Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. Nie jestem specem, ale 8200 w wieku 10 miesięcy to chyba nie jest aż tak sporo za mało... To i tak wszystko zależy zresztą od masy urodzeniowej, bo te 6200g w wieku 5 miesięcy to jest ok np. dla mojego synka, bo urodzil się ważąc 3050g, ale dla dziecka, które by ważyło kolo 4000g taka waga by była już niepokojąca. Z tego co ja wiem to w wieku około roku dziecko powinno mniej więcej potroić swoją wage urodzeniową.
  2. Mój jest niejadek, ale jest na piersi, więc to chyba normalne... Niejadek w stosunku do stałych pokarmów... nigdy nie zjadł calego małego słoiczka deserku, kilka razy zjadł aż cały jeden mały słoiczek obiadku, a kaszki mu robię z 60 ml wody na gęsto dość i też tego nie zjada. Ma 9 miesięcy. Za to przybierał zawsze w normie. To znaczy, że jak pisało, że przybierze od 300g do 500g to zazwyczaj się łapał w dolnych widełkach. Sprawdziłam i ważył dokładnie tyle ile Twoje dziecko jak miał 5 mieisęcy - 6200, ale urodził z wagą 3050g. Śpi całkiem sporo jak na 9-miesięczne dziecko podobno, bo śpi od 20.30 do 7 rano z pobudkami w nocy oczywiście (jedna lub dwie jeśli zęby nie idą ;P), a w dzień ma 3 drzemki co najmniej 1 godzinne, czasem nawet i dwie godziny śpi, a czasem ma 4 krótsze - 40 minutowe drzemki. Poza tym jest szczęśliwym uśmiechniętym dziekciem, rozwijajacym się w błyskawicznym tempie. Przypuszczam, że ze względu na swój mały rozmiar :) bo siedzieć zaczął samodizelnie, jak miał 6,5 miesiąca, raczkować zaczął na tydzień przed 7. miesiącem, a peirwszy kroczek zrobił tydzień przed 9. miesiącem, więc nic mnie u niego nie niepokoi. Tak to u nas wygląda :)
  3. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    A tak wlasnie sobie ostatio myślałam, że ja bym nie potrafiła chyba się rozstać z Julkiem codziennie na 8 godzin... Przykro mi wiktorio, że to odwołanie nic nie dało :( Ja już się czuję lepiej dzisiaj, wczoraj miałam lekką temperaturę, ale dziś nawet kataru prawie brak i zatoki już nie bolą :) A Julek? katar trochę przeszedł, kaszel też prawie. Za to na dziąsłach zobaczyłam dwa kolejne uwypuklenia i.... już się boję :( dobrze mi ta moja intuicja podpowiadała, że to nie jeden, ani nie dwa zęby idą. Kurde! Jak każdy ma wychodzić w ten sposób co ten pierwszy z tej czwórki wychodzących teraz to mi kolejne kilogramy ubędą przez kilometry zrobione z Julkiem na rękach i przez posilki, których nie mam czasu zjeść :/ edit: a chcialam Wam jeszcze napisac, gdzies kiedys w ktorejs ksiazce przeczytalam, zeby nie wypuszczac wody z wanny poki dziecko tam jest, bo moze sie przestraszyc, ze i jego wciagnie, wiec tego przestrzegalam do czasu. Ale Julek nie dosc, ze sam odkrył, jak korek wyciagnac i sobie wyciaga to jeszcze wczoraj raczke i paluszki do splywu wkladal. Czasem mam wrazenie, ze to moje dziecko niczego sie nie boi, albo jego ciekawość jest większa od strachu ;)
  4. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    U nas znowu slaba noc i dzien. Pisalam na fb, ze wieczorem nic kompletnie na Julka nie podzialalo. Jakby wcale nie dostał czopka, ani nie posmarowalam zelem... Mialam mala powtorke o 1.30, plakal godzine i padł. Wstal o 7, ale niestety dalej jest slabo. Moze juz tak nie placze, ale godzinę jest aktywny i chce znowu spać. Wczoraj wieczorem zasnal mi w wannie!!! Balam sie sięgnąć po ręcznik, że mi zaraz zasnie. Ja tez znow sie zle czuje :/ znowu mam zawalone zatoki i gardło mnie boli :/ wiktorio jak Wiki? Alatra zagladasz tu czasem? Jak Jaś?
