Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. Moje dziecko nie miało jeszcze 2 lat, jak zaczął jeśc z nami przy stole. Ława jest na idealnej dla niego wysokości, a w kuchni siedzi na swoim krzesełku do karmienia ze zdjętym blatem i przysunięty do stołu. Teraz jesteśmy u teściów na całe lato i je normalnie przy stole jadalnym, a pod pupę dajemy mu złożone koce lub poduszki, żeby sięgał ;) Fotelik do karmienia tak na prawdę był w użytku do miej więcej wieku 1,5 roku.
  2. Mari

    Leworęczność

    Trafia mnie jak słyszę o tym, ze leworęczność może być problemem. Moją mamę przeuczono na prawą rękę. Mnie i brata próbowano... Mój brat tylko pisze lewą ręką, resztę robi prawą, ja jestem lewus w prawie 100% i tylko wycinam nożyczkami prawą ręką, bo kiedyś nie było nożyczek dla leworęcznych i tak się nauczyłam, ale nawet myszkę czy touchpada używam lewą reką... Mój syn ma dwa lata i jeszcze się nie określił. Połowę obiadu je lewą a połowę prawą ręką... Tak samo z rysowaniem. Zmienia ręce jak mu wygodnie i 10 razy w czasie jednej zabawy... Ja liczę na to, że będzie leworęczny, bo chciałabym mieć wreszcie przewagę w domu ;)
  3. monika1709 Kazda robi kak chce. Duzo matek nie chce karmic bo boi sie o piersi. Ja tam wbijam w to. Chcialabym karmic jak najdluzej ale miestety po roku wracam do pracy :/ ale to przecież nie wyklucza karmienia piersią;) Ja wróciłam do pracy pełną parą jak mały miał rok, a karmiłam go jeszcze kolejny rok. Takie dziecko je już głównie stałe pokarmy, a ja go karmiłam tylko wieczorem.
  4. Mari

    Mowa dwulatka

    dziękuję :) cudownego bystrzachę:) ale jednak coś przekręca i w domu u nas się już przyjęło. Mówi "przyklejka" zamiast "naklejka" - w sumie logiczne i sami zaczęliśmy tak mówić;)
  5. Ja to samo przerabiałam. Julek nie pił z butelki, pierwszego niekapka się dorobił, jak miał 6 miesięcy chyba... i tak mleka modyfikowaneog nie chciał. Dopiero zaczął je pić, kiedy miał jakoś 18 miesięcy...
  6. ja już 25 miesiąc karmię... i tak się zastanawiam, czy skończę ;) W sierpniu zeszłego roku odstawiłam małego od piersi całkiem w dzień i nocy i zostawiłam tylko jedno karmienie - na noc i tak zostało, i tak nam dobrze. W niczym nam nie przeszkadza, a mleko mam choć czasem zdarza mi się wyjść gdzieś na wieczór i go nie nakarmić. Nie widzę powodu, żeby przestać i tak karmię, tym bardziej, żen ie jest to teraz uciążliwe, bo trwaj uż może maksymalnie 15 minut. Ale prawda, czasem mi już głupio się przyznać, że go dalej karmię...
  7. Przyszłam się zameldwoać, bo tak czasem do Was piszę... dalej karmię piersią ;) już prawie 25 miesięcy (aż mi się wierzyć nie chce), ale od roku prawie tylko już na wieczor. Tak nam to jakośidzie po prostu. Nic nie przeszkadza. Bywało, że i dwa dni go nie karmiłam i dalej mam ten pokarm... więc tak karmię i karmię i zastanawiam się, czy kiedyś przestanę ;) ale jak tu przestać, jak nie mam powodu? Aż mi czasem głupio się do tego przyznać już...
  8. Mari

    Ubieranie 2-latka

    Mój synek już opanował (po niemałej dawce jego nerwów) zakładanie i ściąganie majtek, spodni, koszulek, bluzek, bluz, czapki, butów. Jedyne z czym ma problem to skarpetki ;) ah no i kurtki i bluzy rozpinane mu sprawiają problem... reszta na szczęście już opanowana ufff....
  9. Mari

