Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta

Gryzący chomik

Odpowiedzi znajdują się poniżej

domi81

domi81

Ulla i jak tam mały gryzoń udao się oswoić?

--

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

29923 domi81 Kobieta, 38 lat, Lublin-Świdnik-Minkowice
anaaa

anaaa

Ulla powodzeniu w oswajaniu ..
nasze też się trafiały raczej przyjaźnie nastawione ..no może pierwsze dni też były syczenia ale jakoś samo przechodziło.. raz miałam tylko takiego co nie udało się mi z nim ale to podlotek byłam i takich rad na oswajanie nie znałam.

39877 anaaa Kobieta, 37 lat, Polska
Ulla

Ulla

dzięki kochana ogólnie nie ukrywam że cieszę się że nie syczy i nie atakuje ale nawet na rękę mi że chłopaki po niego nie sięgają bo mimo wszystko boją się go i tak jak to było na początku upuszczą

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
anaaa

anaaa

to już coś :) ..
moje dziewczyny na początku brały na ręce albo raczej na kolana bo tylko pozwalałam jak siedziały a młodsza to w ogóle nie nadążała za szybkością chomika w ogóle (Starsza dostała chomika na 6 urodziny) Tylko ten był wyjątkowy - nawet żaden z moich nie był aż tak łagodny, wytrzymały i raczej spokojny.. ale na początku też piszczała i gryzła.

39877 anaaa Kobieta, 37 lat, Polska
Ulla

Ulla

oo no to super my póki co cieszymy się tym co jest

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
inkeri

inkeri

Miałam kiedyś chomika, ale był wyjątkowo łagodny. Może dlatego, że dużo z nim "rozmawiałam". Natomiast przypuszczam, że Twój chomik ma jakiś uraz spowodowany faktem, że przy pierwszej próbie wzięcia go na ręce został upuszczony. Może się po prostu bać powtórki. Spróbuj włożyć grubą rękawicę, wyciągnij chomika i od razu postaw go na podłodze, żeby sobie mógł pobiegać - podsuń jakiś smakołyk. Może po jakimś czasie sobie zakoduje, że fajnie być poza swoim terytorium.

50524 inkeri Kobieta, 42 lata, Kraków
Dorrcia

Dorrcia

Miałam kiedyś też takiego chomika co był bardzo agresywny - atakował też inne zwierzątka i gryzł i nie chciał się dać oswoić. Ostatecznie umarł bardzo szybko, znalazłam go rano w klatce sztywnego, nie wiem czemu, po za agresją wyglądał na okaz zdrowia. W każdym razie myślę, że coś z nim było nie tak, ale co to już sie nigdy nie dowiem. Wcześniej miałam kilka chomików i nigdy nie było problemów. Może kwestia źródła? Lepiej nie kupować w zoologicznym tylko poszukać renomowanego hodowcy...

50308 dorrcia Kobieta, 47 lat, Rybnik
Ulla

Ulla

no widzisz a u mnie się uspokoił choć nie wiem od czego to tak naprawdę zależy ja ogólnie nie miałam dobrych wspomnień z chomikami wolałam świnki morskie ale nasz Białek jest ok

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno