-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Agusia dzięki za link :) Tak myślę, że do szpitala kupię pampers te zwykłe zielone (premium care mają rumianek i okropnie uczulają niby?), a w domu już będę używać dady. Bardzo dużo dobrych opinii słyszałam o tych pieluszkach i wypróbujemy je. Katee94 może dlatego masz taki malutki brzuszek :) ale najważniejsze, że u Malutkiej wszystko ok :) Adaszelki, świetne wieści :) a czemu dostałaś te sterydy? To standard już jest czy jak? Czerwcowy bąblu poczytaj o tych pieluszkach, bo wiele złego o nich piszą (siateczka się przykleja i powoduje odparzenia)
-
Gosiu, lekarz mierzył kilka razy i wyszło tak samo, także nie ma pomyłki. Wiem, że to szacunkowa waga, ale stwierdził przy tym, że kawał chłopa rośnie. Ot i chyba tak będzie. Da matce popalić przy porodzie :P Dziewczyny a jakie pampersy kupujecie? Bo słyszałam, że firmy Pampers bardzo często uczulają. Zastanawiałam się nad pieluszkami Happy albo z biedronki Dada. Ma któraś jakąś propozycję???
-
Mamalina, mąż urodził się miesiąc wcześniej i ważył 2,7 kg, ja z kolei 3,8 kg. Na połówkowym lekarz powiedział, że będzie ważył Mały ok 3,5 kg ale wtedy był na 45 centylu, a na ostatnim usg już na 70 centylu.
-
Madziunia, a nie masz możliwości zrobić tego usg przesiewowego taniej? U mnie lekarze w prywatnych gabinetach robią w cenie 100 zł (w tym miałam jeszcze 4d!). Nie muszę mieć za każdym razem pięknych wydruków buźki, chociaż podejrzewam, że jeśli poprosisz lekarza, to zrobi. W luxmedzie za usg 3d/4d trzeba dać 200 zł (masz wtedy płytkę, zdjęcia itp). Martyna, takie odczucia, o których piszesz, to po prostu główka dziecka odbijająca się od dna macicy, albo po prostu rączki szkraba. Sama to odczuwam, nawet bardzo często. To nie jest nic niepokojącego. Mały się po prostu przeciąga :) Mamalina, u mnie jest pięknie! Słoneczko świeci i tak cieplutko, a ja piszę tą nieszczęsną pracę mgr, zamiast rozkoszować się słoneczkiem... Jutro mam zajęcia na uczelni i dopiero w niedzielę będę mogła wrzucić na luz (o ile będzie jeszcze słoneczko).
-
Witam dziewczyny w ten piękny słoneczny dzień :) Ja dzisiaj rano byłam na targu i kupiłam piękną palmę (bo te sklepowe to jakaś porażka), przy okazji odhaczyłam spacerek. Uwielbiam patrzeć w witrynach sklepowych jak toczę się niczym kula Mona, u mnie w dzień z brzuchem wszystko ok. Malutki szaleje i uwielbia, gdy zjem coś słodkiego hi hi :) Za to wieczorem się zaczyna... Eh. Może taki już urok. Czerwcowy bąblu, nie opłaca się kupować zestawów, bo oni sobie na czymś muszą odbić cenę. Mamy jeszcze 2 miesiące (przynajmniej ja) i wolę kupić pojedynczo, bo np. wkłady poporodowe bella są na niektórych aukcjach po 4 zł, a ja znalazłam w rossmanie za 3,20. Niby nie dużo, ale na każdym produkcie tak jest. Spakuj sobie próbki kosmetyków (zajmują mało miejsca i są praktyczne), szampony, kremy itp. Dla dziecka