Przedszkolaki

Czego dzieci "uczą" się w przedszkolu?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

elzza7

elzza7

No niestety decydując się na przedszkole musimy je bardzo skrupulatnie sprawdzić jeżeli nie chcemy żeby nasze dziecko wynosiło z niego złe nawyki. W sumie nigdy nie możemy być do końca pewni jakie będą inne dzieci... ;))

--

Czy wesele w hotels in lublin będzie drogie?

39207 elzza7 Kobieta, 35 lat, Lublin
Ulla

Ulla

trudno jest wybrać przedszkole bo nei wiemy jakie dzieci tam będą chodziły bo dzieci przynoszą nie tylko z domu ale też z podwórka, niestety chyba że wybierze, się sprawdzone przez innych rodziców

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
Bettyy

Bettyy

Myślę że zawsze czy w grupie przedszkolaków czy w starszych klasach znajdzie się taki odważniejszy typ co mówi to co myśli i się nic nie przejmuje
Właśnie w przedszkolu u synka jest taki jeden chłopaczek

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 34 lata, daleko tak daleko ,daleko tak
Ulla

Ulla

oj tak zawsze bywa że w każdej grupie znajdzie się lider i błazen

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
Bettyy

Bettyy

Powrócę do tematu Syn dużo się uczy w przedszkolu pozytywnych rzeczy ale czasem słyszy od kolegów np "Że jak człowiekowi wyleci krew z głowy to umrze" A on taki wrażliwy na temat umierania że później muszę mu tłumaczyć ale i tak pewnie myśli swoje

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 34 lata, daleko tak daleko ,daleko tak
Margeritka

Margeritka

Betyy to rzeczywiście nie fajne...
a dzieci powtarzają powiedzonka swoich pań? u nas właśnie tak jest, że Ola powtarza najwięcej powiedzonek pań, nic to złego:)

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
nauzyka

nauzyka

Dawid-lat 6,5 (w przedszkolu od ponad 3) od kolegów z przedszkola (bo to co na zajęciach pominę) nauczył się:
+zjadać kalafior i żółty ser
+nazw niektórych dinozaurów
+bajek i wierszyków
+rozróżniać emocje
+bronić słabszych (od trzech lat maja dziewczynkę, a od września nawet całą grupę integracyjną - z dziećmi niekontrolującymi w pełni swoje zachowanie) i akceptować odmienność
+wybierać w przedszkolnej bibliotece niekoniecznie bajki, ale też encyklopedie dziecięce-nawet ja się edukuje naturalnie :)
+tego, że każdy ma swoje prywatne sprawy!
-krzyczeć
-odmawiać zakładania getrów/kalesonów/ rajtuz (choć w sumie to po troszę + bo zyskał na kreatywności)
- tego, że słabszy obrywa
- mówienia "głupi" gdy ktoś/coś mu się nie podoba lub jest nie po jego myśli
-nieufności (kolega, który jako 6 latek z pierwszego półrocza poszedł od września br. do szkoły-wyśmiewał i powiem wprost "poniżał" wręcz inne dzieci).

Adaś lat 4,5 ( 2 lata w żłobku, od września ubiegłego roku w przedszkolu), nauczył się:
1. w żłobku:
+samodzielności
+asertywności
+olbrzymiej sympatii do małych dzieci
+dbania o swój interes
-dbania o swój interes' czyt. walki o swoje (na szczęście bezkrwawej.)
-niekontrolowanego entuzjazmu zbytniej ufności oraz braku kontroli (znaczy, że niczego się nie boi-DOSŁOWNIE niczego! )
-bałaganu (sprzątania po sobie nauczył się dopiero 1/2 roku po wyjściu ze żłobka)
-pokazywania języka
2. W przedszkolu:
+wierszyków
+sprzątania
+tego, że czasem trzeba ustąpić
-odzywek i może nie tyle epitetów co "mało przyjemnych słów" typu "srocha", "dupencja"
-pierdzenia i bekania(!!!!) wiem, że to umiał wcześniej ;) ale teraz -odkąd znalazł w przedszkolu takiego samego jak on ancymonka-oj są obaj siebie warci-odnajduje w tym dziką przyjemności i cieszy się jak to robi, i nawet mówiąc "przepraszam za beknięcie/prykanie" zwija się ze śmiechu
-wygłupów w pełnym tego słowa znaczeniu.

I o tyle, o ile starszy do dziś chodzi do przedszkola hmmm... "bez przekonania", to Adaś co sobota płacze, że nie idzie do przedszkola.
I choć bilans wypada może na"0" to według Adasia "przedszkole jest super, bo to moja dodatkowa rodzinka :)"

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-70301.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-70299.png

38903 nauzyka Kobieta, 38 lat, sieradz
Bettyy

Bettyy

powiedzonka też :D
Tylko najgorsze są te tematy o śmierci :/

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 34 lata, daleko tak daleko ,daleko tak
ProblemyWychowawcze027

ProblemyWychowawcze027

Tematy o śmierci wcale nie muszą być najgorsze. Należy dziecku wytłumaczyć, że jest to coś naturalnego, że tak się po prostu dzieje. Tak jak po dniu następuje noc (rytmy), tak po długim lub krótkim życiu następuje śmierć. Np. jeżeli dziecko ma jakieś zwierzątko i z pewnych przyczyn zakończy swoje życie (wiek, choroba, wypadek) należy dziecku wytłumaczyć dlaczego tak się stało i dać mu czas na przeżywanie, oswojenia się z nową sytuacją. Nie należy wtedy kupować nowego zwierzaka myśląc, że dziecko nie zauważy różnicy, bo "jest podobne do poprzedniego". Dziecko musi mieć czas, żeby zrozumieć co się stało. Dopiero po przeżyciu stanu, którym jest żałoba można kupić dziecku nowe zwierzątko.

42274 problemywychowawcze027 Kobieta, 28 lat, Kampinos
Bettyy

Bettyy

Nauzyka -ominęłam twój post nie zauważyłam ;/ Tak zawsze są plusy i minusy A dziecko też powtarza po kolegach zachowanie

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 34 lata, daleko tak daleko ,daleko tak