-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Justi dość, że powiem, iż wygląda to przekomicznie nawet śmiejemy się z mężem- Uwaga, teraz zrobię coś niezwykłego- założę skarpety Ile to się człowiek nastęka... eh, ale kto lepiej zrozumie kobietę w ciąży niż druga kobieta w ciąży
-
Justi- z dnia na dzień jest coraz większy. Aż się boję, co to w maju będzie sama się zastanawiam, czemu jest tak duży, a wielowodzia nie mam. I tak jak napisałaś- to pierwsza ciąża ;)
-
Justi ja też mam straszną ochotę na kfc, ale ograniczam niezdrowe jedzenie. I słodycze. Byłam smukła przed zajściem w ciążę, a teraz zaokrągliłam się tu i ówdzie :P 10 kg na plusie robi swoje, mimo, że poszło w biust, brzuch i biodra.
-
Kobietki wszystkiego najlepszego dla Was z okazji Dnia Kobiet :) a dla tych, które pod sercem noszą małe Kobietki podwójne życzenia Tetide, wrzuć jakiś przepis, bo chyba nie muszę pisać, że narobiłaś mi smaka A ja w Dzień Kobiet będę musiała się kurować. Coś kaszel mnie męczy i gardło swędzi. Już wypiłam mleko z masłem i miodem, zobaczymy czy pomoże.
-
Pineska nie spotkałam się z takim przypadkiem. Ale jeśli mogę coś doradzić- załóż najlepiej nowy topic i tam wypowie się ekspert oraz inne dziewczyny, które borykały się z tym problemem. Oczywiście miło nam będzie gdy zostaniesz również u nas na forum :-)
-
Czerwcowy Bąblu ciesz się, że po 2 godzinach nie masz powyżej 200. W tym momencie to jest typ cukrzycy do postępowania dietetycznego a nie leków. Nie ma tak źle :)
-
Justi już jestem w domu. Ale gdybym nie dopilnowała swego to w poniedziałek bym wyszła... O 8.12 wkroczyła do sali jakaś para lekarzy (mają po prostu dyżur, przyjechali z Lublina) i okazało się, że to obchód lekarski. Zapytali mnie i koleżankę z sali "wszystko ok"? My, że tak. I wyszli!!! To my z koleżanką za nimi. Zanim skończyli obchód minęło trochę czasu, ale w końcu dorwałyśmy ich i pytamy, czy będzie dzisiaj wypis. Na co zdziwiona lekarka- "ale tam nic nie ma zaznaczone". Okazało się, że jednak jest zaznaczone. I tylko dzięki temu, że się upomniałyśmy dostałyśmy wypis. Co najśmieszniejsze- jak zapytałam, czy będę miała w końcu to usg to ona stwierdziła, że muszę leżeć do poniedziałku jak chcę. No to podziękowałam. Zapisałam się na przyszły czwartek w ramach abonamentu w Lublinie.
-
Mamalino to już mój rytuał, że oglądam filmiki tydzień po tygodniu. Zawsze w soboty Agnieszka w razie czego jedź na IP. Niechch zobaczą czy u Maluszka ok i co z łożyskiem. 3mam kciuki!
-
Aniaradzia mi też się kręci w głowie, ale to pewnie od szczepionki. Dzisiaj dostałam ją w końcu może puszczą mnie jutro do domu...
-
Arbuzy również uwielbiam Na szczęście coraz więcej mówi się o tum, że nie potrzeba żadnych diet. Moja siostra rok temu po porodzie dostała schabowego i surówkę z kapusty. Normalne jedzenie a nie żadne suchary. Mały jak miał 9 miesięcy sam jadł schabowego
-
Adaszelki to miód na moje serce!!! Jak ja się bałam, że nie będę mogła jeść truskawek. Nie chcę wyolbrzymiać ale je uwielbiam i nie wyobrażałam sobie rezygnacji z nich. Będę próbowała jeść kilka dziennie i obserwować reakcję Maluszka.
-
Właśnie czytam opinie o nosidełkach i wcale nie piszą, aby były gorsze od chust czy mniej bezpieczne. Jak już napisałam mam zamiar używać od momentu jak Maluszek zacznie siadać, a do tego czasu mogę sobie spokojnie poczytać na ten temat. Poza tym do użytku domowego nie potrzebuję nie wiadomo jak drogiego. Ważne by miało atesty.
-
A ja tak sobie pomyślałam, że jak Maluszek będzie już siadać to kupię nosidełko. Jakoś nie mam doświadczenia i przekonania do chusty nie wiedzieć czemu. Może to lęk z niewiedzy? Ale jednak z nosidełkiem miałam do czynienia i jest również dobre. Poza tym mam wózek więc w razie czego mam zamiennik. Z drugiej strony ten okres siadania przypada na zimę i na dworze będę raczej używać wózka a tylko w domu ewentualnie nosidełka. Nie wiem czemu ale panicznie boję się chusty :(
-
Mala90 śliczny brzusio :-) A ja już w szpitalu. Wyobraźcie sobie, że o 12 spytali mnie, czy jestem na czczo humor im chyba dopisuje ;-)
-
Emilia wygląda nieziemsko podeślij troszkę, bo mam lenia, a chce mi się coś słodkiego Adaszelki, co do krocza to musimy się przyzwyczaić- będzie się powoli "rozchodzić" cała miednica. Też już sporadycznie odczuwam takie ciągnięcie.
