Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Olusia

Marcóweczki 2016

Rekomendowane odpowiedzi

~Kalae
U nas 86/92 choć czasem 80 się trafi, choć w pasie i tak wszystko za duze, a jak dobre to za krotkie.

Kalae getry na ogol sa dobre, ale dresy na ogol jak sie bawi zjezdzaja jej z tylka:D Jeansy jak nie maja regulacji to wogole ich nie biore.
Hanula wazy ok 12,5 kg:D Wiec jakas grubiutka nie jest tymbardziej ze wazy tyle juz baaaaardzo dlugi czas... mysle ze z pol roku to na bank jak i nie dluzej.


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renia74
Madika
Urlop jest wtedy kiedy zamiast harować w pracy harujesz w domu.

Renia nie oslabiaj mnie bo wyjdzie na to ze ja na urlopie jestem od ponad 2 lat :D :D hehehe

U nas urlop czy wakacje zawsze oznaczaly wyjazd. Albo gdzies w Polske lub (z Mezulkiem kilka razy) za granice albo chocby na dzialke na tydzien czy 2.
Wiec zdecydowanienurlop nie kojarzy mi sie z harowaniem w domu:D Nooo chyba ze na dzialce:D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
Moje dziecko po okresie odstawania od rodziny wróciło na tory i obecnie jest średniakiem, nosi rozmiar 92 ale i niektóre 86 są ok. My wszyscy drobni, starszaki w jego wieku były mniejsze.

Urlop na szczęście już niedługo, wyjeżdżamy za dwa tygodnie. Cale szczęście że w tym roku zdecydowaliśmy się na urlop w lipcu, nie wyrobiłabym do sierpnia...

Dziś upojna noc w pociągu. A potem zaraz powrót. Właśnie wyruszyłam z Katowic do Krakowa, także pozdrawiam dziewczyny z południa:-))
Obok było małżeństwo z kilkulatkiem, który sobie spal. Ale mieli jeszcze takiego około 8 miesięcznego, aż podziwiałam jaki grzeczny chłopczyk i dzielnie znosi kilka godzin w pociągu.

Ostatnio z fizjo rozmawialam i mowilam ze znalazlas jakas klinike na nfz. A ta odrazu ze Krakow:D Wiec musi byc znana:D
Ciekawe co Ci powiedza:D

Pamietam ze Pawelek Agi tez ladnie jezdzil w pociagu. Fakt musiala z nim sie tez troche nabiegac ale ogolnie jak na takie male dziecko to nie sprawil wiekszych problemow:D A raczej do tych spokojnych on nie nalezy:D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
Renia
Wizyta owocna, zdecydowanie muszę iść pod nóż. W listopadzie ustalą mi termin.

No prosze czyli diagnoza potwierdzona. A dlaczego dopiero w listopadzie Ci ustala termin?

Moja fizjo jest ciekawa jak bedzie u mnie rozejscie wygladalo bo stwierdzila zd po poprzedniej ciazy mialam rozejscie kresy bialej. Ale powiedziala ze uda nam sie to prawdopodobnie skorygowac przez cwiczenia i inne takie:D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madika
Bo pewnie takie mają zasady nie wpisują np na za dwa lata, tylko z roku na rok robią. Ten lekarz to pasjonat, nieporównywalnie bardziej wnikliwy niż ten u nas za kasę...
Poza fatalnym efektem kosmetycznym ktory sama znam, znalazł mi też dwie przepukliny , na razie niewielkie. Bez wątpliwości zabieg, u mnie ćwiczenia nie pomogą. Poza przepuklinami i koniecznością zespolenia mięśnia prostego jest nadmiat skóry do usunięcia, pępek ma za długą szypułę i też do zrobienia. Masakra. Aż zaczęłam się bać. 3 godzinny zabieg...


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Misiakowata

Peoniu to bede trzymala za ciebie, mocne misiowe kciuki!

