Skocz do zawartości
Forum

Joaś

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Joaś

  1. Joaś

    Styczeń 2010

    no niestety, dopadło mnie, wyrwę się w pracy do lekarza i zobaczę co powie. Ale pewnie każe leżeć no bo co... wolałabym leków uniknąć. Także jak coś to od jutra l4 wezmę bo dzisiaj już jakoś wysiedzę, chociaż lekko nie jest. Nie sądzę aby kazała mi do roboty latać. Strach żeby się coś gorszego nie wylęgło. ja już też się nie mogę doczekać kolejnego usg. Mój potencjalnie jest chłopaczek ale może z wpisywaniem na pierwszą stronę poczekać do 11 września wtedy mam połókowe i mam nadzieję ze się potwierdzi.
  2. Joaś

    Styczeń 2010

    Hej, melduję że żyję, ale co to za życie gardło boli, doszedł katar, ból głowy i generalny rozkład. Nawet apetyt straciłam co już w ogóle jest szokujące zważywszy na to że ciągle coś żuła ostatnio. Całą niedziele polegiwałam udało mi się przespać całe 5 godzin w nocy więc jakoś się trzymam. Idę dzisiaj do lekarza, niech obejrzy czy tam się coś nie lęgnie i powie co i jak. na razie przywlekłam się do pracy ale nie był to jednak chyba za dobry pomysł. no skoro już jestem to posiedzę do wizyty, bo niedaleko tutaj jest przychodnia. witaj pyzia. no i miłego poniedziałku.
  3. Joaś

    Styczeń 2010

    hej dziewczyny, widzę, że się chyba weekendujecie bo cisza zapanowała. ja też byłam na spacerku nad morzem i na pysznej rybie, ale niestety na tym się dobre skończyło. Wczorj mnie dopadł ból gardła bleee no i prawie całą noc nie spałam. Masakra normalnie. Na razie próbuję domowych sposobów, a jak nie polepszy się to do lekarza chyba będę musiała iść. Mam tylko nadzieję że to nie jakaś angina.
  4. Joaś

    Styczeń 2010

    No to gratulacje gosiak ale się szczęśliwie póki co dzidziolki pokazują. Witamy Alexa na styczniówkach. Hej Margolcia, chyba Cię przywołałyśmy dzisiaj naszym gadaniem. Fajnie że wróciłaś. No i super że u Ciebie wszystko dobrze. AA i dziękujemy za styczniową panienkę dla naszych chłopaków. może się jeszcze proporcje wyrównają. u mnie ruchy (jak mi się wydaje) na razie jeszcze delikatne - bulgotanie bardziej. Ale ja nie mam zupełnie doświadczenia, więc nie byłam pewna czy to maluszek ale są raczej regularne, tzn pojawiają się codziennie wieczorem jak leżę do spania. No i czasem w ciągu dnia też poczuję bulgotanie. A na kopniaki jeszcze czekam.
  5. Joaś

    Styczeń 2010

    A Wanilijka miałam się jeszcze Ciebie zapytać - czy już teraz na wizycie bierzesz zwolnienie z pracy?? bo tak kojarzę że mówiłaś o wrześniu.
  6. Joaś

    Styczeń 2010

    ja mam póki co remont - pełną parą. Na szczęście na poddaszu więc nie tak bezpośrednio pod nosem ale jednak syf leci. A w weekend mam zamiar udać się pospacerować nad morze i na konsumpcję jakiejś rybki. też co nieco muszę pracować ale jeszcze tylko niecałe 3 godziny do końca.
  7. Joaś

    Styczeń 2010

    goskajak pisalam jakis czas temu moja siostra tez bedzie miala dzidzie ale cos jest nie dobrze i nie wiadomo (ja nie wiem bo nie chca mnie denerwowac) co jest i strasznie duzo badan ma a ja nie potrafie jej pomoc a nawet wesprzec Współczuję Gosiu. Najgorsza czasem jest niewiedza. U mnie w rodzinie też kłopoty pewne są a mi nie chcą o tym mówić. Ale przecież najbliższe osoby czują że coś jest nie tak przecież.
  8. Joaś

