-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Malutka a jesteście już w domu? Jeśli w szpitalu to może poproś położną aby pomogła Ci przystawić szkraba. Musisz najpierw obudzić ją np. zmianą pieluszki i dopiero wtedy przystawić do piersi. Nam w szpitalu na budzenie dziecka polecali zmoczyć wacik i wykonywać ruchy okrężne wokól łuków brwiowych, czoła, policzków. Może napisz na czym polega problem to dziewczyny lepiej Cię poinstruują. Mała nie chce ssać bo zasypia przy cycku czy nie chce wogóle złapać brodawki?
-
Justi ogromne gratulacje!!! Ależ mąż miał prezent na Dzieñ Ojca tak się cieszę Twoim szczęściem Mooniak przy nawale piersi bolą, są niemal nabrzmiałe. Ty masz po prostu dużo pokarmu ;) Benq to może być początek ciemieniuchy. Ja nie lubię zapachu oliwki ani parafiny we włosach i nie chce mi się bawić w wyczesywanie ciemieniuchy więc stosuję szampon bambino (ten różowy) i nie wiem co to ciemieniucha ;)
-
Emilusiu w okresie noworodkowym hemoglobina jest nieco podwyższona i od 16 do 23 jest norma. Nie masz co panikowac, wszystko jest ok. W razie czego zadzwoń do położnej, ona Cię uspokoi. Najniższy poziom hgb jest w 3 mcu życia (koniec zapasów z okresu płodowego i niewystarczająca produkcja własna), a potem się stabilizuje i jest właśnie na takim poziomie jak u dorosłego (mniej więcej).
-
No i miesiąc u nas minął!
-
Monika1111 przy porodzie dostaniesz antybiotyk. To, że jest wrażliwy paciorkowiec na wszelkie antybiotyki to dobrze, bo w przypadku uczulenia na jeden można zastąpić go innym. Marela26 to chyba jakiś przedstawiciel handlowy. Założyła sobie profil i na kilku forach zachwalała laktator. No takiej perfidnej formy marketingu to nie znoszę. Bojkotuję lovi od dzisiaj. Evcikk i Gorzka Czekolado- najdalej za tydzień będziecie mieć szkraby po tej stronie brzucha :) Dzięki dziewczyny za dobre słowo i rady. Wczoraj kupiłam ten pimafucort i po pierwszym posmarowaniu odparzenie zniknęło! Fakt, było jeszcze niewielkie, ale chciałam od razu reagować a tu taka niespodzianka Z kolei kolka u nas wczoraj była. Zero snu, pisk i espumisan poszedł w ruch. Do tego masowanie brzuszka i Mały puszczał bąki aż miło :)
-
Ewcikk moja koleżanka będąc w ciąży podskakiwała z bólu czasem albo padała na kolana jak Maluszek uciskał jej nerw. Pewnie u Ciebie jest to samo. La mariposa u nas to samo- w nocy Aleks najczęściej śpi z nami, bo inaczej budzi się co 5 minut.
-
Benq dziękuję za pocieszenie, dzisiaj i mnie dopadł kryzys. Ehh tak by się chciało jak najlepiej dla swojego maleństwa a nie zawsze się udaje... Tetide ja w ramach pionizacji siadam z małym na kanapie (podkładam poduchę pod plecy) i kładę sobie Maluszka na klatce piersiowej. Siedzimy tak min. 15 minut a czasami zasypia mi w tej pozycji. Wtedy albo odkładam go do łóżeczka na boczek albo budzi się i wtedy kładę go na brzuszku. Czasem delikatnie uleje mu się takim serkiem, ale nie ma fontanny ;) Mamalino zdrówka dla Lilki. A mina Namirka pewnie rozdziera serce, ale przyzwyczai się z czasem na nowo do przedszkola. Jejku, dopiero teraz rozumiem czym dla matki jest płacz jej dziecka...
