Skocz do zawartości
Forum

Planowanie płci dziecka


Rekomendowane odpowiedzi

Najtrudniejsze w tym wszystkim jest to,ze przed ludzmi jest pelno etatowa gra,ze wszystko jest faaajne i ja jestem kofana..:)).Ale staram sie byc ponad to,jestem mila ale i nie nadskakuje za bardzo.Moje dzieciaki bardzo ich kochaja i ja sie z tego bardzo ciesze.A smutne jest w tym wszystkim to,ze moj jest na bakier troszke z zachowaniem rodzinnym i to ja walcze o ten zwiazek-on sie wielu rzeczy dopiero uczy i tak na zdrowy rozum kazda inna dawno by go zostawila...czasem na prawde potrafi zranic do zywego i ta jego beztroskosc doprowadza nas neraz do ruiny...I oni widzac co sie dzieje,sa slepi i zahcwyceni kazdym jego posunieciem..Ale potrafia skomentowac kazdego,a nie widza co sie dzieje z ich synem...Mnie najbardziej czasem wpienia,jak sie dowiem co o mnie czasem powiedziala do znajomych...Szkoda,ze jako katoliczka zagorzala nie potrafi byc sprawiedliwa i chociaz czasem powiedziec pradwy o nich samych...Ale coz,nauczylam sie z tym zyc.Nie klocimy sie i nie dochodzi do przykrych wymian slow-ja staram sie zawsze okazac dla nich szacunek..To jest bardziej psychologiczna gra...
A moi to wala oficjalnie takie petardy,ze ciagle sie za nich wstydze...Robia mi mase problemow i ciagle mnie rania swoimi slowami i postepowaniem..marne pocieszenie,ze nie graja w zadne podchody..Tyle,ze uwazaja sie za swietoszkow i sa bezkarni w swoich akcjach...
Dlatego ja wole sie docierac tutaj-na odleglosc niz wrocic do etapu poczatkowego..Moj jest pod wielkim wplywem kazdego kto mu sie napatoczy i szepcze mu jakies glupoty do ucha...Ale i tak teraz jest o wiele lepiej niz bylo pare lat temu....Przeraza mnie tylko wizja tego powrotu bo wszystko co zostalo wypracowane i oblane nieraz lazmi moze zostac przepaszczone.......

http://lb1f.lilypie.com/jTsX.png

http://s6.suwaczek.com/200504064865.png
OLA..:)))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-40144.png

http://tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxard19951025_-8_JANUSZ.png

Odnośnik do komentarza

Margolcia nie będę Ci pisać, że wiem jak Ci ciężko i pocieszać. Bo nie wiem tego nawet, w mojej rodzinie też było i nadal są wielkie problemy, ale one nie dotykają bezpośrednio mnie i mojego małżeństwa. Napewno trudno jest żyć jak wszyscy podkładają kłody pod nogi, z żadnej strony ciepłego słowa. Dobrze że masz kochane dzieciaczki. One zawsze dają siłę i nadzieję na lepsze jutro. Ja myślę że uda Ci się spełnić swoje marzenia, bo kto wygra z tak silną kobietą. Tego Ci życzę i wytrwałości kochana.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-46308.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-46307.png

Odnośnik do komentarza

Sa w zyciu smutki,ale sa i radosci...Staram sie przyjac wszystko i nie wyolbrzymiac zlej strony zycia,bo ona jest pewnie tez po to bysmy bardziej doceniali szczescie..:))Inaczej ono by chyba nie istnailo jesli nie byloby porownania.Zreszta,ja jstem troszke typem samotnika wbrew zyciu rodzinnemu jakie posiadam,wiec nie narzekam zbytnio na mieszkanie tutaj wsrod obcych ludzi w innym kraju.A reszta sie musi jakos poukladac.
Ty wciaz masz chce na nastepne dziecko czy na razie pasujesz.?..:))

http://lb1f.lilypie.com/jTsX.png

http://s6.suwaczek.com/200504064865.png
OLA..:)))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-40144.png

http://tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxard19951025_-8_JANUSZ.png