Mati tez szczypiorek. nie wiem ile wazy, ale poszedl w gore. nosi 86/92:)
Brzucha tez nie ma takiego wzdetego, odkad odstawil sie od mm :)
Jak sie naje to ma.. Ale potem spada.. Jak kazdemu :)

Ja juz urlop mam wykorzystany.. p ma jeszcze w sierpniu.. A i ja w pazdzierniku jakas reche.
Teraz mam sporo dni pod rzad pracy.. Wczoraj mialam 5 popoludniowke.. Dzis wolne-bieganina. Od jutra 5 dniowek.
I do tego mega okres :(
Jutro mam na 9.30 a potem na 8 do soboty. W niedziele idziemy na chrzciny.
Jutro przed zlobkiem ide z Matim na pobranie krwi.. ob i morfologia pelna.. Plus ja sobie tsh sprawdze.
Te badania przed arelgologiem.
Wizyta pazdziernikowa nam przyspieszyla i mamy 3 go lipca :)
Trzymajcie kciuki, zeby bezstresowo nam poszlo w lab.. Zeby Mati wesolo poszedl do zlobka.. A ja zebym zdazyla do domu sie ogarnac i do pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
3 godz zleci migiem, a potem będziesz miała brzuszek jak nastka :)))) No i jak odzyskasz podstawę brzucha to i plecy na tym zyskają. Super że się zdecydowałaś i bierzesz za to .
Misia
Kciuki zaciśnięte za bezproblemowe pobranie krwi Matiego. Czuć w twoich postach jaka jesteś zmęczona tą całą sytuacją z mieszkaniem. Jak tam idą roboty ? Dużo wam jeszcze zostało ?
Madika
No mi niestety urlop kojarzy się z nadganianiem zaległych robót w domu, remontami itp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
Madika
Bo pewnie takie mają zasady nie wpisują np na za dwa lata, tylko z roku na rok robią. Ten lekarz to pasjonat, nieporównywalnie bardziej wnikliwy niż ten u nas za kasę...
Poza fatalnym efektem kosmetycznym ktory sama znam, znalazł mi też dwie przepukliny , na razie niewielkie. Bez wątpliwości zabieg, u mnie ćwiczenia nie pomogą. Poza przepuklinami i koniecznością zespolenia mięśnia prostego jest nadmiat skóry do usunięcia, pępek ma za długą szypułę i też do zrobienia. Masakra. Aż zaczęłam się bać. 3 godzinny zabieg...

No bo to wogole jest ciezki zabieg. A jak wyglada rekonwalescencja po nim? I ile trwa?
Bo to jest bardzo przerazajace dla mnie:D Tak samo jak sobie mysle teraz jak ja bede Hanula sie zajmowac po tym jak wroce do domu po cc. Bo ani usiasc zeby wziasc ja na kolana ani na rece... Kurcze i jak tu dziecku wytlumaczyc :(


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Misiakowata
Peoniu to bede trzymala za ciebie, mocne misiowe kciuki!

Mati tez szczypiorek. nie wiem ile wazy, ale poszedl w gore. nosi 86/92:)
Brzucha tez nie ma takiego wzdetego, odkad odstawil sie od mm :)
Jak sie naje to ma.. Ale potem spada.. Jak kazdemu :)

Ja juz urlop mam wykorzystany.. p ma jeszcze w sierpniu.. A i ja w pazdzierniku jakas reche.
Teraz mam sporo dni pod rzad pracy.. Wczoraj mialam 5 popoludniowke.. Dzis wolne-bieganina. Od jutra 5 dniowek.
I do tego mega okres :(
Jutro mam na 9.30 a potem na 8 do soboty. W niedziele idziemy na chrzciny.
Jutro przed zlobkiem ide z Matim na pobranie krwi.. ob i morfologia pelna.. Plus ja sobie tsh sprawdze.
Te badania przed arelgologiem.
Wizyta pazdziernikowa nam przyspieszyla i mamy 3 go lipca :)
Trzymajcie kciuki, zeby bezstresowo nam poszlo w lab.. Zeby Mati wesolo poszedl do zlobka.. A ja zebym zdazyla do domu sie ogarnac i do pracy.

