Skocz do zawartości
Forum

Kasia837

Użytkownik
  • Postów

    67
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kasia837

  1. Cześć dziewczyny. U mas masakra. Dzieciaki brata od niedzieli dopadała jakaś infekcja. Mnie we wtorek wieczorem zaczęło boleć gardło, a wczoraj już masakra. Wieczorem gorączka, katar, ból wszystkiego. Wymęczyłam się w nocy. Moja gwiazda budziła się jak zwykle kilka razy, a o 3:50 stwierdziła, że koniec spania. Godzinę z nią walczyłam, żeby jeszcze usnęła na trochę. Od 6 i tak już buszowała. Ona na razie ma delikatny katarek i jest trochę marudna. Męża też zaczyna rozkładać. Mam nadzieję, że mleczko zadziała i młoda się nie rozchoruje całkiem:-(
  2. My do niedawna kąpaliśmy w wiaderku, ale ostatnio już stwierdziliśmy, że pora do przeprowadzki do wanienki. Myślałam, że w ogóle nie będziemy kupować, ale wannę mamy tak wielką, że bez sensu tyle wody marnować. Na początku trzymałam młodą na plecach, a teraz trzymam ją na brzuszku. Bawi się rybkami, 'pływa' i nie chlapie prawie w ogóle, tylko jak ją przewracam na plecki do umycia głowy.
  3. Bo ja wiem. Mojej tam smok w darciu się nie przeszkadza :-)
  4. Babeczqa85 fajny ten Twój Borys :-) Młoda już nieźle siedzi, ale jeszcze nie tak dobrze jak Borys. Potrzrbuje minimalnego podparcia. Za to dzisiaj się pięknie czołgała do zabawek :-) Goście po chrzcinach właśnie wyjechali. Jest w domu tak cicho, że aż kłuje w uszy;-)
  5. Kaja1982 poczekaj z krabem. Ola też dopiero po pew ym czasie zaczęła się interesować ośmiornicą. My już od baaaardzo dawna w spacerówce, tylko z rozkładanym oparciem . Motylka mam od urodzenia, ale jakoś mało używałyśmy.
  6. Hejka Mnie już dawno kusiła ośmiorniczka Mombella, ale trochę mnie cena odstraszała. Wczoraj weszłam do sklepu i okazało się, że właśnie je zaczeli od kilku dni sprzedawać. Nie mogłam się oprzeć. Młoda jest zachwycona. Maltretowała ją wczoraj pół dnia:-)
  7. Babeczqa85 dla mnie najlepszy jest Nail Tek II. Ola też uwielbia chleb, a ostatnio codziennie zjada na obiad duży słoik:-)
  8. Cześć dziewczyny! Kaja1982 dzięki:-) Melduję, że już po chrzcinach. Resztka rodziny jeszcze siedzi w salonie, a ja się właśnie położyłam przy małej. Jestem piekielnie zmęczona. Szalony dzień. Mała śpi, ale jest niespokojna i budzi się co jakiś czas. Zdecydowanie za dużo wrażeń dzisiaj. W kościele przez większość czasu zachowywała się fajnie-śmiała się, gadała. Dopiero parę minut przed końcem strasznie zaczęła płakać. Impreza krótka (większość gości wyszła z restauracji po 19), bo dzieciaki już były zmęczone, ale było bardzo fajnie. Dorośli zadowoleni, dzieciaki poszalały, dobre jedzonko i super obsługa. Nawet mi właścicielka lokalu przygotowała kącik do karmienia z przewijakiem.
  9. Kati8 chrzest w sobotę. Jak nie będzie innej opcji to kupię takie zwykłe wewnętrzne rolety, ale wolałabym zainwestować w zewnętrzne bo wtedy jest dużo lepsza izolacja- cieplej w zimie, a w lecie się tak nie nagrzewa. Zobaczymy. Na pewno coś muszę wymyślić.
