Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
martamarta1989

negatywny wynik testu, a objawy ciąży

Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny, okres spóźnia mi się 5 dzień. Pobolewa mnie podbrzusze. Czuję się zmęczona, szybko się męczę, jestem napięta i poddenerwowana. Oprócz tego coraz bardziej mnie mdli. Czuję drętwienie/mrowienie w piersiach. Od dziś czuję drapanie gardła i czuję się jakbym miała podwyższoną temperaturę, chociaż nie mam (ten sam objaw w poprzedniej ciąży, byłam pewna, że to przeziębienie lub alergia).
Ponieważ staramy się od pół roku o dziecko, to robię testy jak szalona. Pierwszy zrobiony w 1 dzień spodziewanego okresu. Drugi następnego dnia. 3 wczoraj. Wszystkie negatywne. Podobno może być za wcześnie na testy, poza tym robiłam je pod wieczór, mocz był rozcieńczony (w pracy piję dużo wody). Teraz boję się zrobić test 😞 Nie chcę zobaczyć kolejny raz jedną kreskę, a tym bardziej przy takim kiepskim samopoczuciu. Mam już 2letnią córeczkę, także pamiętam jakie objawy miałam poprzednio i oprócz bólu piersi były takie same. Wtedy jednak test zrobiłam około tygodnia po spodziewanym okresie i od razu był pozytywny. A teraz te negatywne wyniki.....jestem zaniepokojona. Czy miał ktoś taki przypadek i okazało się, że jest jednak w ciąży? Dodam, że dziś pojawiło się mikro plamienie - ćwierć kropli bardzo rozcieńczonej raz, po paru godzinach drugi. Niezauważalne, żeby nie to, że obserwuję papierek po wc jak wariatka. 

Edytowane przez martamarta1989

https://www.suwaczki.com/tickers/w57vhqvkcfq62vkb.png

nasza forumowa tabelka :) - https://tinyurl.com/ybt75p59

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarah

Idź na betę. Test mógł jeszcze nie wyjść jeśli owulacja była późna. Albo jesteś w ciąży albo rozkłada Cię przeziębienie. Powodzenia!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Gość Sarah napisał:

Idź na betę. Test mógł jeszcze nie wyjść jeśli owulacja była późna. Albo jesteś w ciąży albo rozkłada Cię przeziębienie. Powodzenia!!!

 Objawy przeziębienia przeszły, były wczoraj jednocześnie z tym mikro plamieniem różowym. Pomyślałam - implementacja, świetnie, można zrobić test. To było wczoraj, dziś rano robię test - negatywny. Chyba 10 minut się gapiłam czy nie ma czegokolwiek w pierwszym okienku. Nie ma. A 6 dni spóźniony okres. Chyba faktycznie czas iść na badanie krwi i spojrzeć prawdzie w oczy 😞


https://www.suwaczki.com/tickers/w57vhqvkcfq62vkb.png

nasza forumowa tabelka :) - https://tinyurl.com/ybt75p59

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kajka

Te plamki krwi mogą oznaczać rozkręcający się okres, lub jakieś problemy hormonalne. Lub milion innych rzeczy.

Przy tak długim spóźnieniu okresu kreski byłyby bardzo widoczne. Mimo wszytko poszłabym na beta HCG z krwi, będziesz mieć pewność. 

Objawy nie są spowodowane ciaza bo one pojawiają się wraz ze wzrostem HCG. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Gość Kajka napisał:

Te plamki krwi mogą oznaczać rozkręcający się okres, lub jakieś problemy hormonalne. Lub milion innych rzeczy.

Przy tak długim spóźnieniu okresu kreski byłyby bardzo widoczne. Mimo wszytko poszłabym na beta HCG z krwi, będziesz mieć pewność. 

Objawy nie są spowodowane ciaza bo one pojawiają się wraz ze wzrostem HCG. 

Zrobiłam małe rozeznanie tu na forum i wśród własnych bliższych koleżanek. Okazuje się, że są przypadki, że i po 7 czy 9 dniach od terminu spodziewanego okresu testy wychodzą negatywne, a jest to ciąża i to zdrowa. Kreski po takim czasie mogą też być ledwo widoczne.

