Skocz do zawartości
Forum

Czerwcowe maluszki 2016


Gość Dżastaa

Rekomendowane odpowiedzi

~Bea.ta1
Stardust
a jak Ty sie czujesz? co z Dzidziolkiem?

caluski :)

No dziś z ordynatorem rozmawiałam jeśli wszystko będzie ok na usg we wtorek to mnie puszczą do domu. Trochę się nerwuje bo usg od czwartku już mi nie robią hehe i jakoś tak dziwnie mi jest.

Póki co dzidziol w czwartek wieczorem czuł się rewelacja. :D

Co będzie dalej zobaczymy

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgs88tv4jq.png

Odnośnik do komentarza

stardust.serw
~Bea.ta1
Stardust
a jak Ty sie czujesz? co z Dzidziolkiem?

caluski :)

No dziś z ordynatorem rozmawiałam jeśli wszystko będzie ok na usg we wtorek to mnie puszczą do domu. Trochę się nerwuje bo usg od czwartku już mi nie robią hehe i jakoś tak dziwnie mi jest.

Póki co dzidziol w czwartek wieczorem czuł się rewelacja. :D

Co będzie dalej zobaczymy

przeciez wiesz, ze bedzie dobrze, to co sie martwisz :D

ja sie troche niepokoje, bo ten moj Dzidziek jakis taki niemrawy, wczoraj nie czulam zadnych ruchow, nie chce sobie wkrecac korby, ale czasem mysle, a czasem nawet bardzo intensywnie...

Odnośnik do komentarza

~Bea.ta1
stardust.serw
~Bea.ta1
Stardust
a jak Ty sie czujesz? co z Dzidziolkiem?

caluski :)

No dziś z ordynatorem rozmawiałam jeśli wszystko będzie ok na usg we wtorek to mnie puszczą do domu. Trochę się nerwuje bo usg od czwartku już mi nie robią hehe i jakoś tak dziwnie mi jest.

Póki co dzidziol w czwartek wieczorem czuł się rewelacja. :D

Co będzie dalej zobaczymy

przeciez wiesz, ze bedzie dobrze, to co sie martwisz :D

ja sie troche niepokoje, bo ten moj Dzidziek jakis taki niemrawy, wczoraj nie czulam zadnych ruchow, nie chce sobie wkrecac korby, ale czasem mysle, a czasem nawet bardzo intensywnie...

Wiesz ten mój 12 nastolatek był taki ze gdyby nie brzuch nie wiedzialabym że jestem w ciąży hihihi potem pierwsze 10 m-cy nie wiedziałam że mam dziecko bo dalej tylko spał i jadł . Wszystko się zmieniło jak nawet nie raczkowal tylko slizgal się jak wąż kiedy podniósł tyłek i zaczął chodzić.
Zamienił się z aniołka w siejace zniszczenie tornado hihihi

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgs88tv4jq.png

Odnośnik do komentarza

stardust.serw
~Bea.ta1
stardust.serw
~Bea.ta1
Stardust
a jak Ty sie czujesz? co z Dzidziolkiem?

caluski :)

No dziś z ordynatorem rozmawiałam jeśli wszystko będzie ok na usg we wtorek to mnie puszczą do domu. Trochę się nerwuje bo usg od czwartku już mi nie robią hehe i jakoś tak dziwnie mi jest.

Póki co dzidziol w czwartek wieczorem czuł się rewelacja. :D

Co będzie dalej zobaczymy

przeciez wiesz, ze bedzie dobrze, to co sie martwisz :D

ja sie troche niepokoje, bo ten moj Dzidziek jakis taki niemrawy, wczoraj nie czulam zadnych ruchow, nie chce sobie wkrecac korby, ale czasem mysle, a czasem nawet bardzo intensywnie...

