-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Evciak gratulacje dla świeżo upieczonej Mamusi i jej Maluszka!
-
Nawał miałam dopiero w 6 dobie także daj sobie czas i walcz o pokarm. Może po prostu wydaje Ci się, że go nie masz, a spadek wagi dziecka jest normalny. Mi położne kazały karmić co 2-3 godziny i mleko było, a od nawału to już ho ho
-
Sabrinka u mnie był problem z jedną brodawką i mąż kupił mi kapturki z aventu. Pomogło, ulga nieziemska! A z pokarmem nie denerwuj się, przystawiaj często, co 2 godziny. U mnie jak zaczął się nawał to od tamtej pory rzeka mleka aż cieknie po nogach
-
I dla nowonarodzonych Maluszków przesyłam buziaki :-) Chorowitkom życzę zdrowia :-*
-
Gratuluję kolejnym rozpakowanym! Życzę szybkiego powrotu do formy A ja miałam dziś kontrolę kardiologiczną w klinice i muszę się pochwalić, że oficjalnie wykluczono wadę serca u mojego Aleksa!!! jestem taka szczęśliwa!!!
-
Mamalino wszystkiego najpiękniejszego z okazji rocznicy ślubu!!! Dużo miłości i cierpliwości :-)
-
Gosia Kluseczka trzymamy kciuki za Twojeg tata! Niech szybko wraca do pełni sił. Adaszelki, ja nie stosuję żadnej diety. Jem wszystko z umiarem. Dzisiaj zjadłam naleśniki z dżemem truskawkowym i szklanką mleka. Nic nikt nie mówił o unikaniu nabiału. Wręcz przeciwnie- dostawałyśmy kawę zbożową na mleku i kakao. A dla tych, które martwią się wagą- ja mam dzisiaj już 12 kg na minusie!!!! A jestem 8 dni po cc :-) głowa do góry! W ciąży nabrałam 20 kg. Gosiu 1 czerwcowa czuję się o dziwo świetnie! Blizna nie boli, chodzę już normalnie. Ale co innego plecy- bolą non stop. Kręgosłup musi się przestawić na tryb "normalny" ;-)
-
Surikatko ja tak miałam z wysoko położoną główką. Przez 9 godzin skurczy nie mogłam się ruszyć z łóżka porodowego... o 19 jak mi pozwolili to już nie miałam sił i prawie się przewróciłam. Od 4 godzin miałam 6 cm rozwarcia i ani milimetra nie postąpiło. Ale u mnie to chyba nie było tak źle. Na sali leżałam z dziewczyną po cc, która miała 10 cm rozwarcia i do końca główka się nie wstawiła!!!
-
Druga w nocy i karmimy się :-) Adaszelki, u mnie jakieś 10 kg na minusie. Diety nie stosuję żadnej, jem wszystko ale po trochu. W szpitalu dostałam sałatę, smażoną rybę, dżem truskawkowy, pomidora, brokuła... W domu jadłam już ogórka gruntowego, paprykę konserwową. Jem wszystko- po prostu :-) na razie unikam kapusty i grochu- to tyle z "diety" :-) A u Ciebie jak?
-
Dziewczyny najlepsze życzenia z okazji rocznic! Duuużo miłości i zrozumienia :-)
-
Dziewczyny nie forsujcie się. Madziunia ma rację. Przetestowałam to na sobie- jak usłyszałam, że mam 2 cm rozwarcia to jednego dnia weszłam 8 razy na piąte piętro! I co? Nie dało to NIC oprócz zakwasów na łydkach. Potem jeszcze dwa dni jak głupia chodziłam po schodach i nie uchroniło mnie to przed wywołaniem porodu.
-
Monjamonja gratulacje!!! Uściskaj Piotrusia! I szacunek dla męża za wzorowe zachowanie :-) Potwierdzam, mój był ze mną przy próbie indukcji porodu i niezapomniane emocje zostaną z nami :-)
-
Tetide ja przy nawale poradziłam sobie bez laktatora!!! Szczerze powiem, że jak w szpitalu dziewczyna miała nawał to odradzali jej laktator, bo można przecholować ze ściąganiem pokarmu i rozbujać laktację jeszcze bardziej. Ja ściągałam ręcznie i było super :-)
-
Aniu a po co zamrażać mleko? Chodzi o to, żeby mieć w razie czego jak nie będę mogła karmić? Bo szczerze powiedziawszy to nie wiem nic o mrożeniu... Dzięki za info o położnej, będę czekać jutro na nią. Aneta87 trzymam kciuki! :-) Tina- dziewczyny mają rację, zrób mężowi wykład. Usprawiedliwiają Cię hormony a po drugie- facetowi jak nie powiesz wprost to nie odgadnie o co chodzi. No, mój mąż jest wyjątkiem, ale wyjątki potwierdzają regułę :-) A ja planuję jutro pierwszy spacer Aleksa :-) mam nadzieję, że pogoda dopisze!
