontaktu z innymi matkami i dziećmi bo mieszkam tu od niedawna ale u nas panuje dziwna atmosfera: każdy się patrzy w wózek i nawet jak się człowiek uśmiechnie to nic się nie dzieje a tak bardzo chciałabym żeby Krzyś miał kontakt z innymi dziećmi, na placach zabaw albo pustki albo większe dzieci się bawią no i nie ma huśtawek zapinanych:( w sprawie świeżych warzyw i owoców mam te same obawy co ty, więc się nie przejmuj docinkami, mam co prawda z rynku ale z niewiadomego źródła, po trochu przyrządzam i sprawdzam czy coś się nie dzieje ale niepewność pozostaje, natomiast mięsa na pewno nie będę mu podawać bo się autentycznie boję, pozostają więc słoiczki które tak jak ty będę podawać co najmniej do roczku, co do kaszek to polecam gotowanie samemu, ja musiałam zacząć gotować bo mały nie cierpiał sztucznych a teraz wcina aż uszy się trzęsą i ma autentycznie pachnące kupki:) po wielu próbach mam już pewne sukcesy na tym polu i tak porcje na 2 łyzki: -kaszę kukurydzianą gotuję 15-20 min zalewając wrzątkiem -kaszę mannę moczę przez noc wtedy szybko się gotuje 15-20 min -grube kasze, jak np. jaglana, jęczmienna czy gryczana, mielę przed gotowaniem na grysik i też wystarczy 15-20 min by zrobiły się mięciutkie -płatki owsiane zwykłe moczę przez noc wraz z ziarnami, gotuję do 40 min potem miksuję dodaję mleczka migdałowego i trzymam na ogniu 10 min a następnie mieszam lub miksuję -kleik ryżowy - płuczę i moczę ryż przez noc, rano cedzę i zalewam wrzątkiem, gotuję do 40 min i miksuję, dodam że przygotowywanie kasz w parowarze jest idealnym rozwiązaniem, kto może sobie pozwolić temu polecam: nastawiasz i nie musisz pilnować, ja sobie przygotowuję rano porcję na cały dzień żeby była jakaś odmiana, potem pododaję z bebilonem (mleczko migdałowe na razie ble) lub samymi owocami i warzywami jako deser a kleik ryżowy gotuję na 2-3 dni Maja jest trochę za duża by pierś jej wystarczyła, pokombinuj z konsystencjami i temperaturą - może o to chodzi, trzeba by już przyzwyczajać do stałych pór i większych ilości, możesz też małą zainteresować jedzeniem częstując kawałkami ze swojego talerza, Krzyś zawsze jest dumny gdy dostanie różyczkę kalafiorka lub inne warzywko do rączki, choć ostatnio przesypia dodatkowe posiłki i wtedy dostaje tylko pierś jednak staram się mu podawać 5 ciepłych posiłków nawet jeśli to są 2-3 łyżeczki. pozdrawiam
-
Jak do tej pory najpiękniejszą chwilką było dla mnie trzymanie dzieciątka po porodzie, drugie miejsce zajmuje moment kiedy karmię piersią, na trzecim miejscu jest kiedy synek przytula się do mnie, ale minęło dopiero 11 miesięcy więc wszystko przede mną jeszcze tyle nowych rzeczy się wydarzy pozdrawiam
-
Drobne przyjemności - czyli jak zadbać o swoje samopoczucie?
dorotea72 odpowiedział(a) na Madzikosc temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
Madzikosc dziękuję ci za pomysł odkrywania maleńkich przyjemności w ciągu zapracowanego dnia, ostatnio wszystko robię w biegu... jedyna chwila kiedy muszę się zatrzymać to karmienie piersią mojego synka, wtedy napawam się chwilką intymności, choć zdarza mi się że moje myśli błądzą nie wiadomo gdzie a jak maluszek zaśnie to kompletnie nie potrafię sobie zorganizować czasu wolnego -
joamDokłdnie tak! Generalnie się go nie gotuje, ale dla niemowląt i dla własnego spokoju (czyli jeśli ktoś czuje taką potrzebę) można je podgotować :) podgotowałam i się zważyło tzn. wytrąciły się kłaczki, czy takie mleczko jest dalej odżywcze? czy coś popsułam?
