Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Hej, my dzisiaj byliśmy całą rodziną na basenie. Super było, małej się podobało
  2. Moim zdaniem kopiuje zachowanie kolegów z podwórka/z przedszkola. Moja tez z p-kola przyniosła "jesteś brzydka/idź sobie" itp. My tak nie mówimy do niej, ani przy niej. Znam 6-7 latki grające w Counter-Strike'a, bo rodzice nie widzą nic złego w takiej "rozwalance". A na rodziców wpływu nie masz.
  3. O matko z córką! Joanna a jakimi to strasznymi skutkami dkp cię Pani postraszyła? Podziel się, pośmiejemy się wszystkie ;-P To teraz moja anegdotka (wczoraj nie napisalam bo m. przez ramie mi zaglądał). Szpital, doba po porodzie, tesciowa przyszla w odwiedziny. Mała niespokojna, pokarmiona, wyprzytulana, przewinieta, ewidentnie coś z brzuszkiem (podkurcza nóżki, napina się): Teściowa: Pewnie głodna Ja: Nie, dopiero skończyła dłuugą sesję i odmawia piersi. To brzuszek. T: Na pewno głodna, daj jej jeść. Dla świętego spokoju podaję pierś, młoda odmawia. Ja: Tak jak mówiłam, nie chce jeść. T: To daj jej butelkę! KURTYNA
  4. Gdy byłam nastolatką nosiłam m.in. długie spódnice, taka moda swego czasu była. Ale do biegania za dzieciakami wygodniejsza jest krótka lub szorty, spodnie, legginsy. W długiej spódnicy ciężko wspinać się na drabinki, przy kucaniu do dziecka można ja sobie przydepnąć i runąć na zęby przy wstawaniu ;P Ale mam czarne wizje ;P Ale ogólnie takie luźne, zwiewne są dość wygodne i cieszę się, że wróciły do łask :)
  5. Elcia po czwartym nie po trzecim, a i tak pomału i nie za dużo na raz. Tu link do najnowszego schematu żywienia. A czemu ci zależy, żeby szybko rozszerzać dietę? Mała się już kolejną noc z rzędu co 1-2 h budziła, oczy mam na zapałkach.
  6. Kuratorium oświaty oraz wydział edukacji w urzędzie gminy/miasta. Ponadto opiekun w przedszkolu nie ma prawa całować dziecka, szczególnie w usta (???), to podpada pod molestowanie seksualne - a tu kłania się prokuratura!
  7. Zależy jak często będziesz korzystać. Jeśli kilka razy na początku dla rozkręcenia laktacji (jeśli potrzebne będzie), a potem od wielkiego dzwonu wystarczy ręczny. Jeśli częściej, bo np. wracasz szybko do pracy, albo chodzisz do szkoły/studiujesz i na czas swojej nieobecności chcesz zostawiać swój pokarm to wygodniejszy będzie elektryczny.
  8. E tam książkę, sagę całą, ze 20 tomów ;P. kamama84 WHO nie podaje górnej granicy Exclusive breastfeeding is recommended up to 6 months of age, with continued breastfeeding along with appropriate complementary foods up to two years of age or beyond. czyli tak jak mówisz :)
  9. mamaKarolka z tego co pamiętam to gdzieś w okolicach czwartego miesiąca się unormowało. Monika, nie pomogę, bo się nie znam, a bardzo ma podwyższony ten poziom? Co wasz lekarz na to?
  10. Mleko też może być, może za dużo zjada na raz i boli ją brzuch (spróbuj dawać częściej, a mniejsze ilości), może zbyt dużo powietrza połyka podczas karmienia.
  11. Nie dawaj do picia herbaty koperkowej tylko zwykłą wodę. Choć koper włoski zazwyczaj pomaga przy kolkach to zbyt duża ilość działa wręcz odwrotnie. A niektórym dzieciom nie służy wcale - wzmaga wzdęcia nawet przy spożywaniu niewielkiej ilości.
