-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez marciołka
-
Razem raźniej... Klub "Grubasów" ;)
marciołka odpowiedział(a) na rorita temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
O boze - ja zjadłam przed chwilą (!!!) grahamkę z kiszoniakiem No nie zdążyłam nic wcześniej, młoda nie chciała usnąć i jakoś tak wyszło ... -
No własnie jakiś czas temu czytałam tego posta na eksperckim :) Moja Zosia też jeszcze baraszkuje... Po dłuuugasnym spacerze po odłamaniu kółka mała zasnęła jak kamień i spała do 16.15 - budziłam ją, bo spałaby dalej! A teraz hajla bajla
-
Dobra książka w wolnej chwili
marciołka odpowiedział(a) na monikouette temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
Ja czytam Niebywały skandal autorstwa Penny Vincenzi - rewelacja -
Pstrąg pieczony, do tego kasza jaglana z sosikiem warzywnym i surówka z pekińskiej
-
ku..., ku.... ku.....!!!! Byłam z Zosią na dworze, poszłysmy dość daleko i głupie kółko mi się odłamało od wózka!!! Na dodatek nikogo z autem w domu i u teściów, zadzwoniłam do kumpeli tej co do niej idziemy dzisiaj, bo ona ma auto, ale akurat była w centrum... Na szczęście zaproponowała, żebym do niej do klatki wsadziła wózek (mieszka obok tego miejsca, gdzie byłam). No ależ się wkurzyłam. I nie wiem teraz co robić- bo to już drugi raz nam się kółko odłamało do tego wózka, a wózio nowy... Bo co będzie jak nam taka przygoda wypadnie na lotnisku albo w Portugalii?? A kaski trochę szkoda na kolejny wózek... Nie wiem, czy tego nie sprzedać i nie kupić innego. Zaraz wlezę na allegro.
-
My używamy pasty colgate takiej dla maluszków do 2 r.ż. Też nie ejst owocowa, powiem wam, że moja mała ma u dziadków bobini owocową, jakoś jej niespecjalnie podchodzi, chyba woli troszkę miętki ;) Ja właśnie się wywlokłam z łóżka, idę jakieś śniadanie zjeść, a potem niestety ale trzeba będzie na dwór wyjść... A u nas jakiś syf na zewnątrz, nawet przez chwile jakiś śnieg był... Dziś po poudniu idziemy z Zo do koleżanki, już się nie mogę doczekać, zwłaszcza po wczorajszym dniu (pod hasłem ajajajajajajajajaj..., no jeden wielki marud był z mojej misi).
-
Razem raźniej... Klub "Grubasów" ;)
marciołka odpowiedział(a) na rorita temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
Heja A ja sama nie wiem - ważyłam się przed chwilą (jeszcze nic nie jadłam, bo dopiero się zwlokłam z wyrka...), ważę 58,5, ale jakoś mi sie nie chce wierzyć... Bo wychodziłoby na to, że sukcesywnie tracę na wadze, a nie czuję, żebym np. głodna chodziła... Ale nie powiem - gra mi to -
O kurde, ja zazdroszczę takim ludziom... Mój Kuba też ma zdrowe zęby, raz miał z 1 zębem jakiś klopot typu ubytek, no i raz złamał zęba (jako młody chłopak, wiadomo jakie im pomysły przychodzą do głowy, więc nie ma co się dziwić ). Ale powiem ci, że nie są te jego żeby śnieżnobiałe, a lekarz właśnie powiedział, że to właśnie z tego powodu, że są mocno zmieneralizowane, więc bieluśkie nie będą, ale będą mozne i zdowe. Moja kumpela z kolei ma naturalnie bialutkie zęby, ale sama mówi, że ma duże problemy z nimi - co rusz coś się psuje... Ja się panicznie boję stomatologa (jak mam wizytę to jadę na uspokajaczach na receptę i na końskiej dawce znieczulenia, jak narkoman jakiś ), dlatego chcę Zosię zabrać zanim pojawią się jakiekolwiek kłopoty.