  10. Kati8 jasne, że warto i na pewno bym to zrobiła bez zastanowienia tylko nas ostatnio dom zaskoczył kilkoma dużymi nieprzewidzianymi wydatkami i nie ma jak. A koszt rolet zewnętrznych na 4 takie okna jak mamy u niej w pokoju to ok. 7-8 tysięcy. Młoda dzisiaj pierwszy raz od kilku tygodni spała z nami. Ciągle się wieczorem budziła z pałaczem i była niespokojna. Nie bardzo się dawała odłożyć do swojego łóżeczka. Moja mama przyjechała. Została z młodą w domku a ja czekam u kosmetyczki na manicure:-)
  11. Babeczqa85 u nas Ola już ulewa sporadycznie (chyba, że paluszki pójdą za głęboko). Niestety dalej ma trochę refluksu i czasem jak jest najedzona i się cofnie pokarm to ma czkawkę. I tak już czkawka jest coraz rzadziej, bo na początku męczyło ją non stop.
  12. U nas do sypialni kupiłam zasłonę zaciemniającą i dlatego biorę ją nad ranem, żeby trochę dospała. I tak nie jest całkiem ciemno, bo sypialnia łączy się z drugim pomieszczeniem z oknem dachowym. U młodej w pokoju są 4 okna dachowe i niestety w tym roku się nie dorobię rolet ani żaluzji zewnętrznych. To już spory koszt i musi poczekać.
  13. Do 8 to jakieś szaleństwo! Ja muszę brać młodą po 4 do nas do łóżka i zasłonić zasłony to jest szansa, że jeszcze chwilę pośpi, bo ona na ogół to już gotowa do zabawy. Ach, ale co tu się dziwić jak matka w ciąży wstawała do pracy o 4:30;-)
  14. Moja gwiazda zjadła łyżeczką w południe cały (bez 2 łyżeczek) duży słoik zupy z mięskiem, a potem wypiła z butli 120ml soku jabłkowego z wodą. Chyba mi ktoś dziecko podmienił;-)
  15. Kati8 twoje dziewczyny są cudowne. U nas też dzisiaj super noc- poszła spać ok. 21. Karmienie o 24,1:30 o 3:30 smoczek, o 4:30 karmienie i przed 6 pobudka;-)
  16. Liath tak. Moje dziecko po prostu bardzo sprytnie broni się przed odstawieniem od piersi. Cała mamusia. Ja też się podobno nie dawałam odstawić i byłam butelkooporna. Udaje mi się ostatnio przemycać trochę mm z kaszą i owocami. Muszę wrócić do Hipp Combiotic, bo teraz dawałam Bebilon, ale on ma paskudny zapach. Na szczęście ostatnie dwie noce trochę lepsze. Wstawałam do niej kilka razy, ale już spała spokojniej i nie budziła się co chwilę. Dzisiaj przyjeżdża moja mama. Mam nadzieję, że w końcu trochę odetchnę. Włosy zrobione. Jutro śmigam na manicure i będę gotowa na chrzciny. Jak miło w końcu wyjść na trochę z domu:-)
