Skocz do zawartości
Forum

marciołka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez marciołka

  1. dzięki dziewczyny za odpowiedzi :) To będzie nasz pierwszy lot w życiu i ja już mam nieprzespaną noc za sobą, a lecimy w połowie marca... Ale myślę, że jakoś to będzie. MNie osobiście nie przeraża tak zachowanie małej w samolocie co techniczne sprawy - jak zapakować bagaż podręczny, żeby zabrać to co potrzebne, ale nie za dużo... Ech..
  2. Ja ci powiem, ze u mnie wiele się zmieniło pod wpływem kuchni teściów... Nie żeby teściowa dobrze gotowała - dla mnie jej potrawy są jałowe... Ale M jest przyzwyczajony do tego, że mało soli, więc i ja ograniczyłam sól na rzecz innych przypraw (choć dalej to co ja lubię oni uważają za mega pikantne, a ja lubię jak trochę poszczypie :)) No i teściowa jednak gotuje lżej niż moja mama. Więcej piecze i dusi, mniej smaży... Ja dopiero teraz widzę, jak zabójcza jest kuchnia w moim rodzinnym domu - same ciężkie sosy, mięsa, kiełbasy i jajka... Widaćl, że dziadek jest rzeźnikiem A tak na serioto ja się dziwię, że u mnie w rodzinie nia ma zawałowców - teściowe oboje po zawałach to się pilnują, a umnie wolna amerykanka... Ale nie powiem tez czasem lubię jakiś sosik -najchętniej z kasza gryczaną, która uwielbiam :)
  3. Ja też się powoli przekonuję do różnych smaków, ale toja rządzę w kuchni, wiec to M musiał zrezygnować z części przysmakó :P Np. wątróbka - ja nie znoszę jej zapachu i nawet mu kiedyś kupiłam, ale otworzyłam torebkę i koniec! Poszłam po szwagra, zaprosilam go na obiad i kazałam gotować
  4. Mbea, to dawaj do mnie - ja mam czekoladę :) Ale jej nie ruszam, choć lezy i patrzy na mnie Wczoraj tylko kosteczkę zjadłam i na razie mnie nie ciągnie za bardzo...
  5. U mnie jajka na kanpakach się nie sprawdzają, bo ja jem tylko żółtka :P Jakoś nigdy się nie przekonałam do białka, nawet mam odruch wymiotny jak mam zjeść (no chyba, że drobno posiekane w sałatce...).
  6. Oj Patusia, żeby mi się chciało spać... Rano jak zo wstała to myślałam, że padnę... i padłam Kuba wstał, wziął małą do sklepu i miałam jeszcze z 40 minut snu, więc nie chce mi sie spać. A co do tej wizyty w sklepie - wrócił i do mnie, że się strasznie zmęczuł z Zosią, bo ona lata jak szogun po samie, nie kuma, że trzeba stać w kolejce, więc mu nawet uciekła, jak płacił przy kasie to ona sobie po prostu wyszła ze sklepu!! Trochę się zdziwił, a do tej pory nie rozumiał, czemu nie chcę nieraz zabierać Zo do sklepu Jejku muszę sie zebrać w końcu do sprzątania... Aaaa i jeszcze się wkurzam, bo jutro jedziemy na 2 urodzinki do chrześnicy M i wciąż nie mamy prezentu!!! Myślałam, że dziś skoczymy na zkupy, od razu bym Zośce kapcie kupiła, bo te już ją cisną, a M mówi, ze dizś nie da rady tyle ma roboty... No i chciałam, żeby w końcu zamówił sobie okulary, bo jak zgubił kilka miesięcy temu to jeszcze nie wyrobił i narzeka, że go oczy bolą od kompa...
  7. I ja witam :) Ja na śniadanie bułeczka grahamka z sałatą, żółtym serem i szczopiorkiem,, ale żeby nie było tak różowo to się przyznaję - ser maźnęłam maonezem :) Ale tylko tyle, żeby się szczypiorek miał czego trzymać hehheheh Na obiad idę do teściowej na zupkę grzybową i pewnie wszamię pieczarkę z mięsem mielonym, bo zrobiłam :)ALe ich nie lubię, więc zjem jedną... Tylko ze spacerem nie wyszło, bo poszłam na dwór i strasznie zmarzłam, więc chodziłam tylko 40 minut...
  8. Krlnk a ja właśnie chciałam z rogami :) I tez nie żałuje, tylko powiem szczerze, ze wózek jest cięższy niż podaje producent. ale to raczej powszechna praktyka... Martyna pogrzeb w necie, ja tak nie zrobiłam i żałuję. Bp ten mój znalazłam za 369 i taniej za 299, ale bałam się kupować to taniej, bo myślałam, że to jakaś popucha... Apotem weszłam na stronę produccenta i znalazłam link do tego sklepu, gdzie mają za te 299!!! Noż się wk... I widzę, że mają wózki do 300 zł. także pewnie inni producenci też mogą mieć taniej - powodzenia!!!!!!!!