    Bilans dwulatka

    I my po bilansie ostatnio. Ja czytam z synkiem książeczkę o Kamyczku u lekarza i problemów z nim nie mam żadnych u lekarza. Wszedł, powiedział "dzień dobry", zaczął się rozbierać ;) potem wiedział, gdzie ma iść i usiąść, więc sam poszedł się wdrapywać. Pani go osłuchała bez problemu, otworzył buzię, jak pani doktor poprosiła, bez problemu siępołożył, żeby sprawdziła napletek. Dał się zważyć (11 800 :)) i zmierzyć (85 cm). Pokazał jak biega, jak chodzi, jak na paluszkach chodzi i skacze ;) Pokazał nosek, oczka, uszka, ząbki, prawą rękę i nogę, lewą rękę i nogę ;) (o prawo i lewo jpani doktor nie prosiła, sam chciał poakzać ;P). Po prostu śpiewająco :)
  10. Mari

    Słodycze dla dzieci

    ~wolurka A czy ktoś z Was zna smak tych nowych zdrowych lizaków Mnim Mniam? mają pozytywną opinię Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, zwalczają próchnicę i powiem szczerze że wolę takie lizaki, ale się zastanawiam czy to są pudrowe czy normalne lizaczki? On nie ZWALCZAJĄ próchnicę tylko nie powodują ;) bo są słodzone o ile dobrze pamiętam stewią, która ma takie właściwości.
  11. Mari

    Mowa dwulatka

    Mi moje dziecko jakoś oszczędza takiego dziecięcego przekręcania słów. Najpierw do roku mało w ogóle się odzywał, a po roku poszedł jak burza, ale jak się odzywał to tylko słowem, które wiedział, że wypowie dobrze, więc jedyne co przekręci czasem to "lomokotywa".... Za to bawi sięfajnie językiem. Dwa razy nabrał już mojego męża na ten sam numer. Najpierw oglądał książeczkęo mieście i krzyczał "tata! sówka! sówka", mój maż patrzy "jaka sówka???" a synek: "taksówka!" ;D a ostatnio jadą samochodem i Julek mówi głośno "TAK!", mój mąż na to "tak synku?" a Julek "TAKSÓWKA!" ;D
  12. Mari

    Słodycze dla dzieci

    Z punktu widzenia wartości odżywczych biała czekolada w ogóle nie jest w porządku ;) nic nie ma w sobie dobrego, za to najlepsza jest prawdziwa czekolada z dużą zawartością kakao. Niestety taka jest też droga (Lindt na przykład prawie 9 zł). Ja mojemu 1,5 rocznemu synkowi daję wafle ryżowe posmarowane przecierem owocowym, ciasteczka HiPP dla niemowląt, chrupki, pieczywo chrupkie, niesiarkowane rodzynki i żurawinę. Czekolady nie próbował jeszcze, ewentualnie daję mu domowe ciasta. Robię mu też budyń lub kisiel z jabłek i/lub gruszek z cynamonem. Ja mam schizę na punkcie zdrowego odżywiania i sprawdzania składu wszystkiego co kupuję. Nie dałabym na pewno i nie dam jeszcze długi czas mu czekolady typu Milka czy Wedel. Prędzej dam mu kakao lub sama zrobię czekoladę. To przez właśnie skład tych czekolad, a Lindt udowadnia, że da się be dodatków zrobić... Wiem, że w Lidlu była kiedyś też czekolada o fajnym składzie i kosztowała chyba 5 zl, ale nie mogę jej coś znaleźć ostatnio :(
  13. Mari

