-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Tetide gratulacje! Szkoda, że bezpośrednio po porodzie tak Cię potraktowali, przecież po to płaciłaś, aby mieć komfort... Najważniejsze, że mimo małych komplikacji ze znieczuleniem już jest ok i tulisz swojego Skarba. To pewnie Surikatka też już ma Rysia przy sobie Aniaradzia, jak u synka? A Ty jak się czujesz?
-
Dziewczyny zazdroszczę Wam tego, że Wasze maluchy nie śpią. Mój śpi grzecznie przez cały dzień dzisiaj z pobudkami na jedzenie (co 2 godziny albo częściej) i trochę się porozgląda, poprzeciąga i dalej idzie spać. Aż nie chcę myśleć, co to będzie w nocy. Wrrr... Znowu jutro będę chodzić jak zombie. Dobrze, że położna przychodzi dopiero na 14...
-
Moniaak ja miałam dwukrotnie. Raz nosiłam 14h i skurcze co 2-3 min ale wypadł i cisza. Potem założyli mi dwa i nosiłam je 24 h i nic, zero skurczy. Dopiero po oxy ale to już inna bajka. Ale ponoć cewnik foleya ma wysoką skuteczność.
-
Nataliag gratulacje!!! Agusiu chyba nic się nie stanie jak nie masz cytologii. W razie czego powiesz, że lekarz nie zrobił i już. Ważniejszy jest wynik gbs, cytologię zrobisz sobie już po połogu.
-
Konstancjo jest gorąco, maluch sika i mimo wszystko pupa jest wilgotna i ciepła, więc do odparzeń krótka droga. Na upały zrezygnuj z chusteczek nawilżanych i przemywaj pupę wodą z mydełkiem i osusz papierowym ręcznikiem. Wietrz ile się da. Ja używam maści witaminowej tak jak w szpitalu- jest tłusta a zauważyłam, że przy odparzeniu też świetnie daje radę.
-
Konstancja na odparzenia jak już są położna poleciła mi maść tormentiol (w aptece ok. 8 zł), my też zmagamy się właśnie z odparzeniem i działa naprawdę dobrze.
-
Monis gratulacje! Mamalina- a pamiętasz, jak były zakłady o płeć? Obstawiałam chłopca i się nie pomyliłam gratulacje!
-
Cichaasiu- tu nie chodzi o to, że Maluszkowi jest zimno. Absolutnie. Po prostu najmniejsze wahnięcia temperatury przy niedojrzałym jeszcze układzie termoregulacji sprawia, że dziecko reaguje czkawką. Tak tłumaczyła mi położna. Może to być nawet pół stopnia i czkawka gotowa (np. przy zmianie pieluszki- ucieka trochę ciepła i czkawka gotowa). A najlepszą metodą na czkawkę to po prostu ją "zapić". Dać Maluszkowi pierś i niech pije aż czkawka ustąpi. U nas działa :)) Monjamonja gdyby nie to, że kikut już odpadł, to w desperacji poszłabym do lekarza po receptę na ten spirytus do pępka. Jak dla mnie ten octenisept to porażka na całej linii przy pielęgnacji pępka, ale cóż... Czasami nie warto zmieniać metody, która jest skuteczna tylko dlatego, że jest stara. Położna, która przychodzi do mnie na wizyty patronażowe mówiła, że spotkała się z przypadkiem, że kikut odpadł w 6 tygodniu!!! Pępowina była strasznie gruba i do tego ten octenisept nie dawał sobie z nią rady- a tu trzeba przecież osuszać. Sama doradza swoim podopiecznym, że można spokojnie iść do pediatry i powiedzieć, że pępek się kiepsko goi i potrzebna jest recepta. Zazwyczaj bez problemu lekarze ją wypisują. Aniaradzia, jak tam? Już lepiej? Nie przejmuj się tak mocno, zobaczysz, że to tylko przejściowe. Wiem, że łatwo mi mówić, ale sama przeżyłam gehennę a okazało się, że wszystko ustąpiło. U Was też tak będzie, tego Wam życzę!!!
-
Martyna gratulacje!!! Aniu, dobrze, że wadę serca wykluczyli. To na pewno tylko chwilowe bo Daruś musi się nauczyć funkcjonować po tej stronie brzucha. Trzymam kciuki!!!
-
Mona cieszę się, że u Was w porządku. Tymek to dzielny i śliczny chłopiec :) Katee94- gruba szyjka oznacza, że skurcze są zbyt słabe, żeby ją zgładzić. Mi podczas indukcji porodu podawali czopki i zastrzyki na rozmiękczenie szyjki. Monjamonja u nas ze spaniem to różnie- czasem pół godziny, czasem 3. Zależy od nastroju :) z tym chrumkaniem to u nas tak samo Kikut już odpadł dwa dni temu, ale wkurzałam się nieźle, bo ten octenisept jest do du**. Wolałabym spirytus tak jak kiedyś się robiło ale na szczęście to już za nami. Uff. Moniaak- 3mam kciuki za rozwinięcie akcji
-
Grgosiu super, że wszystko zakończyło się pomyślnie!!! Witamy Marcelka po tej stronie brzucha Aniaradzia, jestem myślami z Tobą, daj znać co i jak! Czekam na same dobre wieści!
-
Monjamonja a już myślałam, że to Aleks jest takim łakomczuchem. Czasem się śmieję, że jest tak głodny, że aż ulewa :) potrafi jeść co godzinę, czasami zdarza się co 2,5-3 h, ale to sporadycznie. A to marudzenie to chyba od pogody- wczoraj upał, w nocy burza... Teraz chmurno i wiatr jakiś paskudny. Może dzieciaczki odczuwają zmianę pogody.
