-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Olciap espumisan jest bez recepty. Substancją czynną jest tam symetykon, który nie wchłania się a całkowicie wydala. Co do dawek- ja za swój płaciłam 34 złote bo tam jest większa dawka i daje się do 10 kropelek na dzień. Daję 5 rano i 5 po południu w razie potrzeby. Ten espumisan na 20 zł ma dawkę symektonu 40mg, ten co ja mam 100mg. Różnica jest tylko taka, że mniej kropelek daję, dawka jest i tak ta sama. Po prostu wychodzi ekonomiczniej.
-
Grgosiu a położna nic Cię nie informowała? To jest odczyn poszczepienny i jest jak najbardziej prawidłowy (oznacza, że dziecko ma przeciwciała odpornościowe). Nic z tym nie rób, niech sobie spokojnie wsiąka w koszulkę/body. Z czasem samo minie ;)
-
Nie wiem jak z tym kolorem, bo u nas jak Aleksowi się ulewa to białym "serkiem", bez żadnego podbarwienia. Ciekawe skąd ten kolor? Powinno być bielutkie. Skoro mało je to dopajaj samą wodą, możesz dodać nieco glukozy aby chętniej piła. U nas Aleks nie bardzo akceptuje herbatkę, więc podaję mu espumisan jak widzę, że się pręży. Bączki idą jak z karabinu maszynowego :) Co do refluksu- nie jestem specjalistką, ale nie wydaje mi się, aby to był refluks. To po prostu zwykła niedojrzałość układu pokarmowego, dłuższa pionizacja i będzie ok. U nas ulewanie jest raczej na porządku dziennym i pediatra mówiła, że jak są małe ilości to nawet nie zwracać uwagi bo to fizjologiczne i przejdzie z czasem. Gdyby to był refluks to Emi nie jadłaby chętnie tylko odrzucała butelkę, bo jedzenie kojarzyłoby się jej z bólem (tak czytałam w kwestii refluksu- wszystko sama sobie sprawdzam i ewentualnie dopytuję). Cofająca się treść pokarmowa wraz z sokiem żołądkowym sprawia, że w ustach dziecko ma "kwaśny" zapach.
-
Tetide gratuluję ładnych przyrostów wagowych :) u nas 8 tygodni i 2,5 kg do przodu na cycusiu :) no i przede wszystkim cieszę się, że wyleczyłaś odparzenia!
-
Malutka30 podawaj koperek jak najbardziej, nie ma określonej ilości- ile dziecko wypije tyle będzie. Pomaga nieźle. Madziunia a te brązowe kawałki to mnie zaintrygowały? Co to może być? W kwestii zachowania Emmy- po szczepieniu trzy doby mogą być najgorsze. Podaj jej czopek przeciwbólowo/przeciwgorączkowo, dużo dopajaj (skoro nie chce jeść to niech przynajmniej pije aby się nie odwodnić). Marudzenie ustąpi około 4-5 doby. Tak się dzieje, bo przechodzi indukowaną infekcję po szczepieniu i ma prawo być marudna... Odczyn poszczepienny jeśli się pojawił to posmaruj altacetem albo na pół szklanki wody przegotowanej dodaj łyżeczkę sody i przemywaj miejsca wkłucia.
-
La mariposa a żebyś wiedziała, że Malutki się spisuje :) już nie będę na niego narzekać My po ortopedzie. Dysplazji nie ma, ale ograniczone odwodzenie (na szczęście powyżej 80%) i zalecone szerokie pieluchowanie. Nic strasznego, idzie przeżyć. Nie wiem tylko jaki czas pieluchować w ciągu dnia... Orientuje się któraś? Lekarz nie powiedział a ja zapomniałam zapytać... Co do trądziku- u nas były przeprawy z nim, ale sam zniknął. Nie smarowałam niczym. Przemywałam tylko wodą przegotowaną.
-
Hej :) u nas znowu cudna noc, najpierw o 22.30 karmienie i spał Aleks prawie do 3 chyba chce mamusi dać pospać my dopiero dzisiaj do ortopedy jedziemy. Pytałam położnej czy to nie za późno, ale mówiła, że ok. Co do połogu- u mnie plamienie zakończyło się 3 tyg po porodzie. Od tamtej pory cisza.
