-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Tetide u nas wczoraj wieczorem było identycznie! Mały miał delikatnie zapadnięte ciemiączko i przepoiłam go wodą. Wróciło do normy. poza tym zauważyłam, że wieczorem mam strasznie mało mleka. Niby coś tam leci ale biust jest jakby opróżniony. W nocy wraca do normy. Wiem, że wieczorem jest najniższy poziom prolaktyny, ale jak dziecko jest głodne to co robić?
-
Katee94 staraj się Basię jak najczęściej kłaść na brzuszku. U nas to rewelacyjna poza do snu, na plecach Aleks budzi się co 5 minut. Poza tym leżenie na brzuszku rewelacyjnie pomaga "odgazować" szkraba. Tylko trzeba często doglądać maleństwo, ja latałam co 5 minut. Dobrym sposobem na sen jest jeszcze przytulenie maluszka do pieluszki tetrowej- tą, którą wycieramy jak się uleje. Musi czuć zapach mleka. Albo położenie obok swojej bluzki, aby czuło nasz zapach. Jedna z dziewczyn pisała, że otula dzieciątko swoją bluzą i śpi jak aniołek :)
-
Tetide my już od tygodnia z ciemieniuchą walczymy. Nakĺadam oliwkę, czapeczkę i po 15 minutach wyczesuję delikatnie ciemieniuchę w kierunku przeciwnym do kierunku wzrostu włosów. I kąpię Aleksa. Katee94 a próbowałaś dawać Basi rzadsze mleko? Tzn. zamiast na 120 ml 4 miarki mleka to dawać 3 i troszkę? Może mleko jest dla niej za ciężkie?
-
Na początek warto wykluczyć właśnie problem niedojrzałego układu pokarmowego. Jeśli to nie zadziała to wtedy zmień mleko. Wątpię aby to była nietolerancja laktozy... No chyba że ulewa mimo długiej pionizacji. Musisz dać Emi czas na "przyjęcie się" posiłku.
-
Madziunia a jaki czas pionizujesz po jedzeniu? U nas był ten problem na początku i wystarczyło dłużej pionizować. Jak nie masz siły nosić to usiądź w pozycji półleżącej. Ja na początku siedziałam tak co najmniej 15 minut i działało. Teraz jak tylko widzę że zaczyna ulewać to od razu pionizuję i jest spokój.
-
Monja współczuję. Pewnie był po piwku i strach byłoby dawać mu dziecko do pilnowania, ale za to zanieś mu kiedyś o 5 rano Piotrusia i powiedz, że synek się stęsknił a Ty chcesz się przespać Mooniak ropkę ściągaj tak jak mówisz. Co do rączek- lepiej niech ich nie je, bo pewnie jakieś paorochy się na nich uzbierały i zaraz coś się może przypałętać. Jeśli już to pilnuj aby były czyste.
-
Aniu dziękuję za odpowiedź, jesteś jak zawsze niezastąpiona co my byśmy zrobiły na tym forum bez Ciebie :*
-
Tetide nie miałam przeprawy z takimi wybroczynkami, ale może lepiej niech obejrzy je pediatra... Nadal walczycie z odparzeniami? Czasem potrzebny jest antybiotyk jeśli tak długo się to wszystko utrzymuje. Takim odkażaniem, przemywaniem i "doczyszczaniem" możesz jeszcze bardziej podrażnić skórę malucha, która i tak nie ma łatwo w starciu z pieluszką...
-
Agusia jeśli karmisz butlą to pamiętaj o tym, aby przepajać małą. Jeśli faktycznie ma biegunkę to może się odwodnić (kupki wodniste, o konsystencji musztardy i żółte są jak najbardziej prawidłowe! Jeśli dużo je to chyba ma prawo być ich kilka, ja też czekam na odpowiedź którejś z mamuś). Ewcikk a może Aleksander się przejada? Skoro cały dzień na cycu i brzuszek wzdęty to może oznaczać po prostu przejedzenie. Czasem dzieci mają za silny odruch ssania i tylko nam się wydaje, że są głodne, a tak naprawdę potrzebują po prostu bliskości. U nas tak było, Mały jadł i jadł a potem ulewał, znowu jadł i znowu ulewał i pisk, szarpanie piersi, wypluwanie. Nie będę namawiać do smoczka, ale mi uratował życie (mimo, że złoszczę się na niego nieraz). Kolki swoją drogą, ale spróbuj dać espumisan lub herbatkę koperkową, ewentualnie użyj katetera. Może po prostu bączków nie może puszczać?