    Jedzenie dwulatka

    Mój ma 1,5 roku, ale upodobań co nie miara i tak było zawsze. Od początku nie chciał mleka modyfikowanego. W tym momencie pije, ale muszę smak zmieniać kaszką (zaczął pić jak miał chyba z 16 miesięcy ;)). Kaszek całkowicie odmówił, ale i tak nigdy za nimi nie przepadał. Nie lubi jeść na słodko po prostu, serek homogenizowany woli naturalny od waniliowego, czy z owocami, serek wiejski wcina. Kanapka to tak jak u Was wygląda, ja mu smaruję masłem i twarożkiem na przykład i na to rzodkiewkę to on czasem zje warzywo, czasem zje pieczywo, ale zawsze palcem najpierw zje ten serek i masło... Nie je bananów, nie je ziemniaków ani nic co jest zrobione z ziemniaków (kopytka na przykład). Ma mnóstwo takich dziwactw... no i surówki nie zje. Do obiadu muszą być koniecznie warzywa na ciepło ;)
  14. Mari

    Pobudka w nocy

    Mój synek choć od 14 m.ż. wreszcie zaczął przesypiać noce to od dwóch tygodni znów się budzi około 2 i 5 i często o 5 już nie chce spac... ale co zauważyłam o wiele spokojniej spi, jesli słyszy, że my gdzieś tam jesteśmy, wtedy uda się czasem o tej 2 tak, że nas usłyszy i dalej zasypia.
  15. Heh, mam ten sam problem, a śpiworek nie wchodzi w grę, bo się denerwuje, że ma ograniczone ruchy... w pokoju spania zazwyczaj ma otwarte lub rozszczelnione okno, więc nigdy nie jest za cieplo, ale zauważylam, że jeśli mu jest naprawdę zimno to albo się przebudzi i wtedy idę go przykryć, albo jakimś cudem sam się przykrywa. Zresztą nawet raz podejrzałam jak sprytnie sobie kołderkępodciąga, więc po prostu ubieram go w body i pajaca i jestem spokojna.
  16. Dla mnie danie klapsa to przyznanie siędo własnej porażki. Mam dopiero 15-miesięczne dziecko, ale mam doświadczenie w opiece nad dziećmi i nigdy na szczęście mi nawet przez myśl nie przeszło, żeby dać klapsa dziecku. Są inne metody wychowywania. Mój ojciec był wychowany w rodzinie, gdzie ojciec bił dzieci i sam taki model uznawał za słuszny. Ja jako dziecko za słuszne tego nie uważałam i się go całe życie bałam, a szacunku nie miałam do niego wcale. Do tej pory nie czuję potrzeby utrzymywania z nim kontaktu. Z drugiej strony mama nigdy nas nie uderzyła. Więc to chyba jednak nie z nami dziećmi było coś nie tak tylko z dorosłym, skoro jeden rodzic potrafił wyegzekwować co potrzebował bez bicia, a drugi musiał uderzyć?
  17. Moje 15-miesięczne dziecko śpi w dzien dwa razy po około 1,5-2 godziny. Myślę, że wszystko zależy od snu nocnego. Mój synek za to śpi 9 godzin w nocy i tyle. I nie da się uregulować. Jeśli przeskoczy drzemkę popołudniową to po prostu będzie marudny. Jeśli położę go później rano to krócej śpi. Probowałam, ale przestałam, Skoro to jest dla niego naturalne to nie będę się w ten rytm mieszać.
  18. Moje dziecko od pierwszy kroków chodzi na boso, a zaczął chodzić bardzo wcześnie. Jeśli jest zimno to mamy grube skarpety z podeszwą antypoślizgową. Na pewno nie są dobre usztywniane buty non stop. Na mojąlogiką mięśnie muszę sięprzecież jakoś wyćwiczyć, nie mogą mieć cały czas ułatwiane. Teraz czasem przyniesie buciki i chce w nich chodzić, ale pochodi chwilkę i zdejmuje.
  19. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Coraz mniej osób tu wchodzi, bo zmienili forum i wg mnei jest niefunkcjonalne i niewygodne w użyciu. My się przeniosłyśmy na fb. Niecierpliwa zajrzyj na fb :) też tęsknię trochę za pisaniem na tym forum, ale prawie zawsze jak chcę coś napisać to coś tu isę psuje... :/