u nas dają rzeczy, więc ja potrzebuję tylko na wypis. Pampersy to w zupełności wystarczy jedna paczka (3 doby razy 8 pampersów, w razie czego można zawsze dowieźć). Kosmetyki pielęgnacyjne dla dziecka- zależy od szpitala, czy dają swoje czy musisz mieć własne. A co do laktatora- postanowiłam, że nie kupuję. Gdybym potrzebowała to mam obok siebie aptekę. Czytałam, że nie każdej się przydaje, wiele mam nie ma nawałów pokarmu i szybciej odciąga się ręcznie. Jeszcze przemyślę sprawę, ale na razie się wstrzymuję. Gosiu przeraziłaś mnie troszkę. Aleks ważył tyle 3 tygodnie temu i mam obawy, że będzie duży. Popękam jak nic :/
-
Czerwcowy bąblu u mnie twardy jak kamień. Ehh. Ale cieszę się, że u Was wszystko dobrze! Mona kup sobie w aptece maść z wit. A- w ciąży ta witamina jest niepolecana, ale to tylko kilka dni i w dodatku punktowo, więc całkowicie bezpieczna. Sama stosowałam :) kosztuje ok. 3,50 zł :)
-
Tetide biedulko kuruj się :-( Dzięki dziewczyny za rady i słowa otuchy. W końcu kto lepiej zrozumie kobietę w ciąży niż inna kobieta w ciąży ;)
-
Aniaradzia jak tylko czuję, że zaczyna twardnieć i boleć to biorę magnez, nospę i kładę się do łóżka albo chociaż na sofę. A co do relacji rodzinnych- z siostrami mam dobry kontakt. Ale najstarsza jak leżałam w szpitalu to stwierdziła, że ona też tak miała i nie umarła. Jak miałam bóle nerek to twierdziła, że się pieszczę ze sobą. A tylko dlatego, że ona troje dzieci przenosiła i do końca pracowała przy trzecim. Ale jakoś dziwnym trafem zapomniała, że przy pierwszym jeździła do lekarza z byle pierdołą. Ot przewrotność losu.
-
U mnie najgorsze jest to, że jak zacznie się wieczorem napięcie to rano dopiero przechodzi. W dzień jest dobrze... Emilusia mam miękką szyjkę ale na ostatnim badaniu lekarz powiedział, że jest ok. Nie chciałabym, aby na święta położyli mnie do szpitala- a to by zrobili na pewno. Tu inaczej nie robią.
-
No nie mogę- ta teściowa to jakaś kosmitka??? Jak ktoś nigdy nie miał problemu ze zdrowiem to nie wie, czym jest codzienne zmaganie się z szarą rzeczywistością. Aniaradzia szczerze życzę cierpliwości! Mamalina, a to ciekawe... Potwierdza się tylko to, że każda matka ma swojego pupilka wśród dzieci... Przykre, że najbliższa osoba mówi takie rzeczy :-( A u mnie znowu skurcze i twardnienie bolesne brzucha, a do tego zgaga pali mój przełyk :-/
-
Mamalina, może i tak, ale nie pamiętam. Hormony działają na moją pamięć wybitnie źle :P Stać z brzuchem w kolejce wcale nie jest miło i właśnie miałam okazję sobie to uświadomić, więc stwierdziłam, że nie ma co czekać, aż ktoś się zlituje :P Chłopcy z 26 maja są maminsynkami do potęgi n, uwierz :P
-
Sabrinka, ja jednak miałam kiedyś dowód na to, że facet urodzony 26 maja był okropnym maminsynkiem. Tak się zraziłam, że wolałabym uniknąć tego ze swoim dzieckiem :P Może to głupie, ale faktycznie taki był i cóż poradzić...
