Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ola505

Jak poradzić sobie w ojcem/dziadkiem alkoholikiem?

Rekomendowane odpowiedzi

Mam poważny problem z ojcem i boje o nim mówić głośno przy synach. Od kiedy nie żyje babcia-moja mama on pije bardzo dużo a ja nie mam nad tym kontroli, nie mieszkamy razem. Nie mogę przyjechać z dziecmi nawet. Co ja mogę zrobić w takiej sytuacji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To faktycznie bardzo ciężka sytuacja. Ojciec potrzebuje zdecydowanie Twojego wsparcia.. Na pewno w tym przypadku by się przydała jakaś terapia. Poczytaj o tym na forach, nie tylko Ty masz z tym problem. Podsyłam artykuł i pamiętaj, że nie jesteś sama.
http://www.starsirodzice.pl/problemy-z-alkoholem/problemy-z-alkoholem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

Widzę, że nie masz łatwo, ale nie jesteś sama. Mnóstwo osób ma takie problemy. U mnie było podobnie z moim teściem, tyle że mieszkaliśmy razem. Staraliśmy się mu pomóc, wspierać, robiliśmy wszystko co nam przychodziło do głowy. Niestety w naszym przypadku nic nie pomagało albo pomagało na krótko. Ojciec pił po kryjomu, jak myśmy nie widzieli.
Nie wiem co Ci powiedzieć. Na każdą osobę pomaga coś innego. Myślę, że przede wszystkim Twój tata musi czuć z Waszej strony wsparcie, czuć, że nie jest sam. Dobrze by było znaleźć mu również jakieś zajęcie, hobby. Jeśli Twoi synowie są już duzi, to również ich możesz zaangażować do pomocy dziadkowi. Może bliskość wnuków go jakoś zmobilizuje...
Trzymam kciuki i życzę Ci powodzenia. I pamiętaj, że nie jesteś sama.


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlpx9irfiwi27s.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeaocg228v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

picie osoby z rodziny to zawsze jest problem całej rodziny i warto poszukać osoby której będzie on słuchał, chciał pogadać i oczywiście pozwolił sobie pomóc bo jak wiadomo z osobą pijącą na siłę niczego się nie uzyska więc trzymam kciuki za cierpliwość i za wytrzymałość


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyne co można zrobić to poważnie porozmawiać z pijącym o terapii. Jeśli widzi u siebie problem, to ma duże szanse na skuteczne leczenie. Niestety jeśli uważa, że wszystko jest w porządku, to absolutnie nic go nie przekona, że jest inaczej. Alkoholik sam musi zrozumieć, że jest chory i chcieć się leczyć i jeśli się zdecyduje na leczenie to wtedy potrzebuje bardzo wsparcia rodziny.
Niestety jeśli powie "macie rację, od jutra nie piję" to oznacza to tylko tyle, że myśli, że może sam sobie poradzić z chorobą i nic z tego nie wyjdzie, bo alkoholizmu nie da się leczyć siłą woli bez terapii :(
Trzymam kciuki!


"Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany" - przysłowie chińskie.

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sjw4ztyz9vlop.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam nie jesteś sama z takim problem mój ojciec odkad jest na emeryturze zaczol pic my z moja mama zlozylismy sprawę w sadzie o przymusowe leczenie lub dozor policyjny (to policjant przyjezdza o stalej poze każdego dnia i alkoholik musi dmuchnąć w alkomat) wiem co przezywasz ja od paru lat się z tym mecze moja mam przez alkohol taty tez zaczela pic ale z siora ja wyciagnelismy i nie pije jak moja mam zaczela nie mogłam w to uwierzyć nigdy nie pila i nie palila a tu szok a wszystko się zaczelo jak wyszłam zamaz i się wyprowdzilam słuchaj ty jako corka może isc na spotakania dzieci alkocholikow tam ci wszystko powiedzą co możesz zrobić i porazmawiaja ztoba oczywiście anonimowo jak masz jakies pytania pisz odpisze na pewno (ze tak powiem jestem oberana w tym )