 Cykl mógł się przecież wydłużyć i realny termin okresu wychodzi inny niż sobie wykalkulujemy. To małe plamienie trwa już 3 dni. Bardzo możliwe, że rozkręci się okres, chociaż takiego koloru plamienia nigdy nie miałam - jasnoróżowe pierwszego dnia, beżowe, bardzo jasno brązowe dziś. 

Chciałam umówić się do lekarza, bo tak czy inaczej tak długi brak okresu mnie niepokoi z różnych względów. Telefon odebrała położna i powiedziała, że na ten moment wizyta raczej nie potwierdzi niczego, a w pierwszej kolejności lekarz skieruje na beta hcg. Na tę chwilę nie zaleca mi tego badania, bo może być za wcześnie na wykrycie nawet w krwi. Zaleca wizytę w laboratorium najwcześniej pod koniec tygodnia, mówi, że testy domowe nie są wystarczająco skuteczne i że nawet pod koniec tygodnia test z krwi może pokazać fałszywie negatywny wynik. Wyliczyłyśmy, że we wtorek 14.09  będą 2 tygodnie "spóźnienia" i że wtedy najwcześniej warto udać się do lekarza. Także zapisałam się. W poniedziałek zrobię betę z krwi. 

Do tego czasu postanowiłam nie robić testów i się nie maltretować nimi już. Zobaczymy czy uda się wytrwać. Na ten moment zaczynam się martwić o swoje zdrowie. Także jak się nie nakręcam w jedną, to w drugą stronę. 

Jeśli jednak ktoś to czyta i miał test negatywny dłuższy czas, a okazało się, że jednak nie zwariował i była to ciąża - piszcie 🙂


https://www.suwaczki.com/tickers/w57vhqvkcfq62vkb.png

nasza forumowa tabelka :) - https://tinyurl.com/ybt75p59

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość koko
W dniu 6/9/2021 o 9:02 PM, martamarta1989 napisał:

Zrobiłam małe rozeznanie tu na forum i wśród własnych bliższych koleżanek. Okazuje się, że są przypadki, że i po 7 czy 9 dniach od terminu spodziewanego okresu testy wychodzą negatywne, a jest to ciąża i to zdrowa. Kreski po takim czasie mogą też być ledwo widoczne.

 Cykl mógł się przecież wydłużyć i realny termin okresu wychodzi inny niż sobie wykalkulujemy. To małe plamienie trwa już 3 dni. Bardzo możliwe, że rozkręci się okres, chociaż takiego koloru plamienia nigdy nie miałam - jasnoróżowe pierwszego dnia, beżowe, bardzo jasno brązowe dziś. 

Chciałam umówić się do lekarza, bo tak czy inaczej tak długi brak okresu mnie niepokoi z różnych względów. Telefon odebrała położna i powiedziała, że na ten moment wizyta raczej nie potwierdzi niczego, a w pierwszej kolejności lekarz skieruje na beta hcg. Na tę chwilę nie zaleca mi tego badania, bo może być za wcześnie na wykrycie nawet w krwi. Zaleca wizytę w laboratorium najwcześniej pod koniec tygodnia, mówi, że testy domowe nie są wystarczająco skuteczne i że nawet pod koniec tygodnia test z krwi może pokazać fałszywie negatywny wynik. Wyliczyłyśmy, że we wtorek 14.09  będą 2 tygodnie "spóźnienia" i że wtedy najwcześniej warto udać się do lekarza. Także zapisałam się. W poniedziałek zrobię betę z krwi. 

Do tego czasu postanowiłam nie robić testów i się nie maltretować nimi już. Zobaczymy czy uda się wytrwać. Na ten moment zaczynam się martwić o swoje zdrowie. Także jak się nie nakręcam w jedną, to w drugą stronę. 

Jeśli jednak ktoś to czyta i miał test negatywny dłuższy czas, a okazało się, że jednak nie zwariował i była to ciąża - piszcie 🙂

No i co? Jaki wynik? Mam podobną sytuację i się miotam czy odpuścić, czy "potwierdzać" dalej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...