  5. Ciekawy wątek... Ja bym na pytanie o to czym się ostatnio zajmowałam w pracy powiedziałabym, że bylam na macierzyńskim, ale w innym przypadku bym nic nie mówila, bo pracodawca nie powinien i nie może chyba nawet pytać otwarcie o dzieci, a w razie czego mówi się prawdę. I się nie zgodzę, że posiadanie małego dziecka to bezrobocie, tylko trzeba dłużej może szukać. Moja siostra mając 3 dzieci w wieku 5, 8 i 11 lat wtedy znalazła super pracę, ale nikt jej nie pytał o rodzinę - i to dobrze świadczyło o pracodawcy. I jescze jedno. Matka jest lepszym pracownikiem od kobiety bezdzietnej pod tym względem, że będzie jej bardziej zależało na utrzymaniu tej pracy i lekko jej nie zmieni. Wiem po sobie, póki nie miałam dziecka to zmieniałam prace jak rękawiczki, jednąznajdowałam i szukałam następnej.
  6. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Koszmarny dzień :( wczoraj poczulam, ze gorna jedynka sie przebiła, jak mnie ugryzl w nos. A gryzie mnie w nos, bo ja tak mu daję buzi - w nos, nie w ustka, po pierwsze kwestia higieny, po drugie jakos calusa w usta potrafie dac tylko facetowi. Wiec Julek, jak ma przyplyw miłości to mnie gryzie w nos. dzien koszmarny, bo go ta jedynka chyba męczy. Ta albo kolejna... Plakal non stop od 13 do 16. Dopiero wtedy wpadlam na to, ze to moze zabek i dalam Dentinox i paracetamol. Jutro zobaczymy, czy Julek ma alergie na rumianek... jak usnal, tak spal na mnie do 19. i znow poszedl spac o 20.30. Ale mnie mama drażni. Martwi sie tym, że Julek zaczal wcześnie chodzić. Zaczela najpierw mi gadać co to sie na swiecie dzieje, ze kiedys dzieci tak szybko nie chodzily (baju baju, sama znam takie dwa dorosle juz przypadki), a potem, ze jak my byliśmy mali to mówiono, żeby dziecku nie pozwalać chodzic przed roczkiem, bo bedzie mialo krzywe nogi. A na to Julek zrobil do mnie slczne 3 kroczki i ją rozczulil ;P Zaza niedobre wiesci od Was :( obstawialam, ze zapracowana jestes raczej niz Sergiusz jest chory :( zdrowka dla niego :( to pewnie na zwolnieniu siedzisz... uwaga uwaga dziewczyny, zaczynam sie uczyc od tego piatku rosyjskiego. Dziewczyna bedzie do mnie przychodzic raz w tygodniu :)
  7. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    No właśnie najbardziej mnie biodra wkurzaja, bo karmiąc mam piersi wieksze niż miałam ;) ale wszystkie spodnie ze mnie lecą. Wszystkie! Nawet 34 ostatnio zakupione! Julek sobie drzemie od 18... A ja nie mam sumienia go budzić, bo musi byc wykończony tą chorobą. Ale dzis juz lepiej. Teraz nawet nie slychac, żeby przez sen kaszlał.
  8. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Co ten Julek zrobił! Wstał właśnie sobie po środku pokoju na nózki, całkowicie bez podpracia. Wstał i zaczął iść do mnie! ;) Oj zapewnia mi emocji - nie ma co!
  9. Ja też ich nie używam. Julka kąpałam w emoliencie. Jeśli musiałam go czymś smarować to parafiną - tak nam radzili w szpitalu i potem położna.
