Skocz do zawartości
Forum

kati1991

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez kati1991

  1. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Sabrinka z tym GBSem to nie ma co panikować. W zasadzie to nie wiadomo, kto jest nosicielem. To taki typ paskudztwa, które roznosi się niepostrzeżenie. Tak samo jak toksoplazmoza- niektóre kobiety miały całe życie styczność z dzikimi kotami i nie przebyły toxo, inne z kolei niby nie miały styczności z kotami a mają przeciwciała. To jest loteria. Tak samo jak z wszelkimi ustrojstwami- możemy być nosicielami a one są po prostu "w uśpieniu". Tak na zdrowy rozum mi się wydaje, bo inaczej to człowiek z domu by nie wychodził. Dzisiaj medycyna zna się po prostu lepiej na wielu kwestiach. Kiedyś kobiety również miały dodatni GBS a nie wiedziały o tym i rodziły zdrowe dzieci. Z tego, co czytałam, to "tylko" w około 15% procentach zdarza się, by w czasie porodu dziecko zaraziło się paciorkowcem. Ale wiadomo, dzisiaj dmucha się na zimne. Mi zawsze lekarz powtarza, że najgorsze jest, gdy posiłkujemy się doktorem Google- medycy raczej sceptycznie podchodzą do tego typu rewelacji, ale wiadomo- wszystkie informacje znajdują się w necie i nieświadomy pacjent umiera ze strachu. Kiedyś walczono z szeptuchami i innymi zielarkami, a dzisiaj walczy się z internetem :) Co do wagi Maleństwa- mam nadzieję, że będzie "w normie", bo jestem raczej drobnej postury i łatwiej będzie mi urodzić. Z szacunków wynika jakieś 3200-3500. Mam nadzieję, że tak zostanie. Przeraża mnie wizja 4kg szczęścia :/ A ja miałam nieregularne miesiączki, ale dwa cykle przed zajściem w ciążę miałam z zegarkiem w ręku 28 dniowe. Jest szansa na 38 tydzień? Bardzo bym się cieszyła :P
  2. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Sabrinko odpowiem za Anieradzie- jak najbardziej to przyczyna złego wyniku. Także nie ma co się przejmować. Poza tym lekarze nawet nie patrzą na nasze wyniki, bo za każdym razem coś tam wyjdzie. Najważniejsze, aby nie było leukocytów i krwi w moczu a przy tym dużej ilości bakterii- wtedy dopiero wdraża się leczenie. Ja jutro mam kontrolę wód płodowych, trochę mam stresa. Mały tydzień temu ważył 2,8 kg, ciekawe, czy znowu go zważy. No i jutro odbieram wynik GBSa. Ale pozytywny będzie- to i tak wiem.
  3. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Tetide też tak czuję :) a najlepszy z tego wszystkiego jest fakt, że zawsze głaszcze się tam, gdzie Maleñstwo się wypina, a to... pupa U mnie noc w miarę spokojna, ale rano humor do kitu. Płakać mi się chciało i byłam zła jak osa- bez powodu oczywiście... Ale potem mąż troszkę poprawił mi humorek i od razu lepiej Jutro mam usg kontrolne i mam stresa ogromnego. Co do GBSa to jestem przygotowana na to, że będzie dodatni- od 25tc o tym wiem. Co prawda brałam antybiotyk w marcu ale wątpię, abym miała zaleczony. Dziewczyny nie ma co się bać- po to dostajemy antybiotyk w czasie porodu, aby dzieciaczki mogły urodzić się bez ryzyka zakażenia.
  4. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Sabrinka na razie to fałszywe alarmy, ale mam nadzieję, że coś się ruszy przez te kilka dni. Napuchłam jak balon, kostek nie widać, jestem zła, płaczę i wszystko mnie boli. Cieszyłabym się, gdybym urodziła w maju. Nie chcę wyjść na wyrodną matkę ale tak jak Surikatka pisała- ciąży mi już ta ciąża. Eh no nic, w środę mam mieć usg to zobaczymy, co z wodami. Jak będzie mniej niż ostatnio to lekarz zapowiedział mi szpital. A tam to na pewno będą trzymać w dwupaku jak najdłużej... Oby minęła mnie ta "przyjemność" szpitalna. Monja i Ania- u mnie głupota ciążowa osiągnęła apogeum. W sobotę miałam ostatnie zajęcia i egzaminy, ale czułam się taka głupia. Defragmentacja dysku w pełnej krasie! Benq u mnie szyjka miękka od 25 tc i nie miałam nakazu leżenia ani nic z tych rzeczy. Teraz to tylko sukcesywnie się skraca, ale czop śluzowy jak był tak i jest.
