-
Postów
8 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marzen@
-
Ile wody badz herbatki powinno pic malenstwo 3 miesieczne
marzen@ odpowiedział(a) na magda31 temat w Noworodki i niemowlaki
A jak karmisz? Jeśli piersią to się nie poi, bo to może zaburzyć laktację (szczególnie słodkie herbatki w granulkach, które dają na jakiś czas uczucie sytości, o wodzie z glukozą nie wspominając ). Jeśli mm to mniej więcej tak, jak Joasia pisze. Podawaj dziecku najlepiej wodę (gotuj ok 5 min), ewentualnie herbatki, ale zaparzane, nie granulowane (są np. w aptekach koperkowe, hipp i babydream też mają dla maluchów zaparzane) -
Asiek mamusia by sobie poradziła, bo dawniej jednorazówek nie było tylko tetra i ceratka Ale zestaw: otulacz plus pielucha składana nawet mój mąż opanował szybko, więc nie jest to raczej trudne :) Gorzej przy uciekającym maluchu. Wiosną planuję zakup majtek treningowych, będzie łatwiej
-
A ja się pochwalę. Byłam dziś na zakupach, kupiłam sobie sukienkę I oczywiście sporo ciuszków dla Zu, he he. A pojechałam, żeby kupić krzesełko dla chrześniaka mojego męża, eh...
-
Margeritka pocieszę się, że lęk separacyjny w końcu przejdzie. U nas jest o nieb lepiej. Apogeum było w trakcie świąt Bożego Narodzenia. Ale ideału jeszcze nie ma Karolina fajnie, że Adaś z nianią się dogaduje, przynajmniej się nie martwisz. Zuzia próbuje wstawać, w ogóle nie raczkuje, ale przemieszcza się głównie na pupie, albo przeturla się tam gdzie chce. Takie małe tornado :)
-
Curry laktacja dostosowuje się do potrzeb. Mleko wytwarzane jest w trakcie ssanie, cyce to nie magazyn, tylko fabryka :) Lila je więcej stałych, więc mniej ssie w tym czasie, piersi nie dostają sygnału, żeby produkować o tej porze, więc jest mleka mniej. Jeśli na przykład zawsze rano i wieczorem będziesz karmić piersią to o tych porach mleka nie braknie. Jeśli masz np. jeszcze karmienie w południe - cyce i do tego się dopasują. U mnie jest tak, że jak Zu je ładnie stałe przez kilka dni, to cyce się dostosowują i nie przepełniaja mi się w dzień. Gorzej jak przestanie jeść i chce głównie cyca. To znaczy mleko będzie, będzie musiała tylko dłużej pracować, żeby się najeść. Za to później, wtedy kiedy znów przeprasza się z obiadkami i innymi i cycka nie chce to ja mam przez jakieś dwa dni piersi przepełnione. Później się wszystko stabilizuje. I tak do następnego łyżeczkowstrętu Mam nadzieję, że nie nakręciłam za bardzo i wiesz o co mi chodziło. Nie martw się, mleka nie braknie. Ważne, żeby stałe podawać mniej więcej o stałych porach, a cyce się dostosują :)
-
Kociaki i dzieci
marzen@ odpowiedział(a) na Małgosia temat w Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta
Eh, to fajnie macie na tej Islandii. W Pl to ludzie albo koty kochają albo ich nie lubią, bo wierzą w jakieś zabobony Same skrajności Margeritka one się razem świetnie dogadują. Często razem śpią i kiedy Zu się obudzi, to "głaszcze" kota. Wszystko jest dobrze, dopóki ja nie przyjdę, wtedy kot płacze, że mu się krzywda dzieje i żeby ratować -
Ulla dobrze zrobiłaś, że zostałaś w domu. Zdrowie najważniejsze. Trzeba się porządnie wyleczyć, bo chodząc do pracy to nigdy nie wyjdziesz z tych choróbsk. A na zatoki dobrze lampy robią. Pomęcz trochę rodzinnego jak ci będą dokuczać, niech da skierowanie. July fajnie, że Majeczka już lepiej. Zuzia dziś fantastycznie spała. Mąż się obudził, a ona odwrócona w jego stronę, siedzi i głową "gwoździa przybiła" na jego ramieniu. Żałuję, że mnie nie obudził i tego nie widziałam
