Skocz do zawartości
Forum

Pokolenie rocznika '77 - łączmy się ;)


Asik

Rekomendowane odpowiedzi

O odchudzających mężach...haha temat mi bliski...mój mąż z 80 kg przystojniaka jak się poznalismy 13 lat temu teraz jest niemal 40 kg cięższy:Szok: Diaty nie chce bo uważa, że skoro ciężko pracuje( często kilkanaście godzin) to mu się należy dużo i porządnie zjeść, a i piwkiem nie pogardzi więc się rzbudowuje. Ale jak ostatnimi czasu okazało się, że ciężko mu kupic coś do ubrania bo xxl juz za mała kupił sobie za kilkaset złoty:Wściekły: sztanki i obciążniki i teraz w każdej wolnej chwili ćwiczy....nie chce mi powiedzieć ile waży ale podobno chudnie, ja tego nie widze, oprócz tego, że mu sie mięśnie kształcą ale on zawsze miał mięśne barki bo wiele lat trenował:Padnięty:

Karinka
http://www.suwaczek.pl/cache/67afb09ad9.png
Rozalka
http://www.suwaczek.pl/cache/55ddad4cd7.png

www.edukatorek.com.pl

Odnośnik do komentarza

Witam po ciężkiej nocy. małemu idą chyba zęby, choć za cholerę nie wiem które. W każdym razie przebudzał się z dziesięć razy. Nie dość, że noc krótka to jeszcze z przerywnikami. A propos odchudzania mężów. Mój ( nota bene waży dokładnie dwa razy tyle co ja - 106kg) nie jest gruby, ma po prostu masę, mięśnie i ... brzuch, który usiłuje zrzucić grając w piłkę (raz, a czasem dwa razy w tygodniu) i ... pijąc od jakiś dwóch tygodni (oczywiście nieregularnie) herbatki na spalanie :D Jak się poznaliśmy to już taki był. jego waga od dawna oscyluje w granicach 102 - 105 kg, przy wzroście 180cm.

http://s7.suwaczek.com/200711191662.png

Odnośnik do komentarza

Trafna teoria.:great: Brzuch mojego jest nabity, jak zresztą i jego właściciel. Alez paskudny dzień, jakiś śpiący, choć fakt faktem, noc była ciężka i się nie wyspałam kompletnie. I jak tu pracować? Gorsza załamka jest jednak taka, że jutro są imieniny brata mojego męża, a pojutrze mojej teściowej. Jak pomyślę o tych spotkaniach przy talerzu, to mi się cofa.

http://s7.suwaczek.com/200711191662.png

Odnośnik do komentarza

Mój jak zaczynał tyć to na początku twierdził, że źle mu ciuchy piore bo maleją:Rozgniewany: A niestety często tak było, że nowo kupiony ciuch po krótkim czasie bywał za mały:Oczko: A najgorsze jest, że on te wszystkie ciuchy dawno za małe trzyma twierdząc , że do nich schudnie...i tak juz od 10 lat jak zaczął tyć:Padnięty:

Karinka
http://www.suwaczek.pl/cache/67afb09ad9.png
Rozalka
http://www.suwaczek.pl/cache/55ddad4cd7.png

www.edukatorek.com.pl

Odnośnik do komentarza

Regina
Trafna teoria.:great: Brzuch mojego jest nabity, jak zresztą i jego właściciel. Alez paskudny dzień, jakiś śpiący, choć fakt faktem, noc była ciężka i się nie wyspałam kompletnie. I jak tu pracować? Gorsza załamka jest jednak taka, że jutro są imieniny brata mojego męża, a pojutrze mojej teściowej. Jak pomyślę o tych spotkaniach przy talerzu, to mi się cofa.

to fakt pogoda straszna...nic się nie chce...

Karinka
http://www.suwaczek.pl/cache/67afb09ad9.png
Rozalka
http://www.suwaczek.pl/cache/55ddad4cd7.png

www.edukatorek.com.pl

Odnośnik do komentarza
Gość Agnieszka31

witam dziewczyny
zapraszam na kawunie, chyba dzis bedzie potrzebna, zwlaszcza mi, Ala dawala popalic w nocy a i pogoda dosc senna
moj malz odkad sie poznalismy mial brzuszek, czasami go wiecej czasami mniej,
za to ja na plusie 1okg przez te 10 lat, wychodzi ze kg na rok mnie przybywa!!!!!!!

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...