    Styczeń 2010

    wanilijkahihi Joaś ja mam na drugie panikara :)cześć Gosiu, zastanawiałam się też gdzie Ciebie wcięło-co nowego nam napiszesz Panikara hihihi. Nie wiem jakby ktoś określił kogoś kto się własnym stolcom przygląda.
  9. Joaś

    Styczeń 2010

    wanilijkaJoaśwyśledziłam Margolcię - pojawiła się jakiś czas temu na babskich pogaduchach - na urlopie jest. I jeszcze pisała że będzie mieć panienkę. A na styczniówkach nie zameldowała - chyba jej trzeba reprymendę dać jak wróci.oooo a już się śmiałam, że same sisiaki będą-to fajnie to już chyba 3cia dziewczynka styczniowa tak?! no chyba się Margolcia nie pogniewa że wypatrzyłam jej posta na innym wątku. http://parenting.pl/o-wszystkim/6709-babskie-pogaduchy-147.html#post739352
  10. Joaś

    Styczeń 2010

    żelazo od gina oczywiście. Ja sama nic sobie nie aplikuję, jedynie raz nospę wzięłam. Miałam od początku taką sobie morfologię, potem raz lepiej było (tak przy okazji jak nie chodziłam do pracy - muszę na to zwrócić uwagę chyba hihi). A ostatnio już bardziej się obniżyło więc dostałam tardyferon. Swoją drogą dobrze że w necie o suplementacji żelaza poczytałam bo po tym kupki są ciemne i pewnie bym zaraz do lekarza dzwoniła że coś się stało gdybym nie wiedziała że tak może być. Taka panikara ze mnie. Dobrze że ta ciąża łaskawa dla mnie póki co jeśli chodzi o dolegliwości bo bym chyba codziennie dzwoniła.
  11. Joaś

    Styczeń 2010

    wyśledziłam Margolcię - pojawiła się jakiś czas temu na babskich pogaduchach - na urlopie jest. I jeszcze pisała że będzie mieć panienkę. A na styczniówkach nie zameldowała - chyba jej trzeba reprymendę dać jak wróci.
  12. Joaś

    Styczeń 2010

    wanilijkaaaa ja tam imienin nie obchodzę tylko urodzinki ale dziś właśnie mam imeninki i pytam bo nie wiem czy Ci życzonka składaćnio to tym razem mamy inaczej wizytkę, ja 2 dni wcześniej i znowu badaniee aaaa co człowieka nerwy jedzą teraz mam badanko glukozy m.in. zlecone ale nie wiem dokładnie jak ono wygląda wiem, że mam cytrynę brać ..... bo to cholerstwo jest feeeee no to najlepszego Asiu ja w sumie też póki co to jesczze bardziej urodziny obchodzę - w tym roku ostatnie przed 30tką. Ale jakaś tam drobna imprezka imieninowa też się zdarza. a tego badania glukozy jeszcze nie robiłam więc nie wiem jak wygląda. ja teraz mam tylko morfologie i mocz tradycyjnie. ciekawe czy mi się polepszy morfologia bo teraz oprócz witaminek biorę też żelazo.
  13. Joaś

    Styczeń 2010

    a w ogóle tak to nie wiecie co się z Margolcią dzieje?? Pojawiła się po tej przeprowadzce a potem zniknęła. Chyba że ja czegoś nie zanotowałam.
  14. Joaś

    Styczeń 2010

    no hej wanilijka, dzięki za otuchę już się opanowałam bo staram się nie brać tego do siebie żeby się nie wkurzać. Generalnie wiadomo - mówisz sobie że to olewasz ale jakiś lekki nerw jest. wizytę mam 11 września połówkowe, już się nie mogę doczekać. a imienin nie mam dzisiaj, w maju świętuję, tak jakoś maj mi się podoba. W tym roku świętowanie już było mniej "wylewne" ale radosne z dzidzią.
  15. Joaś