-
Grgosiu to faktycznie mały terrorysta Ci rośnie :) u mnie odpukać ale chyba złapię trochę spokoju. Mały śpi dzisiaj pięknie, co wstanie to zje, pobawi się trochę, trochę pomarudzi, ale potem znowu grzecznie śpi. Teraz np. już zaczął trzecią godzinę. Co do cmokania- nie jestem specjalistką i nie znam się za bardzo, ale u nas jest ten sam problem. Podejrzewam, że są dwie możliwości: 1. zbyt płytkie chwycenie brodawki i otoczki 2. niektóre dzieci tak mają i "wyrastają" z tego. Niestety podczas takiego karmienia dzieci łykają powietrze i trzeba pamiętać koniecznie o odbijaniu nawet w trakcie posiłku (przerwać i odbić, kontynuować). Z tego co czytałam to pomaga podtrzymywanie piersi podczas karmienia. Olciap gratuluję córeczki :)
-
Ja też mniej więcej widzę taką zależność La mariposa :-) A u nas piękna noc. Młody chyba wysłuchał próśb mamusi i spał od 22 do 3!! Cudownie się czułam, taka wyspana Męża to mam kochanego :) nie da się ukryć :)
-
Madziuniu, boli na pewno, więc czopek nie zaszkodzi. Spróbuj dotknąć miejsca wkłucia- jeśli zapłacze to znaczy, że lepiej podać czopka bo złagodzi ból. A w kwestii odparzeń- u nas już 4 tygodnie bez odparzeń! Aniu, podziwiam. Z tym odciąganiem mleka to czasem odciągam i podaję w butelce (zaopatrzyłam się w końcu ) i chyba tak dziś zrobię. Mąż się dziś wykaże :) Ale i tak go pochwalę, bo wziął Małego na długi spacer a ja poprasowałam i poleniuchowałam troszkę. Od razu humor inny :)
-
Grgosiu mocno ściskam! Podziwiam Cię, że dajesz radę z dwójką sama. To musi być naprawdę przygnębiające, że mąż zostawia Cię z tym wszystkim. A pewnie do spijania śmietanki pierwszy... Skoro przemowy nie działają to może chociaż teściowa by coś mu przemówiła do rozsądku? Czy raczej nie bardzo? Ewcikk nie przejmuj się niczym! Ja też mam czasami takie dni, że ledwie dam radę zęby umyć i obiad zostawiam w połowie nie dokończony, bo trzeba się małym zająć. Trafił mi się marudzący egzemplarz... A dzisiaj już prawie bym się złamała i podała Małemu mm. Tylko na szczęście zważyłam Małego i okazało się, że ma już nieco ponad 6 kg, czyli w 12 dni przybrał prawie 700 gram. Od kilku dni strasznie nieregularnie je i w małych ilościach, zje, pół godziny pośpi, płacz i znowu jeść, trochę się pobawi, znowu karmienie. Już się bałam, że coś z moim mlekiem nie tak, ale przyrost jest piękny- 58 gram/dzień. Nie wiem jednak skąd to marudzenie non stop. Wczoraj skończył 8 tygodni, czyżby znowu skok rozwojowy? Chyba za wcześnie... Nie wiem już, ale wprawia mnie to marudzenie w płacz, bo nie wiem, co mu jest i czemu ciągle marudzi, nawet na rękach nie zawsze się uspokaja :/
-
Wczoraj ewidentnie miałam kryzys, aż mi samej przed sobą wstyd. Całe szczęście że mogłam sobie popłakać, naprawdę mi pomogło to w rozładowaniu emocji. Dziękuję LaMariposa, chyba masz rację- za dużo chcę na raz zrobić i muszę trochę wystopować, bo inaczej zwariuję. Aniu, ale tak ani jednej? Nic, zero? Danusiua nie przesypiała nocy jak była już starsza? O.o ?? Ewcikk może faktycznie powinnam być wdzięczna, że moje dziecko nie ma kolek... Czasami tylko dam mu espumisan, bo tak łapczywie je, że nałyka się powietrza i mimo odbicia jakieś tam gazy zostają. Agusia30 a jak zsumowałaś wszystkie pomiary to ile przybrała w ciągu dnia? A co do snu- czasem tak mnie korci, aby podać mm na noc i złapać chociaż te 6 godzin... Ehh. Wiem, że to pójście na łatwiznę, bo pokarm mam i Aleks świetnie przybiera na wadze ale ta kusząca perspektywa snu... Teraz to chyba jestem jak nałogowiec i moim jedynym opium jest SEN