-
Gosiu śliczna jest Paulinka ;) Diano Michaś to mały przystojniaczek :) A u nas znowu początek odparzenia. Wkurzyłam się bo ledwie tydzień minął i znowu to samo. Zadzwoniłam do położnej i kazała iść do pediatry. Przepisała pimafucort maść. Wyć mi się chce bo zmieniam pieluszki co 2-3 godziny, myję pupkę, smaruję maścią, wietrzę... Ehh, do bani z tym! :/ kiepska ze mnie matka :/ Pieluszki z rossmana jak dla mnie do kitu- przeciekają, Dady- jak na noworodka to w ogóle kupa tam nie wsiąka. Wracam do Pampersa jednak... Tetide u nas czasem też fontanna, ale wystarczy pół godziny po jedzeniu pionizować Maluszka i po kłopocie. Daj Kornelkowi czas na "strawienie".
-
Benq trzymamy mocno kciuki za Karolka, na pewno będzie dobrze! Może to po prostu przykurcz mięśni w związku z pozycją jaką przyjmował w brzuszku. Dobrze, że tak wcześnie to pediatra zauważył i przede wszystkim można szybko zadziałać jeśli już się coś potwierdzi. Oby nie i oby wszystko było dobrze! A Karolek śliczny :) A tu nasz Aleks- zdjęcie z wczoraj po kąpieli. Przybrało mu się tu i ówdzie, w końcu jesteśmy kilogram do przodu :)
-
Benq my szczepimy tymi na NFZ. Położna powiedziała że to jest to samo. Fakt, tylko jedno wkłucie, ale jeśli zdecydujesz się na płatne to możesz kontynuować tylko płatnymi. Nie chodzi o skąpstwo, ale przecież to to samo. Wszystkie moje koleżanki szczepią na NFZ to i ja też. Nie wiem jeszcze co z pneumokokami i rotawirusami ale to zapytam położną o opinię. Co do tormentiolu- położna radziła stosować do zagojenia pupki. U nas trwało to 3 dni. Teraz pilnuję i za każdym razem smaruję dokładnie pupkę i pachwiny zwykłą maścią witaminową z apteki. Tak w klinice polecali. Jest dobra na niewielkie odparzenia i super radzi sobie jako ochrona na codzień. Przy odparzeniach trzeba pamiętać, aby pupkę wysuszyć i dopiero posmarować kremikiem. No i zrezygnować na jakiś czas z chusteczek nawilżanych, a przynajmniej wypłukać je w ciepłej wodzie z tej chemii. Grgosiu ja miodu unikam jak mogę. Jak sobie przypomnę co było z moją młodszą siostrą po miodzie to mam ciarki. Może jest dozwolony, ale ja mówię stanowcze nie. A co do arbuza to można :) czereśnie też :) tylko wprowadzaj powoli i obserwuj malucha. Po max 6 ciu godzinach następuje ewentualna reakcja, przy płynach do max 2 :)
-
Tetide na odparzenia polecam tormentiol- doradziła położna i to był strzał w 10! Sudocrem tylko zaostrzył sttuację, ale to chyba nie u każdego tak się objawia. Ja miałam ogromne wyrzuty sumienia za odparzenie aż płakać mi się chciało jaką to jestem okropną matką :-/ na szczęście położna przekonała mnie, że to normalne i nie ma co się obwiniać. Wietrz często pupkę i czasami zamiast maści posyp màkà ziemniaczaną. Mooniak dobrze, że u Was lepiej :-)
-
Katee gratulacje!!! Gosiu, strasznie mi przykro, że tak cierpisz. Kurcze, czy naprawdę porządnie Cię zszyli? To niemożliwe, żeby tyle bolało. Przecież to zakrawa na jakiś okrutny żart. Strasznie mi Cię szkoda :( Za mm nikt nie będzie nikogo potępiać, pamiętajcie, że to jest nasz własny świadomy wybór i nie musimy się z tego tłumaczyć. A jeśli pomaga w złapaniu chociaż odrobiny snu to tym lepiej, bo teraz jest to nam bardzo potrzebne! Ja co prawda obywam się na razie bez mm (nie mam nawet butelki heh) ale jeśli zajdzie taka potrzeba to nie będę się zastanawiać. Przecież szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Nie obwiniajmy się o podawanie mm, to nie tragedia! Każda z nas robi to, co uważa za słuszne. Nawet najmniejsza porcja własnego mleka jest dla dziecka ważna, więc uzupełnianie diety o mm nie jest tragedią. Niech w końcu skończy się ta nagonka na kobiety o wygodnictwo. Nie każda znosi połóg najlepiej a każda chwila dla siebie jest w tym czasie na wagę złota. Amen.