    Styczeń 2010

    I ja zaciskam kciukasy za pomyślne rozszyfrowanie dzidzi. Jak piąteczek mija Wam?? Bo mi nerwowo rano minął, powyłaziły jakieś sprawy które ktos załatwiał jak mnie nie było i jakieś dziwne pretensje. Szkoda gadać. Ale czuję że długo już nie popracuje jak mnie tak tu będą wkurzać. Niech szukają zastępstwa. ja już powiedziałam że od teraz nie biorę na siebie nowych rzeczy jako koordynator i tyle. Ech..musiałam to z siebie wyrzucić. ale najważniejsze że dziś piąteczek, oby do 16tej wytrwać.
  16. Joaś

    Styczeń 2010

    Wow, trzy minutki na forum i kolejny chłopaczek. Gratulacje Donia Siusiaki górą. Jak mężowie/partnerzy?? Dumni pewnie strasznie?? Mój przeszczęśliwy, więc mam nadzieję, że się potwierdzi synek na połówkowym. a z koleżankami nie będzie tak źle - najwyżej poszukamy na lutówkach, marcowkach lub dalej może gdzieś mają więcej kobietek.
  17. Joaś

    Styczeń 2010

    GRATULACJE Mikka. Witamy kolejnego styczniowego chłopaka rzeczywiście u nas chłopaki górą, chociaż to się jeszcze może zmienić. a najpewniej okaże się po drugiej stronie brzucha. no styczniówki powoli ale jednak się rozkręcają, pewnie jak się skończy lato, zacznie plucha i brzuszki podrosną to więcej czasu będziemy ze sobą spedzać. ja i tak dużo czasu spędzam na forach i szusując w sieci w poszukiwaniu informacji, bo zielona jestem jestem w temacie ciąży i dzieci. pewnie będę zadawać dużo głupich pytań.
  18. Joaś

    Styczeń 2010

    najlepsze to jest, że większość pracodawców gada, że zdrowie, dziecko najważniejsze i takie tam wkręca kity. a jak co do czego przyjdzie to mają w poważaniu. cfaniaki. mi tak koleżanka jedna, mama dwójki dzieci powiedziała, żeby nie dać się na takie nabierać i oszczędzać się w ciąży na maksa. bo to tylko gadki są żeby wzbudzić emocje a tak naprawdę to co obcego faceta (czy tam babkę) obchodzi czyjaś ciąża. i chyba niestety to jest prawda. Trudno - koniec tematu. Trzeba po prostu teraz myśleć o sobie i dzidzi (no i mężu trochę też hihi). W końcu to nasze najpiękniejsze chwile w życiu. Może będziemy się wkrótce częściej na forum spotykać i razem zakupami chwalić. Czego wszystkim życzę.
  19. Joaś

    Styczeń 2010

    no zobaczę, pogadam z ginkiem na połówkowym najwyżej. Jeszcze przechodzę może we wrześniu, kierownik ma urlop a ja go zastępuję więc jak sie będę jako tako czuła to jakoś dam radę. Ale masz rację potem już egoistycznie - będę się domkiem, dzidzią i sobą zajmować. A po remoncie pewnie będę miała co robić, powoli sobie będę sprzątać i urządzać. No i po połówkowym już jak się Adaś pokaże doktorowi znowu to jakieś zakupy będę poczyniać.
  20. Joaś

    Styczeń 2010

    Dzięki Wanilijka za poparcie, bo ja już schizy mam czasem że przesadzam. A to nie pracodawca tylko kierownik - młody ojciec którego żona na l4 była w ciąży. Ja nie wiem, to chyba nie wynikało z jakiejś złośliwości on chyba nie przemyślał co mówi i już. Ale spoko ja się póki co nie odzywam. mój szef jest lepszy, co prawda wprost tego nie powiedział, ale chciałby najlepiej żebym była na l4, żeby zus płacił a żebym w domu siedziała przed kompem i robiła wtedy byłby najszczęśliwszy. jak byłam na zwolnieniu to coś tam trochę robiłam w domu ale teraz wiem że nie warto i jak pójdę na zwolnienie to nawet nie chcę gadać o tym, powiem że nie mogę pracować i dlatego idę i sorry. Niech biorą wcześniej zastępstwo i tak na macierzyńskim będę to muszą wziąć kogoś. No chyba że może myślą ze na macierzyńskim też będę pod telefonem pracować, niedoczekanie ale wiadomo chce to normalnie załatwić, pokojowo żeby spokojnie potem wrócić jak coś, chociaż za inną pracą może się rozejrzę bo tu nie jestem zadowolona do końca. Czas pokaże.
  21. Joaś