  5. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Akola strasznie bym chciała, żeby to były te przepowiadające, bo nieraz wyję z bólu :/ Synek tak wwierca się główką w kanał, że czuję, jakby miednica miała się roztrzaskać w drobny mak :/ ile ja bym dała żeby już urodzić...
  6. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Witam po weekendzie. U mnie raz lepiej raz gorzej. W sobotę zaliczyłam ostatni egzamin na studiach (Monjamonja przykro mi, że się nie udało, ale głowa do góry!!! Masz jeszcze jedno podejście i na pewno dasz radę!). Byłam u koleżanki i widziałam jej kruszynkę. Te noworodki są tak słodkie i bezbronne! Synek był strasznie zazdrosny i kopał mocno, jak trzymałam malutką na rękach :) W sobotę miałam alarm- skurcze co kilka minut i okropny ból w kroczu i lędźwiach. Ale wzięłam dwie nospy i rozeszło się. Wczoraj było w miarę ok a dzisiaj to szkoda gadać. Synek mnie chyba rozerwie od środka!!! A w spojeniu łonowym ból jakby ktoś mi łamał miednicę. Ból niesamowity :( brzuch to mam już praktycznie w kroku (strasznie nisko) i okropnie boli jak na miesiączkę. Ratunku :(((
  7. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Martyna musisz poważnie zastanowić się nad tym, czego chcesz od życia. Będąc w związku musisz zdawać sobie sprawę z tego, że to nieustanne kompromisy. Czasem trzeba odpuścić, czasem warto stać przy swoim. Żadna z nas nie powie Ci, co masz robić, bo nie ma na to recepty. Poza tym sama powinnaś sprecyzować, co jest dla Ciebie najlepsze. Wydaje mi się, że to burza hormonalna- i tak jak dziewczyny piszą warto zaczekać do porodu. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy on Cię nie szanuje- ale z tego co piszesz tak nie jest, a kłótnie pojawiają się zawsze. Czasem tak się zdarza, że za szybko decydujemy się wpłynąć na głęboką wodę i sytuacja nas przerasta. Może tego się obawiasz? Że za szybko wszystko się potoczyło i nie wiesz, czy to jest to, czego chcesz? Coś mi się wydaje, że to hormony. Skoro R stoi po Twojej stronie to już jest naprawdę dużo. Daj sobie czas i nie myśl o tym. Sytuacja sama się wyklaruje. Poza tym teraz masz ostatnie chwile na nadrobienie zaległości w książkach, filmach. Może to oderwie Cię od rozmyśleń i przede wszystkim da chwilę wytchnienia? Zrobisz, co uważasz. Wiadomo, nie warto się męczyć wbrew sobie. Ale pochopne decyzje też nie są dobre.
  8. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Koleżanka rodziła w 39 tygodniu :) poród miała bajkowy i co najważniejsze- mówiła, że nie bolało, tylko to było takie rozciąganie. A główka maleństwa miała 43 cm!!! I nie było nacinania krocza, także spisała się rewelacyjnie Czerwcowy Bąblu super wieści :) A ja mam humorek bardzo dobry bo łóżeczko przyszło i sama je złożyłam będzie miał mąż niespodziankę jak to zobaczy wybrałam takie bez szuflady, bo mam komodę dla maleństwa i łatwo było mi dzięki temu zmontować
  9. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Witam w słoneczny dzionek :) Ania90 może marne to pocieszenie, ale ja takie akcje z pachwinami i utratą czucia w nodze mam ostatnimi czasy codziennie. Mały tak wpycha rączkę w pachwinę, że staram się nie wychodzić na otwarte przestrzenie, aby móc się zawsze za coś chwycić w razie w. To jest takie nagłe i niespodziewane, że lepiej się asekurować :) Wczoraj o 20.40 moja koleżanka urodziła córeczkę. Mówiła, że lepszego porodu i opieki nie mogła sobie wymarzyć :)
  10. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Ewcikk bakteriami w moczu nie przejmuj się, to jest normalne. Ja od połowy ciąży każdy wynik mam bakteryjny ale lekarz mówi, że nie ma sensu podawać antybiotyku na bakterie bo i tak nawrócą. Jeśli nie ma leukocytów i krwi w moczu to jest dobry wynik. Ja dzisiaj miałam szczawiany wapnia na wyniku i co? Gin powiedział, że jest ok! No to mu ufam. Dziewczyny słodkie macie te brzuszki :) czuję się teraz jak prawdziwy słoń przy Was- 17 kg na plusie i torba kangurzycy! A moja koleżanka (ta co dostawała sterydy) jest na porodówce. Proszę o kciukasy za nią :)
