Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. Zależy od szkoły. Jeśli są małe grupy i dobry nauczyciel, a liczba godzin wystarczająca to szkołą wystarczy, ale teraz słyszę, że często klasy nie są dzielone na grupy, a choćby nauczyciel stanął na rzęsach to nie da się 30 osób czy nawet 20 na raz nauczyć języka... No ale przede wszystkim dziecko musi chcieć, bo zmuszane dziecko się nie nauczy. Ja sięuczyłam bite 9 lat niemieckiego w szkole w grupach 15-osobowych, ale miałam najpierw często zmienianych nauczycieli, a potem bardzo kiepską i po 9 latach potrafię się jedynie przedstawić. Angielskiego chciałam się nauczyć i całe życie uczyłam się po szkole dodatkowo, plus dużo sama pracowałam w domu i wyjechałam do Wielkiej Brytanii, gdzie też chodziłam na kurs i ten język opanowałam. Jeśli myślicie o zapisaniu dziecka na kurs to sprawdzajcie ile osób jest w grupach, poszukajcie opinii o nauczycielu. Lekcje indywidualne też są ok, ale z mojego doświadczenia nauczyciela języka wynika, że optymalne grupy są 2-6 osobowe :) Może i dlatego, że i ja się wtedy najlepiej czułam, bo mogłam dopilnować, aby każdy wszystko rozumiał na 100% :)
  2. Julek skończył niedawno rok i dalej nie jest ochrzczony. Długo sięzastanawiałam, czy go wogóle chrzcić, do tego nasz potencjalny chrzestny musiał najpierw zrobić bierzmowanie ;) Dlatego prawdopodobnie zorganizujemy coś w wakacje lub najpóźniej we wrześniu, czyli jak Julek będzie miał około 15 miesięcy.
  3. Mari

    Picie z kubeczka

    Nie wiem jakich kubków próbowałaś, my mamy taki: https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&docid=YQSgMTasZF2SxM&tbnid=25yKcJhOQziLmM:&ved=0CAUQjRw&url=http%3A%2F%2Fallegro.pl%2Fkubek-lovi-360-250ml-kubek-active-350ml-gratis-i3145161376.html&ei=xhXAUYbyFMSKswaJnoHwDg&bvm=bv.47883778,d.Yms&psig=AFQjCNHLCdX7ACSnJBbPLTKiGccfXSn66Q&ust=1371629376028902 i taki: http://bejbi.eu/sklep/images/Lovi%20-%2021-861%20+%2021-871%20-%20kubki%20niekapki%20-%20600.jpg A moje również roczne dziecko najchętniej i tak pije z butelki takiej zwykłej zakręcanej zakrętką ;) albo ze szklanki. Spróbuj też łyżeczką, może tak się uda?
  4. Margeritka moja córka ma 2 lata i zawsze ją biorę na ręce, jak płacze, bo sama do mnie te ręce wyciąga i chce po porstu się przytulić, No to ja mam tak samo z moim synkiem, ale nie zawsze mam siłę go wziąć na ręce :( No i ma roczek, więc i do dźwigania mniej - może dobił już do 9kg, ale mi kręgosłup ostatnio wysiada i uczę go do przytulania się, nie u mnie na rękach, ale też jak on stoi na ziemi. Buntuje się, ale wreszcie się poprzytula i przechodzi. Zofia Nie jesteś ani trochę złą matką. Też mam roczne dziecko i potrafi płaczem wymuszać i próbować wiele osiągnąć. Buntuje mi się czasem strasznie, więc jeśli widzę, że nic mu się nie dzieje to pozwalam mu wyładować te emocje, ale jestem obok. Też nie zawsze mogłam go wziąć na ręce, kiedy tego potrzebował, ale wtedy do niego mówię, żeby więdział, że jestem. Nie miej wyrzutów sumienia o ile dbasz o swojego synka i nie olewasz jego uczuć :)
  5. Frojdel Mari karmie piersią, ale jestem na diecie lekkostrawnej, niczego nie jem co mogło by zaszkodzić maluszkowi czy wywołać kolki bądź alergię (taka samą dietę miałam przy pierwszym synu - polecam). Dzisiaj była położna środowiskowa i powiedziałaz że jeżeli to sie zdarzyło raz tzn że po po prostu był to przypadek, normalna reakcja na podkurczanie nóżek i prężenie się w czasie robienia kupki niczym mamy sie nie martwić zdarza sie, jeżeli byłoby to notoryczne to wtedy trzeba skonsultować z lekarzem ( w czwartek mamy pierwsza wizytę, wiec zobaczymy co i jak) To oby to było tylko jednorazowo. Powodzenia Mamusie w tych pierwszych miesiącach :)
  6. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    mamamajki nie wiem, czy tu jeszcze zaglądasz, ale chciałam życzyć wszystkiego najlepszego dla Gucia z okazji roczku!!!!! :)
  7. mamalina GRATULUJĘ!!!!! Ty to masz szybkie porody aż pozazdrościć:) Jak Lilianka reaguje na braciszka? Oj podziwiam Cię, ja sobie nie wyobrażam teraz urodzićdziecka, kiedy Julcio ma roczek :) Trzymam kciuki za Was Frojdel Podczytałam Was troszkę i widziałam, że pisałaś, że Twojemu dzieciaczkowi się ulewa strasznie. Nie doczytałam, czy karmisz piersią. Julkowi mojemu tak się alergia objawiała, jak zjadłam cytrusy, na które okazalo się, że miał alergię. Dokładnie aż przez nos mu szło :( oj najadłam się strachu kilka razy, bo dwa razy mu siętak odbiło już, jak leżał w łóżeczku. Możesz podpytać pediatry przy okazji, czy może to być u Was objaw alergii.