  10. Temat Majówek już tu jest, ma nawet ładnych kilkaset postów, więc radziłabym zjechać trochę w dół strony ;)
  11. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Ja tak się zastanawiałam u kogo bym Julka tak całkowicie bezstresowo mogła zostawić samego na conajmniej jedną noc i wyszło na to, że pod każdym względem pewna bym była mojej siostry najstarszej. Wiem, że ona pod względem jedzenia ma podobne zasady jak ja i że by mi go nie rozpieściła ;) U teściów też w miarę by było ok, bo bardzo przestrzegają tego o co ich prosimy odnośnie Julka, choć wiem, że oni by mu już na więcej pozwolili ;) Druga siostra to nie ma żadnych zasad odnośnie jedzenia i mnie tam przerażenie bierze, jak moja 7-letnia siostrzenica o 20 pije colę... a potem nie może spać do 24-1. A z moją mamą... nie wspominając o tacie... u nich na szarym końcu ;P wiktorio powiedz mi jakim cudem dajesz radę z tym malowaniem i bałaganem? Jak Ci Michalinka nie wchodzi w farbę itd? Ale Wy macie w sumie więcej pomieszczeń niż my to jest troszkę łatwiej. Kurcze, dziewczyny, o ile przed ciążą byłam przyzwyczajona do swojej szczupłej sylwetki, tak przez ciążę się przyzwyczaiłam, że jest mnie więcej i teraz pomimo tego że moja waga jest "tylko" te 2 kg niższa niż przed ciążą to ja widzę chudzielca i kościotrupa w lustrze tylko :( dołuje mnie to jak wyglądam. Chcialabym zacząć myśleć o drugim dziecku, ale póki nie przytyję choć 4 kg to nawet nie ma co zaczynać. A ja nie wiem jak :( To znaczy wiem. Przede wszystkim odstawić od piersi, ale jak?
  12. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    No to przyszla kryska na Matyska ;) i teraz my chorujemy. Albo cos przynioslam od uczniow, albo w tej przychodni zlapalismy. Ja sie czuje koszmarnie, a nie bardzo mam czym sie leczyc, bo nie dosc, ze karmie piersia to jeszcze Julek ma alergie na cytrusy i miod, z czosnkiem musze uważać... Z Julkiem dzis mielismy kryzys o 5.30 rano, Julek obudzil sie z atakiem kaszlu, dwa razy az nam chlusnal wymiotujac, ledwo lapal oddech :( ale przeszlo. Od tamtej pory kaszel mniejszy i katar jakby tez prawie minal... z sukcesow to Julek pozwala sobie na coraz wiecej kroczkow i juz nie tylko od kogos do kogos, tylko z miejsca do miejsca. Cudownie sie przy tym koncentruje. W ogole jest cudownym malym chlopczykiem, takim pogodnym i "kumatym" - jestem zakochana po uszy ;) tosiul trzymam kciuki za Was, za te operacje, zeby wszystko szybko minelo i szczesliwie, bezpowrotnie. wiktoriozazdroszcze nocki bez Michalinki :) jak Ci z tym bylo? a ja korzystam z tego wlasnie, ze Julek ma dluzsza przerwe w nocy miedzy karmieniami i delektuje sie pierwszy raz od zajscia w ciaze polowa lampki wina :)
  13. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    dla mnie zdecydowanym minusem w tym Twoim nikitaka jest mniejszy rozstaw kół przednich od tylnych... po podjazdach bedzie Ci ciężko, albo wlaściciele takich wózków znają jakiśmagiczny sposób na radzie sobie z tym ;) Dzięki za odpowiedz odnośnie tych podwójnych rzeczy ;) to było aż dziwne, że on zawsze dwie takie same rzeczy wybierał do rączek ;)
  14. Otoz to, za kilka lat bedziemy marzyc o tym, zeby sie do nas tak przytulali. Julek jest straszny przytulak i cieakawa jestem, czy z tego wyrosnie. A moze pomoc w tym leku zabawa w akuku. Ja tak robie jak musze wyjsc na chwile z pokoju. Krzycze "nie ma mamy, nie ma, gdzie jest mama" i jak juz wracam to krzycze "a ku ku" i wted sie cieszy :)
