Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Blanka moja nie chrapie. A mowilas o tym lekarzowi? Może to tylko przytkany nosek, Asia gratulacje dla malutkiej. Moja juz od dłuższego czasu łapie zabawki, ma nawet takiego kroliczka z lusterkiem i się w tym lusterku przeglada
  2. Krzesełka używa się do karmienia. Różne nachylenia siedziska nie służą pobto by dziecko w tym leżało, tylko by można nakarmić niesiedzące jeszcze dziecko. Fizjoterapeuci nie zalecają korzystania z bujaczka przed ukończeniem przez dziecko 3 m-cy i też raczej rzadko i krótko, ze wzgledu na ułożenie malucha w takim urządzeniu. Lezaczki mają zazwyczaj oparcie pod kátem i maluchy, szczególnie te nie trzymajace jeszcze glowy zjeżdżaja w nich i wyginają sie nienaturalnie na boki. Lepiej zainwestować w matę edukacyjną lub pałąk z zabawkami do ustawienia nad maluszkiem.
  3. Anitaa nic nie robisz źle, takie maluchy potrzebują dużo bliskości. Wyrośnie. Moja też nie śpi w dzień. Cały czas na rękach. Wygląda mi na zęby, bo pakuje łapki do budzi, a jeść nie chce i dużo płacze. Może skok rozwojowy, może upały, albo wszystko naraz.
  4. Mam dwa, ale zazwyczaj używam jednego (panieńskiego), drugie jest sobie w "papierach" (tak jak i drugie imię) i używam, kiedy muszę (sprawy urzędowe lub np. gdy dzwonię do p-kola, żeby wiedzieli czyja mama). Sporo moich znajomych ma podwójne, znam także przypadki, kiedy to mąż przyjął nazwisko żony.
  5. Obiema rękami podpisuję się pod postem Oli2710. Dziecko dopiero co było w brzuchu mamy, cały czas mając ją przy sobie. I nadal jej potrzebuje, bo to daje mu poczucie bezpieczeństwa. Z postu założycielskiego nie bardzo wynika kto dużo pracuje - żona (więc ktoś inny wtedy jest z dzieckiem?) czy mąż. Chyba jednak mąż. Dzieci są różne, jedne dają się odłożyć inne (a tych jest większość) nie. Ja polecam chustę - odciąża kręgosłup, bujanie się z maluchem na rękach na fotelu itp. Korzystajcie z bliskości, dzieci tak szybko rosną. Tym bardziej, że jak się domyślam jest to wasze pierwsze dziecko, więc nie musicie ogarniać innych maluchów. Nosiłam starszą i nie "zepsułam" dziecka. Noszę i młodszą. A badania naukowe wskazują, że dzieci noszone rozwijają się lepiej od tych na siłę odkładanych.
  6. Margeritka, pewnie, że będzie chodziła. Dzieci będzie trochę mniej bo to czas urlopów, ale nie sądzę by zmniejszano ilość grup. Ludzie przecież pracuja i dzieciom muszą zapewnić opiekę. A młoda chętnie chodzi, bo ma tam towarzystwo. Na podwórku mało dzieci w jej wieku, bo albo ich przedszkola mają dyżury, albo dzieci wyjeżdżają na wczasy czy do dziadków, więc nuuuudy. A teraz jeszcze upały powodują, że kogokolwiek spotkać można tylko wcześnie rano, albo wieczorem.
  7. Jeśli dobrze się czujesz, chcesz pracować, lekarz tez nie widzi przeciwwskazań to nie rozumiem czemu mialabys iść na zwolnienie. Chyba szefostwo nie boi się, ze urodzxisz w firmie? A może w pracy nie chcą byś tuż przed rozwiązaniem porozpoczynała nowe sprawy, projekty, które i tak ktoś będzie musiał przejąć. Jeśli nie chcesz iść na L4 to na dwa tygodnie przed planowana data porodu możesz zacząć korzystać z urlopu macierzyńskiego. Warto ten krotki czas przed porodem poswiecic na odpoczynek i doładowanie "akumulatorów", a także spokojne przygotowanie kącika dla dziecka, odkupienie niezbędnych rzeczy, wyporanie ubranek. To taki trochę magiczny czas niecierpliwego oczekiwania.
  8. Zależy od programu, szybki może sobie nie poradzić z przyschnietymi naczyniami, za to ten do garów z wysoką temperaturą wymyje wszystko, ale tez niszczy szklane naczynia. Marg przekładane kosze przydają się przy wysokich naczyniach - jak jakiś dzbanek czy garnek jest wysoki to nie mając możliwości podniesienia\obniżenia górnego kosza nie wymyjesz go niezależnie od szerokości zmywarki. szerokość zmywarki najlepiej wyliczyć sobie samemu, w zależności od tego ile osób z niej korzysta, czy dużo gotują, czy zazwyczaj jedzą w domu czy poza nim. Są zmywarki kompaktowe wielkości mikrofalowki jak i szerokie na 90cm.