-
Eh... Nie przepuszczają w kolejce- to fakt. Ale ja się wycwaniłam i stwierdziłam, że skoro ludzie są chamscy, to nie mam zamiaru się nimi przejmować. Będąc w biedronce miałam dosłownie trzy rzeczy w ręku. Kolejki długie, tylko dwie kasy czynne. Chciałam podejść do drugiej kolejki, a facet z wypchanym wózkiem po brzegi nawet nie myślał mi ustąpić! Poszłam do kasjerki i spytałam, czy są tu kasy uprzywilejowane. Zapytała mnie, czemu pytam, a ja na to, że jestem w ciąży i natychmiast mnie obsłużyła! Tryumfalnie popatrzyłam na długą kolejkę i tego faceta, który miał zawstydzoną minę. No bez przesady, nie dość, że z wielkim brzuchem, to jeszcze stój z trzema rzeczami w kolejce, gdzie wszyscy mają wypchane wózki po brzegi. A ludzie odwracają wzrok albo udają, że nie widzą :/ Justi, wiem, że masa dziecka nie jest wyznacznikiem terminu, ale nie ukrywam, że chciałabym urodzić w maju. Jestem raczej drobnej budowy i wizja urodzenia SN 4kg szczęścia cokolwiek mnie przeraża :O Sabrinka, maj to dobry czas :) byle nie Dzień Matki, bo nie chcę maminsynka
-
Dzięki Mamalina :) już zobaczyłam, że są butelki 50ml i kosztują około 20 zł. W sumie nie ma po co większej kupować, bo to nasze pierwsze dziecko i będzie tylko się przeterminowywało :-)
-
Sabrinka u mnie na 22, ale wcale nie skaczę z radości. Im większe dziecko tym trudniej urodzić, a ja chcę SN. Dlatego jeśli ma być duże to chciałabym już w maju urodzić. Ale najważniejsze, aby było zdrowe ;-)
-
To czyli nie ma sensu kupować octaniseptu? Zwykłe gaziki wystarczą? Jeszcze nie kupiłam dlatego wolę popytać, aby nie wydawać niepotrzebnie (chyba koło 40 zł).
-
A co do imienia- u nas od początku typowaliśmy dziewczynkę i miała być Oliwka. Ale jak się okazało, że chłopiec, to miał być Adaś. Chyba do 18 tygodnia był Adasiem. Potem temat znowu zszedł na imiona i wybraliśmy z mężem Aleksander Michał :)
-
Madziunia ja nabrałam strasznie wody. Piję mnóstwo hektolitrów dziennie, a cukrzycy nie mam (ponoć zwiększone zapotrzebowanie na wodę może się ujawnić przy cukrzycy). Aniaradzia, dzięki za info :) Mogę sobie zwiększyć dawkę (ale już chyba zaczyna działać, bo co 5 minut biegam do toalety). Gosiu, skurcze i twardnienie są nadal. Co wieczór jest to samo. Ale póki co nie chcę panikować i biegać do lekarza- może to normalne... Nie wiem. Na razie jakoś nie spieszno mi do szpitala. Uciekam jak tylko mogę. Do wszystkiego doszedł ból w ciągu dnia, ale podejrzewam, że to Mały się tak pręży. Ja na wyprawkę to mam już koszule dla siebie do szpitala (4 pary), wyprane, teraz tylko poprasować. W sobotę zaopatrzę się w podkłady poporodowe i majtki poporodowe oraz chyba wkładki laktacyjne (w rossmanie polecali z facelle- produkt rossmana, ponoć dobre i tanie. Słyszała któraś z Was o takich???). Dla Niunia mam już sudocrem, został tylko żel do kąpieli i szampon. Nożyczki też już mam. A, i octanisept muszę kupić. A żeby było śmiesznie- pojawiła mi się linia negra!!!
-
Benq tak, Aleks rośnie jak na drożdżach i właśnie ostatnio na usg wskazało mi 22 maja Myślę, że z moją miękką szyjką też może być różnie i urodzę jeszcze w maju. Ale się zobaczy. Surikatko, mi nawet smakuje ta herbata i piję sobie codziennie- czy to nie za często? Mam mnóstwo wody w sobie i zauważyłam tzw. cellulit wodny. Mam nadzieję, ze herbatka pomoże... Gosia, ja na usg i tak muszę chodzić prywatnie. Jakoś tak się złożyło, że w szpitalu miałam. Ale generalnie w 28 tygodniu poszłam na własny rachunek, bo chciałam wiedzieć, co u mojej kruszynki (w szpitalu zapomnieli zrobić). Teraz po świętach idę na to przesiewowe.