http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5eug037364.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-60872.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgtv7306d8v4uc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do wsparcia my mojemu ojcu caly czas dajemy tłumaczymy rozamiamy ze będziemy przynim itp. a on w tedy jest zly ze on problemu nie mam jak niebedzie chciał to nie będzie przciez sam siebie oszukuje ostatnio mi obiecal ze pojedzie na leczenie zamknięte już miałam nadzieje a on mnie oklamal ze tam był bo ja pojechałam troszkę później i udałam ze szukam ojca a oni mi powiedzieli ze każdy kto wchodzi musi się wpisac do księgi wpisując się zapytałam o ojca ona sprawdzila w księdze ze go nievbylo . a ojciec uparcie twierdzil ze był


http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5eug037364.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-60872.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgtv7306d8v4uc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DO Iwiczki123 , jestem żoną alkoholika trzeźwiejącego ,który od 2 lat nie pije NIC,ROZUMIEM CO PRZEŻYWACIE ja ,moja rodzina ,męża rodzina i moje dzieci przezywaliśmy to samo,po 1) alkoholik nie dopuszcza do siebie myśli że jest chory a tym bardziej że musi się iść leczyć po 2) wasze rozmowy z nim niewiele pomogą,a tylko go denerwują ,po 3)ALKOHOLIK MUSI UPAŚĆ NA SAMO DNO ,DOPIERO WTEDY ZROZUMIE ŻE MA PROBLEM I JEST CHORY ,po 4) twój ojciec musi sam chcieć się leczyć ,jeżeli pójdzie bo wy tego chcecie jest duże prawdopodobieństwo że nic z tego nie wyjdzie i po wyjściu nadal będzie pił ,jak masz jakieś pytania to pisz ,POZDRAWIAM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wszystko wiem ja jestem uswiadomiona i to bardzo mój ojciec upadl już na samo dno i to jest 100 % pewne . ale mu tak dobrze w domku cieplo jedzonko tez jest koledzy czego jeszcze więcej chcieć my walczymy z nim od wielu lat ale już opadają nawet udar na niego nie zadzialal chciał wnuka mowilismy mu zobacz urodzila się będziesz mogl z nim chodzic na spacerki i tez nic


http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5eug037364.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-60872.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgtv7306d8v4uc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DO IWICZKI ,zależy co to u kogo znaczy upaść na samo dno ,bo u mnie to wyglądało tak ,mąż miał ciągi w piciu ,potrafił przez tydzień pić po pracy do nieprzytomności ,znajdywaliśmy go w trawie,jeżdziliśmy po niego do baru bo dzwonili że śpi przy stoliku ,dwa razy miał padaczkę alkoholową ,miał halucynacje i zwidy ,było już z nim tak źle że , zdawało mu się se ja jestem czarownicą i latam na miotle,chciał żeby go własny ojciec przejechał samochodem ,a zrozumiał to ze jest chory jak chciał taksówkarza i swojego kumpla ugryźć w szyję bo miał halucynacje że jest wampirem,mogłabym tak pisać do jutra ,w domu chciał wszystkie kable poprzecinać z telewizora ,z laptopa dzieciom utną myszkę było tragicznie ,Twój ojciec widocznie jeszcze nie jest w takim stadium aby rozumiał że jest chory ,każdy ma swój upadek na dno inny,widocznie u Twojego ojca jeszcze nie nastąpił.POZDRAWIAM i życzę wytrwałości .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam dla mamnie to on upad na dno dużo bym musial pisać ze lezy krzakach to norma ale sa sprawy które niechce pisać nie musisz mi tlumaczyc boi raz przechodziłam już to wszystko