-
Margeritka, Olga myślę, że warto podpytać Ewy z Pieluszkarni, tu na forum. A poza tym, to metoda prób i błędów, bo każdemu pasuje co innego, na dodatek dzieci rosną i to co sprawdza się przy miesięczniaku niekoniecznie sprawdzi się przy roczniaku. Na pewno warto zaopatrzyć się w otulacze, bo do nich można pchać właściwie wszystko. Na wyjścia kieszonki albo aio. Coś do otulaczy czyli prefoldy, albo pieluszki składane. Na początek nie kupujcie zbyt wiele, popróbujecie, zobaczycie co wam odpowiada i dokupicie więcej. Jeśli chodzi o konkretne marki i modele pieluch to dużo zależy od wagi dziecka. Ja jestem zadowolona z Flipów i kieszonek BumGenius (ten sam producent) bo są duże i rozmiar os starczy na długo. Przy starszych dzieciaczkach to nie wiem czy warto brać os (bo one są zazwyczaj od 3,5 kg do 12-16 zaleznie od firmy) czy jednak rozmiarowe, dopasowane do aktualnej wagi dziecka (tym bardziej, że im starsze dziecko tym wolniej rośnie, a przybiera mało bo zaczyna raczkować, biegać itd, więc tak szybko nie wyrośnie z rozmiaru)
-
Moja właśnie zabieranie ma gdzieś, bo jak chce to mnie w cokolwiek innego upierniczy Masz rację IWA, zależy pewnie od stopnia cyckoholizmu :) Hania to "mistrz świata", Zuza tylko "mistrz"
-
Margeritka Oli ida zęby i pewnie ją swędzą dziąsła, dlatego podgryza. Curry moja miała zadatki na gryzienie nim jej zęby wyrosły :) A ostatnio wypróbowała dwa nowe ząbki i mnie w ramię ucięła
-
Oman
-
Witaj mila Gratuluję maluszka w brzuszku :) Zapraszam do częstego pisania :)
-
A jak stale ktoś jest to nie ma problemu. Wykąpie się, zmyje naczynia to trochę tej wody spuści :) Chyba, że są już jakieś inne rozwiązania tego problemu
-
IWA wrzuć fotę, kiedy skończysz. Na pewno się uda, jak nie za pierwszym razem to za następnym
-
AgO fajna sprawa te kolektory, siostra ma. Jest tylko problem jak wyjeżdżają na urlop, bo ktoś musi przyjechać od czasu do czasu wodę spuścić, żeby się nie "zagotowała" i nie rozsadziło instalacji. A dalej UE dofinansowuje montaż kolektorów?
-
Moja czasem podgryzała z nudów, kiedy się już najadła. A teraz nie gryzie :) Mam nadzieję, że to się nie zmieni.
-
Aneta KościołekSpulchniacze obecne w kinder kanapce są podobne do tych, zawartych w proszku do pieczenia.Ponadto wiele tego typu substancji używanych jest do produkcji codziennie spożywanego pieczywa i tu zaczyna się wielki problem, bo go spozywamy na codzień i to w dużych ilosciach. Ilu rodziców wypieka pieczywo we własnym domu? Kupując pieczywo w piekarni nie ma pewności, że tego typu spulchniacze nie zostały dodane. Skoro tyle jest tego w pieczywie to po co dorzucać jeszcze w deserku? Czy do wypiekanego w domu ciasta dodaje Pani sztuczne aromaty? Cóż z tego, że kinder-kanapka zawiera wapń, skoro jego wchłanianie jest ograniczane przez dodawany do tejże kanapki difosforan disodowy, przy okazji mogący uszkadzać nerki? Dodaje go Pani do ciast domowych? Kinder-kanapka, jeśli się jej już czepiamy, zawiera również wodorowęglan sodu, popularnie nazywany sodą oczyszczoną i ja zwykle tego spulchniacza używam, jeśli w ogóle. Kupując pieczywo w piekarni czyta się etykiety. O ile dobrze się orientuję, w Polsce istnieje obowiązek podawania składu m.in. na produktach spożywczych, nieprawdaż? Co do parówek, to znam firmy, które produkują parówki dużo lepszej jakości niż powszechnie