  9. Zosia ma pomidorówkę, a my z M do teściowej na grzybową :)
  10. Hejka laski :) Zoltan właśnie poszła spać, dziś tak wcześnie bo wstała nam o 6.30!!! koszmarna pora Byłam z nią już na spacerku, ale zmarzłam jak nie wiem... Jakoś tak zimniasto dziś, słonka nie ma i wieje chłodny wiatr :( Mała miała spać w wózku, ale mnie zmroziło i wróciłam do domu ją położyc. Poza tym mam do posprzatania bo zamówiliśmy dziś gości od desynsekcji - mamy prusaki i trzeba się ich pozbyć... Właśnie dostałam zjebkę od M, ze powinnam iść spać bo jestem zmęczona Kwiatuszek, butki jednak staram się kupować nowe. Tzn. raz Zosia nosiła butki po kuzynce, ale tylko dlatego, że Ola miała je na sobie 3 razy, nawet nie straciły zapachu nowości ani się nie odcisnęły w środku. Akurat buty uważam, ze powinny być nowe. Jejku chyba się faktycznie zdrzemnę
  11. Cześć głodomory :) Wróciłam dziś od rodziców i muszę się pochwalić - co prawda polazłam wczoraj wieczorem na piwko z przyjaciółką i wypiłam 2, no i podjadłam kilka frytek, ale... nic niezdrowego poza tym! Nawet na kolację zrobiłam sałatkę owocową i mój gruby ojciec się nawet załapał (choć mama twierdzi, że on tego nie zje... nieraz to baba nie potrafi zdrowo gotować i facet się tak pasie... ech..) Dziś byłam z Zo na długaśnym spacerze, strasznie mi się na nim chciało pić i polazłam do sklepu. Już już miałam kupić colę, ale jednak kupiłam wodę :) Taka dumna jestem! I 2 jogurty dziś zjadłam. Szok normalnie :) A ze słodkości to tylko 1 kostkę czekolady i kubek kakao. Ale wcześniej, nie teraz hahahah AgaiLila - fajnie piszesz o tym, jaki posiełek dobrze jeść ostatni. Jutro zakupię serki wiejskie i będę jej jadła na kolację. Ja z kolei gdzies czytałam, ze jak się je ooca wieczorem to dobrze zjeść do niego odrobinę chleba, ale nie pytajcie mnie czemu, bo nie wiem
  12. Ja kupiłam Zoście Easygo Loop. O taką: NOWOŚĆ!!! SUPER LEKKA SPACERÓWKA EASYGO LOOP!!! (935323627) - Aukcje internetowe Allegro kolor pistacchio Dziś byłam na pierwszym spacerze - ogólnie jestem zadowolona, tylko jeszcze się nie przyzwyczaiłam do prowadzenia parasolki :) Wózek kupiliśmy w styczniu, ale akurat spadły te wielkie śniegi i moja siostra postanowiła zabrać Zo na spacer - skutkiem czego było złamane kółko :/ Ale uwaga! - wysłałam do reklamacji i odesłali mi nowe kółko + dodatkowo jeden element mocujący (na zaś). I nie wiem czy się cieszyc, czy martwić, bo może to oznacza, że przewidują dalsze awarie
  13. Hejka babolce :) Ja dziś wróciłam od rodziców, posiedziałyśmy 2 dni i wszyscy zadowoleni :) Ale i tak za tydzien znów jedziemy - ja teraz co tydzień chodze do ginekologa, a że mam swojego zaufanego w rodzinnej miejscowości to się tak tłuczemy :) Patusia, nic się nie martw tą pracą - tylko czekać jak znajdziesz :) Kasica, fajnie, że mała nie choruje jednak :) Powiem ci , że moja Zosia miała tak ostatnio - byłam z nią u koleżanki, mała jak wróciłyśmy to dostała wysokiej jak na nią gorączki (ponad 38 - jej się naprawdę rzadko zdarza i przelewa mi się wtedy przez ręce normalnie), podałam jej w nocy panadol a rano wtała już tylko ze stanem podgorączkowym i po godzinie już jej nic nie było. A bałam się, bo w nocy kaszlała, ale nic nie wyszło. Dzieci czasem tak mają :) Dzis tak pięknie było, że łaziłam z małą po dworze i łaziłam. tylko wzięłam wózek parasolkę i kurcze naprawdę o wiele wygodniej się prowadza jednak te większe wózki... Kwiatuszek, fajne te portki kupiłaś. Ja małej prawie nie kupuję ciuchów, bo dostajemy w spadku. Ale jak już kupuję to u mnie na osiedlu jest taki fajny szmateks - mają ciuszki poprane i poprasowane, więc wiesz jak będą naprawdę wyglądać. wiadomo, że i tak wypierzesz, ale widzisz czy będą na nich plamy czy nie itd. :) Nas czeka teraz zakup kapci i butów dla Zo. Tak jej się dziś stopki w zimowych butach spociły, że aż śmierdziały :)
  14. marciołka