  9. Co do tych małych miss to większość rodziców moim zdaniem nadawała się do leczenia i odebrania praw rodzicielskich i to nie tylko ze wzgledu na napoje energetyzujace
  10. Moim zdaniem niezważanie na ciężarne wynika nie z braku tolerancji, a raczej ze zwykłego egoizmu i braku empatii. Będąc w ciąży lub z małym dzieckiem częściej spotykałam się z sympatycznymi gestami że strony mężczyzn bądź młodych kobiet, nigdy od pań w wieku 50+. Z komentarzami nt publicznego kp się nie spotkalam, a karmie często. Najbardziej denerwuja mnie natomiast "dobre rady" wygłaszane przez przypadkowe osoby na ulicy - najczęściej je olewam, ale czasem się przeleje.
  11. To i tak nieźle. Tu w sąsiedztwie mam dzieciaki starsze od Zuzi, a włosy takie piórka, może z raz podcinane. Ale u mnie w rodzinie większość dzieci rodzi się z długimi i gęstymi włosami, a nawet jeśli łyse to szybko nadrabiają, takie geny
  12. U nas tylko dwa tygodnie przerwy na remont placówki. W tym czasie można posłać dziecko do drugiego oddziału jeśli ktoś ma taka potrzebę.
  13. W przedszkolu młodej nie ma problemu, aby początkowo rodzice zostawali na sali z maluchami, jeśli sobie tego życzą. Można tez przychodzić z dzieckiem na plac zabaw nim rozpocznie swoja karierę przedszkolny. Przedszkole jest otwarte na współpracę z rodzicami i nastawione na dobro dziecka. Maluchy są noszone i przytulane przez ciocie. Poczatkujace przedszkolaki mają "taryfę ulgowa" i nie muszą brać udziału w zajęciach zorganizowanych jeśli nie chca, tych z dłuższym stażem tez nikt nie zmusza, ale one zazwyczaj chcą ☺. Ja chodzilam z młoda półtora tygodnia. Pierwszego dnia byłam z nią cały czas, następnego wyszlam na chwile i codziennie ten czas rozstania wydluzalam. A późnej młoda się pochorowala. Myslalam, że będziemy zaczynać od poczatku, ale po chorobie została bez problemu. W pierwszych tygodniach do drzwi po córkę wychodziła ciocia, a później mała juz sama gonila do koleżanek. Dodatkowo na poczatku zostawialam ją na pół dnia, powoli ten czas wydłużając. Dzięki tym wszystkim zabiegom i podejściu pań w przedszkolu córka nigdy nie płakała przy rozstaniu. Za to podczas chorób, dłuższych weekendów i świąt dopytuje kiedy w końcu pójdzie do przedszkola. Zdarzało się tez, ze wysyłała mnie do domu kiedy po nią przyszłym, bo się świetnie bawiła i chciała dłużej zostać. Wiec jeśli nie miałam innych planów zasuwalam po młodą dwa razy
  14. Starsza była u fryzjera w wieku 3miesiecy, przy okazji mojej wizyty. Później podcinalam jej jakiś czas sama, od jakiegoś czasu znów fryzjer. Obcinane i pdrównywane miała wiele razy, a i tak ma włosy do polowy łopatek. Młodsza urodziła się z krótkimi włoskami wiec jeszcze nie miała podcinanych.
  15. Nie istnieje cos takiego jak najlepsza różnica wieku. Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Dla każdej osoby optymalne będzie inne rozwiązanie. Jeśli nie czujesz się na siłach na drugie dziecko to nic na siłę. Przyjdzie czas, że go zapragniesz. 33 lata to nie tak dużo, ja mam 34 a dzieci małe. Długo dojrzewalam do tematu
  16. Anitaa, diabli wiedzą prawdy nie dojdziesz. Pewnie chodziło jej o certyfikaty - ten rossmanowski ma jakiś bio-certyfikat, czyli pochodzi z upraw ekologicznych, a ten apteczny jeśli nie ma to może pochodzić ze zwykłych upraw - czyli np. stosowane były pestycydy itp.
  17. o, miałam podobny wątek zakładać, ale jakos brak czasu ostatnio :) Karmię już drugie dziecko i mam wrażenie, że ta cała "nietolerancja" dla publicznego kp jest mocno wydumana. Nie mam problemu z karmieniem publicznie, oczywiscie nie macham nagimi piersiami ludziom przed oczyma, ale też nie zamierzam chować się po szaletach. Karmiłam już chyba wszędzie w parku, na placu zabaw, na plaży, na basenie, pod kościołem, w przychodni, pod uczelnią, na ulicy idąc (to już starszy maluch musi być), na wszelakich parkingach, w centrach handlowych - akurat tu najmniejszy problem, bo jeśli brak specjalnego pokoju dla matek z dzieckiem, a ktoś krępuje się karmić na środku galerii wystarczy wejść do pierwszego sklepu odzieżowego - na pewno nie odmówią skorzystania z przebieralni na kilka minut.