  12. Ola, ja ci powiem, że najwiecej "porad" na temat kp mają te kobiety co nie karmiły wcale, he he. A małe dzieci miały przeszło 30 lat temu
  13. Ulla, a może męża wyślij z Mikim. Czasem też fajnie skorzystać z obecności znajomych, na zasadzie "popatrz, Jasiu już wychodzi, chodźmy z nim". Czasem działa, a i rodzice kolegi będą pewnie zadowoleni. Często praktykujemy to z sąsiadami pod blokiem, wszyscy naraz idą do domu, bo pojedynczo się nie da :)
  14. Nie ma co podziwiać, dla mnie to naturalna kolej rzeczy. Marg, karmiłam na początku ciąży, ale bardzo bolały mnie piersi i odstawiłam młodą. Potem i tak wyszły problemy, więc odstawienie byłoby nieuniknione. Odstawiła się bez problemu, piersi też nie szalały, pokarm spalił się szybko bez żadnej pomocy z mojej strony, nawet szałwii nie piłam. Powiedzcie mi skąd te teorie, ze im starsze tym ciężej odstawić??? Moim zdaniem łatwiej, bo starsze dziecko je już głównie "dorosłe" jedzenie i ma tysiąc innych zajęć. Poza tym rozumie co się do niego mówi, więc można sporo wytłumaczyć. "no i z drugiej strony to co najwazniejsze w mleku matki dziecko dostaje do 6 miesiaca" Nieprawda, mleko matki dostosowuje się do potrzeb dziecka wraz z jego wiekiem. Inny ma skład dla noworodka, inny dla roczniaka, inny dla dwulatka. Każdy karmi karmi ile uważa za stosowne. Nie moje dziecko, nie moja sprawa. Natomiast obserwuję brak fundamentalnej wiedzy na temat kp i wciskanie matkom mieszanki na każdym kroku, mimo iż oficjalnie jest promowane kp. A jeszcze ciekawy artykuł o kp w Norwiegii. Wiecie, że tam po porodzie karmi 98% matek, w 6 m-cu 80%, a roczniaki 46%?
  15. delicol to nie probiotyk tylko enzym laktaza. Laktaza znajduje się w jelitach i bierze udział w rozkładaniu laktozy zawartej w pokarmie. Jeśli organizm dziecka wytwarza za mało lub wcale laktazy to mówimy o nietolerancji laktozy. Starsza miała nietolerancję i delicol pomagał - on nie leczy tylko wspomaga trawienie laktozy. Młodsza też ma charakterystyczne objawy i też delicol pomaga. Mam nadzieję, że tak jak starsza z czasem z tego "wyrośnie". Do tego małej pojawiły się odparzenia na szyi i za uszami, choć bardzo dbam o higienę i osuszanie tych miejsc. Znając życie to na tle alergicznym, bo nic nie pomaga, więc muszę dokładnie przyjrzeć się temu co kładę na talerzu, eh...
  16. Żeby nie było, że ze mnie taka perfekcyjna matka to nie raz zdarzyło się, że wynosiłam wierzgającą i wrzeszczącą pociechę w stronę wyjścia/domu. Nie tylko ja zresztą. Mam plac zabaw pod oknem i takie scenki widuję regularnie.
  17. Jeśli było tam sporo atrakcji dla dzieciaków to jasne jest, że niechętnie wychodzą. Moją jak się dobrze bawi to wołami nie wydrzesz, nie ważne czy to festyn czy plac zabaw. Ustalać sobie wyjście wcześniej to mogę z mężem, bo on zna się na zegarku, a też nie zawsze słucha ;-P Dzieciakom, kiedy się dobrze bawią szybko czas leci, a tłumaczenie, że minęły już np. 2h nic nie daje, bo pomiar czasu to dla nich abstrakcja. Ja staram się uprzedzać młodą wcześniej, że wychodzimy np. Jeszcze 3 zjazdy ze zjeżdżalni i idziemy itp., ale ona i tak próbuje negocjować, ucieka, rzadko słucha bez zastrzeżeń. Jak nie działa to próbuje skusić ją czymś atrakcyjnym, np. układaniem niedawno zakupionych puzzli, czytaniem nowej książeczki, robieniem ciasta. Poza tym zamiast kupować lody czy watę cukrową podczas festynu można to sobie zostawić na koniec i kupić przy wychodzeniu. Wieksza szansa, ze malec skusi się ruszyć w stronę wyjscia :) W sumie dzieciom się nie dziwię, bo ja też, kiedy gdzieś dobrze się bawię nie mam ochoty szybko wracać do domu
  18. Mój głos w tym miesiącu wędruje do domi81
  19. à propos bąbelków - pamiętacie wodę sodową z syfonu? :))
  20. Eeee tam, mineralka gazowana nie ma cukru ;P A co do napojów energetycznych, to tak, już dawno czytałam o ich szkodliwości. Ja ich nie spożywam, a w zasadzie to w ogóle staram się unikać wszelkich produktów, których skład jest tak długi, że zajmuje pół opakowania drobnym drukiem. Kiedyś na studiach spróbowałam przed jakimś egzaminem, ale spać mi się po tym chciało, a poza tym to ma smak gorszy od najpodlejszej oranżady. Wiele lat temu, gdy pierwsze energetyki pojawiały się na półkach było własnie glośno o tym, że energetyk+alkohol+wysiłek fizyczny (czyli np. popularny wtedy drink red bull+wódka na dyskotece) może prowadzić do zawału. Co do dzieciaków to ostatnio byłam nieco zszokowana, kiedy moja mam opowiadała, jak powiedziała znajomej o tym, że jej dwunastolatek kupował kilka (!) puszek napoju energetyzujacego w sklepie. Na co owa znajoma stwierdziła, że co tam, niech sobie pije.