Noi jak Wam poszlo w laboratorium? Mam nadzieje ze tak dobrze jak nam z Hanula:D Chociaz ja nie wiem czy to zdrowe objawy jak dziecko domaga sie pobrani krwi:D hehehe

Misia dasz rade! Popoludniowki to moze nie jest szczyt marzen ale co zrobic innym razem bedziesz miala poranki:D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj bylysmy na zajeciach i Hanula nie plakala:D Troche siedzialam z nia na sali troche poza.
Jak jechalysmy to mi powiedziala ze nie lubi spiewac piosenek z dziecmi i ciociami tylko z mama :D A zajecia plastyczne bardzo lubi z ciociami:D Wiec na piosenkach siedzialam z nia na sali a jak byly jakies inne zabawy to wychodzilam.
Skomplikowane to wszystko:D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madika
Jak urodził mi się drugi syn to starszy miał 2 lata i 5 mcy, też miałam cc i jak mąż mnie przywiózł do domu to jeszcze tego samego dnia pojechał w trasę kilkudniową. Mama jeszcze pracowała wówczas, więc pomagała mi jedynie w wieczornej kąpieli. I poradziłam sobie, więc i ty sobie poradzisz. Kto jak nie my? :)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko wymyśliło sobie nowe zajęcie ; skakanie obunóż z ławy na kanapę, z kanapy na podłogę... Chyba na jakąś akrobatykę go zapiszę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Matki mają w sobie cudowną moc poradzenia sobie z rzeczami na pozór niewykonalnymi... Renia, ale u Ciebie to już hardcore, naprawdę mąż nie dał się inaczej zorganizować?

Madika
A mąż trochę wolnego weźmie?

Znów dopadł mnie tzw suchy zębodół... Co ja mam za pecha do tych zębów...

Misia
Dzięki za Misiowe kciuki :-))

Renia
Sam zabieg to jedno, a też boję się jak długo będę wracać do formy...to gorsze niż cc.
Samo wstępne gojenie to niby dwa tygodnie, ale dźwigać nie można dwa mce (dobre sobie...) a struktury brzuszne przebudowują się około pól roku.
Po cc bolesny brzuch miałam około mca.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Misiakowata

Madika maraton rankow dzis zaczelam heh
Super ze Hanuli sie zajecia podobaja. Renia Michas zostanie chyba kaskaderem!!
Pracy duzo.. W piatek p bedzie szlifowal sciany.. Przed nami wszystko.. Ale pojdzie jakos jak sciany wygladzone beda pieknie.

Jezuuu mam traume pp tej wizycie w lab.
Pokluli mi synka strasznie. .. Byl ogromny ryk. Trzymali go we teoje na mnie... Zachowanie glownego co pobieral tragedia.. Z dwoch rak chcieli pobrac.. Bo krzepla krew.. Wszedzie pepno tej krwi.. Jak chcial trzeci raz probowac to powiedzialam ze sie nie zgadzam. Pobrala pani inna z paluszkow.. Po prosti nigdy wiecej. Dziecko mi sie zapowietrzylo od placzu.
Uspokoil sie jak wyszlismy.. Nie moglam pozwolic sobie na wziecie wolnego.. Zaprowadzilam do zlobka.. Powiedzialam ciociom wszystko i pojechalam na chwile autobusem do domu a potem pobieglam do pracy.. W autobusie łzy mi same lecialy.. Straszne to bylo Boże..i zostala trauma.. Caly dzien rozbita jestem. Mialam kontakt z opiekunka to Mati ladnie jadl i spokojnie spal uffff... P go odbieral to napisal mi ze wesoly.. Zuch nasz kochany ;)
Kupilam mu Lubisia z czekolada na oslode.. Ma siniaka na raczce.. Na drugiej tylko kropka.. Bawi sie ladnie.
Poswiecam mu maksimum czasu ;)

A niewyspana jestem.. Do drugiej nie spalam.
U sisiadki wczoraj karetka byla po 22.. Jej trzylatka zaczela tracic pezytomnosc i wymiotowac.
Matka Strasznie plakala.. Nawolywala.. Ja plakalam za drzwiami.. Czekalam czy tak karetka przyjedzie.. Uspokoilam sie dopiero jak wzieli mala do Szczecina do szpitala na badania.. U nas nie ma pedriatycznego takiego..
Rano P spotkal tate malej.. Wykryli padaczkę... Straszne to :(
Caly czas mialam w glowie ten placz trj matki i krzyki :(
Za duzo jak dla mnie tego wszystkiego.
Mam nadzieje ze dzisiejsza noc bedzie spokojna i wstane rano spokojna, zawioze Matiego do zlobka i pojde na 8 do pracy.
Mati ttlko do piatku ma zlobek.. Potem cuocie caly lipiec odpoczywaja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lili jka

Misia :( współczuję stresu w przychodni, aż chce mi się płakać jak to czytam! W ogóle zrobiłam się bardzo płaczliwa...