  15. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Jaka ona już duża! chyba jej się podoba jej nowa fura ;P Fajnie, że się tak zamyka, jak widać na trzecim zdjęciu. Kusicie tymi spacerówkami. Zobaczymy jak moja się będzie sprawdzać, może i ja kupię coś mniejszego? Julcio przy niej to pewnie jak szczypior by wyglądał. No wlasnie! Dzisiaj go mierzyłam, ale tyle o ile ;P stał chwilę spokojnie przy balkonie, a ja szybko za centrymetr i na szybko ma 70 cm :]
  16. Mamy dzieci w tym samym wieku i o ile dobrze kojarzę to teraz przechodząc nasilone lęki separacyjne. U mnie to trwa już dobry miesiąc. Początkowo była tragiedia, tak jak u Ciebie. Nagle stał się nieśmiały, nagle przy innych dzieciach wdrapywał się tylko do mnie na ręce. Chodził za mną krok w krok. Teraz jest deczko lepiej, albo siędo tego przyzwyczaiłam, że co chwilkę się na mnie wdrapuje... Już nawet do łazienki z nim chodzę ;) Pozostaje przeczekać i sie przyzwyczaić. Kiedyś przecież na pewno wyrośnie, a wtedy będzie nam brakowac tego, że to mama była kiedyś "naj" ;)
  17. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Ja się strasznie stresowałam, jak spaliśmy w jednym pokoju z Julkiem, ze jakiś nasz ruch lub odgłos go obudzi i w rezultacie spałam niemal nieruchomo ;) a mężowi się dostawało za każdy odgłos ;) Mam pytanie do dziewczyn, które miały problemy skórne na tle alergicznym u dzieci. Czym tę skorę smarowalyście? Ja smaruję Alantanem maścią, niby schodzi, ale jakoś powoli... No idalej się męczymy z katarem i kaszlem, na szczęście nie przeszkadzają w spaniu, ale leci mu z nosa non stop. Kurcze... zawsze jak tu nie wchodzę to sobie myślę o czym chcę tu napsiać, a potem wchodzę i nic nie pamiętam... :/ Już wiem! Jedynki górne już są prawie! Widać dwie bardzo białe kropy pod dziąslami ,ale jeszczen nie stukają o łyżeczkę. I coś mi się wydaje, że prawa dolna dójka też idzie, bo jakieś twarde tam jest dziąsło i też jakby nabrało białego koloru... i jakby wybrzuszenie się tam zrobiło :) To na koniec powiem, że Julek pobił dziś swój rekord i dwa razy zrobił 4 kroczki. Niestety nie do mnie, bo do mnie tak szybko chce biec, że zrobi kroczek i się rzuca ;D wie, że go złapię ;D
  18. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Ropuszka widzisz, a ja dla własnej wygody sięwynisołam i wolę do niego wstawać i iść do innego pokoju i 10 razy w nocy niż spać w jednym pokoju ;) mamalina cieszę isę ,że z maluszkiem wszystko w porządku, oby tak dalej. Już niedługo poiwnnaś zaczynać trzeci trymestr :) To widze, że u nas żadnej ambitnej nie ma co by wstawała, jak się tylko dziecko obudzi ;) korzystajmy, bo potem samo będzie do nas przychodzić ;) My podobnie jak mamalina, bierzemy małego do łóżka, ale ja jestem lepsza - nie wstaje czasem i do 9. wstaje czasem dopiero, żeby Julka na pierwsza drzemkę położyć o tej 9 ;D do 9 to on się bawi u mnie w łóżku, albo koło łóżka, bo i u nas w pokoju ma kącik z zabawkami. evitka zazdroszczę dzieci w takim razie, że dają i dawały jak do tej pory Ci pospać. U nas się to powoli zmienia. Na przykład dzisiaj Julek obudził się tylko o 1.30 i potem o 7. Dla mnie to MEGA postęp przy i 6 pobudkach w nocy... A JA BYM CHCIAŁA JESZCZE ŻŁOŻYĆ WSZYSTKIM DZIECIOM, KTÓRE OSTATNIO SKOŃCZYLY 9 MIESIĘCY ŻYCZENIA Z TEJ OKAZJI ;) Ja pamiętam tylko