Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. 17kwietnia jak Magda pisze, to hormony. Mężowi powiedz, żeby się w cierpliwość uzbroił, bo to niezależne od ciebie.
  2. marzen@

    X-Faktor - oglądacie

    Ja lubię czasem pooglądać kwalifikacje do takich programów, różne freaki się pojawiają, można się pośmiać. A występ twojej kuzynki widziałam, bardzo oryginalny i ma dziewczyna "kawał" głosu. Gratuluję.
  3. W pierwszej ciąży 13-14kg, a teraz aż strach na wagę stawać, jakieś 18 kg. Dobrze, że mi baterie w wadze padły, hi hi. Agus stres nie jest wskazany, ale co się stało to się nie odstanie, nie zamartwiaj się, bo to nie ma sensu. A dzieci są różne i to niekoniecznie zależy od tego czy mama była nerwowa w ciąży czy nie. jak się synek urodzi i będzie czuł przy sobie spokojna i szczęśliwą mamę to on też będzie zadowolony :)
  4. Raz, ze samochodów więcej, dwa, że szybciej jeżdżą. Moim zdaniem, to, ze dawniej na tylne siedzenie "malucha" upychało się dzieci ile wlazło, nie znaczy, że to było dobre. Też ludzie ginęli na drogach.
  5. Sto lat dla Emilki :)) Ja myślę, że z pampersów czy mleka to się rodzice cieszą, a nie dziecko. Pewnie, że są potrzebna, ale fajnie by było, żeby oprócz tego było coś dla dziecka. I nie musi być to zabawka. Może karnet na basen dla maluchów czy jakieś zajęcia muzyczne. Miejsca w domu nie zagraca, a dziecku sprawi frajdę.
  6. To chyba od dziecka zależy, mojej przeszło gdzieś w okolicach 18 m-cy. Najgorsze było jak piasek z piaskownicy pakowała do buzi, skosztowała też karmy kota, ale jej nie posmakowało ;P i własnych butów. A poza tym klasyka: telefony, piloty, zabawki
  7. j_kaminska czyli też zauważyłaś? Ja tylko mam nadzieję, że te luźne pasy tak do zdjęcia założone, a na co dzień jednak dokładniej zapinają. Moi rodzice długo uważali mnie za przewrażliwiona w tym względzie, ale kropla drąży skałę i teraz sami zaczynają np. siostrze zwracać uwagę, żeby dokładniej pasy zapinała.
  8. marzen@

    Slow TV

    oj, Marg, trudno określić, bo to od mentalności zależy, a nie od wieku. Naprzeciwko moich rodziców mieszkają ludzie co ich też wszystko interesuje. Kiedyś odbierałam ze szkoły moją młodszą siostrę i córkę własnie tych sąsiadów, bo razem chodziły. I moja sis mnie pyta, o której rano wyjechałam, bo mnie nie widziała kiedy szła do szkoły. Ja na to, ze w sumie nie pamietam, a córka sąsiadów "O 7,30. Widziałam Panią i sobie zapisałam w notesie". Szczęka mi opadła,. To dopiero przeszkolenie do inwigilacji od najmłodszych lat. Że ich wszystko interesuje to wiedziałam, ale, że notują??? Marg, pewnie twoja sąsiadka też ma zapiski co i kiedy kupiłaś i czy dzieciom czapki dałaś, kiedy wychodziłyście na spacer, he he
  9. Agus nie denerwuję się. Każda z nas jest inna przecież. Dla mnie to już druga ciąża, więc infekcji mam przerobione sporo, bo zarówno w tej jak i poprzedniej ciąży mocno spadła mi odporność :( Sylwus przy przodującym łożysku będzie cc. Ciążę masz już prawie donoszoną, więc bez obaw, dzieciaczek jest gotowy do przyjścia na świat :) Termin zawsze jest orientacyjny, a 2 tyg. przed, jak i 2 tyg po to wszystko jest w terminie :)
  10. Ja bym już chciała ;P Ale mąż każe córci jeszcze w brzuchu siedzieć, bo zawalony robotą. Zobaczymy kogo mała posłucha ;)
  11. Moja w ogóle literkami niezainteresowana. Ale jeszcze 3 lat nie ma. Woli rysować, kolorować, malować, wyklejać, lepić z ciastoliny. Jeśli będzie wykazywać zainteresowanie to jej nie widzę przeszkód, póki co ma jeszcze czas. Jak pójdzie do szkoły to wyjścia nie będzie miała :) Na razie niech sie cieszy wolnością :)
  12. Uczulać może wszystko, polar też. Więc reguły nie ma. Poza tym lubię naturalne materiały. Mam kilka kocyków bawełnianych i moim zdaniem są przyjemniejsze od tych polarowych. A ile kto wyda na kocyk to raczej jego prywatna sprawa. Ja nikomu w portfelu nie siedzę i nie oceniam
  13. Ulla myślę, że nie powinnaś tego brać do siebie. Dla wielu osób to może być taka "linia obrony" przed pytaniami o dziecko, a kryją się za tym inne problemy. Nie każdy ma ochotę rozmawiać o swoich problemach zdrowotnych. Inna sprawa, że nie każdy musi mieć dzieci, a presja otoczenia zwykle jest spora. Powiedz jakimś starym ciotkom, że nie chcesz mieć dzieci, a cię zjedzą. Poza tym czym innym jest mówienie w wieku 30 lat o tym, że do 40 nie będzie sie mieć dzieci, a czym innym zajscie w ciążę po 40. Koleżankom jeszcze sie może przez te 10 lat sporo zmienić.
  14. angelika8484 gratulacje. Szybkiego powrotu do domu życzę. Gdybym była chora tylko przez dwa tygodnie to bym się nie zastanawiała nad silniejszymi lekami. Czasem się też zastanawiam czy nie lepiej było się przeleczyć porządnie przy pierwszej infekcji, bo to wszystko się niestety ciągnie i nawraca co jakiś czas. Jak mi temperatura sięga wyżej 39 stopni to nie zbiję jej syropem z malin, a wysoka gorączka jest bardziej niebezpieczna dla dziecka niż kilka dni brania leków pod kontrolą lekarza (nie można przecież ot tak sobie pójść do apteki i kupić antybiotyku).
  15. Ola88 masz 100% racji. Każdy ma prawo decydować o swoim życiu i nie nam to oceniać. Mało tego kobiety po 40 to są mądre i dojrzałe panie, nie w głowie im "mody" celebrytek raczej.
  16. sylwus24 u mnie były "tylko" krwawe początki. Trzymaj się, za tydzień już będziesz mieć ciążę donoszoną, a twój synek duży więc uszy do góry, będzie dobrze. Póki co nie przemęczaj się, odpoczywaj sobie.
  17. Tak sobie przeglądałam przed chwilką zdjęcia do jednego z konkursów i wiecie co mnie przeraziło? Połowa dzieciaków miała zbyt luźno zapięte pasy. Widać było, że np. zsuwają się z ramion. W razie wypadku taki dzieciak wylatuje z fotelika, bo nic go nie trzyma. Dziadkowie mojej córki też czasem niestety wykazują spory "optymizm" w kwestii fotelików, dlatego nieprędko dziecko wsiądzie z nimi do auta bez mojej kontroli. A wy jak? Zwracacie uwagę na prawidłowe zapięcie dzieciaków czy fotelik jest dla was tylko po to by nie dostać mandatu?
  18. Daj mu czas. dzieci maja "fazy". Raz jedzą owoce, innym razem suchy makaron. Im bardziej będziesz "przemycać" warzywa w jedzeniu tym większą niechęć i brak zaufania do tego co na talerzu będzie wykazywał synek. Witaminy są też w kaszach, orzechach, bakalich. Mięso nie tylko smażone, ale też pieczone lub pulpety (te mozesz zrobic mięsno-warzywne/rybno-warzywne). Jak wywalisz mu z diety cukier, słodycze, napoje, słodzone herbatki, kaszki-ulepki itp. jest szansa, że sięgnie po owoce lub bakalie żeby uzupełnić cukier.
  19. marzen@