    Listopad 2008

    My dziś tak spędzamy wieczor ;) Zoś właśnie zasnęła, byłyśmy 2 dni u moich rodziców, bo ja teraz co tydzień do ginekologa chodzę :/ Mi się nic nie chce, już chyba mam deprechę zw. z zimnem, ale na szczęście dziś był taki ładny dzień, że łaziłam z małą dłuuuuugo na spacerze, coby się słonkiem nacieszyć :) Ivona, a gdzie ty pracujesz? I czemu chcesz zmienić pracę? Kasa? Atmosfera? Aspiracje? Ja na razie siedzę w domu, i tak realnie patrząc to jeśli nie otworzę jakiegoś własnego biznesu, to do pracy pewnie pójdę jak Zo trafi do przedszkola a my już będziemy mieć swój dom. Tylko, że na ten czas to tez planujemy drugie dziecko hihihhihihi A imieniny - jak to imieniny u 80-latki :)
  15. Ok dziewuchy, środa rano, waga na golasa (i po kibelku hihihi) 59 :) Czyli super, ale to też znaczy, że w ciągu dnia zjadam tak, że mi dochodzi 1-2kg!! No nic, na razie po ważeniu dobry humor, teraz lecę się ubierać, bo zaraz jedziemy z zośką do moich rodziców :) Papsony!!!!
  16. marciołka

    Żywe srebro

    heheheh Zoś już zaczyna, ale na razie ma ograniczony słownik pytań, jest więc tylko Yyyyy? albo to? i tak do znudzenia, 2 dni temu ogladała książeczkę, w pewnym momencie zawiechy się skapowałam, ze już po raz 15 odpowiadam, że na rysunku jest pantera i ona chciała pytać dalej!!! Zabrałam książeczkę i dałam misia ;) A mówienia się nie boję :) Wszyscy mnie straszyli, że Zoś jest taka ruchliwa, że jak zacznie chodzić to się dopiero zacznie kłopot. Mała zaczęła chodzić jak miała 10m-cy i dla mnie to było wybawienie :) Teraz sama dociera gdzie chce, co nie znaczy, że jest łatwo...
  17. My się rzadko kłócimy, choć bywa, że rozmawiamy o czymś głosem "z pretensjami" ;) Zośka się na nas dziwnie patrzy, ale w sumie chyba nic nie jest, bo to nawet nie są sprzeczki :) A jak już się kłócimy to bez dziecka. I uważam, że w miarę możliwości trzeba sie hamować, bo maluszkom się wtedy świat wali na głowę...
  18. marciołka