niestety o Jasiu, Oskarku i Guciu, bo dzień przed Julkiem, no i o Michasi, że 10 :) To już tyle ich mamy, co w ciąży chodziłyśmy :) U nas z postępów to Julek się rozchulal z gadaniem. Mówi "bach" "bęc" (takie po swojemu oczywiście, ale bardzo podobne do tych słów), kilka razy ostatnio w gadaniu wyszło śmiesznie wyraźne "ide" i "jedzie" ;D No i "papa" z gestem "papa" jest teraz na topie jak nigdy. Jest też już częsciej pionowo. Puszcza sięcoraz częściej i coraz częściej próbuje iść, co mnie niesamowicie cieszy :) jestem tak pełna podziwu dla jego odwagi. Ale ostatnio zrobił taki numer, że się śmieję, jak sobie to przypominam. Teściowa miala jego skarpetki, on idąc przy sofie podszedł do niej, zabrał te skarpetki, odwrócił się do mnie i zrobił taki wielki okrzyk radości: "yyyyyyyyyyyy" z zapowietrzeniem się, zaczął szybko machać nózkami, żeby odtreptac do mnie szybko, jakby uciekając, a jego mina mówila: "mamo ukradlem! zwiewamy!" ;D Aha! I dzięki cierpliwości tesciowej Julek pokazuje "gdzie jest oczko" :) a jak mu się zapomni, a zadam to pytanie to bierze moją rękę do misia, żebym ja mu pokazała ;) Ja się pytałam wczesniej, ale nikt nie odpowiedzial. Czy Wasze dzieci też mają taką fascynację parami? Julek jak się bawi to wszystko musi mieć po dwa... Najlepsze zabawki to skarpetki, buciki, musi mieć dwa kółka, dwie nakrętki, dwie klamerki, wszystkiego po dwa.
  19. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Ropuszka Julek też "zjada" łóżeczko. Jest już obgryzione od dołu, teraz idzie góra, więc dla równowagi będzie obgryzione u góry, a ja się cały czas zastanawiam, jakim cudem dziewczynka od której odkupiliśmy to łóżeczko, go nie poobgryzała ;) Jesli chodzi o zasypianie i wstawanie to w sumie Was rozumiem skoro śpicie w tym samym pokoju, dlatego ja chciałam, żeby Julek byl sam, bo ja za nic nie mogłabym wtedy spać. Ale powiem Wam, że moja sąsiadka śpi w tym samym pokoju i rano jak się mały obudzi to ona stara się udawać, że go nie slyszy i że twardo śpi ;) Czasem mały da jej jeszcze z godzinę pospać, a ma już rok :) Ja już ze zmęczeniem jestem na takim etapie, że Julka rano,a czasem i w nocy, nie słyszę i to mąż mnie budzi, a rano wstaje ;) Dlatego jakoś się nie przejmuje tym, że się obudził, że wstaje, bo jestem zbyt niewyspana... Pisałam wczoraj na fb. U lekarza nic w sumie nie wyszło. Julcio jest zdrowy, a katar to prawdopodobnie ząbki, gardło jest jego następstwem, ale jest tylko lekko zaczerwienione. Wazy 8250 g, czyli przepisowe 300g na miesiąc mi przybiera :) Rozśmieszył panią doktor swoją ruchliwością i nie wytrzymała, zaczęła sięśiać, kiedy chciała go osłuchać, on nie chciał usiąść to na stojąco chcialam, to przebierał caly czas nogami bez opamietanie i z zainteresowaniem, bo podwijał papier na stole ;) No przysięgam co za wiercipięta z niego! minuty spokojnie nie usiądzie. Ale była w poczekalni przed nami kobieta z czwórką dzieci. Dwójka większa i bliźniaki malutkie. Te biedne maleństwa miały taki kaszel i ledwo oddychały, że ja błam przerażona! Miały nie więcej jak 5 miesięcy, ale malusie były bardzo. Starsza siostra cierpliwie opiekowała się jednym, a miała może z 10 lat... Podziwiam tę kobietę, że tak sama, bez pomocy drugiej osoby się wybrała do przychodni, niestety, skończyło się chyba szpitalem, bo czekali na karetkę. I tak sobie pomyśląlam - to tak moja mama z nami wyglądała, jak byliśmy mali. Trochę się miała, bo cała ta czwórka była chora. No i na koniec Julek co jakiś czas zmienia swoje ulubione głoski, bylo mama, baba, bejbi, bejbe a wczoraj bach i "iiiiiiiiiiiii", "ej" i "je" ;)