    Slow TV

    domi81 Marg pomyślałam dokładnie to samo, a z drugiej strony ten naród jest wg. mnie bardzo specyficzny i ma inną kulturę dla mnie pomysł taki na krawędzi absurdu, jeśli ktoś chce sobie oglądać trasę pociągu czy jak ktoś drzewo rąbie to nie lepiej na żywo, trochę kojarzy mi się to z babciami co siedzą na ławeczce i obserwują co się dzieje dookoła, lub z babciami co "filują" w oknie oj one to pewnie były by zadowolone z takiej telewizji heheh One były by zadowolone jakby sąsiadom kamery w mieszkaniach pomontowali i mogły to ogladać całą dobę ;). Nie jakąś podróż pociagiem.
  20. Niestety, niestety. Teraz za to mam w domu przedszkolaka i tez różne "gratisy" co raz przyniesie. Takie życie, cóż. Szczęście w nieszczęściu, że w obu ciążach choróbska zaczynały się od II trymestru ;P
  21. Sprawdziłam w roczniku demograficznym i: w 2013 - 2% ogółu urodzeń to urodzenia dzieci przez matki 40+ w 1990 - 1,5% w 1980 - 1,3% Biorąc pod uwage, że roczniki podaja liczbę urodzeń żywych, a nie ciąż to ten minimalny wzrost w ostatnich 30 latach tłumaczyłabym raczej poprawa opieki w ciąży i okołoporodowej niż jakąś modą. Zresztą czy 2% może na jakąkolwiek modę wskazywać?
  22. Szczerze powiedziawszy nie widzę żadnej mody na późne macierzyństwo, takie 40+. Jeśli ktoś ma dziecko w tym wieku, to zwykle jest to efekt długiego leczenia i oczekiwania na nie lub po prostu tzw. "wpadki". Jakoś wokoło nie ma tłumów mocno dojrzałych matek, więc ta "moda" to chyba tylko takie nakręcanie się.
  23. A mi ten buderhin przy poprzedniej ciąży zapisali - i dwóch lekarzy potwierdziło, że mogę. Ale wtedy faktycznie miałam zawalone zatoki, gardło i nie tylko. I tak poleciał w końcu antybiotyk. Nie zawsze się da wyjść na herbatce z malin niestety. Więc widocznie zależy od sytuacji. Nie ma to jak przemili koledzy z pracy, którzy mimo L4 przyłażą i charkają na współpracowników :(
  24. Silny wiatr i deszcz ogranicza nas spacerowo, więc tak, owszem. Młoda niewybiegana, więc bardziej uciążliwa. Organizuję jej wtedy jakieś zajęcia ruchowe w domu (tańce, skakanie na skoczku, gramy w piłkę itp), a jeśli zdrowa to np. wyjście na basen, do "kulkowni". Albo daję jej sznureczek/wstążkę i biegają z kotem i mam obie z głowy ;P
×
×
  • Dodaj nową pozycję...