http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5eug037364.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-60872.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgtv7306d8v4uc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do Iwiczki . Wybacz jeśli CIĘ czymś uraziłam w poprzednim poście ,każdy alkoholik jest inny ,może dla ciebie już upadł na samo dno,u każdego alkoholika dno wygląda inaczej ale widocznie Twój tata tak się nie czuje . jedyna szansa dla Twojego ojca to leczenie zamknięte ,ja nie wierzyłam ze mój mąż przestanie kiedykolwiek pic,nawet jak już był na odwyku nadal nie wierzyłam ,byłam pewna że albo złamie zasady które tam obowiązują i go wyrzucą albo sam zrezygnuje ,na szczęście tak się nie stało ,mąż poszedł do lekarza a na drugi dzień już jechał na odwyk . życzę ci z całego serca ,żeby Twój tata się opamiętał i poszedł się leczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porozmawiaj z nim, powiedz że chcesz, aby dzieci mialy dziadka, ale trzeźwego. Spróboj namowić go na odwyk -tak najlepiej mu pomożesz


Trzech rzeczy trzeba do szczęścia: nie chorować, nie kochać, nie myśleć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wam powiem tak ze chyba dobrze nie przeczytalyscie całego watku tu chciał się poradzić calka inna osoba a wy caly czas nawiązujecie do mnie
ja wiem co ja mam robi i gdzie isc do czego taki człowiek jest zdolny w listopadzie sad może nam pomoze


http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5eug037364.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-60872.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgtv7306d8v4uc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

opiusek rozmowa nie wchodzi w gre zaraz sa nerwy i głupie odpowiedzi jak naprzyklad ja nie musze pic nie zmusicie mnie do niczego itp. uzależniony człowiek nigdy nie przyzna się ze jest uzależniony wiec dlatego ma rodzinne by walczyc o niego


http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5eug037364.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-60872.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgtv7306d8v4uc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Potato

A może po prostu odwyk w jakiejś dobrej Klinice Leczenia Uzależnień np http://leczyc.pl. Wiem i to nawet z własnego doświadczenia, że to dobra klinika i mogą mu pomóc. A wydaje mi się, że nie ma co czekać aby sprawy się pogorszały, trzeba działać szybciej niż później. Takie jest moje zdanie i wiem to sam po sobie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zawsze trudna sytuacja. Ja ze swojej strony radziłabym ograniczyć kontakty. Alkoholika nie zbawisz, dopóki sam się nie otrząśnie niestety...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jakubczak

Myślę, że najrozsądniej byłoby skierować swojego tatę do ośrodka specjalizującego się w leczeniu alkoholizmu. Jest ich mnóstwo! Zapoznaj się również z treścią strony internetowej http://ograniczpicie.pl/ należącej do Centrum Dobrej Terapii w Krakowie, które zajmuje się udzielaniem pomocy osobom uzależnionym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Darveber

1. Alkoholizm to choroba i żaden cudowny środek chemiczny nie istnieje (zaszywanie itp) jasne?

2. W pierwszej kolejności osoby żyjące z alkoholikiem zajmują się swoja terapią i to jak najszybciej! jasne?

3. Po takiej terapii wiecie już co to choroba alkoholowa i jak można pomóc sobie i alkoholikowi jasne?

Jak 3 punkty wykonacie jesteście o całe lata świetlne do przodu w porównaniu czym żyłyście/żyliście jeszcze dotychczas.

Jest to szansa dla Was i Waszych rodzin (DDA) na normalne życie, i to Wy możecie zrobić, bo macie do tego wolną wolę.

Alkoholik sam musi do tego dojść , że cósik jest nie tak. Jeden dojdzie szybciej, jeden wolniej, ale w tym alkoholikowi możecie pomóc, a dowiecie się jak - w punkcie 3

Nie ma żadnych zaklęć, złotych rad itp - iść na terapie, tak całą rodziną - macie wtedy jakąś szansę

Jak już alkoholik się skapnął o co biega i zaczyna nad sobą pracować,  (mitingi, 12 kroków itp) to wspieracie jak możecie

Póki co Wasze gadki i jego zapewnienia są tyle warte co układy ze ścianą w przedpokoju

Tyle, temat znam z doświadczenia

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...