-
Postów
8 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marzen@
-
Magda z lasu - gratulacje!!! Dziewczyny, jeśli naciskacie sutki i pojawiają się krople czy rosa to jest siara. Nie zawsze musi lecieć. Mi przy pierwszej ciąży raz na kilka dni samo leciało, a przy drugiej nawet nic nie wycisnęłam, a małą karmię :)) Na rozruch "produkcji" najlepiej wpływa oksytocyna wydzielana podczas porodu, a potem wydalenie łożyska - i organizm wie już, że czas zacząć. Jagódka na razie spokojna, ale co będzie później to czas pokaże. Zu też przez kilka pierwszych dni była jak aniołek, a potem jej przeszło ;P więc się nie nastawiam. Co będzie to będzie, damy radę :) Widzę, ze wiele z was ma coraz więcej symptomów zbliżającego się porodu. Teraz tylko czekać, aż następna się rozpakuje :)
-
Hej dziewczynki, ja mam nawał pokarmu, do tego krocze wciąż boli, ale z każdym dniem jest coraz lepiej. Mała na razie spokojna, ale to dopiero początki.
-
Nie bój się, mnie tez denerwuje płacz dzieci, ale tylko obcych. Na własne dzieci patrzy się inaczej, zobaczysz, płacz swojego dziecka to zupełnie co innego. Choć teraz się go boisz, po porodzie szybko się oswoisz, a także obserwując maluszka z każdym dniem lepiej będziesz rozpoznawać jego potrzeby, więc i maluch będzie płakać coraz rzadziej i krócej :)))
-
Hej dziewczyny, właśnie zjadło mi posta :))) Wczoraj o 5:55 przyszła na świat Jagódka, 3350 g, 54 cm. Wszystko potoczyło się tak szybko, że nie zdążyłam na cc i urodziłam sn w około godzinę od przyjazdu do szpitala. W nocy po 3 obudziły mnie skurcze, od razu silne i regularne, koło 4:30 byliśmy już w szpitalu, a rozwarcie miałam ponad 8 cm. Kończę bo się mała obudziła, papa
-
Avril87 jesli ktos pisze ze nie puscilby meza bo nie wiadomo co sie dzieje to wspolczuje meza skoro nie mozna mu zaufac dokładnie
-
To bez różnicy czy potwierdzone, czy nie, bo za utrzymanie dziecka odpowiadają jego rodzice. Więc w pierwszej kolejności na dziecko powinien łożyć ojciec - a w sytuacji, gdy rodzice żyją razem i razem prowadzą gospodarstwo domowe, pozywanie ojca o alimenty byłoby kuriozalne.
-
A tak w zasadzie to po co ci termin zapłodnienia? Wiek ciąży liczy się od daty ostatniej miesiączki i npdst. tego lekarz porównuje zgodność terminu z usg (czy dziecko prawidłowo się rozwija). Termin porodu natomiast jest data umowną - dwa tygodnie przed, jak i po to też jest w terminie. Dokładnie w dniu terminu rodzi się zaledwie 5% dzieci. Do zapłodnienia może dojść nawet kilka dni po stosunku - plemniki w sprzyjającym środowisku żyją nawet 5 dni. Sama komórka jajowa zaś żyje dość krótko - max dobę. Żeby poznać datę zapłodnienia musiałabyś znać przede wszystkim datę owulacji - a tu potrzebna jest dobra znajomość i obserwacja własnego organizmu bądź monitoring cyklu prowadzony przez lekarza.
-
Rozszerzanie diety - co, kiedy, jak?