Mam problem z wyborem położnej środowiskowej :/ w dwóch miejscach mi odmówiono. W szpitalu, gdzie chcę rodzić, bo nie dojeżdżają w okolice mojego miejsca zamieszkania. A druga bo ma już zajęte terminy... Trzecia okazała się... No beznadziejna. Oburzyła się, gdy poprosiłam o jej numer, że ona nie będzie pracować po godzinach... Chciałam go mieć w razie poważnego Wu, a nie dla pogaduszek. Dobiła mnie też pytaniem (gdy dowiedziała się, że to moja czwarta ciąża, a drugi poród) "a co stało się z dwoma ciążami?"... Jasna du*a! A co mogło się stać?! Niestety najpierw wpisałem do niej deklaracje, dopiero potem wyszły te kwiatki i jeszcze inne... Dobrze, że mogę bezpłatnie zmienić drugi raz w danym roku.
Z kolejną mam się spotkać na dniach. Przez telefon wydaje się sympatyczna i kompetentna.

W piątek mam wizytę u nowej ginekolog. Mój poprzedni zrezygnował z pracy w medicover i muszę go zmienić. Choć za specjalnie nad tym nie ubolewam, bo miałam do niego mieszane uczucia. Wydawał się roztargniony, na każdej wizycie pytał dlaczego biorę heparyne, itp. Mam nadzieję, że nowa okaże się fajna.

Fasolin wydaje mi się bardziej spokojny niż Groszka w okresie prenatalnym. Niby dobrze to wróży, bo jak pamiętacie to Ania była baaardzo wymagającym niemowlęciem. Ale, gdzieś mam obawy, czy z młodym wszystko jest dobrze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renia74
Madika
Jak urodził mi się drugi syn to starszy miał 2 lata i 5 mcy, też miałam cc i jak mąż mnie przywiózł do domu to jeszcze tego samego dnia pojechał w trasę kilkudniową. Mama jeszcze pracowała wówczas, więc pomagała mi jedynie w wieczornej kąpieli. I poradziłam sobie, więc i ty sobie poradzisz. Kto jak nie my? :)))

Domyslam sie ze jak trzeba to glupie baby sie zepna w sobie i dadza rade chocby skaly sraly:D heheh

Bylismy na usg i wszystkonjest ok:D Wszystko jest na swoim miejscu i o prawidlowych wartosciach:D Olis wazy ok 2200g i srednio jest tydzien wiekszy niz wiek z OM wychodzi:D Ciekawa jestem do jakiej wagi dobije przed porodem. Bo Hanula wazyla 3040g ale 2 tyg wczesniej sie urodzila.

Noi Olis jest nie odwrocony:D Siedzi z glowa w gorze:D Lekarz stwierdzil ze moze budowa mojej macicy uniemozliwia dzieciom przekrecanie sie. Chociaz nie wiadomo czy chlopaczyna jeszcze sie nie przekreci:D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
Matki mają w sobie cudowną moc poradzenia sobie z rzeczami na pozór niewykonalnymi... Renia, ale u Ciebie to już hardcore, naprawdę mąż nie dał się inaczej zorganizować?

Madika
A mąż trochę wolnego weźmie?

Znów dopadł mnie tzw suchy zębodół... Co ja mam za pecha do tych zębów...

Misia
Dzięki za Misiowe kciuki :-))

Renia
Sam zabieg to jedno, a też boję się jak długo będę wracać do formy...to gorsze niż cc.
Samo wstępne gojenie to niby dwa tygodnie, ale dźwigać nie można dwa mce (dobre sobie...) a struktury brzuszne przebudowują się około pól roku.
Po cc bolesny brzuch miałam około mca.

Mezulek mi mowi ze niby 2 tygodnie wezmie wolnego ale jakos w to nie wierze:D Jak to mowia jak bedzie w domu ok 10 to bede wiedziala ze tego dni ma urlop :D heheh

Wiem ze 1 tydzien bedzie na bank bez wliczania porodu i czasu w szpitalu.
Domyslam sie ze moja mama bedzie nas zywic:D na poczatku:D

No ale co kto by nie robil to nie zastapi Hanuli mamusi:D Bardzo sie martwie o nia... bo jest bardzo wrazliwym dzieckiem i jak kazda normalna matak chce dla niej jak najlepiej:D

Peonia zycze Ci zeby cala ta operacja przebiegla bez wiekszych niedogodnosci!!! Obys mogla szybko wrocic do sil i wmiare normalnie funkcjonowac.