  8. zniewolona AnulaBw ja do karmienia to jeszcze nie mam praktyki ale z tego co czytalam to nie jesc ciezkostrawnego, smazonego, cytrusow. Moja znajoma ktora karmi jadla prawie samego kurczaka gotowanego z marchewka i chuda wedline ale mi sie nie wydaje zeby to bylo dobre rozwiazanie, powinno sie powoli chyba probowac cos do diety wnosic i patrzec na reakcje dziecka. Czasem moze taka dieta i jest koniecznością, ale nie można siędać zwariować. Dziecko strasznie dużo wysysa z mam z jej mlekiem, więc dbajcie o siebie też dziewczyny, o to żeby dostarczać sobie dużo energii, witamin i wszystkiego czego potrzeba, bo nie jest to w ogóle łatwe. Dobra to ja tu sobie będę codziennie zaglądać oczekująć kolejnych wiadomości o kolejnej czerwcowej dzidzi po tej stronie :)
  9. Podczytuję Was i wspominam, jak to było rok temu :) ehhh... tu już roczek szykuję, a wspomnienia mam tak żywe sprzed roku! Trzymam za Was kciuki mocno, bo pamiętam, jak ja się bałam, ale chyba najbardziej przez tą niewiadomą, czego się spodziewać. AnulaBW generalnie przez całe karmienie trzeba podobnych rzeczy unikać. I ja tak od roku prawie nie jem cieżkostrawnych rzeczy (ale ich nigdy nie jadałam ;P), wzdymajacych, uważaj początkowo na smażone, ale to się do ciężkostrawnych wlicza. Też bez szlaeństw z nabiałem, cytrusami, orzechami, czekoladą, truskawkami, owocami morza i co tam jeszcze moze uczulać. Te rzeczy wprowadzaj powoli i obserwuj, jak dziecko reaguje, bo może będzie na to obojętne. Ja na przykład od początku bez ograniczeń i strachu mogłam sięzajadać truskawkami i czekoladą, ale cytrusów i owoców morza do tej pory unikam. Nabiału nie jadłam do do około 3mż Julcia, bo miał przez niego gazy straszne i był przez to niespokojny. Powodzenia i wytrwałości w karmieniu piersią :) Przyda się ;)
  10. Julek ma prawie rok i od dłuższego czasu w sumie śpi podobnie. Wcześniej miał 3 drzemki krótsze, teraz zamienił je na dwie długie. W nocy chodzi spać o 20.30-21 i wstaje 6-6.30 choć i 5.30 się zdarzy. W dzień ma drzemkę około 10 około 2 godziny, a potem około 15 również 1,5-2 godziny. Jak wcześnie wstanie to wszystko mu się na wcześniej przesuwa i wtedy ma jeszcze drzemkę o 18 i się budzi o 19.30 nawet ;) ale wtedy i tak o 20.30 jest senny.