Wiesz ten mój 12 nastolatek był taki ze gdyby nie brzuch nie wiedzialabym że jestem w ciąży hihihi potem pierwsze 10 m-cy nie wiedziałam że mam dziecko bo dalej tylko spał i jadł . Wszystko się zmieniło jak nawet nie raczkowal tylko slizgal się jak wąż kiedy podniósł tyłek i zaczął chodzić.
Zamienił się z aniołka w siejace zniszczenie tornado hihihi

:) to pewnie mnie czeka :)
z moim 17 latkiem mialam na odwrot a uspokoil sie dopiero pod koniec podstawowki :D

Odnośnik do komentarza

Usmiech
Hej Dziewczyny, co macie dzisiaj na obiad?

ja robie spaghetti z sosem slodko-kwasnym, jakos nie chce mi sie stac dzis nad garami :(

obiecalam sobie ze cos posprzatam i oczywiscie wyszlo jak zwykle...

ehh nie wiem jak sobie radzic z tym lenistwem...

jedynie mam nadzieje ze tez tak macie :)

Odnośnik do komentarza

elikgtsport
Obiad? Ja dopiero wstałam i zjadłam śniadanie :D Leżę jak słonica i oglądam wózki dziecięce. Miewałam dni trolla, ale ta ciąża to przegięcie. Z szafek wyciągam "świąteczne" zastawy bo reszta brudna.

Kocham Cie :D

Odnośnik do komentarza

Moniaa dawaj tą pizzę! :-P Mniam! Spaghetti też może być (zmówiłyścię się z Bea.ta1?) :-D

Jestem sama w domu, więc mogę ugotować co mi się tylko podoba i nikt nie będzie wybrzydzał - dlatego na obiad zjadłam kaszkę ryżową dla dzieci rozrobioną z sokiem i z otrębami... Pfff! :-D

Ale za to mam chałupę jako-tako ogarniętą...
Teraz to się chyba położę, bo nie mam na nic siły...

Odnośnik do komentarza
Gość czarnykwiat

Usmiech
Czarnykwiat - Rozumiem, że Ty jesteś super cool i nic Cię nie rusza. Jeśli masz ochotę jeść brudne, proszę bardzo, nikt Cię nie powstrzyma, ale bądź uprzejma powstrzymać się od nazywania mnie wariatką dlatego, że dbam o higienę w kuchni.

Poza tym kto się przezywa, sam się tak nazywa - he, he :-P

Wędliny produkowane na zimno mogą być skażone toksoplazmozą, natomiast podczas przechowywania w sklepowych lodówkach mogą zostać skażone listerią - obie bakterie są niebezpieczne dla nienarodzonego dziecka. Poza tym ekspedientki w sklepach czasem przyjmują pieniądze, a potem kroją wędliny bez rękawiczek albo mycia rąk, za co grozi kara z Sanepidu (czyli coś musi być na rzeczy).

Ryby z puszki są pasteryzowane więc nie ma z nimi ww. problemu (z rybami problem jest taki, że mogą zawierać metale ciężkie ze względu na skażenie wody, ale to już inna bajka).

Poza tym chyba nie wiesz jak wygląda produkcja rodzynek...

Ja nie jestem święta, bo jem trochę słodyczy, czasem KFC, tuńczyka z puszki i jakieś inne głupoty, ale generalnie zwracam dużo uwagi na jakość i rodzaj jedzenia w ciąży.

Mam nadzieję, że Twoja wyluzowana postawa w ciąży nie zaszkodzi ani Tobie, ani Twojemu dziecku - a wręcz przeciwnie - wpłynie na Twoje dobre samopoczucie i że urodzisz zdrowe dziecko bez alergii, o których tak przestrzegasz. Ja nie namawiam Cię do zmiany i szanuję Twoje podejście - liczę na to, że zrobisz wobec mnie to samo.


To akurat prawda, że wariatką jestem :) Jednak te zagrożenia o których napisałaś to tylko jedna tysięczna tego z czym się stykamy na co dzień. np na o wiele gorsze bakterie, zakażenia i choroby narażamy się dotykając koszyków w supermarkecie, które niewiadomo kto przed nami trzymał, tak samo klamki/ i jak pisały dziewczyny np. klawiatura. Nie mówiąc juz o produktach spożywczych - chleb - podczas produkcji dostaje się do niego cała gama świństw, które nam zagrażają. Dlatego właśnie niezbędna jest nam odporność. I właśnie dlatego uważam, ze ten mały człowieczek w nas powinien mieć kontakt z bakteriami bo inaczej tej odporności nie nabędzie. Każdy ma prawo do własnych metod - ciekawie jest podyskutować. Trochę jestem czasami niegrzeczna to prawda - słaba wymówka, ale ciąża potęguje emocje.