  20. Nie wiem, jaki wpływ ma hałas w dłuższej perspektywie, ale mi przeszło przez myśl po przeczytaniu tego posta, że mały jest pewnie zmęczony bardzo wieczorem tym hałasem i stąd płacz. Hałas też męczy dzieci. Macie pecha z tymi budowami i szczerze współczuję :(
  21. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Ja nie wiem, czemu sie martwicie, ze Wasze dzieci wstaja w lozeczku. Ja robie tak jak Wiktorio, a raczej moj maz ;) wstaje rano do malego, wrzuca mu zabawki do lozeczka i idzie pod prysznic. Wiecorem jak usypia tez wedruje po tym lozeczku i wstaje nozki, ale kto powiedzial, ze dziecko zasnie pd razu, jak sie je wlozeczku polozy? ;) Wczoraj wlozylam Julka do spania, marudzil, chodzil po tym lozeczku, pojekiwal, ale nie plakal, wreszcie cisza... Wchodz, zeby go przykryc, a ten glowa w druga strone i spi na koldrze z pupa wysoko zadarta ;) przykrylam go kocykiem i spal tak, jak sie polozyl ;)
  22. Proszę - znalazłam taki artykuł właśnie: Astma w ciąży
  23. Ja już dobrze niapamiętam, jak to było z tymi lekami. Na bieżąco byłam, jak byłam w ciąży, ale to było jakośtak, że są one podzielone na różne grupy i te z jednej z tych grup można brać. Potrzebny jednak jest dobry alergolog. Mój ginekolog siedo mojej alergii i problemów z oddychaniem nie wtrącał, bo to nie była jego działka ;P a moja alergolog poratowała mnie wziewnym - i tyle moglam brać. Brałam bodajże Alvesco, ale dobrze już nie pamiętam. Urodziłam zdrowego, bystrego, silnego chłopczyka - wszystko z nim w porządku, a lek biorę dalej, cały czas karmiąc piersią.
  24. Ja zastosowałam zdroworozsądkowo :) ale ta metoda się sprawdza tylko, jesli dziecku nic nie dolega. Julek mój zasypia sam, nawet czasem sam siędopomina odłożenia do łóżeczka, kiedy ja chcę go jeszcze poprzytulać ;) ale tylko, kiedy jest spokojny... Za to moja koleżanka stosuje ten plan Tracy Hogg to znacz, nie wiem czy dobrze pamietam, spanie-jedzenie-zabawa i u niej się sprawdza u dwójki dzieci. Ważne też jest i o tym ona pisze, żeby klaść dziecko, kiedy daje pierwsze oznaki zmęczenia. I tu się zgodze, bo jesli położę Julka za późno to on jest już marudny ze zmęczenia i kończy się tak, jak u Ciebie.
  25. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Dałam sobie spokój z fridą, bo JUlek rzadko miewa katar, a teraz żaluję :/ Nikitaka ja Ci napisałam już na fb. Męczę Julka po kąpieli dopóki sam nie przyjdzie do mnie, bo nie wiem jak Wasze dzieci, ale Julek zawsze się na mnie wspina, jak chce mi coś przekazać, np. że ma kupkę, lub żeby położyć go spać. Tak więc czekam tego momentu, kiedy do mnie przyjdzie, a on wtedy się bawi w pokoiku przy nas i przy przyciemnionym świetle. Miałam się Was już tyle razy pytać: czy Wasze dzieci też sie tak lubują w parach rzeczy? Julek może się bawić długi czas parą skarpetek, parą butów, dwoma miskami, dwoma kółkami, dwoma piłeczkami... to jest jak obsesja z tą dwójką ;) Fajnie raczkuje jak ma coś w rączkach. W jednej ręce ma jedną zabawkę, w drugiej drugą, opiera się na nich i sunąć rączkami, nie odrywając ich, idzie. Wygląda to jakby na tych zabawkach jechał rączkami ;) a nózki idą normalnie :]
×
×
  • Dodaj nową pozycję...