  11. Ja myślę, że tu własnie o temperament chodzi i charakter. Mój Julek od początku był "hop siup do przodu" ;) jako noworodek miał dziwnie długie okresy czuwania, a ja się dziwiłam, że jak to, przecież mówiono mi, że dziecko początkowo nie czuwa. Zaczął raczkować na tydzień przed skończeniem 7 miesięcy, raptem może 2 tygodnie po tym, jak się nauczył siedzieć stabilnie... nawet nie. Zaraz potem nagle zaczął się podnosić do stania, sam siadać i niespodziewanie tydzień przed 9. miesiącem zrobił pierwsze kroczki i tak sobie ćwiczył tych kilka kroczków przez miesiąc równy, bo na tydzień przed 10. miesiącem się puścił i zaczął biegać. Mniej lub bardziej się chwiejąc, ale biegał. Mam porównanie 3 miesiące starszego sąsiada, który później od Julka zaczął chodzić, ale się z sąsiadką smiejemy, że znowu Jaś jest ostrożny i on każdy etap musi przećwiczyć na 1000%, w przeciwieństwie do mojego małego wariata ;)
  12. Trzymam kciuki :) Z tego co ja wiem to dla utrzymania laktacji najważniejsze są karmienia nocne. Dla uspokojenia mogę Ci powiedzieć, że Julkowi swojemu własnie ograniczam karmienie, żeby docelowo karmić tylko wieczorem, nocą i rano, a potem całkiem odstawić i w tej chwili karmię go rano o 7 a potem dopiero o 15-16 i z moją laktacją jest jak najbardziej wszystko ok :) Produkcja mleka dostosowała się do sytuacji, a odciągać pewnie będziesz musiała początkowo dla swojego komfortu i żeby nie nabawić się zapalenia.
  13. Ile razy dziennie pół roczne dziecko powinno jeść mleczny posilek? A kaszki na mm nie chce zjeść? Jeśli Ci się rzeczywiście uda w ten sposób utrzymac karmienie piersią to super :)
  14. Odkąd Julkowi wyrosły zęby bolą mnie brodawki i wcale mnie nie grzyie. Zdarzyło się może ze dwa razy, kiedy mnie przypadkiem ugryzł. Mi się wydaje, że po prostu zahacza ząbkami jak ssie.
  15. Ulla hej dziewczyny ja dzisiaj po wizycie i o dziwo mam już termin i skierowanie na cc - będę rodziła w tym terminie co sobie wybrałam - 13.06.2013 - nie ukrywam że się wzruszyłam że to już niedługo Powodzenia :) to będzie równy rok po narodzinach mojego synka, dlatego bardzo trzymam kciuki :)
  16. Uzywam do tej pory, ale myśle, że po roczku spróbuję zwykłego.
  17. Mój też nie chciał i do tej pory nie akceptuje mm ani butelki. Spróbuj podawania łyżeczką samego mm lub z kaszką. Pamiętaj, że kaszka to też mleko :) może jeśli nie będzie chciał łyżeczką zwykłego mleka to zechce troszkezagęszczoną kaszką? Radziłaś siępediatry, jak to rozplanować?
  18. On ma 6 miesięcy. Ma już jakieś ząbki? W tym wieku najczęściej wychodzą pierwsze ząbki, a to co pisze to wypisz wymaluj objawy ząbkowania. Butelki nie chce pewnie dlatego, że go dziąsła bolą. Gdyby ssał pierś pewnie też by mniej chętnie ssał. Często tak jest przy ząbkowaniu. Moje dziecko do tej pory co ząbek odmawia jedzenie czegokowiek, nawet piersi tak chętnie wtedy nie ssie. Smoczek maltretuje, bo traktuje go teraz jako gryzak. Budzi się z płaczem, bo go boli. Ja bym Ci radziła za kilka dni po prostu popukać dziąsełka, czy nie ma niespodzianki
  19. Ulla ja nie mówię o atakach tutaj, nie o to mi chodziło ;) Mi chodziło o codzienne życie w realu ;) Miałam wrażenie, że i teściowa krytycznie podchodziła do tego, choć ona nie chce sięwtrącać, ale widziąłam, jak dyskretnie Julkowi piąstkę wyciągała ;) Moja mama wiecznie mu smoczka wpychala itp. sytuacje. Nic złego mu się nie stało. I moje zdanie jest takie, że tak samo często jak zobaczymy 6-latkę z kciukiem, tak samo często zdarza się duże dziecko ze smoczkiem i z tego powodu nie można mówić, że kciuk jest be. Ja na pewno drugiemu też nie zabronię ssać kciuka, bo dla mnie to naturalny proces i nie rozumiem, czemu mam ingerować.