Odnośnik do komentarza

~czarnykwiat
Usmiech
Czarnykwiat - Rozumiem, że Ty jesteś super cool i nic Cię nie rusza. Jeśli masz ochotę jeść brudne, proszę bardzo, nikt Cię nie powstrzyma, ale bądź uprzejma powstrzymać się od nazywania mnie wariatką dlatego, że dbam o higienę w kuchni.

Poza tym kto się przezywa, sam się tak nazywa - he, he :-P

Wędliny produkowane na zimno mogą być skażone toksoplazmozą, natomiast podczas przechowywania w sklepowych lodówkach mogą zostać skażone listerią - obie bakterie są niebezpieczne dla nienarodzonego dziecka. Poza tym ekspedientki w sklepach czasem przyjmują pieniądze, a potem kroją wędliny bez rękawiczek albo mycia rąk, za co grozi kara z Sanepidu (czyli coś musi być na rzeczy).

Ryby z puszki są pasteryzowane więc nie ma z nimi ww. problemu (z rybami problem jest taki, że mogą zawierać metale ciężkie ze względu na skażenie wody, ale to już inna bajka).

Poza tym chyba nie wiesz jak wygląda produkcja rodzynek...

Ja nie jestem święta, bo jem trochę słodyczy, czasem KFC, tuńczyka z puszki i jakieś inne głupoty, ale generalnie zwracam dużo uwagi na jakość i rodzaj jedzenia w ciąży.

Mam nadzieję, że Twoja wyluzowana postawa w ciąży nie zaszkodzi ani Tobie, ani Twojemu dziecku - a wręcz przeciwnie - wpłynie na Twoje dobre samopoczucie i że urodzisz zdrowe dziecko bez alergii, o których tak przestrzegasz. Ja nie namawiam Cię do zmiany i szanuję Twoje podejście - liczę na to, że zrobisz wobec mnie to samo.


To akurat prawda, że wariatką jestem :) Jednak te zagrożenia o których napisałaś to tylko jedna tysięczna tego z czym się stykamy na co dzień. np na o wiele gorsze bakterie, zakażenia i choroby narażamy się dotykając koszyków w supermarkecie, które niewiadomo kto przed nami trzymał, tak samo klamki/ i jak pisały dziewczyny np. klawiatura. Nie mówiąc juz o produktach spożywczych - chleb - podczas produkcji dostaje się do niego cała gama świństw, które nam zagrażają. Dlatego właśnie niezbędna jest nam odporność. I właśnie dlatego uważam, ze ten mały człowieczek w nas powinien mieć kontakt z bakteriami bo inaczej tej odporności nie nabędzie. Każdy ma prawo do własnych metod - ciekawie jest podyskutować. Trochę jestem czasami niegrzeczna to prawda - słaba wymówka, ale ciąża potęguje emocje.

Wszystko na bobasa zwalasz hihihi

Przyznaj się ze jesteś nieposkromniona zlosnica :D

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgs88tv4jq.png

Odnośnik do komentarza

A ja dzis przeniosłam sie do średniowiecza :))) <3 <br /> Zwiedzałam zamek królewski w Oslo, dzieciaki biegały z nadwornym błaznem w poszukiwaniu złotych monet ukradzionych przez zamkowego ducha, oglądałam przepiękne tance sprzed 400 lat oraz sama jeden tańczyłam ;)) bawiłam sie kinetycznym piaskiem, oglądaliśmy film o podróży do Gwiazdy Polarnej. Tylko na bryczkę sie nie załapaliśmy. Kocham te czasy, kiedy wszyscy byli tak pieknie ubrani, mam fioła na punkcie zamków, starych murów, muzyki, tańców z tamtych czasów, rycerzy...
A na obiadek upiekłam golonkę faszerowana.

http://www.suwaczek.pl/cache/c2f250a4ad.png

http://www.suwaczek.pl/cache/b9fe27cfa4.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...