  18. Anitaa jeśli ty pijesz to już małej nie podawaj kopru - zbyt duża jego ilość powoduje skutek odwrotny do zamierzonego. Czyli będzie zbyt dużo gazów i dziecko będzie się męczyć. Kurczę, wygląda na to, że delicol szkodził małej. Pomagał na brzuszek, ale powodował wymioty. Z brzuszkiem coraz lepiej, więc już drugi dzień bez delicolu, zobaczymy jak będzie.
  19. Anitaa chyba jakiś dziwny kupilas. Ja zazwyczaj biorę babydream z rossmana albo hipp, czasem tez z apteki wszystkie w torebkach do zamarzania i z taka info się nie spotkalam, co najwyżej np. od drugiego tygodnia, po miesiącu itp. Nie wydaje mi się żeby ten kupiony przez ciebie dziecku zaszkodził, chyba, że napar jakiś mocniejszy z niego wychodził?
  20. Czy ja wiem czy dobrze, pospać to dla niej do 8, a nie do południa. A młodsza i tak budzi się wcześniej, więc muszę wstać. Wieczorem też nie są zsynchronizowane, więc jeśli o 8 obie są w łóżku to jest święto, zazwyczaj albo jedna albo druga marudzi. Trudno, trzeba wziąć to na klatę i żyć dalej ;P
  21. Moja też wiecznie poobijana, podrapana. Jak dziecko się rusza to się zdarza i nie ma czym się przejmować. Jeśli krew nie "sika" to plastra nie potrzeba, bo jaki cudowny by nie był to blokuje dostęp powietrza, a rany najlepiej się goją na powietrzu. Chyba, że dziecko chce bo ją wtedy "przestaje boleć" to przyklejam ;-) I wszystkie otarcia przemywam octeniseptem - nie piecze, a odkaża.
  22. Oprócz domowych sposobów (sok z malin, cytryna, syrop z cebuli) itp. można brać paracetamol, tantum verde (na gardło), do nosa krople nasivin. Na infekcje intymne pewnie tylko antybiotyk. Jeśli przeziębienie nie przechodzi przez kilka dni przy stosowaniu domowych sposobów idź do lekarza _ najlepiej rodzinnego, niech cię osłucha, obejrzy. Są nawet antybiotyki bezpieczne dla kobiet w ciąży, więc jeśli zajdzie potrzeba to ci przepisze. Suplementowanie witamin w okresie lata, kiedy jest mnóstwo świeżych warzyw i owoców "prosto z krzaczka" jest bez sensu. Witaminy i minerały dobrze się przyswajają z żywności, a te syntetyczne raczej słabo. Dbaj o urozmaicona dietę, bogatą w warzywa, owoce, kasze, produkty ze zbóż z pełnego przemiału, ryby, dużo przebywaj na świeżym powietrzu, wysypiaj się, aby wspomóc organizm w walce z zarazkami.
  23. A moja czasem lubi pospać (choć ostatnio rzadko i nie wiedzieć czemu nigdy w weekendy ;P), więc na siłę jej nie wysyłam z mężem rano, skoro mogę ją sama później odprowadzić. Moja siostra była takim śpiochem, że rano nie chciało jej się wstawać do p-kola. Po czym wstawała koło 10 i robiła awanturę, że chce iść. Tyle, że nie mogła, bo tam było liczenie dzieci przy śniadaniu (chodzi o przygotowanie odpowiedniej liczby obiadów) i wszystkie musiały już być.
  24. W drugiej ciąży zazwyczaj brzuch szybciej się "pokazuje". Jak Ulla pisała, mięśnie są już rozciągnięte. Poza tym skoro to dopiero 9 tc to trudno przewidzieć jak duży urodzi się maluch. W tym wieku wszystkie dzieciaki są jeszcze niemal jednakowe.
  25. ~gościnna Tylko pytanie - czy każdy szpitale daje takie próbki... Jeśli się w nic nie zaopatrzę, a potem nic nie dostanę, to na gwałt będę musiała kupować... Nie w każdym szpitalu dają to raz, a dwa, że warto się zastanowić czy za kilka próbek chcesz przehandlować swoje dane osobowe. Potem będziesz zawalana spamem, telefonami, reklamami i sms-ami. A dla noworodka wiele nie potrzeba. Jakiś krem do pupy (na początek małe opakowanie, gdyby nie spasował). Kąpiemy mała w krochmalu albo oliwie z oliwek (takiej do sałatek ;)). Fajne też są różne ekokosmetyki albo serie z Hippa (te przystępniejsze są cenowo). Zwracaj uwagę na skład kosmetyków. Unikaj parabenów, emulgatorów PEG itp. Im mniej kosmetyków tym lepiej, po co przyzwyczajać skórę maleństwa do dużej ilości kosmetyków. Później jak się coś dzieje to nic nie chce działać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...