    Styczeń 2010

    GRATULACJE Evelka. Kolejny chłopak nam się szykuje
  22. Joaś

    Styczeń 2010

    jeny jak mi ciężko tu wysiedzieć w pracy. Nie dość ze tyle czasu przy kompie to jeszcze to siedzenie, wszystko boli - plecy, szyja, pupa. staram się prostować, wykładać nogi na drugie krzesełko, cos ta się przejść ale masakra. zawsze to siedzenie w pracy było uporczywe ale teraz to juz szok. a jeszcze ostatnio mój kierownik tak coś w rozmowie wypalił do mnie że Ty to pewnie po świętach nie wrócisz do pracy (miał na myśli grudniowe święta) ja tu kombinuje jak do października wytrwać bo naprawdę ciężko mi się siedzi a on że do grudnia. Co ciekawe jego żona niedawno urodziła i była na zwolnieniu w ciąży, co prawda wiadomo że z pracodawcami różnie bywa no ale jednak. myslę jednak ze jakoś do października wytrwam a potem nie ma mocnych, muszę odpocząć, przygotować się na przyjęcie dzidzi i zająć domem trochę. Myślę że to nie jest bardzo egoistyczne.
  23. Joaś

    Styczeń 2010

    hej dziewczynki Powodzenia wszystkim na wizytach i piszcie potem co tam u Was w brzuchach i kto tam się skrywa jeśli uda się podejrzeć. Trzymam kciuki. ja oczywiście w pracy siedzę i odliczam godziny do końca i do weekendu. W sobotę może się wybiorę pospacerować nad morze bo aż wstyd, że mam tak blisko a jeszcze nie byłam w tym sezonie. także skuszę się na pewno a jakąś rybkę MNIAM (to jakaś obsesja jedzeniowa - gdzie bym się nie wybierała to kulinarnie to kojarzę od razu). poza tym zaczął się remont więc póki co sprzątać nie muszę za bardzo, o tyle o ile w kuchni ogarnąć a tak to poczekam aż sie skończy i wtedy szał sprzątania mnie czeka. Póki co panowie od remont są mało uciążliwi, gdyz głównie są jak jestem w pracy i nawet za wiele śladów na dole nie zostawiają. Da się jakoś przeżyć.
  24. Joaś

    Styczeń 2010

    Hej dziewczyny, widzę, że już czekacie z utęsknieniem na poznanie płci mieszkańca swojego brzuszka. Ja też bym już chciała potwierdzić czy przypuszczenia z ostatniego usg są słuszne. Umówiłam się na połówkowe na 11 września, więc może wtedy się dowiem czy to Adaś. co do spania na boku to też czytałam że na lewym powinno się. JA tak się staram ale nie cały czas, czasem przewracam się więc na prawy. Na plecach rzadko bo jakoś mi niewygodnie.
  25. Joaś

    Styczeń 2010

    Evelka - z tym spaniem to też miałam problem, bo zawsze spałam na brzuchu. Ale jakoś odkąd w ciąży jestem to samoczynnie przestawiłam się na boki. Nie powiem że bezproblemowo, ale jakoś się przyzwyczaiłam. no i ostatnio kupiłam sobie do spania taką poduszkę: MOTHERHOOD --- KOJEC PODUSZKA DLA KOBIET W CIĄŻY (711094280) - Aukcje internetowe Allegro mi się super śpi na tym rogalu. No i plecy mnie nie bolą jak to było przy spaniu na boku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...