-
Tina i Supermoniczka- dzięki za rady odnośnie położnej. Może faktycznie ściągnie mi szwy. A jak nie to pójdę na IP- z Maluchem na cycu. To się zdziwią... :-P A u nas rzeka mleka- Mały nie nadąża pić tyle tego :-) Mam nadzieję, że się najada przynajmniej. Chyba jutro powinna przyjść położna- w piątek nas wypisali a mają 48 godzin ponoć na pierwszą wizytę patronażową.
-
Kinia gratulacje!!! Śliczna kruszynka :-* Dziewczyny jeszcze raz dziękuję za pomoc, nawał osłabł i mogę funkcjonować. Mały dzisiaj w nocy wyjątkowo dał mi popalić i chodzę jak zombie. Cały czas boli mnie pępek nie wiedzieć czemu... A mam pytanie- gdzie mam się zgłosić na zdjęcie szwów? Na IP?
-
Dziewczyny dzięki za rady- faktycznie zapomniałam o liściach kapusty! A położne wspominały :-) powiedzmy, że panuję nad sytuacją i Synek pomaga mi w uregulowaniu laktacji. Nie zawsze chce ssać jak go wybudzę bo jest najedzony ale dajemy radę. Buziaki dla Was za wskazówki!!! :-* Supermoniczka zdrowy Synek wynagrodził mi wszystko :-)
-
No mój poród nie był piękny niestety :-( Aniaradzia ratuj!!! Mam nawał mleczny i piersi mi zaraz rozsadzi!!! Co mam robić??? Odciągam niewielkie ilości do uczucia tzw. ulgi, stosuję okłady żelowe na zimno, często przystawiam. Co jeszcze mogę zrobić :-(
-
U mnie miał być poród SN ale nie wyszło... 23 maja założyli mi cewnik i miałam już skurcze co 2-3 minuty ale nie badali mnie. Po 14 godzinach okazało się, że spadł i niepotrzebnie cierpiaĺam, bo rozwarcie zatrzymało się na 2 cm. 24 maja założyli mi dwa cewniki i chodziłam z nimi 24 godziny, rozwarcie 3 cm i żadnych skurczy. 25 maja oksytocyna od 9 i najpierw co 15 min, potem co 10, 7, 5, 3. O 19 rozwarcie 6 cm i od kilku godzin ani drgnie, dwa razy znieczulenie mi podawali bo okropne bóle mnie wymęczyły. O 19 spałam już i budziłam się tylko na skurcze, płakałam ale starałam się oddychać żeby dotlenić dziecko. Niestety tętno zaczęło skakać i spadać, kilka zastrzyków rozluźniających szyjkę nic nie dało. Zero partych. O 19.30 zabrali mnie na cc, znieczulenie ogólne i groziła zamartwica Synka. O 19.35 przez cc urodził się Aleks. Kardiolog podejrzewa, że musiał być 3 razy owinięty pępowiną i stąd zaburzenia rytmu serca jeszcze w moim brzuszku. O 19.10 podjęto decyzję o cc ale "zapomnieli" odłączyć oksytocynę i jeszcze 20 minut cierpiałam ze skurczami co 2 minuty... Nie wspomnę, że przy założeniu pieewszego cewnika nie dali mi antybiotyku mimo gbsa.
-
Uściskaj Karolka od naszej trójki :-)
-
Benq gratulacje!!!!! Super szybki poród miałaś
-
Dziewczyny my od 2 godzin w domu. Dzisiaj mieliśmy konsultację kardiologiczną i mamy ZDROWEGO dzidziusia!!! Na samo wspomnienie ostatnich trzech tygodni cierpnie mi skóra i cieszę się, że okazało się to tylko złym koszmarem. Nasze dzieciątko jest zdrowe i to jest najważniejsze... Jutro jak się ogarnę to napiszę więcej i opiszę Wam poród. Dziękuję za wszystkie wyrazy wsparcia, słowa otuchy- nikt nie wie, ile wycierpieliśmy po usłyszeniu diagnozy. Na szczęście to już przeszłość!!!
-
Dziewczyny lekarze mówią, że mam zdrowe Dzieciątko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To CUD!!!!!!!!!!!!!!!!! Mały ma żółtaczkę, ale serduszko jest zdrowe i silne!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Witam Szczęśliwe Mamusie i Mamusie in spe :-) Pod tymi linkami poniżej można będzie sobie zobaczyć naszego synka: Aleksandra Michała http://imgur.com/tgOBXEK http://imgur.com/jH2PVWT Pozdrawiam J.
-
25 maja Aleks :) Dziewczyny u nas ok. Kocham tego mojego Synka z każdą minutą coraz bardziej i płaczę za każdym razem, gdy na niego patrzę. Jest taki doskonały. I jeszcze bardziej kocham mojego męża. Wiem, że to nasza wspólna cząstka i nie mogę uwierzyć, że tulę ten nasz Cud. Karmienie piersią przebiega rewelacyjnie, od razu miałam mleko. Co do porodu to nie będę opisywać, bo mam traumę. Nie będę was straszyć, wierzę, że u was będzie dobrze. U mnie nie było kolorowo niestety. Zapisy EKG wychodzą dobrze, w piątek obejrzy naszego synka kardiolog. Jestem dobrej myśli. Poproszę Męża, żeby dodał zdjęcie naszego Cudu :-* Pozdrawiamy!