Ja po cc po miesiacu odczulam ze wrocilam do normy. Wiec mam nadzieje ze w szybki czasie poczujesz sie normalnie:D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Misiakowata
Madika maraton rankow dzis zaczelam heh
Super ze Hanuli sie zajecia podobaja. Renia Michas zostanie chyba kaskaderem!!
Pracy duzo.. W piatek p bedzie szlifowal sciany.. Przed nami wszystko.. Ale pojdzie jakos jak sciany wygladzone beda pieknie.

Jezuuu mam traume pp tej wizycie w lab.
Pokluli mi synka strasznie. .. Byl ogromny ryk. Trzymali go we teoje na mnie... Zachowanie glownego co pobieral tragedia.. Z dwoch rak chcieli pobrac.. Bo krzepla krew.. Wszedzie pepno tej krwi.. Jak chcial trzeci raz probowac to powiedzialam ze sie nie zgadzam. Pobrala pani inna z paluszkow.. Po prosti nigdy wiecej. Dziecko mi sie zapowietrzylo od placzu.
Uspokoil sie jak wyszlismy.. Nie moglam pozwolic sobie na wziecie wolnego.. Zaprowadzilam do zlobka.. Powiedzialam ciociom wszystko i pojechalam na chwile autobusem do domu a potem pobieglam do pracy.. W autobusie łzy mi same lecialy.. Straszne to bylo Boże..i zostala trauma.. Caly dzien rozbita jestem. Mialam kontakt z opiekunka to Mati ladnie jadl i spokojnie spal uffff... P go odbieral to napisal mi ze wesoly.. Zuch nasz kochany ;)
Kupilam mu Lubisia z czekolada na oslode.. Ma siniaka na raczce.. Na drugiej tylko kropka.. Bawi sie ladnie.
Poswiecam mu maksimum czasu ;)

A niewyspana jestem.. Do drugiej nie spalam.
U sisiadki wczoraj karetka byla po 22.. Jej trzylatka zaczela tracic pezytomnosc i wymiotowac.
Matka Strasznie plakala.. Nawolywala.. Ja plakalam za drzwiami.. Czekalam czy tak karetka przyjedzie.. Uspokoilam sie dopiero jak wzieli mala do Szczecina do szpitala na badania.. U nas nie ma pedriatycznego takiego..
Rano P spotkal tate malej.. Wykryli padaczkę... Straszne to :(
Caly czas mialam w glowie ten placz trj matki i krzyki :(
Za duzo jak dla mnie tego wszystkiego.
Mam nadzieje ze dzisiejsza noc bedzie spokojna i wstane rano spokojna, zawioze Matiego do zlobka i pojde na 8 do pracy.
Mati ttlko do piatku ma zlobek.. Potem cuocie caly lipiec odpoczywaja.

No niestety... Ja jak ide do laboratorium to jak patrze to wiem ktora bedzie potrafila pobierac krew a ktora nie.

Ostatnio Hanuli 3 razy sie wkuwaly chyba (juz nie pamietam) a na bank 2 razy. Ale ona jest twardzielka i nie plakala i wogole lubi pobieranie.

Moze Matiemu za malo dalas picia rano. Bo jednak maluszki trzeba bardzo napoic zeby rozrzedzic krew i tak szybko nie krzepla.
Ja poza tym sama nie chodze do pierwszego lepszego laboratorium bo mam ciagle pobierana krew i nie daje sobie pobierac u jakis oszolomow. Moze dlatego z Hanula nie ma wiekszego problemu... Sama nie wiem...

Ale najwazniejsze ze Mati szybko zapomnial o tym :D

Co do padaczki to jest to choroba podstepna i niestety nie mamy na nia wiekszego wplywu. Mozna nauczyc sie z nia zyc ale nie jest to latwe zycie...


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Lili jka
Misia :( współczuję stresu w przychodni, aż chce mi się płakać jak to czytam! W ogóle zrobiłam się bardzo płaczliwa...