  11. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Ewcikk ja wczoraj na usg myślałam, że zemdleję. Nie mogę na plecach leżeć dłużej niż kilka minut bo zaraz jest mi słabo i nie mogę oddychać. A noce przesypiam całe. Co prawda co pół godziny zmieniam pozycję, ale śpię dzięki Bogu jak niemowlę. Gorzej ze wstawaniem, bo wtedy to ból bioder i kręgosłupa jest taki, że chodzę jak staruszka zanim minie. Madziunia, słodki brzuszek i wcale nie taki wielki. Ja mam z kolei jak balon już, chociaż podobno wód nie za wiele i maluszek wcale nie taki wielki. I o ile wcześniej już miałam nisko, to teraz mi się wydaje, że zwisa do kolan
  12. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Gosiu może masz rację :) nie przejmuję się, tylko mam zasiane wątpliwości. Cieszę się, że w sobotę kończę 37 tydzień i niech się dzieje co chce
  13. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Super informacje :) Danusia faktycznie będzie miała niespodziankę co do szyjki to gin mi tłumaczył, że tylko na podstawie usg można zmierzyć kanał, bo to, co wyczuwa lekarz palpacyjnie to 2/3 jej długości.
  14. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Martyna677 na ostatnim usg miałam AFI 12, teraz 8. Niby lekarz mówił, że tragedii nie ma, ale trzeba pilnować. Zasiał mi jednak niepokój, bo powiedział, że jak AFI znowu spadnie to będziemy myśleć nad szpitalem i rozwiązaniem ciąży. Benq do 8 miesiąca liczyli mi tygodnie skończone, a w 9 liczą zaczęte. Nie wiem z czego to wynika. Aniaradzia trzymaj się dzielnie!
  15. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Nataliag u mnie dzisiaj na badaniu było to samo, lekarz dotknął główki i mały strasznie się zezłościł :) Dziewczyny a co myślicie o piciu wody na podwyższenie afi? Lekarz mi dzisiaj powiedział, że to nic nie daje. To prawda?
  16. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Konstancjo mi powiedział, że to dolna granica normy i trzeba pilnować. Co lekarz to opinia... Aniu aż tak wysokie AFI??? Musisz być mocno napuchnięta biedulko. Synek ma długaśne nogi i jest szczupły :) ale w normie. U mnie już szyjkę dzisiaj nie bardzo mógł namierzyć, ale jest miękka. Jakieś 2 tygodnie powinnam wytrzymać. Chyba że z wodami będzie źle to szpital i indukcja porodu :)
  17. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Justi, najlepiej sprawdzić to na IP. Ewentualnie papierkiem lakmusowym. Oby to nie były wody- najlepiej poobserwuj się przez kilka godzin. Jeśli nadal będzie się sączyć to wtedy biegiem na IP!
  18. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Witam w ten duszny dzionek :) Byłam na usg i Synek ma 2,8 kg. Lekarz pobrał mi wymaz, zbadał na fotelu. Byłam w szoku, chyba w końcu się zrehabilitował za pierwsze niezbyt udane wizyty :P Jedyne co mnie zmartwiło to to, że mam za mało wód. AFI wynosi 8 (dolna granica normy) i we wtorek mam kontrolę na usg. Jak się nie poprawi to szpital i urodzę na pewno w maju. Pocieszam się, że w sobotę będę miała skończony już 37 tydzień i można śmiało rodzić.
  19. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Emilusia mocno trzymam kciuki! Na pewno nie dadzą skrzywdzić Twojej kruszynki więc nie ma czego się bać :)
  20. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Tak sobie siedzę i zastanawiam się, co u naszej Liiiki i Lawinki. Z tego co pamiętam to pisała, że może na majówkę już wyjdą do domu. Ciekawa jestem, co u naszej czerwcóweczki słychać. Liiika, apelujemy wszystkie o kontakt!!!!! A i jeszcze wzywam Gorzką Czekoladę, bo miała pisać jak po przeprowadzce i cisza. Gorzka Czekolado, melduj się!
