-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Aniu trzymam kciuki za Darusia. Musi się udać! Ewcikk dobrze, że z dietą lepiej. Przynajmniej wiesz już czego unikać. A u mnie w nocy gorączka była. Leżałam przykryta kołdrą i kocem a na czoło mąż robił mi zimne okłady. Mały jak na złość jadł 5 razy w nocy a ja sił nie miałam żeby go utrzymać na rękach i nakarmić. Dzisiaj czuję się jakby wał po mnie przejechał i okropnie boli mnie głowa i mięśnie...
-
http://forum.gazeta.pl/forum/w,572,158441891,,kto_ma_dosyc_dziecka_.html?v=2 Czasem też tak macie?
-
Aniu fajny ten leksykon. Wielu lekarzy powinno z niego korzystać. Tetide u nas dzisiaj długi rękaw. A co do ćwiczeń to mogłabyś podpowiedzieć jakie? Bo u nas też te rączki wzdłuż tułowia w większości albo bardzo szeroko rozstawione. A paluszki same będą z czasem się rozluźniać, u nas już to jest widoczne. Ewelka świetne pociechy :) Ewcikk a jak u Was z jedzeniem? Jest lepiej?
-
U mnie ten ból zęba wyszedł dość niespodziewanie. Przez kilka dni lekko mnie pobolewał jak zjadłam coś zimnego lub słodkiego. Nie przejmowałam się bo mam nadwrażliwe. W niedzielę już tak mocno bolało że apap wzięłam. I zapisałam się na wczoraj do dentysty. Okazało się, że faktycznie ząb do leczenia ale zażyczyłam sobie znieczulenie (mam traumę z dzieciñstwa). Jak zaczął wiercić to okazało się że bardzo głęboko jest uszkodzony i bez znieczulenia gryzłabym ściany z bólu. Wszystko było fajnie dopóki działało znieczulenie. Dwa apapy wzięłam i nic. Kazał mi przyjść po następne znieczulenie. Działało godzinę. A potem to tak wyłam z bólu że żyć się nie chciało. Ketonal złagodził ból. Nadal "czuję" zęba ale to pikuś. Gdyby znowu bolał to mam się zgłosić na leczenie kanałowe.
-
Minęło 8 godzin i odciągałam 3 razy pokarm więc zacznę karmić bo cycki mi eksplodują :/ dzięki za rady Monju i Aniu :*
-
Brałam ketonal 100. Ból zęba okropny. Jakbyście mnie wczoraj zobaczyły tarzającą się i płaczącą z bólu to zastanawiałybyście się czy egzorcysta mi nie jest potrzebny :/ apap nic nie pomógł, dentysta zrobił mi drugi raz znieczulenie, ale puściło po godzinie i zanim ketonal zaczął działać to tak wyłam z bólu że chciałam wyrywać tego zęba :/ jak sobie przypomnę to ciary mam. Dzisiaj jak będzie boleć to idę na kanałowe leczenie :/
-
Dziewczyny od wczoraj jestem na ketonalu, ostatnią dawkę brałam o północy. Kiedy mogę karmić? Ile neutralizuje się ketonal?
-
Madziunia u nas było tak samo z rączkami- na Małysza i już. A teraz samo się "naprawiło" i pięknie podciąga rączki. Także daj czas małej :) Monjamonja zauważyłam, że Aleks już sam odwodzi rączkę w kierunku głowy. Ale to od niedawna. Trzeba dać dzieciaczkom czas a same do wszystkiego dojdą :) Emilusia super, że już w domku. Masz rację, od szpitala jak najdalej!
-
Grgosiu najlepsze życzenia z okazji 10 rocznicy! Miłości, cierpliwości, wzajemnego szacunku i zrozumienia. To już kawał czasu jesteście razem :) Dobrze, że mąż zmądrzał może to taki prezent na rocznicę? ;)
-
Agusiu Aleks jak na mnie leżał to też ślicznie zadzierał główkę. Ale na twardym podłożu już nie tak bardzo, na dłoniach się nie wspierał. A dzisiaj już to zrobił kilka razy super, że masz już świadczenia :)
-
Muszę się pochwalić, że Synek pięknie się podnosi na rączkach a jeszcze kilka dni temu martwiłam się, że tylko główkę delikatnie zadziera do góry. Dzisiaj już pięknie odrywa klatkę piersiową od podłoża i opiera na ramionach cały ciężar ciała jestem dumna z mojego małego zdolnego szkraba
-
Tina ja lodami to się po prostu objadam
-
Gosiu 1 czerwcowa chyba faktycznie Mały tak dobrze przybiera bo jem wszystko. Dostaje wszystkie składniki odżywcze i rośnie. Wczoraj spotkałam się z koleżanką która ma miesiąc starszą córeczkę i Aleks był od niej większy na długość i niepomiernie pulchniejszy. Ale fakt, każde dziecko ma swoje tempo wzrostu. Oby pucusiem nie był Ewcikk podziwiam Cię. Ja chyba bym się złamała, ale Ty dzielnie walczysz dla Synka. Jesteś świetną mamą i Aleks na pewno to doceni! Tetide będę czekać na efekty skoro tak mówisz
-
A ja pizzę już jadłam bez pieczarek, ale za to z ananasem, szynką, kukurydzą, serem żółtym i papryką. Mniam poza tym jadłam już czereśnie, wiśnie, truskawki, jagody, winogrona, śliwki, pomarańcze, nektarynki itp. Wszystko git!