-
Malutka gratulacje:-) Katee trzymaj się. Obyś urodziła tak jak o tym marzysz :-)
-
Grgosiu pierwsze dwa tygodnie po powrocie ze szpitala były wyjęte z życiorysu, dopiero od tygodnia jakoś funkcjonuję. Gdyby nie pomoc męża to padłabym. Mały pół godziny spędza przy cycu, półtorej godz jest aktywny (rozgląda się albo dokazuje) i godzinę śpi. Czasu dla siebie niewiele ale zawsze coś. W niedzielę miałam już dość i chciałam aby goście już poszli :-/ dzięki Bogu mąż pomaga mi dzielnie i tylko dzięki niemu udało mi się w niedzielę ogarnąć (2- daniowy obiad + ciasto kopiec kreta). Co do bólu sutków to mnie bolą do tej pory. Małego przystawiam prawidłowo a ból jest związany z tym, że nie są "wyrobione" i tak może się jeszcze utrzymywać jakiś czas. Też mam ogromne obawy przed przystawieniem do lewej piersi bo do momentu zassania ból jest niesamowity aż mam świeczki w oczach :-/ prawy sutek nie boli nic a nic, ale on nie jest płaski jak lewy :-/
-
Surikatko gratulacje!! Piękny poród A ja dzisiaj pękam z dumy! Aleks kończy dzisiaj 4 tygodnie i byłam w przychodni zapisać go na szczepienie. Obejrzał go przy okazji lekarz i zważył. Przybrał już 1 kg!!! A karmię tylko i wyłącznie piersią. Wielkie ukłony dla naszej Ani- po cichutku stosuję się do większości zaleceń odnośnie kp i działa
-
Hej dziewczyny, witam po ciężkim weekendzie. Miałam wczoraj cały dom gości- gotowanie, sprzątanie, góra naczyń do mycia i w międzyczasie kp. Dzisiaj w nocy miałam stan podgorączkowy a poza tym boli mnie lewa pierś- tak jakbym miała tam siniaki. Nie przewiałam piersi ani nie mam zastoju. Co to może być?? Mooniak cieszę się, że u Was lepiej. Malutka i Katee trzymam kciuki aby to było to o czym marzycie :-) A czy podczas kryzysu laktacyjnego laktator jest w stanie pomóc? Nie mogę sobie pozwolić na to, żeby Mały wisiał mi na piersi 23/24 bo jestem zdana na siebie i męża. Strasznie się boję tego kryzysu. Jest możliwe że mnie ominie? Karmię tylko piersią, mm nigdy nie podałam. Ba, nie mam nawet butelki :-P
-
Mamdavi gratulacje!! Moniaak niestety nie mam dobrych wieści. Problemy ze wstawaniem miałam jeszcze po wyjściu ze szpitala ze względu na okropne bóle mięśniowe. Bolało tak mocno (pisałam o uczuciu tzw. przewiania), że musiałam brać tabletki przeciwbólowe. Ale miejmy nadzieję, że u Ciebie będzie lepiej :)
-
Dziewczyny śliczne dzieciątka! La mariposa gratulacje! Monjamonja to skoro mąż spisał się na medal to Ty tym bardziej :) u nas też już ponad trzy tygodnie i nie wiem kiedy to zleciało :) Aniaradzia oby teściowa jak najszybciej pojechała, bo nie ma nic gorszego niż przebywanie z osobą, która działa na nerwy. A co do Danusi to przyzwyczai się, byleby poświęcać jej troszkę uwagi :)
-
Cichaasiu musisz obserwować maluszka. Reakcja na dany składnik pojawia się max do 6 godzin po zjedzeniu posiłku. Z tego, co napisałaś podejrzane może się wydać pieczone mięso (zależy ile przypraw, ale córeczka mojej koleżanki piszczała po pieczonych udkach) i ewentualnie rosół (u mnie w rosole zawsze jest cebula do smaku i por, a że nie skojarzyłam to potem mały troszkę płakał). Czasem gotowane jajko może spowodować ból brzuszka i śmierdzącą kupkę. Co jadłaś bezpośrednio przed karmieniem, ewentualnie 6 h wstecz?
