-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kati1991
-
Witam czerwcowo-majowe Mamusie, "J-23" znowu nadaje.... :-) Kasia urodziła dzisiaj synka o 19-35 poprzez CC ...:-) Waga: 3500 g Wzrost: 56 cm Ocena w skali Apgar: 10 pkt Jutro ocena kardiologiczna i dalsze informacje. Pozdrawiam J.
-
Adaszelki gratulacje!!! Dziewczyny ja już 3 dni na trakcie porodowym, ale dzisiaj już urodzę na 100%! Siłami natury próbujemy, jestem pod oksytocyną. Trzymajcie kciuki!!!!!!
-
Mona jestem z Wami :-) Super ze wszystko sie udalo i zycze duxo zdrowia dla Was :-)
-
Mona gratulacje!!! A u mnie jest jeszcze szansa na SN i póki co jestem pod ktg. Potem cewnik i pilnujemy dalej. Odezwę się jak będę mogła
-
Dziewczyny u mnie jutro cesarka, AFI poniżej 5. Nie wiem dalej nic bo słuchaliśmy echo i trzy razy było ok, za czwartym dopiero pojawiły się dodatkowe skurcze. Aorta delikatnie zwężona nadzastawkowo ale bez przerostu komory lewej i przede wszystkim na niewielkim odcinku. U mnie też 20 na plusie. Trzymajcie kciuki!
-
U nas podejrzenie zwężenia nad zastawką aorty. Bez cech przerostu lewej komory. Jestem po sterydach i dzisiaj po usg jak będzie ok to wypiszą mnie do domu. 1 czerwca mam się zgłosić na poród gdyby do tej pory nic się nie działo. Miałam kilka dni doła i płakałam. Przepraszam, ale nie byłam w stanie pisać.
-
Mona też byłam zaskoczona. Przed chwilą dostałam pierwszy zastrzyk- piecze jak cholera :-/ Co do serduszka- tu dziewczynom też na usg pokazywała się jakaś dziurka ale jak dzieciaczki podrosły to wszystko samo zanikło. Głowa do góry! U mnie znowu na dzisiejszym usg był ten dodatkowy skurcz ale liczę na to, że po porodzie samo ustąpi...
-
U nas dzień zaczął się ciekawie. Mam mieć podane sterydy!!!!! Bo jak wód mało to się do 39 tygodnia podaje. Szok... potwierdziło się, że AFI mam 6.5 i celeston mi podadzą. Najciekawsze jest to, że od 2 dni nikt nie badał mi rozwarcia. A na ktg skurcze poza skalą. Chcę już urodzić żeby mojego brzdąca przebadali. Widziałam dzisiaj go na USG- ma takiego słodkiego pysiaczka
-
Dziewczyny próbowałam wszystkiego! Ciepły prysznic, schody, masaż brzucha i sutków... w końcu męża zaciągnę w jakieś ustronne miejsce i rzuce się na niego! Już mi ciąża ciąży. Wszystko boli. Ja chcę urodzić...
-
Witam wszystkie mamusie! Zostajemy w szpitalu bo AFI mam 6, a miałam wyjść dzisiaj... ehh. Łożysko mam mocno dojrzałe, na ktg skurcze spore się piszą a ja ledwie je czuję. Na razie Synek waży 3,4 kg (pomiar z dzisiaj) i coś czuję, że będą mi wywoływać poród. Wczoraj cztery razy weszłam na 5 piętro a rozwarcie raczej nie poszło dalej. Wrrr...
-
Gosiu u mnie też ostatnio główka wyszła mniejsza, ale to przez chyba niedokładny pomiar! Nie martw się niczym! Współczuję problemów remontowo- budowlanych. Bryczki super :) U mnie jak rozwarcie się nie zmieni to jutro do domu, jak pójdzie to zostaję i rodzę. Zobaczymy. Ochrzaniłam dzisiaj lekarza że z rozwarciem i po wypadnięciu czopa nigdzie nie pojadę to zaczęli mówić do rzeczy. Czasami trzeba nimi telepnąć. Na wizycie lekarz był tak miły, że zapraszał na poród do kliniki i powiedział, że będzie tu znakomita opieka. Pożyjemy zobaczymy. Oby Synek był zdrowy. Dzisiaj już nie płakałam bo uspokoili mnie troszkę. To nie jest wada serduszka i to jest najważniejsze. A te dodatkowe skurcze mogą ustąpić samoistnie po porodzie. Oby!!!
-
Mają obok klinikę dziecięcą i zespół sprecjalistów. A do Warszawy chcieli mnie odesłać na samo usg. Paranoja!!!