-
Yo :) Kasica, ja robię czasem w tesco 24h - naprawdę wygoda :) Pusto, nie ma kolejek, o korkach na mieście nie wspomnę... A że ja lubię sobie pojeździć w nocy to mam dodatkową frajdę Dziewczyny, ja właśnie się zastanawiam jak będzie wyglądać pierwsza wizyta Zo u dentysty. Bo chcemy z nią się niebawem wybrać, ma już prawie wszystkei ząbki jak na jej wiek, tzn. brakuje nam dolnych 3 no i 5, ale te podobno późno wychodzą, a ze moja córa wcina słodycze, to wolę uważać... Także Kwiatuszke napisz jak było. Patusia, dziewczynkom te ząbki faktycznie późno ida, ale chyba są zdrowe? Czytałam gdzieś, że im później zęby wyjdą tym są lepiej zmineralizowane. My właśnie przyszłyśmy ze spaceru, ale było zimno jak diabli, więc tylko godzinka. Wzięłam dziś dla małej kredę i sobie popisała trochę na dworze, mówię wam, jaka frajda :) Teraz pójdę położyć Zosię spać, ja się wezmę za ogarnięcie mieszkania (bo wczoraj wieczorkiem sprzątnęłam, ale Kuba dziś drukował projekty i znów syf...) i poprasuję. No i gotuję dzisiaj ryż z jabłkami Tak za mną od wczoraj chodzi, a dziś jeszcze kupiłam szarą renetę, więc nie ma co - będzie obiadek na słodko
-
Aaaa... mam coś i nie bardzo wiadomo co - albo zapalenie śluzuwki, albo mięśniak lub polip. Teraz lecę na antybiotyku i jak się nie zmniejszy ten obcy (ma 12mm) to będę mieć robioną biopsję i pewnie mi to wytną... Także odwiedzam gina co tydzień i moja siostra już się śmieje, że mam z nim romans Ivona, jak masz pasję, to faktycznie trzeba ją kultywować. No ale łatwo mówić... A to drugie dziecko - mnie też czasem dopada myśl, czy nie już, ale nie :) My poczekamy na własny kąt, bo teraz się gnieździmy w ciasnocie i to wynajmowanej. Choc teraz nie mogę brać pigułek i lecimy na gumkach, więc kto wie
-
Heheheh spec od logo
-
Dobry tusz i super podklad-wasze opinie
marciołka odpowiedział(a) na aneta1808 temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Ja od kilku miesięcy mam jeden uwielbiany przeze mnie i chwalony pod niebiosa tusz - Maybelline collosal. Takie ma żółte opakkowanie, które niespecjalnie zachęca, ale efekty są rewelacyjne :) Tego Loreala też używałam kiedyś, ale mi nie odpowiadało takie podwójne malowanie - baza + tusz... Choć jak pomalowałam rzęsy to efekt był normalnie teatraln, tj. rzęsy naprawdę widoczne z daleka, gęste i długaśne Podkładu nie polecam, bo nie używam :P -
No u nas jednak fałszywy alarm - Zo po drzemce już była sobą, tj. taką trąbą powietrzną, co jej nic nie zatrzyma :) Ja właśnie wróciłam z zakupów, a miałam dziś jeszcze poprasować. trzeba będzie na jutro to prasowanie przełożyć, pranie jedno też miałam powiesić, ale teraz już mi się nie chce zapierniczać na górę... Mam tylko nadzieję, ze się nie zaśmierdnie do jutra, bo inaczej będę musiała na jeszcze jedno pranie nastawić (ale chyba jednak się zaśmierdnie bo wygotowywałam ręczniki... :() Kurde na samą Zo wydałam dziś prawie stówę, a wcale jej jakoś dużo rzeczy nie kupiłam - pieluchy, 2 op. kaszki, 1 mleko itd... No szlag. Jeszcze przy kasie kasy mi brakło i babka musiała mi parę rzeczy wycofać i będę musiała po nie na piechotę zaiwaniać :(
-
Właśnie mam taki plan, żeby ja troche puścić bez pieluchy, ale to dopiero jak się obudzi. Boję się, żeby to nie był pęcherz - ja dziś mam zapalenie :( Żeby tylko małej jednak było coś z brzuszkiem... Ale te kupki to były takie normalne, także sama nie wiem, może po porstu niestrawność jakaś?? Ja dzis zaczynam czytać Skandal, podrzuciła mi teściowa, mówi, że fajnie się czyta, no zobaczymy :)
-
Hehehe właśnie szukam telefonu... Młoda mi chyba gdzieś zapodziała. Chciałam naładować, bo mi padł jak gadałam z mamą i teraz chcę podłączyć a tu zonk. Komórkę wcięło i ciekawa jestem jak ją znajdę?? Właśnie przeszłam mieszkanie patrząc z tzw. perspektywy dziecka czyli na kolanach I nic. Nadzieja w tym, że mała wsadziła go Kubie do teczki albo ma tel. w pokoiku, ale tam na razie nie chcę wchodzić, niech sobie śpi śpioszek. Coś ma chyba problem z brzuszkiem albo z siusianiem... Tak to normalnie się bawi itd., ale dziś już 2 razy tak nagle zaczynała marudzić i łapać się za pampka. Kupę walnęła 2 razy dzisiaj, więc mam nadzieję, ze to jednak kupa a nie pęcherz...