Odnośnik do komentarza

a witam!!
Już po pracy jutro wolne.
Trochę lepiej się czuję, ale nadal osłabienie straszne. Gorączka 37.2 utrzymuje się.
A tak poza tym to nic się nowego nie dzieje-czekam do 17 na @, zobaczymy.
JAGA jak twoje szkraby??
MARGOLCIA- szkoda ,że nie możesz liczyć za bardzo na swoich rodziców,ale powiem ci jedno,że czasem by osiagnąć pełnie szczęścia trzeba odseparowac sie nawet od "bliskich"- wiem coś o tym.
Miałam ciężkie dzieciństwo które odbiło się na moim życiu w związku, postanowiłam odciąć sie od złych wspomnien i osoby ktora za nie odpowiadała i teraz żyje mi sie lepiej, lżej i jestem szczesliwa. GDYBY NIE MÓJ MĄŻ BYŁOBY CIĘŻKO. T o on tak naprawdę nauczył mnie kochać.
Margolcia zastanów się jeszcze czy jak uzbieracie na dom , to może warto wrócic , ale nie np. w to samo województwo?

http://www.suwaczek.pl/cache/ede165d4aa.pnghttp://www.familylobby.com/common/tt5387262fltt.gif
http://www.suwaczek.pl/cache/351878843d.png http://www.familylobby.com/common/tt5387292fltt.gif
:Płacz: serduszko przestało bić w 12 tygodniu ci

Odnośnik do komentarza

patreena
a witam!!
Już po pracy jutro wolne.
Trochę lepiej się czuję, ale nadal osłabienie straszne. Gorączka 37.2 utrzymuje się.
A tak poza tym to nic się nowego nie dzieje-czekam do 17 na @, zobaczymy.
JAGA jak twoje szkraby??
MARGOLCIA- szkoda ,że nie możesz liczyć za bardzo na swoich rodziców,ale powiem ci jedno,że czasem by osiagnąć pełnie szczęścia trzeba odseparowac sie nawet od "bliskich"- wiem coś o tym.
Miałam ciężkie dzieciństwo które odbiło się na moim życiu w związku, postanowiłam odciąć sie od złych wspomnien i osoby ktora za nie odpowiadała i teraz żyje mi sie lepiej, lżej i jestem szczesliwa. GDYBY NIE MÓJ MĄŻ BYŁOBY CIĘŻKO. T o on tak naprawdę nauczył mnie kochać.
Margolcia zastanów się jeszcze czy jak uzbieracie na dom , to może warto wrócic , ale nie np. w to samo województwo?

Wiem cos o tym...Moje pierwsze malzenstwo rozpadlo sie wlasnie przez wplyw moich rodzicow i to dosyc glupi..Bezposredni oraz w mojej psychice...Treaz jestem na to odporna-ale ten zal jednak w sercu zostaje....
Moim marzeniem jest zamieszkac gdzies nad morzem jesli juz myslec o powrocie do kraju.Ja pochodze z Warszawy a Piter spod.On i jego rodzice ciagna w swoje okolice kuszac jego jakimis finansowymi dotacjami,a mnie ta wizja przeraza..Wolalabym mieszkac jak najdalej i za swoje...I wolalabym nawet ich do siebie zgarnac,a nie byc do konca zycia wdzieczna i posluszna...:uff2:...Ale zobaczymy co z tego wyjdzie,bo tak prawde mowic wolalabym tutaj zostac..Moja psiapsiula wczoraj wrocila z paro dniowego pbytu,to zalamala sie.Stwierdzial,ze bezrobocie,bieda ale co najgorsze duzo chamstwa i gburow...Nic nie zalatwila bo wszedzie nadete panie w urzedach.Dekodera nie wymienial ,bo ja splawili,a umowa byla inna.Uwierzcie mi-tutaj jest to nie do pomyslenia...:36_15_29:

http://lb1f.lilypie.com/jTsX.png

http://s6.suwaczek.com/200504064865.png
OLA..:)))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-40144.png

http://tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxard19951025_-8_JANUSZ.png

Odnośnik do komentarza

Margolcia
Gdyby to ode mnie zalezalo to pakowalabym sie juz teraz...:))))))))))[
Ja dopiero teraz weszłam na forum i nadrabiam zaległości.
Margolcia myślę, że przyjdą jeszcze lepsze dni..................być może potrzeba jeszcze troszkę czasu na podjęcie decyzji o powrocie ( lub nie), wiadomo, że po tak długim czasie nie bycia w Polsce musielibyście budować wszystko od początku, ale kiedy uzbieralibyście już na swój własny kąt to w takiej sytuacji naprawdę zaczyna się od lepszej pozycji............ Głowa Do góry życie zweryfikuje wszystko- twoja nagrodą jest wspaniała rodzina :)
Ardhara-- testuj kochana :)

Odnośnik do komentarza

patreena
MARGOLCIA a fakt ,że w Polsce coraz gorzej. Tyle osób traci pracę, że koszmar, a ile zjeżdza z zagranicy. :36_19_2: to naprawde trzeba przeanalizować.