-
Witam nowe mamusie :) Adaszelki, wyśpij się i wynudź jak mops, bo jest wszystko dobrze na pewno, a odpoczynek się przyda Surikatko, herbatkę z pokrzywy pijesz słodzoną? Bo ja bez cukru nie bardzo mogę, a tak to nawet mi smakuje. U mnie wyprawka już w większości gotowa Brakuje tylko łóżeczka. No i po świętach biorę się za pranie i prasowanie ciuszków. Trochę tego się nazbierało
-
Co do ubranek to ja się boję wyjąć z reklamówek- samych body mam 12, pajacyków chyba 20, oprócz tego rampersy, koszulki... Ech, boję się liczyć Madziunia, mi tez było szkoda kasy prywatnie (tym bardziej, że nie znałam miasta i lekarzy) więc zainwestowałam w pakiet medyczny na ciążę i jestem zadowolona. Chodzę prywatnie, mam wszystkie badania w pakiecie itp. USG robię prywatnie, ale te przesiewowe to z reguły nie płaciłam więcej niż 100 zł! Za pakiet płacę 52 złote miesięcznie i mam w tym wszystko. Podejrzewam, że gdybym chodziła na nfz, to badania miałabym raz na trymestr. To nie lekarze oszczędzają, tylko właśnie nfz i tu jest największy problem...
-
Czerwcowy bąblu nie przejmuj się niczym! Gdybyś wiedziała co u mnie w mieście się dzieje. Jest lekarka (swoją drogą dr n med) i nie pracuje u nas w szpitalu, tylko gdzieś w Lublinie. I moja koleżanka tam chodzi do niej na wizyty. Jak wylądowała w szpitalu i pielęgniarki oraz położne dowiedziały się, do kogo chodzi, to jak jeden mąż wszystkie przychodziły i kazały jej się przepisać do kogoś innego. A chodzi tylko o to, że ona ma bardzo dużo pacjentek, nowe usg, bierze tylko 80 zł za wizytę i wystawia l4 komu tylko się zechce. Ponoć jedna z lepszych, bo bardzo dużo kobiet do niej chodzi i wiadomo- zabiera pacjentki innym. Tu chodzi o zwykłą zawiść... Aniaradzia, my mieliśmy też sporo pudeł, ale składaliśmy meble 4 dni- ja i mąż. Jak człowiek te instrukcje zobaczył to oczy nam wychodziły z orbit... Powodzenia życzę, bo to naprawdę niezła jazda z tymi meblami. A co do kp- bardzo chcę karmić i bardzo się boję "dobrych rad" najlepiej wiedzących mamusiek... Boję się, że ulegnę presji i nie będę karmić, bo mi wmówią, że źle to robię. Nie boję się mamy ani teściowej, tylko właśnie znajomych, ciotek itp.
-
Przyłączam się do apelu dziewczyn- Liiika odezwij się do nas!
-
Justi gratuluję trzeciego trymestru :) Sabrinka po ostatnim usg u mnie termin jest na 22 maja. Podejrzewam, że moja dzidzia jest mniej więcej już taka jak Twoja- dowiem się po świętach Gosia widzę, że przygotowania idą pełną parą ja pranie ciuszków zostawiłam sobie na po świętach, teraz mam jakiegoś lenia :P co do posiewu moczu- ja kupowałam w aptece taki specjalny pojemniczek z patyczkiem, na którym jest pożywka dla bakterii. Kosztuje około 8 zł. Nie poinformowano mnie, że mogę zwykły jałowy. Środkowym strumieniem moczu napełniasz pojemniczek, zanurzasz pożywkę na około minutę, wylewasz mocz i zakręcasz. Trzeba uważać, aby nie dotknąć tej pożywki.
-
Madziunia u mnie słodycze są na pierwszym miejscu, długo mięsa i wędliny nie mogłam tknąć, a jednak Synek czasami porzekadła się nie sprawdzają. Ale pępek mi odstaje i tu się zgadza płeć