marzen@ odpowiedział(a) na Liliana23 temat w Noworodki i niemowlaki
Liliana23 trudno powiedzieć, tzn. po jabłku mleko nie powinno zaszkodzić, ale np. gotowane jabłko ma właściwości nieco zapierające (surowe zaś rozluźniające) i samo w sobie może być przyczyną złego samopoczucia. Dawaj po troszeczkę na początek (2-3 łyżeczki) i obserwuj maluszka. Jak będzie ok to zwiększaj porcje. mama_pawelka_1985 a po co witaminy? Jedynie dzieciom kp podaje się wit.D, dzieciom na mm już nic, bo wszystkie witaminy i mikroelementy są w mleku (czy mm czy matki, wszystko jedno). -
Jeszcze raz wielkie dzięki dziewczyny :))) W domu sami pączkożercy więc maszyna na pewno będzie w użyciu :)))
-
Każda z nas się martwi, ale bądź dobrej myśli. Nie ma co wmawiać sobie czarnych scenariuszy, mamy XXI wiek i żyjemy w cywilizowanym kraju. Najwyżej nie oglądaj wiadomości, bo ostatnio jakaś nagonka na lekarzy i media wyciągają jakieś historie, nie ma co się nakręcać :)
-
Elcia102 gratuluję, wracaj szybko do sił :) A jak będzie bolało to upominaj się o środki przeciwbólowe (u mnie najgorsza była 3 doba po cc), anestezjolog na pewno dla ciebie jakieś przepisał. Ja też farbuję włosy całą ciążę. Idąc wzdłuż ulicy więcej się syfu nawdychamy niż podczas farbowania raz na jakiś czas. Tak jak Avril pisze, farba nie przenika do krwiobiegu, i tak ją się zmywa szybko ze skóry. Nie bójcie się, nic się dzieciakom nie stanie :) Wczoraj znów miałam skurcze gdzieś od czwartej po południu, ale nieregularne. Puściły po dziewiątej i się choć trochę wyspałam. No cóż, mąż nakazał córeczce, żeby jeszcze siedziała w brzuchu, bo ma ciężki weekend przed sobą to pewnie tatusia posłuchała ;P
-
Jeśli na L4 jest kod ciążowy to wypłacane jest 100% pensji. Przez pierwszy miesiąc płaci pracodawca, później obowiazki przejmuje ZUS, ale dalej to wygląda tak: pracodawca płaci pracownikowi, a później odlicza tę kwotę ze składek do ZUS. Nie jestem pewna czy w przypadku mikroprzędsiebiorstw ZUS wypłaca bezpośrednio pracownikowi. Najlepiej zadzwonić do najbliższego oddziału ZUS i się dowiedzieć lub porozmawiać z kadrową w firmie.
-
Rozszerzanie diety - co, kiedy, jak?
marzen@ odpowiedział(a) na Liliana23 temat w Noworodki i niemowlaki
Zaczne od końca - dań bezmlecznych (niezapijanych mlekiem) może nie mieć jeszcze wcale - to w końcu maluszek, a podstawa jego diety do ukończenia roku jest mleko. Jeśli synkowi wystarcza np. zupka i nie ma ochoty po niej na mleko, to nie dawaj, jeśli domaga się to daj. Obserwuj maluszka po prostu. Posiłki pomału ułożą wam się w jakiś schemat - będziesz widzieć po synku, jak to najlepiej rozłożyć w czasie. Moja córka do 9 m-ca każdy posiłek zapijała mlekiem, a potem jakby "zaskoczyła", że "tym czymś innym" nie tylko można rzucać, ale i się najeść. Duzo zalezy od dziecka. Obserwuj synka, podążaj za nim, a będzie dobrze. Tu masz aktualny schemat żywienia niemowląt. Warto się nim sugerować, ale bez napinania. Dzieci są różne, a wytyczne są przede wszystkim orientacyjne, żeby nie zaginąć w gąszczu zaleceń i "dobrych rad" :) -
Mi własnie rozstępy wyszły przy poprzedniej ciąży po porodzie. Smarować się można, a i tak to nic nie daje, bo to sprawa genetyczna. Tamte rozstępy mi zniknęły, a teraz pojawiły się takie ciemne, siwe, wokół pępka. Mam nadzieje, że też znikną za jakiś czas, a jak nie to trudno ;P W poprzedniej ciąży zrobiły mi się za to na piersiach, ale są bardzo blade, ja je widzę, ale pokazywałam też koleżance i ona twierdzi, że nic nie widać. Elcia no to masz zagwozdkę, nie zazdroszczę dylematu. Anitaa z tym terminem cc, to daje pewien spokój, bo wiem, że do pewnego dnia będzie już dziecko. Ale i tak czekam maksymalnie długo, by być najbliżej terminu, jak się akcja rozpocznie wcześniej (a lekarz mocno wątpił czy dotrzymam do terminu) to będzie cięcie wcześniej. A przy porodzie sn też jest jakaś granica - zwykle do tygodnia, dwóch po terminie :)
-
Nie wydaje mi się, ze sytuacja, gdzie w jednej grupie jest 4 latek i 2,5 latka jest nietypowa. Wystarczy, ze rzeczony 4-latek jest ze stycznia/lutego 2010 i poszedł planowo jako rocznikowy 3-latek we wrześniu do grupy maluszków. Jeśli są miejsca to teraz, na wiosnę dołączyła jego siostra (powiedzmy z jesieni 2011), bo i tak młodszej grupy w przedszkolach nie ma. Chłopiec od września będzie w "średniakach", a dziewczynka zostanie pewnie w "maluszkach" na następny rok. A z dziećmi bywa różnie, dla niektórych to "obciach" być w jednej grupie z młodszym rodzeństwem. Być może negatywna reakcję chłopca powodują też rodzice, którzy wymagają od niego opieki nad siostrą w p-kolu (tego nie wiem, ale tak sobie gdybam ). Chłopiec czuje dużą presję i odpowiedzialność i tak reaguje, to w końcu jeszcze małe dziecko.