-
Wstawiłabym, ale mamy zepsuty aparat :( Nawet byłam z nim w sklepie, bo patrzymy, że gwarancja jest na 2 lata, a tu baba mówi, że skoro kupiony na firmę, to gwarancja automatycznie skraca się o połowę :( No i piździec... Kuba miał go zawieźć do serwisu, ale chyba zapomniał. Kurczę, muszę go koniecznie dać do naprawy bo niedługo wyjeżdżamy i będziemy jak te sieroty bez aparatu...
-
Może opatentują?? Andzia, brawo dla Stasia :) Mojej kumpeli córa też nie chciała robić nigdzie poza domem, a teraz... ledwie gdzieś wejdą Martyna wrzeszczy Mama kupę!!! Wobrażasz sobie jaki mamy z niej ubaw jak idziemy np. na pizzę do zatłoczonej pizzerii :) Monika, to Kuba przechodzi przemianę ;) Albo to cisza przed burzą hihihihi Mi Zośka posiała komórkę. Wyładowała mi się, więc tylko ślepym trafe4m ją znajdę... Może być wszędzie, jak mi Zo zgubiła dowód osobisty mniej więcej w październiku, to do dziś nie znalazłam (oczywiście już mam nowy).
-
Hejka :) Wszyscy chorują? A u nas wszycsy zdrowi :) Odpukać... Ale wieje u nas niemożebnie, tylko mój M rozdarty - bo cieszy go ten wiatr, a z drugiej strony nawet nie pokorzysta z niego, bo jezioro jeszcze oblodzone... A ja już bym chciała, żeby sobie popływał, bo lepiej mu robota będzie szła. My dziś byłyśmy na dworze 2 razy, raz Zosi mało wiatr nie wywrócił, tak śmiesznie wyglądała Kwiatuszek, ja wczoraj byłam u fryzjera. Byałam na gratisowej wizycie - cięcie z modelowaniem. I jaki przystojny fryzjer :) A w sobote byłam z M na imprezie w klubie!! Szok, normalnie nie byliśmy razem już hoho, tzn. we Wro, bo u moich rodziców to wychodzimy zawsze jak ich odwiedzamy. A teraz Zo śpi, zupka się gotuje, ja tylko muszę posprzątać, a nie chce mi się... Jak to się dzieje, że sprzatam np. 2 godziny i już za następne 2 jest bajzel??