-
Dziewczyny jak ja wam zazdroszczę śpiących w nocy Maluchów.... Wczoraj to aż się rozwyłam. Padałam ze zmęczenia i chciałam spać, ale moje dziecko za cholerę nie chciało. Mąż się zajął Małym ale już za godzinę była pobudka na jedzenie... 2,5 h snu i znowu. Po prostu od urodzenia Aleksa nie spałam jednorazowo dłużej niż 3 h. Jestem niewyspana, zmęczona i oddałabym wszystko za chociaż jedną przespaną noc. Z drugiej strony mam wyrzuty sumienia że tak myślę bo nie chcę zrezygnować z nocnego karmienia- mleko jest wtedy tłuste itp... Wyszłam na dobre 15 min i wyłam. Moje karmienie w dzień wystarcza Aleksowi na 2-3 godziny, czasem je częściej i nie mam nawet czasu na drzemkę w ciągu dnia bo roboty tyle że nie wiadomo w co ręce włożyć. Czasem to po prostu siadam z bezsilności. Mąż naprawdę mi pomaga ale ja tak chciałabym po prostu przespać jedną noc :/ Ehh wyżaliłam się. Mam nadzieję, że u Was lepiej :)
-
Monjamonja zrobiłam jak supermoniczka poradziła i mam piękne dżemy Kompoty na szczęście mi się zawekowały, oby były dobre, bo spalę się ze wstydu :P Ewcikk co masz na myśli pisząc o zgrubieniu? Na szwie czy tak w "środku", wewnątrz? U mnie wewnątrz jest zgrubienie, ale coraz mniejsze. Aniu a jak to z mąką się robi? Zrobiłam już wiśnie ale pewnie coś jeszcze będę robić i z chęcią się dowiem o każdej możliwości. Agusia30 z tym ważeniem to najlepiej ważyć rano i wieczorem, bo po każdym posiłku nie jest to miarodajne. Tym bardziej, że podczas infekcji Mała je nieregularnie i czasem jej się chce tylko pić. A co do odparzenia- zgłoś to pielęgniarkom albo lekarzowi, na pewno jakoś temu zaradzą. Gdzie lepiej dadzą sobie z tym radę jak nie w szpitalu :)
-
Supermoniczko buziooole ogromne!!! Uratowałaś mnie i moje przetwory (pierwszy raz w życiu robiłam)
-
Ehh muszę was zapytać. Poszłam na łatwiznę i dodałam pektynę (żelfix) i chyba za mało bo dżem niezbyt gęsty. Mogę go jeszcze raz podgotować i dodać znów pektynę i zawekować? Chu**wa Pani Domu ze mnie chyba
-
Oj dziewczyny a ja się dzisiaj upociłam jak mysz nad garami. Sąsiadka przyniosła wczoraj wieczorem wiśnie i dzisiaj od rana z mężem robiliśmy dżemy. Mąż dzielnie drylował i wymienialiśmy się w opiece nad Aleksem. Nawet obiadu nie zrobiłam bo już miałam dość stania przy garach, więc dzisiaj na kanapkach... Na kolację zrobiłam jajecznicę a teraz leżę z synkiem- nakarmiony, przebrany, zadowolony. Śpi jak aniołek :)
-
Tetide ja to jednak bojowo jestem nastawiona na takie sprawy i Twój mąż by ode mnie usłyszał, oj by usłyszał. Nienawidzę jak się kogoś poucza, kiedy sobie świetnie radzi. Wrzuć na luz i daj mu czas, może oprzytomnieje. A jak nie to zrób przez kilka dni "dietetyczne" obiadki i niech je razem z Tobą np. gotowaną pierś z kurczaka zamiast schabowego. Zmięknie od razu. Czasem dzieci tak mają że płaczą sobie bo np. przeraża je samotnośç albo odkrywają, że meble są taaakie wielkie i się ich boją. Albo dowiadują się, że ręce należą do nich i ta myśl je zadziwia.