-
Benq miałam takie coś kilka dni temu, bolało mnie nawet jak siedziałam i faktycznie spowodowane to było zaparciami (a naprawdę rzadko je miewam). Zazwyczaj nic nie działa na mnie lepiej niż mleko. W ciąży wypiłam już chyba milion hektolitrów i mogłabym je pić non stop Emilia86 współczuję. Jak robiłam krzywą cukrową to laborantka zrobiła mi rzeź- wylewy podskórne jak dorzecze amazonki :P Agusia to nie masz co się martwić. Ciekawe jest to, że nie informują o takich rzeczach. Przecież nie każdy ma obowiązek wiedzieć, tym bardziej, że nie robi się takich badań codziennie...
-
Wariacje zdjęciowe - Nasze brzuszki
kati1991 odpowiedział(a) na malinowaaaaa temat w 9 miesięcy, ciąża
Tytka najważniejsze, aby dzidziuś prawidłowo się rozwijał :) czasami jest tak, że mamy duży brzuch od razu, czasem pojawia się dopiero pod koniec ciąży, a czasem prawie nie widać wcale :) może jesteś wysoka i stąd taki brzuszek, ale coś już przecież widać :) -
Wariacje zdjęciowe - Nasze brzuszki
kati1991 odpowiedział(a) na malinowaaaaa temat w 9 miesięcy, ciąża
-
Aniaradzia, trzeci wynik nie przekroczył 140 więc jest ok :) nie martw się na zapas :) Agusia30 jeśli wyszłaś tylko do kiosku i wróciłaś to ok. Mi od razu zapowiedziano, że tylko do toalety. Ale chyba chodzi o to, aby nie być aktywnym cały czas jaki trwa badanie. Po prostu przy wysiłku organizm szybciej neutralizuje glukozę i można zafałszować wynik. Surikatko wiem jak to jest. Kiedyś nie wyobrażałam sobie czegoś nie kupić, a teraz wolę kupić Maleństwu niż sobie
-
Katee94 super, że już ok. Nerwy to nasz najgorszy wróg w tym stanie... Agusia30 pozwolili Ci wyjść z laboratorium? To aż dziwne. Mi pozwolili tylko do toalety. Jak człowiek się rusza to wynik może zostać zafałszowany. Czerwcowy bąblu kuruj się jak najszybciej!
-
U mnie krzywa była taka: 75, 131, 90. Apropos krzywej cukrowej- Gorzka Czekolado, co u Ciebie? Dawno się nie odzywałaś na forum. Chyba znowu zaczę wywoływać do tablicy forumowiczki hehe :-) Gosia74, niestety Rudzielec się nie odezwał. A co u Ciebie?
-
Aniaradzia wyniki masz wzorcowe :) nie ma zagrożenia cukrzycą :) Surikatko- u mnie w mieście nie ma jeszcze takich "udogodnień", bo to basen szkolny, ale do Lublina nie chciało mi się jechać :) wystarcza mi na razie to, co jest u nas. Chociaż nie powiem, czasem to aż chce się do jaccuzi :) Adaszelki, niepokoi mnie trzeci wynik (to była trzypunktowa 75g?). Wynik powinien być poniżej 140 chyba. Ja przynajmniej tak mam napisane u siebie w papierach. To wcale nie oznacza, że masz cukrzycę, ale musisz troszkę uważać na jadłospis, aby się nie pogłębiło. Nie wiem, niech lekarz zdecyduje.
-
KaroOla trzymam kciuki za Was, oby jak najdłużej w dwupaku :) Wiadomo, że trzeba będzie uważać, ale czego się nie robi dla dobra dziecka... Myśl pozytywnie. Tak jak napisała Surikatka, odbijecie sobie po połogu :) Aniaradzia, jak tam wyniki glukozy? A ja wczoraj z mężem- korzystając z okazji, że znowu nie było miejsc w szpitalu- byłam na basenie. W zasadzie przez większość czasu leżałam jak glon na tafli wody, ale było taaak przyjemnie Maluszek bardzo polubił pływanie, bo bardzo dokazuje
-
Justi z tego samego założenia wyszłam, więc jest jak jest :-) Surikatko mam takie same podejście jak Ty :-) też nie mam za dużych sutków ale myślę, że jakoś się uda kp :-) będą kryzysy, płacz, ale bardzo chcę aby się udało. Bardzo!
-
Justi niestety, w każdym szpitalu ordynator ma swoje przywileje. A z tego co słyszałam to większość pacjentek od niego. Pewnie badania prywatnie drogie i lepiej położyć na oddział, bo wtedy co się zostanie to do kieszeni dostanie. Bywa ;-P