  20. Hura! pamiętacie mnie? miałam problemy i wątpliwości odnośnie karmienia piersią i tego jak odstawić. Udało się! Julek karmiony jest już tylko na noc :) Do roku był "na rządanie", ale byłam tym umęczona. Polecam każdemu mój sposób, żadne smarowanie szosnkiem sutków itp. tylko stopniowe odstawianie :) Zaczęłam od tego, że po pierwszym karmieniu rano dostawał pierś coraz później, aż doszliśmy do 17. Potem nagle sytuacja nam zaczęła sprzyjać, bo było tyle zajęć, że o tej 17 nie mieliśmy czasu przez kilka dni i dostawał tylko na noc, w nocy i rano. Potem do starego rytmu juz nie wróciłam. Następni anulowałam pierwsze karmienie nocne (czasem się na nie budził, czasem nie, więc trudno nie było), potem kolejne, aż któregoś razu sam się nie obudził na trzecie i postanowiłam iść za ciosem. Z nocnymi było najtrudniej. O 5 wstawał głodny, robiłam mu kaszki... postanowiłam wreszcie też zrezygnować z rannego karmienia, bo wiedząc, że dostaje cysia, jak się robi jasno budził się bladym świtem i chciał cysia. Tym sposobem karmię tylko na noc i zamierzam karmic karmić długo jeszcze, bo mnie to już nie męczy, a sprawia nam to przyjemność:) Mogę wreszcie wyjść z domu, czy napić się winka, zjeść krewetki, serek pleśniowy ;) I problemów z zastojem mleka nie miałam, bo na tyle powoli to robiłam, że laktacja sama się przyzwyczajała. Całość "operacji" zajęła mi dwa miesiące :) Trudno jeszcze było go oduczyć jedzenia piersi przed drzemkami w dzień, ale trochę konsekwencji, przytulania i mówienia "mamusia nie ma mleczka w cysiach, będzie miała potem" ;) poskutkowało. Efekt uboczny tylko był taki, że Julek za często tłumaczył innym, że mleczka nie ma w cysiach ("cyś, nie ma" ;D).
  21. Przy Augumentinie można karmić piersią. Sama zresztą brałam, jak miałam anginę. Chociaż pierwszy lekarz, któy mi go przpeisał kazał mi odstawiać i dziecko było jeden dzień odstawione, ale na szczęście coś mi nie grało i postanowiłam się wgłębić w temat. Skosnultowałam się z lekarzem położnikiem z rodziny i on powiedział, że mogę karmić, bo to łagodny antybiotyk. Uffff.... bo był już płacz - mój chyba największy ;)
  22. a prawda jest taka, że na dwa lata już wszystkie mamom uciekają ;)
  23. Mojej koleżanki córeczka urodziła sie z ząbkiem :) zanim skończyła roczek miała już wszystkie ząbki. Mój synek pierwszego ząbka miał w wieku 6,5 miesiąca, kilka dni potem kolejny. Następny po dwóch miesiącach i czwarty po kolejnym miesiącu i póki co ma roczek i tylko 4 ząbki - od prawie 3 miesięcy jest cisza... ale objawy są. U Was też tak jest, że z każdym ząbkiem pojawiała się nowa umiejętność? Przy pierwszym sam zaczął siedzieć, przy drugim raczkować, przy trzecim zrobił pierwsze kroczki, przy czwsrtym puścił się i zaczął chodzić. Boję się kolejnych ;)
  24. Dokładnie Margeritka tak jak mówisz z tym rozszerzaniem... W sumie Julek dalej je posiłki o bardzo małych pojemnościach, tak więc je mało, a często... Dlatego tak się boję tego odstawiania.
  25. Dziewczyny trzymajcie kciuki, bo Julek skończył rok i zamierzam go całkowicie odstawić choć jest bardzo cycusiowy... boję się tego. Czekam tylko wizyty kontrolnej i szczepienia u pediatry, żeby porozmawiać o tym , jak go teraz żywić, bo pojęcia nie mam... MM w ogóle nie je...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...