  17. Jak byłam u fryzjera mąż próbował dać młodej mm z butelki. Bez szans. Pluła i krzyczała :-(
  18. MamaRobercika przeczekać:-) większość dzieci ma taki etap jak się pojawia młodsze.
  19. Tak jak napisałaś Liath każde dziecko jest inne i na każdego malucha rodzice muszą znaleźć 'patent'. Ja też nie chciałam nigdy nosić na rękach i bujać do usypiania. Niestety kolki brutalnie zweryfikowały moje pomysły. Do połowy czwartego miesiąca tylko noszenie w jednej pozycji pomagało. Trochę spała z nami w łóżku. Potem wydawało się, że już jest super bo usypiała w swoim łóżeczku. No i od zeszłego tygodnia znowu regres. Ja nie mam problemu z tym, żeby wyjść i zostawić dziecko z mężem czy kuzynką tylko jest to trudne jeśli nie zje nic poza moim mlekiem i może być głodna. W pierwszych miesiącach jak jeszcze nie gardziła butelką, zostawiałam ją komuś z butlą mleka i nie było żadnego problemu. Jutro idę do fryzjera (i nie ma przeproś bo w weekend mamy chrzciny), więc mąż pod moją nieobecność znowu będzie próbował dać młodej mleko butelką. Magdness spóźnione najlepsze życzenia urodzinowe:-)
  20. Tak, ale na razie różnie zjada. Czasem bez problemu zje 90-120ml obiadku czy kaszki z owocami, a czasem nic albo bardzo niewiele. Liath zgadzam się z tym, że dziecko się fizjologicznie wybudza i powinno być wtedy w tych samych warunkach w jakich zasypiało, bo inaczej się boi. To jedyne z czym się zgadzam z tej książki. Dlatego uważam, że nie należy jej polecać bo nie każdy wyselekcjomuje sobie tylko te informacje. Reszta założeń na której się opiera jest niestety bardzo krzywdząca dla dziecka.
  21. bejbus zastępczy cycek byłby piękny, niestety moja mała nie tknie nawet mojego świeżo odciągniętego pokarmu nie mówiąc o mleku modyfikowanym. Wiem, że to wszystko minie. I nie wiem czy bardziej wkurza mnie moje zmęczenie, czy to, że chciałbym żeby moje dziecko się dobrze wysypiało, a nie wychodzi. Liath czytałam i osobiście uważam, że nie warto. Nie ma tam nic odkrywczego na temat mechanizmów snu u niemowląt, natomiast cała idea tresury dziecka i traktowania go jak terrorysty manipulującego biednymi rodzicami z którym trzeba walczyć jest totalną porażką. Moim zdaniem niewiele się to różni od metod Ferbera i również wyrządza dziecku krzywdę. Ciekawe jak dorosły czułby się poddany takiej tresurze i sztywnemu rozkładowi dnia z przymusowymi pobudkami i nakazem jedzenia o komnkretnych porach z piętnastominutową tolerancją. Lepiej po prostu poczytać chociażby w necie o śnie u dzieci. Ale to tylko moje zdanie. Każdy robi jak chce.
  22. U nas dalej masakra ze spaniem. Było tak pięknie-2 pobódki na mleko, czasem smoczek czy szybkie przytulanie. A teraz koszmar już drugi tydzień. Wczoraj młoda się ciągle budziła. W końcu po 22 usnęła ładnie i po północy znowu się zaczęło. Co chwilę do niej chodziłam. W końcu o 2 musiałam ją po raz kolejny (czwarty od wieczornej kąpieli) przystawić do piersi, bo nie chciała usnąć. Już się poddałam i wzięłam ją do nas. Chwilę pospała i się obudziła-przesikała pieluchę. To znowu przebieranie, usypianie... Półtorej godziny pospała przy mnie i znowu zaczęła się wiercić i kopać. Już nie mam siły do niej. Mam nadzieję, że to minie bo jak nie to ja się wykończę:-(
  23. Oj to moja jak widzi kapsułkę z wit. D, albo małą buteleczkę to od razu zamyka paszczę. Rita92 robiłam kaszkę na wodzie. Ja ją sypałam na oko tak, żeby mi konsystencja pasowała i do tego dawałam przecier owocowy. Dziasiaj do wody dałam mleko modyfikowane wg. przepisu do tego dodałam kaszkę i na końcu trochę owoców. Młoda wpierniczała jak małpa kit. W ogóle nie wyczuła mm. Z resztą wyszło pyszne, przynajmniej dla mnie. Pierwszy raz udało się przemycić mleko modyfikowane. Może to jakaś metoda na moją gwiazdę.
  24. A ze spaniem ostatnio strasznie źle. Dzisiaj się poddałam o 2:30 i wzięłam małą do nas, bo chodziłam do niej przez 2 godziny co 20-30 minut. Wybudza się i nie może usnąć. Jak ją tylko przytulę to usypia,a potem się budzi:-(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...