-
Aniu, nie zamartwiaj się na zapas! Zobacz jaka u nas była sytuacja- podejrzewali wadę serca a tu wszystko ustąpiło po porodzie! U Was będzie tak samo. To na pewno tylko chwilowe bo organizm Maluszka dopiero uczy się jak funkcjonować po tej stronie brzucha. Trzymam mocno kciuki bo jak nikt doskonale Cię rozumiem. Daruś na pewno jest zdrowy i okaże się, że to tylko chwilowe :)
-
Hej! Ja dzisiaj jak zombie bo synek ubzdurał sobie o 2 w nocy że już jest dzień i nie chciał iść spać. Najadł się cyca i tańcował do 4... W końcu zasnął u męża na brzuchu i tak do kolejnego karmienia. Teraz jakiś marudny jest i nie wiem o co chodzi... Wszystkim dziś rodzącym życzę szybkich i bezbolesnych porodów, a rozpakowanym mamusiom grzecznych dzieciątek :)
-
Gosiu ja miałam aż do krwi poranione i już w szpitalu mąż kupił mi kapturki z aventa. Gdyby nie to to już bym nie karmiła. Podgoiłam brodawki i zaczęłam znowu powoli przystawiać bez kapturków. Z jedną brodawką udało mi się dopiero po 2 tygodniach. Smaruj sutki pokarmem i polecam kapturki bo naprawdę pomagają. Przynajmniej do czasu aż rany się zagoją.
-
Stres i wycieńczenie związane z nieudaną indukcją porodu. Po 9 godzinach skurczy byłam wykończona... Ale z dobruch informacji to karmię już bez kapturków udało się
-
Aniu, może u Ciebie doszedł ból związany z rozejściem się szwu. Słyszałam jednak, że każde kolejne cc bardziej boli. A z tym karmieniem to szkoda, że nie wiedziałam. Ale z drugiej strony byłam tak wymęczona, że nie miałabym siły... Pytałam cały czas o synka jak już byłam na sali, ale był na ekg i monitorowaniu, więc przywieźli mi go po dwóch godzinach. Tak się wtedy o niego bałam, że chciałam tylko wiedzieć, co z jego serduszkiem. Jak już go przywieźli i powiedzieli, że ekg jest w porządku i serduszko pracuje miarowo to rozpłakałam się z radości.
-
Cichaasia co do czkawki to załóż małemu czapeczkę i daj pierś- niech "zapije" czkawkę. A czapeczka na ogrzanie bo czkawka pojawia się nie z zimna ale delikatnego spadku temperatury. Co do cc- ja po znieczuleniu ogólnym dostałam morfinę i 12 h nie mogłam karmić. Po 12 h spionizowali mnie i dali przeciwbólowe środki. W południe wzięłam ostatnią tabletkę i więcej nie potrzebowałam. Później brałam ale to przez bóle mięśniowe (prawdopodobnie dużo powietrza zgromadziło się w powłokach brzusznych i zrobiły się tzw. zakwasy, a ból jak po obwianiu). Sama rana nie bolała mnie już 20 h po cc.
-
Monja i Ania- dziękuję za cenne wskazówki! Jutro dowiem się jak to jest z tymi terminami do rehabilitantów na NFZ. Jeśli będą długie kolejki to pójdziemy prywatnie. Niby wszystko jest ok, ale wolę sprawdzić. Dzisiaj Aleks odwraca główkę równomiernie. Może tylko mi się wydawało- sama już nie wiem. Bujaczka na razie jeszcze nie kupiłam także czekam na opinię pediatry :) Aneta, śliczne dieciątko :) Surikatko- ja miałam skurcze wychodzące poza skalę i nic nie czułam bo to były te przepowiadające. Za to porodowe już przy 60% zwijałam się z bólu :P
-
Aniu ja już w szpitalu to zgłaszałam i pediatra oglądał- wszystko wg niego było ok, żadnego przykurczu ani asymetrii. Mały nie ma problemu z odwracaniem główki w prawą stronę, po prostu woli w lewą. Jest się czym niepokoić?
-
Aniaradzia zauważyłam, że Aleks woli też główkę obracać na lewą stronę. Jak śpi to sama mu odwracam na prawo. Co mogę jeszcze robić? Ewentualnie do rehabilitanta skierowanie bierze się od pediatry czy to bez skierowania?
-
Surikatko i Tetide trzymam kciuki za szybkie i bezbolesne porody :) Grgosia współczuję infekcji. Może mleko miód i czosnek coś zdziałają? Bo już nie bardzo jest czas na jakieś leczenie skoro w poniedziałek szpital. W razie czego tam Cię podkurują. Benq śliczny Karolek :-) a co do ekspozycji na słońce- jeśli jest żółtaczka to warto kilka minutek dziennie. Ja też staram się unikać słoneczka z dzieciątkiem ale przecież podczas spaceru jest to niemożliwe w 100% :)
-
Kasiu śliczna Haneczka :) i bardzo ładne imię :)
-
Martyno ja wyszłam z Maluszkiem po 3 dniach bo była cudna pogoda. A co do siostry- dziecko z żółtaczką powinno powinno być wyprowadzane na dwór albo można przestawić łóżeczko przy nasłonecznionym oknie bo słońce "zbija" bilirubinę. Oczywiście bez przesady z tą ekspozycją na słońcu, kilka minut dziennie wystarczy, byle nie w samo południe.
-
Aniaradzia śliczny maluszek :) Gorzka Czekolado no w końcu się odezwałaś :) zerknij do tabelki ile już się z nas rozpakowało