-
Ehh a u mnie załamka. Synek to cały tatuś! Wszyscy tak mówią i tylko mąż chyba stara się mnie pocieszać, że usta ma moje. Pocieszam się, że jeszcze nie raz będzie się zmieniać Muszę się pochwalić, że mój żarłoczny Synuś waży już 6,8 kg!!! Jeszcze 200 gram i podwoimy masę urodzeniową Na samym cycusiu. Jestem z siebie dumna jak cholera! Co do czopków to mi położna poleciła viburcol- spisały się rewelacyjnie. Oczy Aleks ma niebieskie póki co. Mogą być albo niebieskie albo zielone albo mieszane :) Grupę krwi ma moją a czynnik Tatusia (Arh+). A w kwestii jedzenia to ja jestem hardcore. Jem wszystko! Nawet tortillę ostatnio robiłam i spróbowałam. Drożdżówki, mleko, sery, jaja, pomidory ze śmietaną, kotlety schabowe w panierce i kompletnie nic się nie dzieje. Jem tak jak przed ciążą. Nawet bigosu już spróbowałam (ale z tym to ostrożnie, bo trochę miałam stracha). Nadal unikam wzdymających potraw, tj. fasoli i kapusty właśnie. Dzisiaj jadłam kalafiora, wczoraj smażone pierogi. Małemu nic kompletnie się nie dzieje.
-
Supermoniczka u nas było dzisiaj tak samo! Wyciągnęłam Małego z wanienki i po założeniu pampersa zaczął tak piszczeć, że zbaraniałam, bo nie wiedziałam o co chodzi :/ Dobre kilka minut się darł zanim się uspokoił przy piersi. Co to dzieciaczki mają do lamp to nie wiem, bo i u nas Mały się przygląda jak sroka w złoto. Tetide u nas ciemieniucha pojawiła się jak Aleks skończył równo 6 tygodni i ciągnęła do tej pory, czyli do 11 tyg. A w kwestii śmiechu i pisku- Aleks zaczął się śmiać jak miał 6 tygodni już świadomie, i taki pisk się pojawił około 8 tygodnia. Teraz to już gaworzy na całego, czasami jak się rozgada to ma taki zaciesz, że wygląda to tak, jakby ktoś go nakręcił A tu pierwsze zdjęcie, na którym udało się uchwycić ów zaciesz
-
Ja robiłam tak samo- wcierałam oliwkę, zakładałam czapeczkę, po 15 minutach wyczesywałam ciemieniuchę i kąpałam małego. W międzyczasie tak jak Gosia- czasem takie większe płaty przy karmieniu ściągałam delikatnie.
-
Agnieszkaimikolaj u nas to było tak, że od kilku dni coraz mniej ciemieniuchy a dzisiaj już nie ma nic ;) główka czysta. Grgosiu świetne te Twoje chłopaki ;)
-
A u nas koniec ciemieniuchy
-
Tetide u nas jest obrót samoistny, bez pomocy różnicy wysokości materaca :)
-
Monjamonja identycznie La mariposa paznokcie to mała rzecz a tak cieszy ja jak sobie pomaluję to cieszę się jak głupia
-
Monju u nas też obroty ;) nogi do góry i fik na bok :)
-
Gosiu to szczypanie to właśnie wyrzut mleka :) mi pojawia się tylko podczas karmienia, Ty też tak będziesz miała jak unormuje się laktacja. Co do skóry- marne to pocieszenie, ale przynajmniej sama z tym nie jestem. Też bardzo się cieszę, że mam cudowne dzieciątko, ale ta galareta nie wygląda estetycznie. Mi zostało 5 kg do wagi wyjściowej i od miesiąca ani drgnie, ale tym się akurat tak nie przejmuję, bo wchodzę w część ubrań sprzed ciąży. Tylko ta skóra na brzuchu :/ jak spojrzę w lustro to z jednej strony jestem dumna, bo tam mieszkał sobie maleńki człowieczek, ale wstydzę się założyć coś dopasowanego bo brzuch trochę wystaje i fałdy. Ehh... La mariposa, każda z nas przeżywa chwile załamki. Ale minie, zobaczysz :) A mamą jesteś cudowną, i masz prawo być zmęczona bo większość dnia zajmujesz się maluszkiem. Rodzina powinna wspierać a nie dogadywać. Dobrze, że jest to forum, bo tu każda z nas lepiej rozumie wszystko niż najbliżsi. A ja mam chociaż jedno pocieszenie. Nie muszę Aleksa kołysać do spania. Jak zaczyna marudzić już mocno to go karmię i kładę na brzuszku, daję smoka i zasypia Wcześniej trzeba się było bawić z lulaniem, ale po tym skoku (chyba był) nauczył się sam zasypiać
-
Lovenaluis niektóre dzieci mają tak, że mylą noc z dniem. Moja sąsiadka męczyła się tak rok. Nie wiem co Ci doradzić. Może o 21 zgaś światło, aby odłączyć wszystkie bodźce i spróbuj szuszania? U nas jest tak, że około 21-22 Mały zaczyna płakać i wiem od razu, że chce spać. Idę do pokoju z nim, nakarmię, odbijam i kładę do łóżeczka i sam zasypia w ciągu max 5 minut. Przed tym jak zapłacze nie ma mowy żeby zasnął, musi sam mi dać "sygnał".
-
Grgosia u nas jest tak samo- wcześniej lepiej szło :) ale też ćwiczymy codziennie. Supermoniczka mnie też kiedyś Młody tak obrobił jak leżał na podkładzie musiałam się wykąpać, bo cała byłam umazana :P A tu nasz obóz na podłodze i Mały zadowolony z odrobiny chłodu :)