podawane dzieciom wędliny (polędwica, szynka) drobiowe, które zazwyczaj zawierają 30 - 50% mięsa i kosztują od 10 -20zł za kg. Natomiast za dobrej jakości parówki, które zawierają od 70 -90% mięsa płaci się od 20zł w zwyż za kilogram. Wędliny za 20 zł/kg nie można nazwać wędliną. Względnie dobre wędliny zaczynają się od 30-35 zł/kg. Nie wiem, kto podaje swoim dzieciom wyroby wędlinopodobne za 10 zł/kg, ja nie. A Pani swoje dzieci karmi "wędliną" za 20 zł/kg? Czy na II śniadanie podaje im zwykle kinder-kanapki? Czy raczej tylko sporadycznie. Tylko szczerze proszę. W społeczeństwie istnieje przekonanie, że dzieciom, kobietom w ciązy cięrpiącym na anemię należy podawać wątróbkę. Natomiast jest to mięso najbardziej toksyczne i w trosce o dzieci nie wolno go podawać, a osoby dorosłe mogą spozywać ją nie częsciej niż 1 raz w miesiącu. Ile osób o tym wie? Bardzo mało. Może warto rozpowszechnić tę informację? W społeczeństwie panuje też wiele innych przekonań, mitów i zabobonów, my tu rozmawiamy o faktach. Tak mi się przynajmniej wydawało... Tak więc nie wolno posługiwać się sterotypami, trzeba się wczytać, przeanalizować wiele informacji a dopiero potem wyciągać wnioski. To nie ja posługuję się stereotypami, mówiącymi, że matkom nie chce się gotować bo łatwiej wyciągnąć paczkę chipsów. Myślę też, że wiele matek poczułoby się takim twierdzeniem urażonych. Napiszę jeszcze raz. Nie widzę nic złego w podaniu kilkuletniemu dziecku od czasu do czasu jakiegoś "sklepowego" smakołyku, nie uchronimy go przed światem. Jednak niezmiernie dziwi mnie fakt polecania takich produktów przez eksperta w dziale o zdrowym żywieniu dzieci jako codziennej przekąski.
-
jadzikWidocznie wielu rodziców zdecydowała się na wielo i rząd to odczuł, więc zdecydowali się na taki ruch, zęby sobie jakoś to zrekompensować... Masz rację, w tym szaleństwie jest metoda Jeśli rodzice będą teraz kupować jednorazówki to zarobi producent, zwiększony popyt spowoduje wzrost zatrudnienia w sektorze produkującym pieluchy jednorazowe, co za tym idzie, będzie więcej osób chętnych wydawać pieniądze i gospodarka sama się nakręca Proponuję też zakazać używania butelek zwrotnych, zamknąć ciucholandy, zlikwidować wszystkie przedsiębiorstwa trudniące się recyklingiem. Niech rządzi produkcja i konsumpcja Ulla, Marzena- co śmieszne ona byłą z siebie zadowolona, że zaoszczędziła pampersa Wczorajsza podpaska, niezłe, hihi... Twoja ciotka nie wpisuje się w mój model rozkręcenia gospodarki, eh...
-
Ulla a może lekarz nie leczy cię na to co trzeba i dlatego to sie tak ciągnie? Może warto zrobić jakieś bardziej szczegółowe badania?
-
Probiotyk można podawać jak zauważymy, że coś jest nie tak z brzuszkiem maluszka, na przykład kupka jest niefajna
-
mamalucy jestem przekonana, że jest wiele mam, które starają się w miarę rozsądnie karmić swoje dzieci. Wiele osób daje różne niezbyt fajne rzeczy dzieciom po prostu z nieświadomości, w dobrej wierze, bo się nasłucha, że to czy tamto ma tyleeee wapnia, a tyylee żelaza... z tym, że jeszcze tyyleee "E" :)
-
Bo na opryszczkę w ciąży nic nie ma niestety :( W Pl też. Mi zrobiła się właśnie od kataru w ciąży i nie bardzo mogli cokolwiek w aptece polecić. Dali mi w końcu jakąś maść ziołową, ale nie bardzo działała. I posmarowałam pastą do zębów :) Wysuszyło i zagoiło się :)
-
Jak zwykle nasz "wspaniały" rząd się popisał :(
-
do poczytania, eh... Wyższy vat na wielo