Mam problem z wyborem położnej środowiskowej :/ w dwóch miejscach mi odmówiono. W szpitalu, gdzie chcę rodzić, bo nie dojeżdżają w okolice mojego miejsca zamieszkania. A druga bo ma już zajęte terminy... Trzecia okazała się... No beznadziejna. Oburzyła się, gdy poprosiłam o jej numer, że ona nie będzie pracować po godzinach... Chciałam go mieć w razie poważnego Wu, a nie dla pogaduszek. Dobiła mnie też pytaniem (gdy dowiedziała się, że to moja czwarta ciąża, a drugi poród) "a co stało się z dwoma ciążami?"... Jasna du*a! A co mogło się stać?! Niestety najpierw wpisałem do niej deklaracje, dopiero potem wyszły te kwiatki i jeszcze inne... Dobrze, że mogę bezpłatnie zmienić drugi raz w danym roku.
Z kolejną mam się spotkać na dniach. Przez telefon wydaje się sympatyczna i kompetentna.

W piątek mam wizytę u nowej ginekolog. Mój poprzedni zrezygnował z pracy w medicover i muszę go zmienić. Choć za specjalnie nad tym nie ubolewam, bo miałam do niego mieszane uczucia. Wydawał się roztargniony, na każdej wizycie pytał dlaczego biorę heparyne, itp. Mam nadzieję, że nowa okaże się fajna.

Fasolin wydaje mi się bardziej spokojny niż Groszka w okresie prenatalnym. Niby dobrze to wróży, bo jak pamiętacie to Ania była baaardzo wymagającym niemowlęciem. Ale, gdzieś mam obawy, czy z młodym wszystko jest dobrze...

Lilijka jak Oliś malo sie ruszal to sie martwilam jak zaczal z koleji szalec to tez sie martwilam :D Chyba z powodu braku mozliwosci zajrzenia do brzucha w kazdym komencie sobie wkrecamy jakies rzeczy :D Ale w poprzedniej ciazy robilysmy to samo :D

A powiedz mi co to za roznica na jaka polozna trafisz? Bo mi ona wisi i powiewa:D Przyjdzie pogada uslyszy to co by chciala uslyszec i niech spada na bambus. :D Dla mnie wazniejsze jest any pediatra byl dobry i na kazde moje zawolanie.

A Twoj lekarz prowadzacy nie mial odbierac porodu w szpitalu? Bo tak jakos mi sie wydawalo. Ale jesli masz obawy co do niego to lepiej go zmienic. A jak zycie jeszcze samo prowadzi do takich zmian to moze i lepiej:D Bo nie trzeba sie zastanawiac tylko trzeba dzialac:D

A jak sie czujesz teraz?


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lili jka

Położna będzie oceniać jak goi się krocze po porodzie, ewentualnie wyciągnie szwy, więc chcę mieć poczucie, że zrobi to dobrze. Już nie mówiąc o aspekcie negliżu przed osobą, do której czuję niechęć.

Czuję się dobrze. Miałam ten jeden weekend kryzysu, ale akurat wtedy fasolin intensywnie się ruszał i zmieniał pozycje. Jedynie to ciężko mi siedzieć z Anią na podłodze lub nachylona, bo brzuch już przeszkadza swoją wielkością ;) no i ruszam się wolniej, a w nocy zanim zrobię obrót muszę przerzucić "worek ziemniaków" :D
Ale generalnie jest dobrze.

Co do lekarza to pierwsze słyszę by jakikolwiek ginekolog odbierał poród naturalny (niepowikłany) :D a tak serio, to owszem on pracuje w szpitalu, w którym chcę rodzić, ale nie liczyłam na jego obecność przy porodzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Lili jka
Położna będzie oceniać jak goi się krocze po porodzie, ewentualnie wyciągnie szwy, więc chcę mieć poczucie, że zrobi to dobrze. Już nie mówiąc o aspekcie negliżu przed osobą, do której czuję niechęć.

Czuję się dobrze. Miałam ten jeden weekend kryzysu, ale akurat wtedy fasolin intensywnie się ruszał i zmieniał pozycje. Jedynie to ciężko mi siedzieć z Anią na podłodze lub nachylona, bo brzuch już przeszkadza swoją wielkością ;) no i ruszam się wolniej, a w nocy zanim zrobię obrót muszę przerzucić "worek ziemniaków" :D
Ale generalnie jest dobrze.