-
Justi to już kwestia najwyżej dwóch tygodni :) wszystko jest dobrze i skoro lekarze nic nie mówią to nie ma co się martwić. Nie będę doradzała odpoczywania na koniec ciąży bo później ciężko przyzwyczaić się do szalejącego Szkraba, ale myśl pozytywnie. Już tak blisko! Ja pod ktg leżałam po godzinie, czasem nawet więcej, żeby były ładne akceleracje.
-
Justi90 wąskim zapisem gdy dziecko śpi nie ma co się martwić. Gdybyś zobaczyła moje ktg to chyba wpadłabyś w panikę :) Aleks często spał akurat w porę zapisu i musiałam budzić go słodyczami Monjamonja mam nadzieję, że egzamin zaliczony :) a tatuś dał sobie radę ze szkrabem wzorowo :)
-
Supermoniczko śliczny Staś :) a nie mogli Cię naciąć? Paskudna sprawa z tym pęknięciem.
-
Gosiu strasznie mi przykro z powodu bólu jaki przeżywasz. Ale ten jeden szew nie ściągnęli Ci? Czemu? Może po prostu źle złapali i powinni założyć go drugi raz. Tyle wycierpieć to aż przykro patrzeć a co mówić przeżywać coś takiego :/ A w kwestii kapturków- uratowały nas. Gdyby nie one to już bym chyba nie karmiła. Katee94- ja wchodziłam 8 razy dziennie na 5 piętro i nic. Także nie męcz się zbytnio bo szkoda sił... Gorzka Czekolado błąd pomiaru na usg to 0,5 kg więc nie martw się wagą. Zazwyczaj jest więcej po urodzeniu :)
-
Aniu, wiem, co czujesz. Jak mi zabierali Synka i przywozili przez dwa dni tylko na karmienie to myślałam, że oszaleję. Każda dziewczyna z sali miała przy sobie maluszka a ja siedziałam sama jak ten palec i patrzyłam tępo w ścianę. Też dokarmiali go strzykawką ale tylko jak na zapisie płakał- wolałam to niż miałby płakać. Jak nie uspokajał się to wtedy przywozili na karmienie (zawsze co 3 godziny). Co do wyników badań- u mnie w klinice na wizycie neonatologicznej pediatra informowała o wszystkim, mówiła jakie są zapisy itp. Może warto z lekarzem porozmawiać na wizycie neonato? Jak to u Was się odbywa?
-
Moniaak w końcu urodzisz :) Jak już położna poinformuje Cię jak oddychać przy skurczu to pamiętaj, aby nie doprowadzić do hiperwentylacji- staraj się nie oddychać za głęboko cały czas, rób to tylko możliwie na szczycie skurczu. Będzie się kręcić w głowie i osłabniesz, a musisz mieć siłę na parte. Powodzenia!