-
Agusiu super, że są postępy. I dobrze, że warunki w szpitalu są ok to i pobyt jest bardziej znośny. Co do ryby to ja o niej pisałam, ale ja jadłam taką zapiekaną w sosie koperkowo- ziołowym i nie wiem czy to od tego czy od mleka. Tak jak aniaradzia napisała nie przejmuj się lekarzami i karm na żądanie. Nie wiem jak można dziecku jedzenia odmówić bo ma wtrzymać 3 godziny- to chore.
-
Ewcikk przyznam szczerze, że ja też pięć razy się zastanawiam, czy mogę coś zjeść czy nie. Wczoraj skusiłam się na mleko, długo później jadłam rybę na obiad i 2 godziny po obiedzie pisk. Po mleku czy rybie- dalej nie wiem. Dałam espumisan, bąki szły jeden za drugim.
-
Madziunia moja koleżanka karmi piersią i bierze tabletki antykoncepcyjne. Nie pamiętam nazwy, jak będę się z nią widzieć to zapytam. Mi też gin proponował ale ja tabletek nie mogę przyjmować, bo mam potem schizy :/ Katee94 ja podawałam Aleksowi Hipp. Kosztuje około 8 zł za 20 torebek. I jest do stosowania po 1 tygodniu, chyba większość koperkowych tak ma. Nie polecam tych granulowanych- choć wygodne, to kupa chemii tam. Koleżanka ostudziła mój zapał i chyba słusznie. Do posłodzenia (bo smak nie jest ciekawy) dodaj glukozę- ale nie dużo, tak aby tylko "złamać" smak. Mi w aptece odradzała farmaceutka glukozę i posłuchałam. Aleks nawet do ust nie chciał wziąć, pluł i piszczał. A z glukozą to nawet sporo wypił. Bączki po tym były aż miło :) Tetide super, że jesteś zadowolona z kursu :) ja jednak nie wyobrażam sobie w taki dzień jak dzisiaj chustować. 34 w cieniu a tu ciało do ciała... Pot po tyłku płynie i za nic w świecie nie zafundowałabym tego dziecku :) ale w chłodniejsze dni to nawet ciekawa alternatywa. Może się skuszę, ale póki co rozglądam się za nosidłem. Aleks strasznie nieregularnie je i musiałabym ciągle odwiązywać chustę. Niby można chustować w pozycji do karmienia, ale chyba nie dla mnie takie metody. Cieszę się jednak, że spodobało Ci się :) Gosiu sama się z siebie śmieję, że jestem jak Matka-Polka nie da się inaczej przy takim maluszku Aniu może i paznokietek miękki, ale warto wypytać o wszystkie metody. Mój kolega męczył się z wrastającym paznokciem i wył z bólu, dla maluszka to pewnie też nie łatwe. Oby szybko coś doradzili.
-
Monju a mój szkrab póki co śpi :) mi też położna mówiła, że lepiej przepajać w takie upały bo szkoda dziecka. Niby faktycznie na początku przy kp leci wodnisty pokarm, ale to za mało w takie upały. U nas w cieniu 34 stopnie.... Aniu a może trzeba klamrę założyć Darkowi? Nie wiem tylko czy takie małe są. Bo wrastający paznokieć ma to do siebie, że lubi się odnawiać.
-
Ha! I moje dziecko samo zasnęło jupi!!!
-
Katee94 jak najbardziej! Powinnaś przede wszystkim przepajać Basię przy mm. Tetide a żebyś wiedziała, jaką ulgę poczułam, że nie tylko mi się tak zdarzyło. Już się martwiłam co ze mnie za matka... To jest jednak dla mnie dowód, żeby w takie upały przynajmniej minimalnie przepajać Maluszka. Był na piersi cały czas i chyba to troszkę za mało... Monjamonja zazdroszczę :) mój Aleks też czasami sam zasypia, ale muszę się koło niego położyć. Na szczęście nie muszę go bujać :)
-
Uff! A już się bałam że nie mam mleka. Supermoniczka na youtubie jest mnóstwo filmików instruktażowych odnośnie chustowania. Np. domowatv- dziewczyna świetnie tłumaczy wiązanie chusty na kilka sposobów, m.in. kieszonka, kangurek, 2X lub kółkowa.