My nawet nie mamy kasy na cokolwiek..Wiazaloby sie to znowu z nowymi kredytami...Ja bym byla z dziexmi w Pl a on tu zarabial i je spalacal..Taki jest jego plan..Tyle,ze ja mam czarne wizje,bo na samym poczatku on byl tu sam rok i..... wszystko przehulal....Wiec jak mam mu zaufac..??? :16_5_42:

http://lb1f.lilypie.com/jTsX.png

http://s6.suwaczek.com/200504064865.png
OLA..:)))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-40144.png

http://tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxard19951025_-8_JANUSZ.png

Odnośnik do komentarza

Witam dziewczyny, Patreena ciesze sie że wreszcie jesteś, coś długo się nie pokazywałaś, Margolcia ciężki ten żywot nasz kobietek. Wszyscy mówią że mąż to głowa rodziny, ale gdyby nie ta szyja wszystko by popłynęło. A szyją oczywiście my jesteśmy. Ja też miałam ciężki weekend z moim m. W sobotę wieczór powiedział kilka słów za dużo i strasznie głupio sie mu w niedzielę zrobiło, cały dzień chodził i przepraszał. I co można zrobić, oczywiście uległam. A wracając Margolcia do sprawy Twojego powrotu to wydaje mi się że b. głupie byłoby takie rozwiązanie - Twój powrót a on zostaje. Po pierwsze chyba żadnemu facetowi nie można do końca ufać. Ja wiem że mój m mnie kocha i ja go też ale nikt nie zna siebie na tyle dobrze żeby stwierdzić że na pewno nie odskoczy gdzieś na boczek. Rozłąka, tęsknota, szukanie bratniej duszy do zwykłej rozmowy robią swoje. Po drugie rodzina powinna być razem. Po trzecie to co wspomniałaś, nie każdy facet potrafi pracować i oszczędzać. A po czwarte i najważniejsze TY jesteś zadowolona z pobytu w Irlandii więc po co to zmieniać. Ty masz być w Polsce, on w Irlandii, wiecznie sama z dziećmi. To życie za szybko ucieka żeby żyć tyle czasu bez siebie.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-46308.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-46307.png

Odnośnik do komentarza

Jaga-masz stu % racje..Moj od kobietek tez nie stroni..Moze nigdy nie zdradzil mnie fizycznie,ale nie tylko zblizenie w lozku jest oznaka zdrady..Moze tylko nie mam jeszcze rogow,bo bylam na tyle czujna by pewnym sytuacja zapobiec...A bylo ich na prawde mnostwo..P jest typem narcyza-uwielbia byc adorowanym przez kobiety....A ze teraz sa takie czasy,za sporo sie z nas nie szanuje niestety,wiec ma w czym wybierac..Mialam nawet dwie serdeczne przyjaciolki ktore za moimi plecami wlazily mu do wyrka i ...on wcale nie byl z tego niezadowolony...Ten bol pozostanie na zawsze...
A nastepna kwiestia jest jego slabosc do alkoholu...Tylko praca go ratuje ,bo jak jej nie ma zaczyna sie picie...A kolesie..??Polecialby za nimi w te pedy..Jka na razie nie znalazlam nic co by mnie przekonalo do jego planu..Dom piekna sprawa-tez o tym marze,ale obawiam sie,ze nie z tym czlowiekiem taki plan...

http://lb1f.lilypie.com/jTsX.png

http://s6.suwaczek.com/200504064865.png
OLA..:)))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-40144.png

http://tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxard19951025_-8_JANUSZ.png

Odnośnik do komentarza

patreena
hej jaga co porabiasz dziś kobietko??
jak twoje smerfy?
ja wczoraj do rozmowy sie nienadawałam,ale dziś już owszem.
tak się zastanawiam, jestem po jajeczkowaniu a mam nadal śluz???
przecież po jaju go nie ma???
moje ciało wariuje:noooo:

Ja mam ten sam problem w tym miesiacu !!!!!!! Nawet pisalam o tym na innym watku....I sama nie wiem co sie stalo,ze tak mi sie rozhustalo w tym miesiacu..A jestem na tydz przed @...Cudacznie.............:aku:

http://lb1f.lilypie.com/jTsX.png

http://s6.suwaczek.com/200504064865.png
OLA..:)))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-40144.png

http://tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxard19951025_-8_JANUSZ.png

Odnośnik do komentarza

Witajcie dziewczyny, my wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej z Mateuszem. Uszy dalej nie zdrowe do czwartu antybiotyk :36_2_24: A myslałam że Mateusz do przedszkola dzisiaj pójdzie to w tym tygodniu na pewno nie a on to wogóle uważa że najlepiej to byłoby go 3 tygodnie po infekcji nie wysyłać do przedszkola bo ma osłabioną odporność i zaraz coś przyniesie. Wiem, że ma rację ale kurcze on juz dwa tygodnie nie chodził, a ja już tracę siły, zwłaszcza że nie wychodzimy za bardzo na zewnątrz. Tylko dom, dom, dom.
Nie wiem co mam robić, czasem lekarze przesadzają, z drugiej strony on chodzi do maluchów więc nic nie traci. Wkońcu to nie jest zerówka. Ale myślałam że trochę już odpocznę psychicznie. Jak on sie wyszaleje w przedszkolu to będzie spokojniej w domu.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-46308.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-46307.png

Odnośnik do komentarza

Jaga-bardzo mi przykro...Z uszami nie ma zartow.Wiem to z wlasnego doswiadczenia.Moj Janusz bardzo czesto mial infekcje uszu w przedszkolu,az doproadzilo to do zwapnienia jakiejs jego czesci i kilkuprocentowego niedosluchu...Jezdzilam z nim do CZD...Dzis ma 13 lat i wciaz nawracajacy problem i w sumie czasem mam wrazenie ,ze wciaz slabiej slyszy jak ma przeziebienie....
Ale jesli nie ma goraczki i kaszlu,to smialo mozesz go otulic-czyli dobra czapka i szalik i wychodzic na dwor nawet na troszke,bo kiszenie sie w domu nie da mu odpornosci..Wdycha ciagle swoje zarazki...A jak masz obawy to ubieraj go i wywietrz porzadnie mieszkanie,niech wyjdzie na balkon.Moj wczoraj po wyjsciu na dwor po tyg chorobie,a nie do konca jest ok,spal jak dzidzia i czuje sie dzis o wiele lepiej...

Caluski i powodzonka w walce z chorobskiem...

http://lb1f.lilypie.com/jTsX.png

http://s6.suwaczek.com/200504064865.png
OLA..:)))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-40144.png

http://tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxard19951025_-8_JANUSZ.png

Odnośnik do komentarza

Witajcie!
Z uszami nie ma żartów ::(: U mojego Mateusza każdy katar przechodził w zapalenie. Często przechodził to bezboleśnie i nic nie wiedzielismy. Dopiero jak poszlismy na zabieg migdałków to wyszło że ma obustronne wysiękowe zapalenie uszu.
Margolcia co u Ciebie? Ze szpitala odezwali się w końcu?

http://www.suwaczek.pl/cache/a66cbbfa84.png

Odnośnik do komentarza

Iwcia
Margolcia ale córeczka dobrze się czuje? :36_3_15:

Tak i gdyby nie miala stwierdzonej dziurki to nigdy bym nie pomyslala,ze ma problem z serduchem..Czasem ma tylko podkowki pod oczami.jak byla mniejsza,to miala tendencje to sinych otoczek wokol ust,ale teraz juz jej to minelo..Nie meczy sie,a lata ciagle...Jest normalnie rozwijajcym sie dzieckiem-nawet troszke wiekszym od rowiesnikow...Mysle,ze gdyby to serducho mialo jakis wielki wplyw na jej zycie to gorzej by rosla...Sama nie wiem..A po 2 matkai mi powiedziala dopiero wczoraj,ze moja babcia i moj wujek tez mieli dziurki w sercu....I nigdy nie mieli z tego powodu zadnych porblemow..Moze to dziediczna lekka anomalia..?:o_no:

http://lb1f.lilypie.com/jTsX.png

http://s6.suwaczek.com/200504064865.png
OLA..:)))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-40144.png

http://tickers.baby-gaga.com/t/foxfoxard19951025_-8_JANUSZ.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...