Skocz do zawartości
Forum

czy "przeklinacie"?


Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio wpadła mi w ręce biografia Anny Dymnej. Ktoś z jej znajomych powiedział o niej "nikt nie potrafi tak pięknie kląć jak Ania". Zaintrygowało mnie to zdanie.

A jak jest u Was? Zdarza się Wam kląć? Należycie do osób które nie przebierają w słowach czy też do tych którym nigdy (lub rzadko) wypada z ust "brzydkie słowo"? A może macie swoje ulubione?
Ja przyznam że lubię zwrot "chol..a jasna".
Wg. mnie jest nieszkodliwe i nie takie brzydkie. :-)

Odnośnik do komentarza

Ja też nie znoszę kiedy ktoś co drugi wyraz używa wulgaryzmów. Gdy jeszcze pracowałam i czasem dojeżdżałam autobusem do pracy do sąsiedniego miasta nasłuchałam się jak "rozmawia" młodzież szkolna. W każdym zdaniu kilka wyrazów jak nie na "h", to na "k" itd. Ja po kilku takich "przerywnikach" straciłabym wątek, i jako osoba słuchająca i jako opowiadająca.

Odnośnik do komentarza

Zauważyłam, że mój syn na razie jest odporny na takie słowa.
Mamy starsze ciotki, a nawet dziadków, którym coś się "wymsknie". Ale K nie powtarza. Może dlatego, że rodzice tak nie mówią.
Pamiętam, że jak K miał 3 lata, to Pani z przedszkola powiedziała, że on używa brzydkich słów. Mówiła bardzo zaniepokojona. Zmartwiłam się. Zapytałam: "jakie to słowa?" Już się zastanawiałam, jak go wytłumaczyć (:P)
I usłyszałam, że to "KURDE".

:) :P

Odnośnik do komentarza

ja unikam odkąd Ola i Emi wszytsko powtarzają:) ale wiadomo, nie zawsze się udaje jednak muszę się pilnować, bo "Boże" potrafi już powtórzyć Emilka, jak się rozsypią klocki, to Emi mówi "o Bozie, Bozie...", mówiłam też "Matko Boska", ale Ola powiedziała "Ty jesteś Matka Boska" więc przestałam, poza tym mąż też mi dokucza z powodu nadużywania Imion Bożych:) i Olę nauczył, że tak nie można mówić i teraz sama mi zwraca na to uwagę, więc jestem pilnowana:)

Odnośnik do komentarza

Chyba każdemu się zdarza zakląć, nie zawsze na czas potrafimy się ugryź w język. Ja jestem temperamentna i zdarza mi się, choć podobnie jak Wy staram się by dzieci tego nie słyszały. Moja 3 latka powiedziała ostatnio w zdenerwowaniu słowo "kuwa" :-) (pierwszy raz jej się to zdarzyło) więc muszę się bardziej pilnować, bo Mała ma słuch absolutny. Wczoraj niosłam naręcze talerzyków dziecięcych, potknęłam się i o mało nie spadłam ze schodów, zaklęłam więc po cichu i w tym samym niemal momencie słyszę pytanie córki z drugiego pokoju "co powiedziałaś mamusiu"? :-) Oj, trzeba się pilnować, trzeba.

Margeritko uśmiałam się z Twojej wypowiedzi. Ja też ostatnio usłyszałam jak córka w zabawie mówi "Olaboga!". A kilka dni temu "o mój Boże!" Chyba usłyszała to ode mnie. :-) Też muszę się wystrzegać takich słów.

Odnośnik do komentarza

ola2710
Pewnie,że nie powinno się przeklinać,zwłaszcza przy dzieciach,bo szybko łapią i powtarzają,ale myślę sobie,że i tak każda z nas usłyszy od dziecka przekleństwo - nie żyjemy przecież w zamknięciu i z przedszkola czy podwórka dziecko tak czy siak to przyniesie...

zwłaszcza latem, ja spaceruję przy boiskach i czasem dzieci takie 7-9 lat potrafią takimi wulgaryzmami pojechać, że uszy więdną...to przykre

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...