-
Damy radę ze wszystkim :))) Przed pierwszym dzieckiem często snuje się różne plany, jak to będzie (ja też sobie różne rzeczy wyobrażałam), a potem rodzi się maluch i te plany weryfikuje. Czasem bardzo mocno :)))) Z mojego skromnego doświadczenia wam powiem, ze najlepiej słuchać swojego maluszka i podążać za nim, a nie "dobrymi radami" babć i cioć i nie dobierać sobie z dużo do głowy. Dzieci są różne, jedne spokojne, inne wymagają dużo uwagi, jak się urodzą to będziemy wiedzieć jakie są :) A to też często się zmienia. Teraz nic nie planuję, idę na żywioł, bo planować to ja sobie mogę jutrzejszy obiad, a i tak nie zawsze wyjdzie. Tak, Anitko, moja będzie troszkę starsza, jak się nie rozsypię to najpóźniej 9/10 kwietnia mam cięcie. Jak się urodzi 9 to będę mieć równiutkie 3 lata różnicy między dziewczynkami, co do dnia :) Zania pytałaś o mleko. Nie ma sensu kupować naprzód, chyba, że nie chcesz karmić piersią. Ja kupiłam poprzednio po wyjściu ze szpitala takie jak tam dawali(w szpitalu jeszcze była dokarmiana mieszanką), jak się okazało niepotrzebnie, bo pokarm przyszedł (walczyłam o to od porodu) i małej wystarczał. Otworzyłam je dopiero po miesiącu, w trakcie tzw. kryzysu laktacyjnego, młoda wypiła 30 ml i reszta pudełka poszła do kosza, bo nie była potrzebna (ważność po otwarciu 30 dni). I nie ma najlepszego mleka, to co jednemu dzieciakowi służy, u drugiego może powodować kolki lub zaparcia. Apteki całodobowe są w każdym mieście, można kupić jak będzie potrzeba. Są też już gotowe, w płynie od razu, moim zdaniem lepsze rozwiązanie przy kp, bo mniej w koszu wyląduje, gdy się okaże, ze nie ma potrzeby dokarmiać.
-
Bo mnie zawsze "rozwalają" teksty typu: nie bije tylko daje klapsy. Tak czy siak naruszenie nietykalności cielesnej. Myślę, że jeszcze sporo lat minie nim w społeczeństwie zniknie powszechne przyzwolenie na kary zarówno cielesne, jak i emocjonalne (z tymi pewnie będzie ciężej, bo zrytej psychiki nie widać tak od razu jak siniaków). A tak na prawdę, nikt nie jest idealny. Każdemu czasem się coś "wymknie" spod kontroli. czasem krzyknie, czasem postraszy, ale grunt to zauważać swoje błędy, umieć przeprosić i pracować nad sobą :)))) I traktować dziecko jak człowieka.
-
Klaps to też bicie. Co to znaczy, że "trzeba było"? A to bicie po łapkach :/ O ile jestem w stanie zrozumieć, ze kogoś poniosło w nerwach (nie popieram, ale jestem w stanie pojąć) i zdarzyło mu się dać tego nieszczęsnego klapsa, to nie rozumiem postawy "daje klapsy jak trzeba" - to taka kara cielesna rachowana na zimno? Co powoduje, ze uważasz, ze jesteś zbyt surowa dla syna? Jakie są wasze relacje? Co robisz, jak syn coś "przeskrobie"? Zastanów się nad sobą - co cię uwiera w relacjach z synem, jak ty chciałabyś być traktowana w danej sytuacji.