    Żywe srebro

    Hehehe moja Zo woła:yyyyyyy albo mamamammamamama a czasem jeszcze tatatatatatat i domyśl się o co chodzi :) Już pare rzeczy umiem przetłumaczyć, np. tata to tata albo papa, zalezy od kontekstu, mama to mama albo wujek itd :) Boże mam tylko nadzieję, że mała dziś w nocy nie zrobi sobie pobudki na zabawę... Jutro jedziemy do moich rodziców, mam wizyte u gina i jakoś nie chce mi się nocy zarywać, zwłaszcza, ze mój M spi sobie wtedy w najlepsze... Dzis, po zarawanej nocce pyta się mnie, czemu poszłam spać do Zośki do pokoju! Tak dla frajdy kurde A ta piczka leży leży... już myślę, ze spi, chcę ją przenieść znów do łóżeczka a tu niespodzianka - banan od ucha do ucha i zabawa od nowa!! Masakra
  19. Heheheh dlatego mówię - nie obżerać się później :)
  20. Bożena, moja Zosia też pije wodę mineralną :) I to mnie baaardzo cieszy, bo np. jak ma biegunkę albo jak jest upał to woda jest najlepsza!! Miłej nocy :)
  21. Ja kawy nie piję, herbatę tylko do śniadania albo jak jest mi zimno... A bąbelków nie rzucę! Jak są np. upały to mi nic nie gazi pragnienia tak jak zimna woda mineralna gazowana Żywiec :) I nie mam potem wzdęć ani żadnych przykrych problemów, więc mi raczej gazowane nie szkodzi :) A colę juz odpuściłam, kupuję tylko jak wiem, że ktoś do nas przyjdzie (ale też nie zawsze) i popijam sobie jak odwiedzam rodziców (bo ojciec też maniak coli). A zwykła wodę mineralną też lubię :) Laski przypomniało mi się cos - kiedyś miałam znajomego który schudł i ładnie trzymał wagę a miał na to sposób: Jak chciał schudnąć to rano, na czczo pił sok z cytryny. zaczynał od pól cytryny i tak codziennie dodatkowe pół aż doszedł do chyba 8 cytryn (!!!) i potem nawrotka - codziennie pól cytryny mniej. Potem tak soebie codzieninie rano pił na czczo sok z pól - jednej cytryny, a potem normalnie się odzywiał (tylko oczywiście się nie obżerał jak wariat). Ja w sumie taką metodę mogę przyjąc :) Tzn codziennie zacząć dzień od np. soczku z pół cytrynki i potem woda a potem normalnie: śniadanie...Podobno wpływa to na organizm tak, że stymuluje działanie enzymów trwaiennych. Ale głowy sobie nie dam uciąć, że tak jest na 100%
  22. marciołka

    Żywe srebro

    Dopisuję się :) Moja Zosia ma dopiero 15 miesięcy, ale taaaaakie rogi pokazuje :) No i kurczę kocham ją za to, choć nieraz mnie wkurza, że muszę iść sobie poprzeklinać w kibelku Monika, Kubuś to mały cwaniaczek, i słodki jest, ale pewnie tylko na odległość czasami ;) Zoltan też ma akcje z rzucaniem się na plecy i rykiem bez łez. Najgorsze, że ona jeszcze nie mówi i tylko takie yyyyyy i domyśl się o co chodzi, jak ona aż buraczkowa na ryjku z nerwów :)
  23. kamykasia78wanilijkamiałam być Marta Joanna a w ostatniej chwili zmienili mi na Joanna Marta - no ja się cieszę baaardzo z tej zmiany ale hehe mój mężuś wolałby Martę żadna rewelacja Aśka ale jak dla mnie bomba Znam duzo Mart, ale tylko jedna fajna:) Reszta cos ma nie tak pod sufitem Tylko jedna fajna Marta? Ja jestem zadowolona z imienia{Marta)i jestem fajna!(podobno) Ja też Choć widzę, że tylko my dwie jesteśmy fankami tego imienia :) Miałam być Jasiem, ale że wyszła dziewczynka rodzice mieli do myślenia. Najpierw miałam więc być Dominiką, ale dziadek protestował (że mu się niby z Weroniką będzie myliło), więc zostałam Martą Dominiką. I kiedyś imienia tego nienawidziłam, bo trudno je ładnie zdrobnić. A teraz uważam, ze świetnie do mnie pasuje, choć ze zdrobnień nadal lubię tylko Marcia :) A mój M woła na mnie na milion różnych sposobów, a Marta tylko jak mnie chce do porządku przywołać Zosia ma imię takie, jakie mi się najbardziej podobało :) Chyba się nie będzie wkurzać, bo imię pasuje do niej jak rzadko do kogo :)
  24. Jasne że nie zanudzasz :) ja nieraz myślę, ze też bym poszła do dietetyczki, bo ja wielu produktów nie jem, bo nie lubię i jakoś się nie mogę przemóc, choć wiem, że są zdrowe... A z tą wodą to ciekawe. Ja raczej nie mam za dużo, co prawda piję, ale siuram często ;) No i o ile moge się obejść bez słodyczy, to nie wyobrażam sobie życia bez bąbelków - najchętniej w coca-coli :)
  25. Hehhehehe żeby mi się też tak chciało :) Kiedyś się zawzięłam do tych cwiczeń, zaczęłam na podłodze, obok siebie ustawiłam laptopa, żeby widzieć dokładnie... i na to wlazł do pokoju mój m. Taką miał minę, jak mnie zobaczył, że się zaczęłam śmiać jjak idiotka i całe ćwiczenia diabli wzięli :) Ale może też się w końcu zmuszę?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...