-
newaniaMadzikosci tak na marginesie, czy wam tez splaszczyl sie tylek w ciazy? czy to moze bardziej od pracy siedzacej..ale jakos tak polowy mi ubylo... sorka, ze zrzedze, ale jakos przywiazana troche bylam do tych rzeczy,,nie to zebym miala na ich punkcie totalnego fiola, ale przykre jest jesli w tak krótkim czasie cos ci sie psuje ;/Mi wręcz odwrotnie, tak jakby jeszcze bardziej się zaokrąglił, uwypuklił i nie specjalnie mi się to podoba :( zawsze miałam dużą dysproporcję pomiędzy górą a dołem (rozm. 36 i 38) teraz niby jestem szersza w ramionach i piersi mam pełniejsze ale zadek urósł mi dwukrotnie:(
-
katjuszaja polecam medeli (mini) elektryczny...koszt ok 300zł....miałam na początku avent isis ręczny i myslalam ze mi reka odpadnie potwierdzam
-
dziś zarządziłam pizzę bo nie mam weny
-
Jak odzyskac cycki ? (dla karmiacych i nie tylko)
dorotea72 odpowiedział(a) na Madzikosc temat w O wszystkim
Madzikoscmale tez moga miec wygodne domki ;) koniecznie:) -
Jak odzyskac cycki ? (dla karmiacych i nie tylko)
dorotea72 odpowiedział(a) na Madzikosc temat w O wszystkim
Dziękuję dziewczyny za linki, chociaż domnie akurat pasuje Lobby Małobiuściastych:) -
może jestem nieqmata ale z twojego postu zrozumiałam, że córeczka twojej siostry umiała pić z kubeczka wszystko oprócz mleka. więc po dwóch latach karmienia piersią matka nauczyła ją pić mleko z butelki ze smoczkiem. czy uważasz że cel w tym wypadku był ważniejszy od środka jaki zastosowała twoja siostra? możesz mnie posądzić że podchodzę do sprawy książkowo i zawzięcie trzymam się swojego zdania, to że wiele osób uczy w późnym wieku picia dziecka z butelki nie jest dla mnie wystarczającym argumentem że nie było innego wyjścia. tak jak napisałam dokarmiam mojego syna sztucznym mlekiem od 3 miesiąca, po wielu próbach odmawiania picia mleka z kubeczka nawet przez myśl mi nie przeszło żeby wciskać mu na siłę butelkę ze smoczkiem. zrobiłam to właśnie dla własnej wygody żeby nie musieć potem dziecka oduczać, natomiast wyliczyłam ile mniej więcej powinien go dostać i dosypuję mleko do stałych posiłków. nie twierdzę że jestem nieomylna bo popełniłam ich mnóstwo jak każdy początkujący rodzic ale umiem przyznać się do własnego błędu nie twierdzę też że opieka nad dzieckiem i wychowanie jest proste jednak czasami warto przemyśleć decyzje pod kątem przyszłości pozdrawiam
-
Czego nie lubimy w naszych facetach!!!
dorotea72 odpowiedział(a) na KATARZYNKA78 temat w Kącik dla mam
mój z kolei jest jedynakiem i do tego wychowywała go macocha, nie miała łatwego zadania, choć coś tam jej się udało ale nie miała wsparcia u teścia, który zresztą jest jeszcze gorszy od mojego męża:) Oleńka piastuj swojego mężusia bo to unikat pozdrawiam -
Czego nie lubimy w naszych facetach!!!
dorotea72 odpowiedział(a) na KATARZYNKA78 temat w Kącik dla mam
MagetMój mąż stwierdził, że moglibyśmy pomyśleć o 2 dziecku.... ja na to przecież mam już dwójkę. Tylko, że jedno łatwiej się uczy niż to drugie - wyrośnięte. Im starszy facet tym większy dzieciak się z niego robi. święta prawda, malucha jakoś wychowasz a dla dużego czasem już nie ma nadziei:) -
również go używam, najpierw pozwalam mężowi żeby się wygadał na temat który jemu odpowiada a potem przechodzę na głębszą wodę, dobrze jest znaleźć sposób na własnego faceta bo trudne rozmowy są potrzebne a rzadko który mężczyzna je lubi
-
Liliana witaj:)
-
gosiakk witaj:)
-
Kaszaaaaaa witaj:)
-
krem przeciwsłoneczny pozdrawiam
-
agula mam nadzieję że odnowicie swoje relacje i że obydwoje się postaracie coś z tym zrobić, najważniejsza jest rozmowa, wyartykułowanie własnych potrzeb i zrozumienie dla drugiej strony, my też próbujemy coś robić choć nie zawsze się udaje powodzenie i nie ustawajcie w staraniach
-
Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze dodatkowe pytania. Czy dania pasteryzowane w słoiczkach (chociaż nie wiem ile minut) można trzymać nie dwa dni lecz np. tydzień? Wolałabym urozmaicać dietę i nie chciałabym żeby mały ciągle jadał to samo przez dwa dni. Co prawda można różnie komponować posiłek - wystarczy inna kasza lub dodatek mleka. Natomiast słoiczek wystarczyłoby po kilku dniach podgrzać w gorącej wodzie. Skoro rozmawiamy o tym co dobre dla maluszka, proszę powiedzieć jakiego garnka najlepiej używać: stalowego, stalowego z powłoką teflonową czy emaliowanego. pozdrawiam
-
Wspaniale wam się dzieci rozwijają, zdjęcia oczywiście świetne aż serce rośnie takie śliczne maluszki. Moje dziecko z kolei nie ma ochoty na pokazywanie czegokolwiek ani naukę nowych rzeczy a chce się bawić wyłącznie w chowanego i akuku, muszę wymyślić coś innego bo zaczyna mi się nudzić:) znalazłam zabawy, które uczą ale jakoś mu się nie podobają więc nie będę zmuszać, natomiast niestrudzenie rozpakowuje wszystkie dostępne szafy i szuflady, czasem kuchnię mam zasłaną sprzętem agd że nie ma jak przejść, jak nie może gdzieś się dostać, np szczotki do wc, to siada i wyje, roni krokodyle łzy jakby go ktoś obierał ze skóry, kiedyś mi wpadnie opieka społeczna z pytaniem czy dziecka nie molestuję, zresztą jak mu się coś nie podoba to wyraża niezadowolenie całym sobą, zaczyna też sięgać do stołu co mnie jeszcze bardziej niepokoi bo muszę się oduczyć zostawiania ostrych i tłukących się rzeczy w pobliżu krawędzi, nauczyłam go picia ze szklanki i kiedyś skubany poczęstował się herbatką oblewając się z góry na dół po czym zadowolony jeszcze rzucił się na podłogę do kałuży i w niej wytarzał:) ponadto cały czerwiec męczył się a zębów dalej nie ma, za to ładnie je, gotuję mu codziennie kaszę na cały dzień i wsuwa po 200 ml aż miło patrzeć, dodaję bebilon lub warzywa i owoce, warzywne obiadki też zaczęłam sama robić i jestem zachwycona dosłownie pachnącymi kupkami pozdrawiam