  20. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Często o Tobie myślę ostatnio mamalina, próbuję sobie wyobrazić, jakby to bylo gdybym to ja była teraz pod koniec drugiej ciąży. Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie i żebyście łatwo sobie dali radę z dójką. Mam nadzieję, że się odezwiesz do nas, jak tylko urodzisz, bo ja będę czekać na wieści. Julcio też waży 8,5 kg :) i to w zaokrągleniu trochę do góry ;) ale lepiej dla nas, bo możemy dalej ich z przyjemnością dźwigać i wcale nie ciążą tak bardzo ;)
  21. Dzina Mari czyli według tego co napisałaś mój Maksio ssie paluszki jako oznaka stresu na zmianę piersi na butelkę? Napisałam dłuuuuugiego posta i go nie widzę.... :( Ja tylko piszę, że mam dość piętnowania ssania kciuka, bo póki co z mojego doświadczenia mogę powiedziec, że nijak nie szkodzi, a wręcz wg mnie jest lepsze od ssania smoczka, którego wpychają rodzice, a nie dziecko same sobie ssie, kiedy tego potrzebuje. Nie podoba mi się, że byłam krytykowana za to, że dziecku pozwalam ssać kciuka. Choć z drugiej strony położna i pediatra nie miały wcale nic przeciwko i uważały wlasnie to co pisze, że w ten sposób dziecko samo sobie radzi ze stresem. Ja wolę, żeby ssało sobie samo, kiedy tego potrzebuje niż wtykać mu smoczka. Moim zdanie rodzice nadużywają smoczków wciskając je tym biednym dzieciom, jak tylko zakwilą. Nie widzę niczego złego w ssaniu kciuka, bo wszystkie argumenty przeciwko niemu nijak się majądo mojej praktyki. Ja jestem jedyną osobą jakąznam, która ssała dłuzej niż rok kciuka, ale i tak zębów nie mam krzywych, wad wymowy, czy zgryzu również nie mam. Powiedzcie mi co jest takiego złego w tym naturalnym odruchu ssania kciuka, który ćwiczymy jeszcze w życiu płodowym? Dzina moze rzeczywiście jest to reakcja na odstawienie od piersi? bo jakby nie patrzeć, jest to stresujące i ważne bardzo wydarzenie w życiu dziecka. A może po prostu mu ząbki idą?
  22. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    No to zazdroszczę 20 miesięcy, bo ja plamienia pierwsze jakieś miałam na Wszystkich Świętych, a pierwszy normalny okres w lutym chyba. A przecież, jak ja intensywnie karmiłam! I karmię dalej zresztą! Julek po miesiącu przybrał wreszcie na wadze cale 220g i waży teraz 8,5 kg :) Biorąc pod uwagę, że miesiąc zaczęliśmy jelitówką to jest to całkiem niezły wynik! Ciekawa jestem co tam u evitki, mamymajki i jak się ma mamalina, bo zabliża jej się przecież termin porodu drugiej dzidzi :)
  23. laura695 Witajcie, ja miałam taki problem z córką i mimo artykułów które mówią że to normalne, uważam, ze trzeba dać dziecku coś innego do gryzienia/ssania i wyciągać paluszki- ponieważ może się to przeobrazić w nawyk ssania kciuka, który jest bardzo trudny do wyeliminowania. Bzdura. Uważam, że tak samo są dzieci, które mają problem z pożegnaniem smoczka, jak i z pożegnaniem kciukia, ale według mnie łatwiej jest z kciukiem, bo dziecko ssie go tylko wtedy, kiedy potrzebuje tego, a nie wtedy, kiedy mu rodzic do buzi wkłada, a wkłada się za często, jak tylko zakwili np. Julek ssał kciuka odkąd miał 2,5 miesiąca. Zasypiał z nim przez jakiś czas i przestal sam ssać z dnia na dzień, jak miał 6-7 miesięcy. Kiedy tylko mu wyszły pierwsze zęby. Nauczył się sam sobie radzić ze stresowymi sytuacjami w ten sposób i teraz mając 11 miesięcy już niczego do ssania nie potrzebuje, żeby się uspokoić. Nie wiem czemu tak się reaguje na ssanie kciuka. Wszystkie dzieci moich obydwu sióstr (w sumie 5) nie brały smoczka, za to ssały kciuka i one pozwalały i wszystkie do roku przestaly same. A jak często widzi się np. 2-letnie dziecko ze smoczkiem, a jak często ssące kciuka? To pierwsze często, a tego drugiego nigdy nie widziałam. Jest to naturalne, że się ssie paluszki, czy piąstkę. Dzieci to robią już w brzuchu u mamy.
  24. U mnie to był standard, że kupy nie było 7-10 dni. Jednocześnie Julek zachowywał się normalnie, nie był niespokojny, a kupki, jak były, a były wieeeeeeeelkie ;) to były zdrowe.
  25. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Ledwo znalazłam nasz temat. Nie wiem czemu przenieśli nas do maluchów... Mi się nie chce tu zaglądać szczerze mowiąc, bo po zmianach ma mwrażenie, że panuje tu straszny bałagan i trudno cokolwiek znaleźć. Do tego zawsze mnie wylogowuje i nie chce zapisać mojego loginu i hasła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...