Żyję z m. od 12 lat i od początku nasz związek opierał się na zaufaniu, powiedzieliśmy sobie na początku że jeśli którekolwiek z nas będzie miało wątpliwości, to sobie o tym powiemy. nigdy nie czytałam jego poczty ani smsów oraz jakiejkolwiek korespondencji, każdy ma prawo do własnych tajemnic i wierzę że gdyby coś się działo to by mi powiedział
pozdrawiam