-
Cina, wczoraj byłam :) Te fryzy na stronce to robią mistrzowie, a jak wizyta za darmo to u kursantów - ci nie szaleją :) Ścianają powoli, widać, ze nie lecą jeszcze tak seriami, ale tną ładnie, starają się Ja jestem zadowolona. No i zawsze jest tam jednak ktoś kto ich kontroluje :) Ja jesem dodatkowo zadowolona, bo trafiłam na bardzo przystojnego pana, więc wizyta była udana
-
Razem raźniej... Klub "Grubasów" ;)
marciołka odpowiedział(a) na rorita temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
Heja babki :) Trochę mnie nie było, bo cały weekend nie włączaliśmy kompa :) Ja się zważę dopiero w środę, choć pewnie nic z tego czekania nie będzie, bo co prawda trzymam sie, ale chyba powinnam się więcej ruszać. W sobotę byliśmy na urodzinkach chrześnicy M, na szczęście jedzonko było lekkie i tak też się czułam po powrocie do domu. A wieczorem poszliśmy z M na UWAGA!!! - na dyskotekę!!! No i tańczyłam tam prawie non-stop od 23 do 3 rano, aż mnie nogi bolały :) Mam nadzieję, że jeśli się nie odchudziłam, to przynajmniej spaliłam te browary, co ich sobie nie żałowałam A wczoraj były imieniny babci M, a tu na szczęście jedzenie mi nie smakowało, więc też nie poszalałam. Kolacje dalej utrzymuję lekkie - jakiś serek wiejski (niestetyu na spółę z M, bo się zawsze napatoczy...), jakiś owoc albo sałatka owocowa. A dziś gotuję na obiad zupkę jarzynową. Musimy mieć jakąś bombę witaminową po sniadaniu, bo nic mi się nie chciało szykować i były parówki :( -
Razem raźniej... Klub "Grubasów" ;)
marciołka odpowiedział(a) na rorita temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
Mbea, nie waż się codziennie - każdego dnia mogą być rózne wahania wagi i takie ważenie jest bez sensu. Miarodajne są wyniki cotygodniowych ważeń :) Ja dziś byłam z Zo 40 minut, nie zmęczyłam się więc tak jak wczoraj. Ale powiem wam, ze normalnie po wczorajszym spacerze mam zakwasy na brzuchu Jakim cudem?? Ja własnie zjadłam na spółę z małą grahamkę z pomidłami, a na kolację czeka już na mnie serek wiejski. A na jutro na śniadanie chcę zrobić pastę z makreli, jajek i sera :) Tylko muszę iść na szaber do teściów i zajumać im ze 2 jajka -
Hejka trochę mnie nie było, bo mała daje popalić ostatnio... i do kompa siadam późno... Kurczę, pocieszyłam sie historyjką o Stasiu i jego pobudce o 4 rano :) Myślałam, że tylko moja Zoltan wstaje sobie o dziwacznych porach. Już noramlnei sił mi brak czasami, zwłaszcza na teściów,. Tłumaczę im, żeby nie dawali Zośce pomarańczy, bo szajby w nocy dostaje (nie wiem jak to jest, ale tak jest). Ale oni dają, bo ma się przyzwyczaić... No i znów - ja poszłam spać o 1, Zo w nocy walnęła 5 pobudek (mama mama mama!!... aż nie przyjdę), a potem wstała o 6 rano! Ja jej nad ranem położyłam koło łóżeczka zabawki bo wszędzie czytam, że to działa- dzieciak rano zanim zawoła mamę jeszcze się chwilę pobawi. Taaaa... Zoltan bawiąc się wrzeszczała mama mama!!! aż przyszłam i zabrałam ją do nas do pokoju.. I cholernik jeden nie polezie do taty, tylko łazi mi po głowie Ale też dziś bylo coś fajnego M zobaczył, że ja nieprzytomna rano i zabrał Zośkę na zakupy do sklepu. Poszli na pieszo, Zo od razu poleciała po ten mały dziecięcy wózek sklepowy.... i tyle ją widział Uciekła mu zołza ze sklepu!!! Przyszedł i mówi, że nie wiedział, ze tyle wysiłku wymagają zakupy z dzieckiem
-
Razem raźniej... Klub "Grubasów" ;)
marciołka odpowiedział(a) na rorita temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
A ja się chyba zacznę ważyć na wadze teściów - dokładniejsza jest (czyt. podaje niższa wagę niż moja waga ) -
Razem raźniej... Klub "Grubasów" ;)
marciołka odpowiedział(a) na rorita temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
Szani, ja mojego nie wpuszczam :) A tak serio to razdko on coś zrobi, bo twierdzi, że nie umie i kurde ma racje Kiedyś mi zrobił chińskie danie - zadnej przyprawy nie użył!!! Ja zaraz uderzam do sklepu i dobrze,. ze mi się przypomniało, że mam na kolację zjeść serek wiejski :) -
Hejka Co prawda to nie próbka, ale też darmowe : darmowe strzyżenie plus modelowanie dla dziewczyn z Wrocławia - Akademia technik fryzjerskich: ATF Akademia Technik Fryzjerskich / SALON EXPERT L’OREAL PARIS PROFESSIONEL • ul. Ĺw. Antoniego 2-4 (brama A - II piÄtro) • 50-073 WrocĹaw • Trzeba zadzwonić wcześniej i umówić się na wizytę, jak się umawiasz do kursantów to wizyta jest darmowa :)