-
Przetykanie kanalika też nie zawsze daje efekty. Antybiotyk mógł być źle dobrany, warto zrobić antybiogram. Ale oczek lepiej nie zaniedbywać. Poszukaj innych okulistów, może ktoś ma szybciej wolny termin, a jak nie to proś ładnie panie w recepcji, jest szansa, że wcisną was szybciej. A jak nie to pozostaje wizyta prywatnie, pół roku z takim problemem bym nie czekała. Możesz tez podjechać do szpitala na dyzur okulistyczny, pokażą ci przynajmniej jak masowac kanalik. Poza tym przemywaj oczka gazikiem jałowym nasączonym sola fizjologiczną, na każde oko jeden swieży gazik, ruchem od zewnetrznego kącika do środka oka. Co do małego przyrostu wagi - to pewnie wina infekcji, jaka przeszło twoje dziecko. Czy przed chorobą też słabo przybierała na wadze? Nie jestem ekspertem w karmieniu mieszanka, ale częste zmiany mleka nie służą raczej dzieciom. Może warto mała częściej karmić niż co 3h, za to dawać jej mniejsze ilości. Dzieci maja malutkie żołądki i nie zawsze dadza radę na raz zjeść tyle ile pokazuja tabelki.
-
~logowanie W tym miesiącu mój głos wędruje do nikawa i domi81. Ja się w tym miesiącu wycofuję, bo niebawem rozpadnę się na dwoje :)))) i tymczasowo pewnie nie będzie czasu zbyt często zaglądać. Przepraszam, że piszę z anonimowego konta, ale zalogować się nie mogę. Ufam, że Redakcja uzna mój głos mimo to za ważny :) Pozdrawiam marzen@ KOnto działa, więc jeszcze raz głosuję jak wyżej :)))
-
Już działa :))))
-
Mogę się w końcu logować, hurra!!!! Agus, jak chcesz to podeślij mi adres e-mail na priva to wyślę Ci druk, taki od razu 3 w 1, wystarczy, że wywalę logo firmy - druk jest uniwersalny. To normalne, że się obawiamy czy sobie damy radę, przy pierwszym czy w ogóle, przy drugim - jak to będzie z dwójka i tak dalej. Ale tyle kobiet na świecie radzi sobie - inaczej ludzkość dawno by wyginęła :))) I my sobie poradzimy. Anitaa, ty to masz nieciekawie z tymi lekarzami, faktycznie nie wiadomo czasem czy śmiać się czy płakać ;/ Już dawno miałam ci pisać, że śliczne imię wybrałaś dla córeczki :))) my też je mamy od dawna w opcji, a teraz na 99% będzie Jagódka :)))
-
Widzisz, Marg, często zdarza się, ze same panie z przedszkola zalecają, żeby dziecka nie zabierać, że się przyzwyczai itp. No, takie zalecenia z lat osiemdziesiątych, niestety :( Tak, jak Natka pisała we wcześniejszym poście - panie ją przekonywały, żeby nie zabierała synka. A ja myślę, że każdy rodzic najlepiej zna swoje dziecko i wie co dla niego najlepsze. Warto dać dziecku trochę czasu na przyzwyczajenie do nowej sytuacji, ale nic na siłę. A matka tej dziewczynki raczej nie zmądrzeje, skoro posłała córkę by "mieć spokój w domu". Zastanawiam się tylko po co takim ludziom dzieci?
-
Ja o tej dziecięcej samodzielności myślę nie tylko w sensie, że nie będzie miał kto pomóc, ale też dziecko lepiej będzie się czuło, jeśli z każdą pierdółką nie będzie musiało lecieć do pani. Maluch może się krępować co chwilę o coś prosić, po co mu ten stres. Trzeba też zrozumieć drugą stronę - jeśli panie przed wyjściem na spacer mają do ubrania 20-30 maluchów, to sprawniej im pójdzie, jeśli dzieci będą miału ubrania łatwe do założenia. I dzieciaki się nie spocą czekając na nieubranych jeszcze kolegów, i na dworze dłużej będą, bo nie będą marnować czasu na ubieranie wymyślnych kurteczek z tysiącem guziczków i zapinek,:)
-
Bajka My Little Pony - wasza opinia
marzen@ odpowiedział(a) na Ulla temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
domi81 marzen@ Domi81 artykuł bosssski :)))) Nieźle się uśmiałam. jak czytałam ten artykuł to przypomniało mi się o naszych wypowiedziach i po prostu musiałam się ty z Wami podzielić a tak na marginesie podobno oni naprawdę pobili się o kucyki pony Musze młodej powiedzieć, żeby swoje Pony pod kluczem trzymała, bo jeszcze ja ktoś napadnie :)))) Albo może rottweilera jej kupię, co myślicie ;P? A co do MLP i wytworów ciemnych mocy, to nie jest oficjalne stanowisko KK, tylko jakiejś wąskiej grupy ortodoksyjnych oszołomów. Co jakis czas ktos wyskoczy i straszy ludzi Hello Kitty i Harrym Potterem. Niech się jeszcze za Czerwonego kapturka i Kopciuszka wezmą, będzie komplet :)