-
Agusia30 a gdzie mierzysz temperaturę? I jakim termometrem? Najlepiej zmierzyć w pupce i od uzyskanego wyniku odjąć O,5 stopnia. Wtedy wynik jest miarodajny. Poza tym u dzieci temperatura do 38 stopni to nie gorączka. Sprawdź pomiar wg wskazanej metody i skontroluj za godzinę. Przede wszystkim dzieci przed temperaturą można wspomagać poprzez zdjęcie jednej warstwy ubrania (jeśli ma body i pajacyk to zostawić w samym pajacyku).
-
Jak tak czytam o waszych przeprawach z kolkami to dzięki Bogu nas omijają akurat. Hehe a teraz wdzięczne pytanie o kupki ile ich powinno być w ciągu dnia? Położna pytała mnie jak była na wizytach patronażowych o ilość kupek i mówiła, że z czasem będzie 1-2 na dwa dni. A u nas jest nawet 5 w ciągu dnia, zazwyczaj 2-3. To źle? Aleks baaaardzo dużo je, praktycznie domaga się co 1,5-2 godziny, czasami częściej. To ile tych kupek ma być? O losie marny. I ja dołączyłam do tych, którym w głowie tylko kaszki i kupki nie podejrzewałam, że kiedyś będę zaprzątać sobie głowę konsystencją czy ilością kupek
-
Tetide Aleks czasem sam sobie piąstką przytrzyma smoczek albo nawet i włoży spowrotem, ale kiedy podczas spaceru musisz non stop nachylać się nad wózkiem to uwierz, że często bierze ochota aby wyrzucić go za siebie :) Aniu co do trądziku to każdy ma inne rady- mi pediatra mówiła, żeby twarz przemywać oilatum, położna mówiła, żeby przemywać zwykłą wodą, bo i tak samo przejdzie- to wina naszych hormonów dostarczanych malcowi w pokarmie. Noworodkowy ustępuje po 3 mż, niemowlęcy nawet po 6 mż. Dzisiaj noc w miarę przespana, zasnął mi szkrab o 11, pobudka o 2:45, 4.30 i 5.45. Aleks śmieje się czasami w głos już od ponad dwóch tygodni :) Tetide a co z tym kciukiem schowanym w piąstce? To źle? Nie mamy takich problemów ale ciekawi mnie to.
-
Grgosia witaj w klubie! U nas spacery to horror. Mały najpierw ssie smoczka, za kilka sekund wypluje i płacze za smoczkiem. I tak w kółko przez 15 minut aż zaśnie. Wybudza się za pół godziny i wierzga nogami w każdą stronę, muszę podkarmić na trasie (zazwyczaj na takie okazje odciągam sobie pokarm jak mam gdzieś dalej iść) i potem znowu 15 minut akcji ze smoczkiem. Czasami mam ochotę wyrzucić tego smoczka bo coś mnie trafia jak go tak wypluwa a potem płacze za nim. Jak wrócimy do domu ze spaceru to 5 minut i wrzask- koniec spania. Właśnie teraz byliśmy i właśnie Wrzaskacz się obudził. Tyle co posta zdążyłam napisać :/
-
Jestem dzisiaj ledwo żywa :/ Aleks budził się w nocy 4 razy, jadł jak opętany, nad ranem dał koncert, teraz co chwila płacze i oddałam go mężowi. Swoją drogą już z tydzień nie śpimy w jednym łóżku bo Mały śpi ze mną a mąż w drugim pokoju. Jakieś figle to tylko w dzień wchodzą w grę w przerwie na sen Małego A u nas to też jakiś skok rozwojowy? W poniedziałek skończył Aleks 7 tygodni. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to dalej po szczepieniu.... :/ Malutka czasem po prostu trzeba odciągać mleko i podawac w butli. Może jeszcze się uda kp. Nie wiem co jest przyczyną słabego odruchu ssania.
-
Malutka skoro mleko masz to czasami po prostu trzeba odciągać pokarm i podawać w butelce. Trochę pracochłonne ale to czasami jedyne wyjście. Niektóre dzieci jak tylko raz zasmakują butelkę to odrzucają pierś. Z piersi żeby wyssać musi się namęczyć, z butelki leci praktycznie samo.