Co do lekarza to pierwsze słyszę by jakikolwiek ginekolog odbierał poród naturalny (niepowikłany) :D a tak serio, to owszem on pracuje w szpitalu, w którym chcę rodzić, ale nie liczyłam na jego obecność przy porodzie.

No tak ale myslalam ze w Twoim przypadku to lekarz jakos musi bardziej czuwac czy jak... Rozumiem ze to nie jest wskazanie do cc i mizesz rodzic jak chcesz lubjak Fasolin sobie zamarzy:D

No ja juz odpuscilam zabawy na podlodze bo juz nie daje rady:D szczegolnie wstac z podlogi:D hehe A podczas spania mam to samo:D hehe I marze juz zeby polozyc sie na brzuchu i tak spac:D juz sie doczekac nie moge:D hehe

Co do poloznej to masz racje ze w przypadku sn ten kontakt z nia jest bardzoej intymny i lepiej jak sie nadaje na podobnych falach.
W moim przypadku to oglada tylko brzuch wiec mniej niz ginekolog:D

Ja caly czas mam w glowie polozna na ktora trafila Misia:D To byla kobieta z powolania:D

A sluchajce polozna to przychodzi ta gdzie dziecko jest zapisane do przychodni czy tam gdzie sie jest samemu zapisanym?

Moze to glupie pytanie szczegolnie przy 2 ciazy:D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madika
Pytają po porodzie którą przychodnię wybierasz. Pamiętam że dygotałam po cc pod dwiema kołdrami jak babka przyszła z papierami i mnie przepytywała, i jeszcze musiałam rękę wydobyć z pod tych kołder żeby podpisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madika
Położna dla Ciebie z Twojej przychodni, dla dziecka, ta środowiskowa to z przychodni dziecka. Ja mam tak, że dzieci zapisałam do przychodni blisko bo jest fajna pediatra, sama jestem gdzie indziej, bo fajna rodzinna. Ale już do maluchów niekoniecznie. Więc po porodach przychodziła przy wszystkich maluchach ta sama położna z mojej przychodni, a pediatra na patronaż i pielęgniarka środowiskowa do dziecka z przychodni dzieci, którą zmienialiśmy wg potrzeb.
W szpitalu po porodzie będą Cię pytać gdzie zgłosić dziecko i Ciebie.

Lilijka
W pięknym miejscu mieszkasz, jak doszłam do Bonifratrów tak popatrzyłam wkoło, gdzie mieszkasz :-))
Pewnie Ci już ciężko, jak Madika, macie już spore brzuszki. Ale niebawem będziecie tulić słodkie okruszki, będą Wam prysznice z siuśków robić... Ach, rozmarzyłam się... :-))

Misia
Ależ się musiałaś zdenerwować, dobrze że w końcu się udało... Biedny maluszek. Mój miał pobieraną krew jak miał roczek, ale poszło sprawnie.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Misiakowata

Oooo jeju jak mnie plecy bolą, tragedia normalnie..
Mati biegl przed chwila i zachaczył nozka o stol no i maaaaamaaa az krzyknal.. Musialam ponosic..
Zglodnial i wcina teraz parowki zimne, ktore nie chcial ponad godzine temu hehe
Noc mielismy spokojna.. Moj Zuszek spal ladnie :)
Dzis rano buntowal sie przed wstaniem, musialam zapewnic go. Mze jedziemy prooosto do zlobka ;) wtedy wstal :)

Noooo moja polozna Ròza.. Zlota kobieta i rozumiem Cie Lilijko..
Ale ta chamska co pyta co sie z ciazami stalo.. I to baba.. Wspolczuje Ci.. Bo wiem jak to jest w takiej chwili

Madika to Olis kawal chlopa :))
Poradzicie sobie super :)

Wczoraj Matiemu sie skorka odkleila :)
Jejuu az mi dziwnie go myc teraz... Wolalam P do mycia ptasia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lili jka

Peoniu, mi też się podoba moja okolica ;) mogłaś dać znać, że byłaś, to poszłybyśmy na kawę ;)
A powiedz, jak załatwiałaś wizytę w szpitalu? Bo obawiam się, że mogę mieć ten sam problem...

Misia, ja już na szczęście przerobiłam temat poronień w głowie. Już mnie to tak nie "tyka". Ale sam fakt, że zadała to pytanie... Szok!

A pielęgnacja siusiaka wciąż mnie martwi... Jak to dobrze robić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...