  21. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Diana pępek to już chyba standard u dzieciaczków takie dziwne uczucie. Ania90- mi najczęściej robi tak, jak siedzę (może daje mi znać, że mu ciasno). Ale faktycznie zdarzyło mi się tak parę razy idąc po schodach albo będąc na dworze. Szczerze powiedziawszy zawsze jest to tak niespodziewanie, że czasami mam obawę, aby się nie przewrócić. Wczoraj prawie w kuchni leżałabym jak długa, dobrze, że nie miałam gorącej herbaty w kubku :)
  22. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    A mam takie pytanko- Synek tak się wierci i chyba rączką naciska jakiś nerw w pachwinie, że aż "odcina" mi czucie w nodze na kilka sekund. Od kilku dni to jego ulubiona zabawa Ma któraś tak może? Nie niepokoję się tym, tylko chciałabym się dowiedzieć, czy tylko moje dzieciątko ma takie poczucie humoru
  23. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Aniaradzia, dużo zdrówka dla Danusi. Biedulka pewnie bardzo się męczy :/ A co do bycia głupią gęsią- wiecie co ostatnio zrobiłam? Zastanawiałam się, czy mogę zrobić zdjęcie z lampą monitorowi komputera... Ubzdurało mi się, że się... zepsuje! To się nazywa totalna defragmentacja dysku Tetide, coraz większe widać postępy w urządzaniu to aż serce się cieszy A co do krzywych ścian- wyobraź sobie, że jak we wrześniu robiliśmy łazienkę to okazało się, że ściany są tak krzywe, że poziomnica pokazywała jakieś 20 stopni odchylenia. Mieliśmy do wyboru- albo nałożyć ogromną warstwę kleju i wyrównać do poziomu, albo zaakceptować krzywiznę i układać płytki tak, jak idzie ściana. Zdecydowaliśmy na tą drugą opcję. I wcale nie widać aż tak bardzo, że ściana jest krzywa. Na szczęście płytki są na tej ścianie czarne i jakoś się "schowała" ta krzywizna. Justi, masz rację! Trzeba się trochę ogarnąć, bo ile kobiet chciałoby być na naszym miejscu. To jeden z argumentów nie do pobicia. A poza tym każda z nas wiedziała, co nas czeka i to była nasza świadoma decyzja! Mooniak ja rano poszłam do sklepu i założyłam kurtkę, a okazało się, że jest cieplutko. Było mi strasznie niedobrze i przy kasie w biedronce myślałam, że zemdleję. Dobrze jednak, że przynajmniej słoneczko jest. Dobrze, że rodzimy w maju/czerwcu. Pomyślcie sobie co by było w lipcu, sierpniu? Dobry termin sobie wybrałyśmy, nie ma co!
  24. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Migotko, ja w 27 tygodniu dowiedziałam się, że mam GBSa. Wiem, co przeżywasz, bo miałam tak samo. Pytałam nawet na forum czy któraś z Was to miała, dostawałam szału, jak czytałam w necie czym to grozi. Ale lekarz mnie uspokoił i od tamtej pory po prostu funkcjonuję ze świadomością, że tak jest i nic nie zmienię. Można poddać się antybiotykoterapii ale ten paciorkowiec ma to do siebie, że nawraca i nie ma sensu go leczyć. Lepiej dostać przy porodzie antybiotyk. Moja koleżanka urodziła w zeszłym tygodniu zdrową kruszynkę, a też miała dodatni GBS. Głowa do góry! A ja dzisiaj już nieco rozweselona. Mąż zamówił na allegro łóżeczko i tak się cieszę, że może już w czwartek będzie stało w sypialni poza tym pogoda dopisuje i humor mam lepszy. Surikato jak wczoraj przeczytałam Twojego posta to po prostu się rozwyłam. Trafiłaś w sedno! Mało tego, ja mam jeszcze załamkę bo piszę pracę mgr i opornie mi idzie, w sobotę mam ostatni egzamin i zaliczenie, jestem potwornie zmęczona i czuję się głupia jak gęś. Ehhh...
  25. kati1991

    Czerwcowe fasolki 2015

    Lody pomogły na humor, ale Synek przez nie prawie dziurę robi mi w miednicy! I jeszcze uciska nerw w pachwinie, tak, że odcina mi czucie w nodze! Mam dzisiaj wybitnie zły dzień i nie mogę wziąć się w garść :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...