-
Ewcikk kolki nie zależą od tego co jesz, a przynajmniej nie zawsze. Jeśli mimo diety nadal pojawiają się kolki to po prostu taki urok dziecka. Mijają około 3 mca życia. Co do kropelek- na pudełkach piszą, że od 1 mca życia, ale w szpitalu dziewczyny espumisan brały już na porodówkę. Nie wiem czym spowodowane jest to oznaczanie wieku dla dzieci... Najwyżej zaczekaj jeszcze dwa tygodnie (wiem, łatwo mówić) i dopiero wtedy odetchniesz. Nie katuj się dietą skoro mimo eliminacji nic nie pomaga bo najwidoczniej to nie Twoja dieta jest przyczyną. Póki co pij koperek mniej więcej tuż przed porą występowania kolki, masuj brzuszek i kładź Aleksa na brzuszku jak najczęściej. Czasami ciepło pomaga na kolki, może otul go kocykiem.
-
Ja bardzo dużo kaszy jadam, ale jaglanej jeszcze nie próbowałam. Może się skuszę :) na słodko czy na słono jesz Monjamonja?
-
50g dziennie :)
-
Monjamonja każde dziecko inaczej reaguje na szczepienie. Do trzeciej doby gorączka, marudzenie itp to norma. Czasem dzieci przesypiają ten okres. U nas też 50 g na samym cycku i lekarka trzy razy ważyła, bo nie wierzyła, że tyle przybrał :)
-
Gosiu super, że krwiak się wchłonął :) Dzisiaj już jest normalnie. Uff. Mam nadzieję, że wścieklizna minęła. Najważniejsze, że apetyt się nie zmniejszył :)
-
W wolnych chwilach pracuj z laktatorem metodą 7-5-3. Pozwól mężowi przejąć większość obowiązków. Daj sobie i dziecku czas. Warunek jest jeden - nie możesz się złamać. Może Aniaradzia coś jeszcze doradzi...
-
Malutka przestań przeżywać to co mówią inni! Wpędzisz się w jakąś depresję. Co z tego, że nie karmisz piersią? To nie powód do wstydu! Dla swojej córeczki jesteś najlepszą mamą i tego powinnaś się trzymać. Olej gadanie innych- ludzie zawsze gadali i będą pouczać wszystkich. Musisz się uodpornić bo zwariujesz. Ja osobiście uważam, że butelka to nic złego, żadna z nas na forum Cię nie potępi. Jak ktoś pyta czemu nie karmisz piersią to mów, że nie możesz i już. Nie tłumacz się nikomu. A jeśli naprawdę chcesz karmić piersią to musisz ostro powalczyć. Przede wszystkim odstawić kompletnie butelkę. Przystawiaj małą jak najczęściej, nawet co 10 minut jeśli zechce. To jedyny sposób na pobudzenie laktacji. Mm podawaj strzykawką albo łyżeczką. Ilość mm tylko i wyłącznie do "zabicia" głodu, nie do najedzenia. Musisz się liczyć z tym, że zanim laktacja ruszy Mała spadnie troszkę na wadze. Poświęć tydzień na próby. Nie złam się. Pij karmi lub femaltiker jak dziewczyny radziły. Jeśli w ciągu tygodnia się nie uda wtedy daj sobie spokój- będziesz wiedziała, że zrobiłaś co mogłaś i uciszysz wyrzuty sumienia. Nie myśl o sobie źle! Jesteś wspaniałą mamą!
-
Zła jestem dzisiaj. Stwierdzam co następuje: Dzieć nie jest do mnie podobny! Nie dość, że od pasa w dół cały Tatuś, to jeszcze i od pasa w górę! A podobno Synek jest Mamusi a Córeczka Tatusia? Ehh. 9 miesięcy ciąży, kilkanaście godzin bóli porodowych, w końcu cc i dwa tygodnie wyjęte z życiorysu, wstaję w nocy, przewijam, kąpię, karmię... A On do Tatusia podobny!!! Smutek dziś :/ foch!
-
Gosiu mojej koleżanki córka przespała cały okres poszczepienny. Także jest nadzieja, że u Was będzie lepiej :)
-
Ja nie wiem co było w tej szczepionce, chyba jakaś wścieklizna. Piątek i sobota jak z koszmaru, niedziela względnie, a dzisiaj jakieś niedobitki złego nastroju. Godzinę usypiałam Małego, ziewał i płakał, przespał 3 godziny i jak wstał to wyssał chyba do ostatniej kropli mleko z jednej piersi, popił z drugiej i teraz w końcu spokojnie leży. Długo ten humorek będzie się utrzymywał jeszcze? Oszaleć przyjdzie :/