  21. A ja mam 45 i też wszystko się mieści, nawet wielkie gary. Z tym, że mam regulowaną wysokość koszy i możliwość składania większości przegródek na talerze, więc reguluję to sobie zależnie od potrzeb. Na rodzinę 2+1/2+2 spokojnie taka wystarcza, nawet jak się sporo gotuje. Dużo zależy od tego jak zmywarka jest rozwiązana w środku, czasem w kiepsko zaprojektowana 60 da się wsadzić raptem dwie szklanki więcej niż w 45. A do tego mniejsza zużywa mniej prądu i wody. Wiele osób, które znam, a mają 60 zbiera naczynia co najmniej przez 2 dni, a im dłużej brudne leżą w zmywarce tym bardziej śmierdzą, niestety, szczególnie latem :(
  22. W umowie mam zapis, że do godziny 9 mam poinformować przedszkole o nieobecności dziecka, aby stawka żywieniowe była odliczona. Przedszkole nie dzwoni tym bardziej, że nie ma określonej godziny do której mam przyprowadzić dziecko. Bywało, ze przychodzilysmy przed 10. Jest też w grupie młodej dziecko, które jest przeprowadzane koło 11
  23. Jabłko owszem rozluznia, ale tylko surowe. W sdloiczku jest ugotowane i zapasteryzowane, wieczapierajace. Do tego jak piszesz marchew gotowana, zmiana mleka /może to nowe jej nie służy?/, kaszka jeśli ryżowa to tez zapierajaca. Rozluźniają co działka tez suszone śliwki /mogą być ze sloika lub suszone można zblendowac - byle eko, a nie konserwowane dwutlenkiem siarki/ oraz gruszka /świeża lub są tez soki/
  24. Oczywiście, ze da rade zasypiac na różne sposoby w ciagu doby. Jak się ma drugiego malucha w domu to oczywistym jest, ze nie da się przez długi czas trzymać malucha przy piersi 24h na dobę. Jak mlodsza marudzi i nie chce spać, ani bawić się, a ja mam cos do zrobienia przy starszej to pakuje ja w chustę i tam siedzi i patrzy, a częściej po prostu odpływa i zasypia. I bez piersi, a na noc tylko przy piersi. Na razie masz noworodka, który potrzebuje często być przystawiany, a zapewne twój mąż/partner jest w domu z wami. Więc korzystaj z tego, że nie jesteś sama i karm tyle ile maluch potrzebuje. Z czasem między kamieniami będą coraz większe odstępy czasu, maluch będzie coraz wiecej czuwał, być może polubi np. bujanie w wózku przy usypianiu. Dzieci są różne, a tez każdemu z nich z wiekiem zmieniają sie potrzeby. Dopiero się poznajecie, dajcie sobie czas na wzajemne dopasowanie. Nie zakładaj od razu, że z młodszą będzie dokładnie tak jak ze starszym dzieckiem
  25. Kiedy bylas w ciąży w dzień chodzilas, cos robilas, dziecko było cały czas kołysanie i spalo. W nocy ty lezalas a maluch się budził, prawda? Tak wiec dziecko ma taki rytm dobowy jak do tej pory. Z czasem się przestawi. Warto nocą nie zapalac światła tylko jakąś delikatna lampkę, żebyś widziała cokolwiek przy przewijaniu. Tak samo przy karmieniu, jeśli dasz radę to nawet karm po ciemku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...