-
Dziewczyny cyrk na kółkach! Teraz skłaniają się ku temu, by mnie zostawić do porodu w klinice! Pokłóciłam się dzisiaj z ordynatorem że po wypadnięciu czopa boję się jechać to zaczęli się zastanawiać i chyba się wystraszyli hehe. Powiedział profesor,że na karetkę nie mam co liczyć a ja na to że niech da mi gwarancję, że po drodze nie urodzę. To on stwierdził, że w Garwolinie jak urodzę to trudno. Idiota! Potem rezydent mnie zbadał i powiedział, że raczej mnie zostawią.
-
Wyhamowało! Jeszcze nie rodzę. Ehh. Znowu mnie pytali czy jadę do Warszawy. Powiedziałam, że nikt się nie dodzwonił i nikt mi nic nie mówił. Czeski film... A niby taka dobra klinika... Zero przekazywania informacji!!!! Mierzą tętno Maluszka ciągle a on tego nie lubi i strasznie się wierci przy badaniu.
-
Nie ma lekarzy dzisiaj (jeden dyżurny), obchodów nie robią, skurczy nie mam tylko ból podbrzusza, na ktg wychodzą wielkie skurcze niby, czop dalej odchodzi a tak poza tym to wszystko stoi :/ jutro się pewnie cokolwiek dowiem...
-
3 cm i ani drgnie. Ale czop odchodzi z krwią. Czekam dalej... Dziewczyny przyłączam się do apelu- dajcie znać co u Was! Monjamonja zaczęło się samo z siebie. Nie wywołują na tym etapie. Tym bardziej, że chcieli mnie do Warszawy wysłać. Ale wiecie co w tym wszystkim jest najlepsze? WŁASNYM TRANSPORTEM a nie karetką. Teraz jak mam rozwarcie to za nic w świecie się nie zgodzę. Nikt nie weźmie odpowiedzialności w razie W. A jak po drodze bym urodziła? Nie ma mowy...
-
Po 12 było już 1,5 palca i zaczęło się brudzenie. Chyba postępuje!
-
Rozwarcie na palec, czekamy co dalej
-
Na ktg nawet nie patrzą, to z echa serduszka tak wyszło :( kardiolog dzisiaj oglądał i tu nie podejmują się niczego :( Codziennie mam usg i codziennie tak wychodzi :(
-
Wady serduszka nie widzą ale jest nieprawidłowy zapis kurczliwości i chyba w poniedziałek mamy być w Warszawie. Położą mnie na oddział pewnie i będą decydować. Tu w klinice w Lublinie nie podejmują się :( nie mogę sobie poradzić z tym wszystkim, przecież wszystko było dobrze, okaz zdrowia a tu w końcówce... :( trzymam się tylko dla męża i dzieciątka, inaczej rozpadłabym się na kawałki :(
-
Dziewczyny u nas nie jest dobrze i konsultacja w Warszawie jak najszybciej. Wyję ciągle i nie mam sił pisać. Trzymajcie kciuki
-
Hej! Trzech lekarzy dzisiaj oglądało serduszko i dalej wykazuje jakiś przeskok. Jutro ma być kardiolog ściągnięty i wtedy podejmą decyzję. Codziennie rano mam być na czczo bo codziennie może być rozwiązanie. Dzisiaj spłakałam się bo znowu nic mi nie powiedzieli. Jestem w klinice i liczę na dobrą opiekę w razie czego, ale bałagan tu jak wszędzie... Wczoraj mąż pisał bo nie mam tu neta ale na chwilę włączyłam w tel. Dzięki dziewczyny za wsparcie i jutro dam znać po kardiologu. Codziennie mam usg ale nikt nic nie wie. Aniaradzia i Martyna- trzymajcie się!
-
Witam, Kasia jest w szpitalu i miała robione kolejne USG. Niestety też nic nowego nie wykazało i najprawdopodobniej jutro będzie miała robione ponownie przez specjalistę kardiologa dziecięcego. Wiele znaków wskazuje na to, że może być już szykowana do porodu na dzień jutrzejszy (kazali Jej być na czczo) ale o wszystkim dowiemy się po porannym "obchodzie lekarskim" Pozdrawiam J.
-
Dziewczyny u nas szpital i na dniach poród, dzisiaj na usg coś z serduszkiem wyszło nie tak i za mało wód. Potem się odezwę ze szpitala
-
Mam ogromnego stresa przed usg, nie mogę spać od 4 rano. Trzymajcie kciuki za nas! Sabrinka my z Synkiem też trzymamy kciuki za Twoją wizytę!