Przedszkolaki

Jak mówić maluchom o "inności"?

Klosek

Klosek

Drodzy rodzice!
Po jakie książki sięgacie, chcąc wytłumaczyć maluchowi, że ludzie różnią się od siebie? Jakie książki uczą tolerancji już od najmłodszych lat? Czy natknęliście się na jakieś przejawy rasizmu w literaturze dla dzieci?
Z niecierpliwością czekam na Wasze odpowiedzi! :)

50894 klosek Kobieta, 24 lata, Warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

adasaga3

adasaga3

Klosek, a w jakim wieku jest Twoje dziecko?
My kochamy czytać i przy okazji niektórych bajek czy książek rozmawiamy o "inności", o tym że ludzie mogą mieć różny kolor skóry, że jedni są grubi, drudzy chudzi, jedni bogaci, inni biedni, jedni zdrowi, inni chorzy itp. Zaczęliśmy od "Murzynka Bambo", potem temat sam się pojawił przy okazji baśni o "Brzydkim kaczątku", czy przy książeczce z serii o Kici Koci. Moje dzieci jeszcze małe (2 i 4 lata) więc i rozmowy na ten temat odmienności i tolerancji jeszcze dość krótkie, proste. Kiedyś widziałam gdzieś w internecie zestawienie książek o tolerancji ale to już dla takich starszych dzieci.
A Ty znasz jakieś książki na ten temat?

39504 adasaga3 Kobieta, 39 lat, Racibórz
jaidzieciaki

jaidzieciaki

Klasyczny przejaw nietolerancji dla inności, to wierszyk Murzynek Bambo ;)

51103 jaidzieciaki Kobieta, 29 lat, Nowa Wieś
adasaga3

adasaga3

Dlaczego wiersz o Murzynku Bambo jest przejawem nietolerancji?!
W jego treści nie znajduję nic takiego.

Nie spotykam zbyt często bohaterów książek dla dzieci o innym kolorze skóry. Wg. mnie ten wiersz o sympatycznym chłopcu z Afryki to dobry przykład by pomówić z dzieckiem o tym że jedni ludzie są biali, jedni czarni itd. Córka miała chyba z 2,5 roku gdy przy czytaniu tej książeczki zapytała ni stąd ni zowąd "dlaczego on jest taki czarny"? Wyjaśniłam jej to zrozumiałym dla niej językiem.
Na nasz osiedlowy plac zabaw czasem przychodzi rodzina z ciemnoskórymi dziećmi. Moje dzieci bawią się z nimi, nie robią sensacji z ich wyglądu (a niektóre dzieci tak), nie traktują ich inaczej, bo wiedzą że ludzie mogą wyglądać inaczej niż my, ale tak naprawdę są tacy sami.

39504 adasaga3 Kobieta, 39 lat, Racibórz
marzen@

marzen@

Dlaczego wiersz o Murzynku Bambo jest przejawem rasizmu wytłumaczyła dobrze w tym wywiadzie margaret Ohia. Polecam przeczytać cały, ja zacytuję fragment: "To słodki obrazek nafaszerowany stereotypami: czarnoskóry to ten gorszy, który nie chce się kąpać, jest brudny, niegrzeczny, nie chodzi do szkoły. Wyczuwa się pobłażliwą wyższość białego, który próbuje ucywilizować małego dzikusa wykluczonego z dominującej wspólnoty"
Ja tak właśnie ten wiersz odbieram.

Co do dzieci - dla nich nie istnieje inność dopóki im sie tej inności nie uświadomi. Jeśli małe dziecko zobaczy kogoś o innym kolorze skóry czy osobę niepełnosprawną pierwszy raz to może, ale nie musi być zwyczajnie, naturalnie zaciekawione, tak jak każdą nową sytuacją. Jeśli dzieci robią sensację z osób o ciemniejszej skórze, które widują regularnie, to znaczy, że sensację robią z tego ich rodzice, tylko nie publicznie, a w domowym zaciszu. I dziecko te reakcje przenosi na grunt podwórkowy.

--

Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

26646 marzen Kobieta, 13 lat, gdzieś daleko stąd...
es_ze

es_ze

Też jestem zaciekawiona, jakie teraz bajki się czyta.
Ja przy pierwszym dziecku raczej nie sięgałam do klasyków literatury, bo po prostu większość z tych bajek jest albo okrutna (bajki chociażby braci Grimm) albo pisana przestarzałym językiem ("rada małpa że się śmieli", no proszę, po co to nadal drukować?).
Na bambo się natknęliśmy, ale też wytłumaczyłam dziecku, jak niefajnie autor "pisał o murzynkach", i co można mówić, a jak nie fajnie by było, bo gdyby ktoś usłyszał, to mógłby poczuć się urażony chociażby.

A co do inności, to dziecko najczęściej widzi inność na podwórku i w tv i wtedy na bieżąco patrzy na naszą reakcje i zadaje pytania.

--

J. 08.2002, K. 08.2014, o matko ;)

42705 es-ze Kobieta, 40 lat, już nie Kraków